Bożena Chlabicz - Polak

Szkiełko i oko

Ktoś się dziwi logice „naukowców smoleńskich”? Kogoś oburza, kiedy w dyskusji o in vitro czy tabletce „po” padają twierdzenia sprzeczne z aktualną wiedzą medyczną? A może niektórych bulwersuje specyficzna argumentacja belwederskich „autorytetów prawniczych”? Niepotrzebnie. Teraz tak właśnie będzie. Bo cóż byłoby warte to całe wstawanie z kolan i mordercza walka o podmiotowość, gdybyśmy nie otwierali sobie w ten sposób także drogi do niezależności w sferze intelektualnej? Nie po to suweren

Rosyjska ruletka

„Jak to kłamie, jak kłamie” – by powołać się na słowa klasyka. No, ale „to”, czyli Kreml, nie ma innego wyjścia, jak tylko grać na zwłokę zaprzeczając wszystkiemu, a właściwie to otwarcie ignorując stanowisko prokuratury. Bo kto się – ot tak, bez wykrętów – przyzna się do zamachu na głowę innego państwa i niemal setkę jego najznamienitszych obywateli? Chyba nikt przytomny nie oczekiwał, że jak tylko w śledztwie smoleńskim padną

Będzie las, nie będzie „nas”?

Od dawna nie było nad Wisłą rządu, który stałby tak mocno na straży naszej narodowej tradycji. Ministrowie pracują po nocach, by nadążyć z przywracaniem szacunku dla dawnych obyczajów, takich, na przykład, jak tradycyjne polowanie na bażanty. Ale, niestety, na nieskazitelnym dotąd wizerunku obrońców odwiecznych obyczajów pojawiła się rysa. Niby nieduża, ale pęknięcie może się pogłębić, ponieważ problem dotyczy tradycyjnego pojęcia…męskości. Co bowiem – zgodnie ze staropolskim obyczajem – powinien zrobić

I kto tu rządzi?

Wiara czyni cuda, bez dwóch zdań. Trzeba tylko najpierw dobrze się rozejrzeć, komu warto wierzyć. Wiele wskazuje na to, że nad Wisłą, w kraju, gdzie paternalizm jest elementem narodowej tradycji, najrozsądniej jest w naszych niepewnych czasach zawierzyć swoją przyszłość Ojcu. I to niekoniecznie od razu temu w Niebiesiech. Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują bowiem, że owszem, Panu Bogu należy oddać to, co boskie, ale jeśli chodzi o życie

Polexit, czyli słowo prezesa

W poniedziałek pan prezes ogłosił, że w czwartek był Czarny Czwartek. Niektórzy czarno to widzą, ale ci, co malują przyszłość w ponurych barwach, to czarne charaktery. Łotry, mówiąc ściśle. Bo Polexitu żadnego nie będzie. „Rzepa” zaś kłamie, manipuluje i wprowadza w błąd opinię publiczną. Owszem, minister Waszczykowski półtorej godziny rozmawiał ostatnio z Marine Le Pen, sprzyjającą „zmianie”, skrajnie prawicową kandydatką na prezydenta Francji. A ona sama rzeczywiście udzieliła potem wywiadu,

Polska dla Polaków

I znowu Polska została mistrzem Polski. Naszą drużynę, powracającą z meczu Polska – Unia powitano więc na lotnisku gratulacjami i kwiatami. Sam pan prezes się pofatygował. Wszak pobiliśmy rekord, o którym mówi teraz cały świat. Dwadzieścia siedem do jednego. To się nazywa wynik! Mamy sukces! Bo co w tym pojedynku oznacza „zwycięstwo”? To jest dokładnie to, co właśnie odniosła premier Szydło w Brukseli, jakby się ktoś pytał. Ale nikt nie

Według wzrostu i zarostu

Wniosek, żeby wykluczyć europosła Korwin-Mikkego z PE ma już ponad 50 tysięcy sygnatariuszy. Za co ten ostracyzm? Za niewinność chyba. I za szczerość. Bo co takiego powiedział Korwin- Mikke? Tylko to, co wiadomo od stuleci. Że kobiety są od mężczyzn mniejsze i słabsze, przez co również głupsze, bo w małej główce niewielki rozumek. A stąd już tylko krok do logicznego przecież wniosku, że panie, jako takie, nie powinny aspirować do

Punkt widzenia

“Dziękuję, Nie widzę. A zresztą wszystko jedno, czy widzę, czy nie widzę…”. Ja też dziękuję WP (Wielmożnemu Panu) marszałkowi Kuchcińskiemu, bo jego słynna wypowiedź z głosowania „ustaw kolumnowych” zwalnia mnie z szukania dodatkowych dowodów na istnienie epidemii, która zbiera teraz żniwo wśród ludzi z otoczenia aktualnej władzy. Oni niedowidzą, po prostu, tyle że w naszych czasach to nie wada, tylko dowód na działanie ewolucji. Takie podręcznikowe, osiągnięte metodami naturalnej selekcji,

PO-fobia, czyli awersja lingwistyczna

Nuda, nic się nie dzieje. Gazety żyją plotkami, o których już od dawna mruczą wszystkie okoliczne koty. Ambitniejsze media wróciły zaś do swoich snów na jawie, czyli pisania o tym „co po PiS-ie”. A tu się nie ma nad czym w ogóle zastanawiać. Jakie – z przeproszeniem – po? Przecież to oczywiste, że nie będzie już żadnego PO! Ani w rządzie, ani nigdzie. Rządząca partia nigdy nie dopuści do podobnej

Sprawiedliwość przed prawem, czyli talon na salon

Prawo prawem, a sprawiedliwość i tak musi być po naszej stronie. Pawlak z „Samych swoich”? Nie, wicepremier Morawiecki z PiS-u. Od wczorajszego wywiadu dla Deutsche Welle to, o czym piszą od roku polskie media „niepubliczne”, stało się oczywiste nie tylko dla ostatnich niedowiarków nad Odrą i Wisłą. Dzięki rozmowie wicepremiera z Timem Sebastianem świat, który ośmielał się wątpić, że w Warszawie skończyła się oto epoka imposybilizmu, otrzymał dowód, że nie