Magda Jethon

Lech Wałęsa: Najważniejsza jest prawda i uczciwość

Trzeba proponować rozsądną rozmowę o Polsce – to, co właśnie zaczynam robić. Niektórzy będą rzucać pomidorami, jajami, ale ja będę rozmawiał. – z Lechem Wałęsą rozmawia Magda Jethon Magda Jethon: Panie Prezydencie, podobno Ojciec Święty wywróżył Panu, że Pan będzie jeszcze potrzebny? Lech Wałęsa: Tak, powiedział to umierający Jan Paweł II. Teraz Pan wyrusza na spotkania KOD-owe? Nie KOD-owe, tylko moje. Nie należę do żadnej grupy, jestem niezależny, niezaszufladkowany. Natomiast

Najgroźniejszy jest Kaczyński

W PiS jest jak w PZPR takie same wzorce, jeden kandydat na prezesa, oklaski, owacje… Mówi Wojciech Pszoniak w rozmowie z Magdą Jethon Magda Jethon: Na co pan liczył po wizycie Obamy w Polsce? Wojciech Pszoniak: Nie jestem naiwny i osobiście nie liczyłem na nic. Nie wierzę, że jakaś interwencja zewnętrzna mogłaby w Polsce coś zmienić. Od czasu Komisji Weneckiej wyraźnie widać, że dla polskich władz opinia europejska czy też

Drogi Krzysiu...

Drogi Krzysiu, poznaliśmy się dwadzieścia dwa lata temu, osiem lat pracowaliśmy razem w Programie 3 Polskiego Radia. Zawsze szanowałam Ciebie i Twoje poglądy. Kiedy byłam dyrektorką Trójki, zapraszałam Cię na wszystkie nasze ważne wydarzenia. Miło nam było, kiedy do nas przychodziłeś. Na 50 urodziny robiłeś na żywo, dla „Wiadomości”, relacje z obchodów. Uważałam Cię zawsze za rzetelnego dziennikarza, a przede wszystkim za przyzwoitego i uczciwego człowieka. I choć ostatnio firmujesz

FelJethon - Nie będę się mieszać

Ostatnio postanowiłam sprawdzić zalety przemieszczania się po Warszawie komunikacją miejską i wsiadłam do metra. Weszłam do wagonu, usiadłam blisko drzwi. Pozostałe miejsca siedzące były zajęte. Na stacji Pole Mokotowskie do mojego wagonu weszła przedstawicielka społeczności romskiej – niepoprawnie politycznie nazywana Cyganką i pozwolą Państwo, że tak będę ją nazywać poniżej – z malutkim dzieckiem na ręku. Podeszła do młodej dziewczyny, która siedziała vis a vis mnie i cichym błagalnym głosem

Przypomina mi się komunizm

Jarosław Kaczyński na pewno używa ludzi, ale też równocześnie jest używany, bo wysoko wynosi lojalne miernoty, które go otaczają. Mówi prof. Jadwiga Staniszkis w rozmowie z Magdą Jethon. Magda Jethon – Czy ludzie w Polsce boją się obecnej władzy? Prof. Jadwiga Staniszkis – Z jednej strony w środowiskach inteligenckich w moim pokoleniu dostrzegam ludzi, którzy są ostrożni, nie działają, ale sygnalizują, że im się ona nie podoba. A z drugiej

Minister Ziobro oburzony naciskami w mediach

Z podziwem patrzę na niektórych polityków rządzących. Zazdroszczę im… wiary, albo zdolności komedianckich. Właśnie czytam komunikat PAPu: „Prokuratura Regionalna w Krakowie poprowadzi dwa śledztwa, dotyczące m.in. podejrzenia bezprawnych nacisków na media i ich inwigilacji za rządów poprzedniej koalicji PO-PSL – poinformował minister sprawiedliwości-prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Naciski na media za rządów poprzedniej koalicji PO-PSL były. Przypomnę tylko jeden: w latach 2009-2010 za rządów koalicji PO-PSL w Polskim Radiu rządziła inna

Nie zgadzam się, żeby robić ze mnie durnia

Magda Jethon: Czy Pan się czegoś boi? Janusz Gajos: Wielu rzeczy się boję. Jak każdy. – A czego najbardziej? – Chce Pani mnie zapytać, czy boję się tego, co dzieje się w naszej polityce? Tak boję się. Jonasz Kofta w latach 70-tych ubiegłego wieku napisał piękny wiersz o Polsce. Porównał tam nasz kraj i wszystko, co nazywamy Polską do najukochańszej kobiety: „Tyle lat jesteśmy razem miła, wybacz, ale wszystko tak