J K

Kaczyński sugeruje prowokację.Jak PiS chce zmieniać ordynację wyborczą

Kilka dni temu media podały taką oto wiadomość o „incydencie” na terenie stadionu Legii po powrocie tej drużyny z przegranego meczu z Lechem w Poznaniu. Oto jego opis zamieszczony na jednym z portali internetowych: – „Lider pseudokibiców warszawskiej Legii na czele 50 podobnych mu postanowił w niecodzienny sposób zmotywować piłkarzy stołecznego klubu. Rzecz miała miejsca po powrocie drużyny z Poznania, gdzie 2 października Legia przegrała z Lechem 0:3. Do autokaru

ORMO - reaktywacja?

W wywiadzie dla portalu „Wirtualna Polska” jakiś Guzikiewicz powiedział: – „Niewykluczone, że to nie policja, a stoczniowcy wyniosą Lecha Wałęsę z Krakowskiego Przedmieścia. Szanuję polskie prawo. Jeżeli pan prezydent nie będzie łamał prawa, to my też nie będziemy”. Na pytanie – „A jeśli złamie prawo?” odrzekł butnie: – „To my będziemy się odpowiednio zachowywać. Jeżeli on będzie łamał prawo, my będziemy bronić naszego honoru i ludzi, którzy są wierni ojczyźnie”.

Wracamy do PRL-u?

Jedno trzeba Kaczyńskiemu przyznać: jest niedoścignionym mistrzem w wyszukiwaniu absolutnych miernot i wsadzania ich do koryta sejmowego lub windowania na najwyższe stanowiska państwowe, co czyni ich jego bezwzględnymi lokajami, do tego zdolnymi do każdej podłości, bo tak okazują mu swoją wdzięczność za „waadzę” i koryto. Ale do tego jeszcze powrócimy – cofnijmy się najpierw o kilkanaście lat. Prezes PiS „wyrabiał” sobie przez ten czas pozycję nietykalnego – wszyscy znamy oskarżające

Parowóz dobrej zmiany

Parowóz dobrej zmiany „Dobra zmiana – parowóz dziejów…  Chwała jej maszynistom!  Cóż, że wrogie wiatry powieją?  Chwała płonącym iskrom!  Pędzi pociąg historii, błyska nowego semafor.  Sprawiedliwym nie trzeba glorii,  Prawym – szumnych metafor.  Potrzebny jest Maszynista,  którym jest tylko On:  geniusz, wódz, wizjonista –  Prezes – słowo jak dzwon!   Gdy leciały watahy lotne,  gorszego sortu w stolicy…  Trwał, jak skały samotne,  zawsze na prawicy.  Chwała tym, co wśród ognia i