Ewa Karwan-Jastrzębska

Co się kryje na taśmach filmowych Człowieka z Wysokiego Zamku?

Rok temu zanotowałam: „Za nami 10 kwietnia. Noc przepełniona nienawiścią do ludzi, którzy nie zgadzają się na mitologizację i zafałszowanie tragicznego wydarzenia. Dlaczego noc? Dlaczego rocznica ukazana w świetle reflektorów? Monumentalna i widowiskowa? Dlaczego tyle podziękowań? Lista zasłużonych? Ta noc jest przełomem, bo pokazuje prawdziwą twarz władzy i prawdziwą twarz tych, którzy ją „wyznają”. Całe dziedzictwo dwudziestego wieku, postnowoczesna polityka, prawa człowieka znikają w obliczu goebbelsowskiego przerabiania symboli. Staliśmy się

Po prostu kibol…

Miał od dzieciństwa pałąkowate nogi. Dawało mu to przewagę na szkolnym boisku. Piłka znikała między nimi w niewytłumaczalny sposób, a potem wypuszczał ją jak pocisk, prosto przed siebie w stronę bramki. Nie miał jednak talentu. Powiedział mu to nauczyciel wychowania fizycznego, który po jakimś czasie uległ wypadkowi. Został kaleką. Nie wiadomo było, co się tak naprawdę stało. Po dwóch latach potrącił go na ulicy nieoznakowany samochód.

Życie i śmierć pana P

Rano wychodzi z teczką. Zaciska usta już w windzie, spoglądając na sąsiadkę w niedopiętej kurtce. Znów przytyła. Ma ochotę jakoś to skomentować. Ale powstrzymuje się, bo wie, że agresję powinien zachować na później, jest jego narzędziem pracy. A poza tym ktoś mu za nią płaci, więc trzeba się cenić.

Naznaczona

Nikt jej nie powiedział, że w tym mieście łowcy kobiet są wyjątkowo skuteczni. Z nieźle wykształconym węchem, wybrani spośród najlepszych, chodzili dzień w dzień, zaglądając wszędzie, nawet pod klapy wielkich śmietników, bo i tam kryły się ciężarne. A miała nadzieję, że uda jej się uchronić przed najgorszym. Łowcy zarabiali najwięcej. Byli kawalerami, aby nie ulec pokusie litości. W mieście Marii szpital przepełniony jęczącymi kobietami pękał w szwach. Ofiary gwałtu obok

Twój dzień z życia obcego

Czy jesteś w stanie wyobrazić sobie jeden dzień życia obcego, stać się nim na ten jeden dzień? Wyobraź sobie, że przybyłeś do Polski, aby znaleźć tu ocalenie i nowe życie. Uciekasz przed wojną, przed prześladowaniami rasowymi i religijnymi, przed bezpieką kraju, z którego udało Ci się zbiec. Przekroczyłeś granicę. Jest noc. Jesteś w obcym kraju. Widzisz drogę. Pogoda jest inna niż u ciebie, inaczej pachnie powietrze, drzewa mają bledsze liście,

Nierzeczywistość rzeczywistości

Pisarz we współczesnym świecie. Teraz wiem, że można kogoś takiego spotkać może tylko raz, może tylko się otrzeć i mieć po nim ślad jak wypalony, mocny, na zawsze. Z Radką Franczak rozmawia Ewa Karwan-Jastrzębska Radkę Franczak poznałam w wydawnictwie publikującym nasze książki. Moje dla dzieci, serię „Agata z placu Słonecznego”, Jej dla dorosłych. W Marginesach wydała swoją debiutancką powieść „Serce”. Poznałam i zaczęłyśmy do siebie pisać. Ja nad ranem, Radka

Portret podwójny – gdy fikcja staje się prawdą

Dwie wersje, dwa portrety. Ten prawdziwy i ten pełen fałszu. W czasach, kiedy media kształtują wizję świata, a część widzów wierzy w obrazy, jeśli tylko są wystarczająco przekonujące, robienie filmu o tragicznej katastrofie przynosi katastrofalne społecznie skutki. Oto reżyserska wariacja na temat – dla rodzin zbyt wczesna, w chwilę po wypadku, bo żałoba ma inny czas, nie rozumieją go ci, którzy jej nie doświadczyli – wprowadza widza w mroczny świat

Pałac krzyżem stoi

Radykalizacja przestrzeni symbolicznej Po katastrofie smoleńskiej przestrzeń przed Pałacem Prezydenckim zawłaszczona została przez skrajne emocje. Oto po krótkiej chwili skupienia podniosły się głosy nienawiści nie wobec bezdusznego losu i fatalnego przypadku, lecz wobec konkretnych ludzi, bo cierpienie musi mieć twarz, aby zwrócić się przeciwko niej i udźwignąć ciężar smutku. Ta twarz zmieniała się co miesiąc, w zależności od jej wagi w polityce. Śmierć wielu ludzi została zawłaszczona przez moderatorów nienawiści,

Nie odwieszajcie wieszaków

Nigdy nie przypuszczałam, że będę żyć w świecie, gdzie kobietę traktuje się jak inkubator, a jej prawo do decydowania o własnym życiu staje się pustym frazesem. Oto bowiem życie intymne kobiet wystawiono na widok publiczny i poddano osądowi sprawiedliwych. Macice stały się w Polsce dobrem narodowym. Mężczyźni w spodniach i w sukienkach Jak wyglądało życie kobiet bez bezpiecznej opieki medycznej,  jak lekceważone były przez świat medycyny ciężarne matki dowiadujemy się

Życie w hejcie

Donos w życiu społecznym Donos jako kuszący sposób na zaistnienie w ludzkiej świadomości i pamięci, tak ulotnej – znany już w czasach starożytnych –  obecnie święci triumfy, co nikogo nie dziwi, bo stał się pospolity i brak mu historycznej finezji. Odnalazł się w nowej rzeczywistości, przywdziewając kostium tchórzostwa i obłudy. Tkwi na samym dnie i wygląda na to, że na długo tam pozostanie. Kiedyś donosicielstwo, zawód perfidny, było sztuką, zaś

Zgaście pochodnie

Pochodnie nienawiści będą płonąć, ale trzeba sprawić, by nie były widoczne w nas. Prędzej czy później zgasną, jak pamięć o  tych, którzy je rozniecili. W jednym z fragmentów pamiętnika właściciela delikatesów w Berlinie, który jako Żyd w latach trzydziestych musiał opuścić Niemcy, pojawia się obraz zmiany. Otóż stali bywalcy sklepu, matki z dziećmi, mężczyźni uchylający w powitaniu kapelusza, pokazali swoje prawdziwe twarze. Bez makijażu uprzejmości, bez korekty kultury. Propaganda i