Bożena Chlabicz - Polak

Talon na balon

Od Gwiazdki nie minęło nawet pół roku, a tu tymczasem już za chwilę znów się rozwiąże wielki wór z prezentami. Wprawdzie Dziadek Mróz od razu zmroził atmosferę, zapowiadając, że to tylko dla grzecznych, a na niegrzecznych już czeka Dziad z worem z CBA. Niemniej, to już oficjalne. Konwencja partii aktualnie rządzącej przyniosła sensacyjną, długo wyczekiwaną przez suwerena wiadomość. Także i do nas dotarła nareszcie dobrze już ugruntowana za Zachodzie tradycja

Ale klapa z tym pomnikiem

Już za kilka dni dokona się to, co proroczo zapowiedział pan prezes. Wśród (wirtualnych) ruin Pałacu Saskiego – bo Polska ciągle w ruinie – powstał nareszcie pomnik zamachu w Smoleńsku, który już tylko najbardziej zaciekłe „lewactwo” nazywa zwykłą katastrofą. Tym pomnikiem środowiska patriotyczno-wolnościowe ostatecznie zamkną usta wszystkim, którym wciąż jeszcze przychodzi do głowy myśl tyleż obrazoburcza, co głęboko świętokradcza, że „prezydenta tysiąclecia” i całą prawicową elitę Rzeczpospolitej mógł odesłać do

Prokurator Beata Mik dostała „po łapkach” bo pisała co myśli

Wielki Tydzień stanowi doskonałą okazję do refleksji na temat… władzy sądowniczej. A konkretnie niedoskonałości tejże władzy w osobie prokuratora Judei – Poncjusza Piłata. O jego roli w największej „zbrodni sądowej” czasów nowożytnych wspominał w tych dniach między innymi arcybiskup Jędraszewski w takim właśnie, aktualnym kontekście, wspierając od ołtarza reformy sądownicze autorstwa aktualnej władzy. Bo – jego zdaniem – na decyzję o skazaniu Jezusa na mękę krzyża przesądziła „ulica i zagranica”.

Och, te baby

Słów brakuje. Żeby nie wiadomo jak długo i powoli tłumaczyć, feministki w kółko to samo. Wolny wybór, wolny wybór… A przecież wybory już były. Wolne całkiem. I na razie już wystarczy! Idąc do urn i głosując na partię aktualnie rządzącą, Polacy nie tylko ustanowili nowe prawo matematyczne, stanowiące, że „większość” wynosi osiemnaście procent, ale też dali wyłonionej w ten sposób nowej władzy prawo do ustanawiania takiego prawa, jakiego trzeba, aby

Bezpowrotnie odzyskana suwerenność

Nie bez powodu pan prezydent od dwóch lat przewodzi w rankingach społecznego zaufania, zwłaszcza tych autorstwa CBOS-u. Wbrew powtarzającym się atakom opozycji, zawsze totalnej, te badania naprawdę oddają rzeczywiste nastroje społeczeństwa. Nikt bowiem, jak pan prezydent nie objaśnia nam wszystkim, „jak żyć” w państwie, gdzie Prawo rządzi, a Sprawiedliwość ma miejsce, by zacytować klasyka, ciągle jeszcze niewykreślonego z listy lektur (zapewne przez godne pożałowania niedopatrzenie). Już dwa lata temu najważniejszy

Biedna zmiana

Nareszcie wyszło na jaw, skąd wzięła się „dobra zmiana”. Z biedy – mianowicie. Taki minister Gowin to ledwo dawał radę przeżyć z pensji do pierwszego. No, ale na posadzie jednak został, mimo wszystko, ponieważ ktoś musi pracować dla dobra demokratycznego państwa narodowego, co to je zarządził premier Mazowiecki. Ten sam minister rzucił też nieco światła na wynik ostatnich wyborów, tajemniczo oddanych bez walki przez poprzednią ekipę oraz dzisiejszą opieszałość opozycji

Porwani za młodu

Przychodzi baba do lekarza na Brooklynie, a lekarz jej na to: „Co z tą Polską?”. Bo lekarz to Żyd. Amerykański, ale zawsze. To nie dowcip. Zwłaszcza, że lekarz trzymał w dłoni strzykawkę z bardzo grubą igłą, którą za chwilę miał mi zamiar wbić prosto w kręgosłup. Wcale mi więc nie było do śmiechu, że zalecenie Marszałka Karczewskiego w sprawie obrony dobrego imienia Polski za granicą w moim przypadku miało się

Demon intelektualizmu

Oglądajcie „Telewizję Republika”. Od tego może zależeć wasza przyszłość i miejsce w narodowej wspólnocie. Bo demon krąży ponad Polską! Demon… intelektualizmu. Tymczasem media adresowane do totalnej opozycji owszem, straszą na potęgę, ale głównie antypolonizmem i syberyjskimi mrozami. A o demonie cisza. Zmowa milczenia nie obejmuje – na szczęście dla nas wszystkich – źródeł informacji adresowanych do „suwerena”, bo tam nie tylko się o demonie informuje szeroko, ale nawet podejmuje działania

Trudna sprawa ta ustawa

Ale się porobiło z tą ustawą o IPN. Strach coś powiedzieć, normalnie… W sumie dobrze, bo właśnie chodziło o to, żeby było strach powiedzieć, no ale nie, żeby bać się zaczęli ci, co tą ustawą walczą o prawdę i o godność narodu. Jak premier Morawiecki w Monachium. Tymczasem wystarczył jeden prowokator, jedno pytanie z tych, co to się ich w towarzystwie nie powinno zadawać i mamy kolejny odcinek śledzonej z

Kwota, jaką dysponowała PFN w roku 2016 i 2017 powala z nóg

Pan premier Morawiecki wystąpił w telewizji w związku z listą nagród dla ministrów rządu Beaty Szydło. Lista „wyciekła” do opinii publicznej, budząc powszechną konsternację. Te wypłaty zbulwersowały nawet „zwykłych”, popierających aktualną władzę rodaków, pracujących za średnią krajową. Ktoś wyliczył nawet, że na ministerialną nagrodę przeciętny rodak musiałby pracować niemal 20 lat. I słusznie by pracował, bo jest – właśnie – przeciętny. Natomiast zasługi rządu przeciętne nie są! W dwa lata