Bożena Chlabicz - Polak

Dzisiaj PiS przejmie sądy

Jeśli ktoś jeszcze wątpi, że pod rządami „zmiany” Polska jest jedną z ostatnich już na świecie potęg w dziedzinie nauki i nowych technologii, niech sobie poogląda sobotnie obrazki ze świata. Wystarczy rzucić okiem na serwisy prasowe z Manhattanu. Nowojorskie Midtown, zwłaszcza w okolicach Trump Tower (tutejsza siedziba Donalda Trumpa) wyglądało otóż jakby zostało oblężone przez zjednoczone siły KOD-u i Czarnego Protestu razem wzięte. Tysięczne tłumy na ulicach. Wrogie okrzyki. Obraźliwe

Alleluja i do przodu

Tuż przed Wielkanocą z kręgów zbliżonych do ulicy Nowogrodzkiej doszły krzepiące wieści. Ale o tym za chwilę. Bo w Wielkim Tygodniu z Watykanu nadeszła wieść o poprawkach w ustawie o Katechizmie. Uchwalono je błyskawicznie – jako inicjatywę duszpasterską – i wprowadzono do realizacji jeszcze w trakcie aktualnych rekolekcji, bo w kwestiach tak zasadniczych, jak grzech ciężki prawo kanoniczne nie tylko może, ale wręcz ma obowiązek działać wstecz. Katechizm pilnie potrzebował

Szkiełko i oko

Ktoś się dziwi logice „naukowców smoleńskich”? Kogoś oburza, kiedy w dyskusji o in vitro czy tabletce „po” padają twierdzenia sprzeczne z aktualną wiedzą medyczną? A może niektórych bulwersuje specyficzna argumentacja belwederskich „autorytetów prawniczych”? Niepotrzebnie. Teraz tak właśnie będzie. Bo cóż byłoby warte to całe wstawanie z kolan i mordercza walka o podmiotowość, gdybyśmy nie otwierali sobie w ten sposób także drogi do niezależności w sferze intelektualnej? Nie po to suweren

Rosyjska ruletka

„Jak to kłamie, jak kłamie” – by powołać się na słowa klasyka. No, ale „to”, czyli Kreml, nie ma innego wyjścia, jak tylko grać na zwłokę zaprzeczając wszystkiemu, a właściwie to otwarcie ignorując stanowisko prokuratury. Bo kto się – ot tak, bez wykrętów – przyzna się do zamachu na głowę innego państwa i niemal setkę jego najznamienitszych obywateli? Chyba nikt przytomny nie oczekiwał, że jak tylko w śledztwie smoleńskim padną

Będzie las, nie będzie „nas”?

Od dawna nie było nad Wisłą rządu, który stałby tak mocno na straży naszej narodowej tradycji. Ministrowie pracują po nocach, by nadążyć z przywracaniem szacunku dla dawnych obyczajów, takich, na przykład, jak tradycyjne polowanie na bażanty. Ale, niestety, na nieskazitelnym dotąd wizerunku obrońców odwiecznych obyczajów pojawiła się rysa. Niby nieduża, ale pęknięcie może się pogłębić, ponieważ problem dotyczy tradycyjnego pojęcia…męskości. Co bowiem – zgodnie ze staropolskim obyczajem – powinien zrobić

PiS nieprzerwanie zasila Rydzyka naszymi pieniędzmi

Wiara czyni cuda, bez dwóch zdań. Trzeba tylko najpierw dobrze się rozejrzeć, komu warto wierzyć. Wiele wskazuje na to, że nad Wisłą, w kraju, gdzie paternalizm jest elementem narodowej tradycji, najrozsądniej jest w naszych niepewnych czasach zawierzyć swoją przyszłość Ojcu. I to niekoniecznie od razu temu w Niebiesiech. Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują bowiem, że owszem, Panu Bogu należy oddać to, co boskie, ale jeśli chodzi o życie

Polexit, czyli słowo prezesa

W poniedziałek pan prezes ogłosił, że w czwartek był Czarny Czwartek. Niektórzy czarno to widzą, ale ci, co malują przyszłość w ponurych barwach, to czarne charaktery. Łotry, mówiąc ściśle. Bo Polexitu żadnego nie będzie. „Rzepa” zaś kłamie, manipuluje i wprowadza w błąd opinię publiczną. Owszem, minister Waszczykowski półtorej godziny rozmawiał ostatnio z Marine Le Pen, sprzyjającą „zmianie”, skrajnie prawicową kandydatką na prezydenta Francji. A ona sama rzeczywiście udzieliła potem wywiadu,

Polska dla Polaków

I znowu Polska została mistrzem Polski. Naszą drużynę, powracającą z meczu Polska – Unia powitano więc na lotnisku gratulacjami i kwiatami. Sam pan prezes się pofatygował. Wszak pobiliśmy rekord, o którym mówi teraz cały świat. Dwadzieścia siedem do jednego. To się nazywa wynik! Mamy sukces! Bo co w tym pojedynku oznacza „zwycięstwo”? To jest dokładnie to, co właśnie odniosła premier Szydło w Brukseli, jakby się ktoś pytał. Ale nikt nie

Według wzrostu i zarostu

Wniosek, żeby wykluczyć europosła Korwin-Mikkego z PE ma już ponad 50 tysięcy sygnatariuszy. Za co ten ostracyzm? Za niewinność chyba. I za szczerość. Bo co takiego powiedział Korwin- Mikke? Tylko to, co wiadomo od stuleci. Że kobiety są od mężczyzn mniejsze i słabsze, przez co również głupsze, bo w małej główce niewielki rozumek. A stąd już tylko krok do logicznego przecież wniosku, że panie, jako takie, nie powinny aspirować do

Punkt widzenia

“Dziękuję, Nie widzę. A zresztą wszystko jedno, czy widzę, czy nie widzę…”. Ja też dziękuję WP (Wielmożnemu Panu) marszałkowi Kuchcińskiemu, bo jego słynna wypowiedź z głosowania „ustaw kolumnowych” zwalnia mnie z szukania dodatkowych dowodów na istnienie epidemii, która zbiera teraz żniwo wśród ludzi z otoczenia aktualnej władzy. Oni niedowidzą, po prostu, tyle że w naszych czasach to nie wada, tylko dowód na działanie ewolucji. Takie podręcznikowe, osiągnięte metodami naturalnej selekcji,