Magdalena Środa

To nie szkło, to beton

Po przegranej Hillary Clinton powiedziała: „Jeszcze nie przebiłyśmy szklanego sufitu”. Nie przebiłyśmy i być może jeszcze długo nie przebijemy, bo to nie szkło, ale beton. Stany Zjednoczone były gotowe na zaakceptowanie szalonego ignoranta Trumpa, wcześniej były gotowe na uznanie czarnego prezydenta, ale nie były gotowe na zaakceptowanie kobiety, nawet wtedy, gdy była profesjonalnie przygotowana do swojej roli i walczyła jak lew (nawet nie jak lwica). Zwyciężyła odwieczna patriarchalna tradycja: polityka

Nowy Reichstag?!

Na teren polskiej ambasady w Berlinie jakaś zakapturzona postać wrzuciła kanister z tajemniczą, łatwopalną substancją oraz nadpaloną szmatę. Zdarzenia miało miejsce o 3 godz. nad ranem, z soboty na niedzielę. Nikomu w Ambasadzie Polskiej w Berlinie nic się nie stało. Za to Polsce – tak. W Polsce TVP info oszalało. Tak jakby to im wrzucono nadpaloną szmatę. Przez wiele godzin TVP Info nadawało program o sile podniecenia i rażenia równiej

Prezydenta żal…

„Każde społeczeństwo, które uciska połowę swoich członków skazane jest na porażkę. Nie rozwinie swojego potencjału” – powiedział prezydent Barack Obama 16 czerwca 2016 na spotkaniu z amerykańskimi kobietami. I mówił o konieczności tworzenia „społeczeństwa przyszłości, gdzie pracujące rodziny nie muszą wybierać między opieką nad dzieckiem a zarabianiem pieniędzy. Społeczeństwa, w którym kobiety i dziewczęta, niezależnie od tego, gdzie żyją, nie muszą obawiać się przemocy, w którym nienawiść do kobiet i

Pięć strategii radzenia sobie ze śmiercią

Częścią naszego doświadczenia jest upokarzająca, bolesna świadomość absurdalnie krótkiego życia i nieskończonej, a w każdym razie znacząco większej, trwałości świata. Wyobrażenie sobie, że świat będzie trwał bez nas, że nie będziemy mieli już do niego wstępu, choć wszystko będzie toczyć się dalej – przeraża. Jak sobie z tym radzić? Jest wiele strategii, choć żadna nie pomaga. Strategia wiary Śmierć nie jest niczym więcej ani niczym mniej niż przejściem z jednego

mamy dość

Dwanaście miesięcy temu obudziliśmy się w innej Polsce. Rok rządów PiS niepokoi, przeraża, rozśmiesza. Niepokoi, bo nie wiemy, co będzie dalej, przeraża, bo odwracanie skutków niektórych reform może być długotrwałe albo nieskuteczne, rozśmiesza, bo większość PiS-owskich aktorów politycznych wywołuje uśmiech na ustach; są nieporadni, niewykształceni, ograniczeni, zabobonni i totalnie zależni od prezesa, jak dzieci od matki. Ale w sumie nie jest śmiesznie. To rok zamknięcia i cofnięcia. Polska zamyka się

Jezus królem Polski

Konferencja Episkopatu Polski rozesłała w ostatnią niedzielę list zapowiadający intronizację Jezusa na króla Wszechświata, a więc i Polski. Biskupi zamierzają dokonać aktu intronizacji 19 listopada tego roku. Nareszcie jakieś poważne i konkretne wydarzenie! Przeciętny obserwator życia politycznego miota się między domem Kaczyńskiego, który z jakiś powodów chce doprowadzać do chrztu dzieci z tak poważnymi wadami, że ich jedynym przywilejem ma być nadanie imienia i rychła śmierć a ekshumacją zwłok ofiar

Trump - nadchodzi era chamów

Niewątpliwy sukces Donalda Trumpa w drugiej debacie prezydenckiej nie przesądza o wygranych wyborach, ale nawet jak Trump przegra – i oby przegrał – na salonach politycznych coś radykalnie się zmieni. Wersal się skończył. Wiedział o tym nie tylko Lepper. Nie trzeba ani znać osobiście Donalda Trumpa, ani też czytać jego rozmów odkopanych przez dziennikarzy śledczych „Washington Post”, by wiedzieć, że Trump jest chamem, a co gorsza zapowiada erę chamów i

Prymitywna propaganda

Czasy sprzyjają analizie propagandy. Wystarczy włączyć I program partyjnej TVP i spektakl rusza. Niestety jest on jeszcze bardzo prymitywny: gorliwość aktorów tego spektaklu jest wprost proporcjonalna do ich braku umiejętności, „wciskanie kitu” zbyt nachalne, kłamstwa zbyt oczywiste, ale dzieło postępuje. Kurski pracuje. Tylko nad jakim modelem?

Potwory w Poznaniu

Ledwo przebrzmiała radosna manifestacja równości w Poznaniu, a już odezwały się potwory. Najpierw wylazły na stadiony. Dla przypomnienia: „stadion” w Polsce to miejsce, gdzie się obraża i gdzie każdy chuligan może się czuć jak u siebie. Ze sportem stadion nie ma nic wspólnego, z piłką też niewiele, chyba że piłka nożna w Polsce polega na paleniu rac i atakowaniu „wrogów” w ich sektorach. Stadion to natomiast kuźnia kadr i mas

Jelenie, seks i polityka

Jelenie właśnie wychodzą na rykowisko i pchane seksualnym popędem nie zważają na myśliwych, którzy pchani nie mniej silnym popędem zabijania, mają swoją orgiastyczną ucztę śmierci. Jest w tym jakaś ohyda i perwersja, że tysiące facetów (praktycznie nie ma tam kobiet, prócz tych, które za wszelką cenę muszą naśladować mężczyzn) znajduje przyjemność w zabijaniu swoich braci mniejszych i to akurat w momencie, gdy są oni zupełnie bezbronni, tak jak bezbronni byliby

Sześciolatków żal, Polski żal

Iluż sześciolatków mogłoby pójść dziś do szkoły! Iluż trzylatków mogłoby chodzić do przedszkola, gdyby nie głupia i szkodliwa polityka „prorodzinna”, prowadzona przez kolejne władze, a przede wszystkim przez PiS pod terrorem rodziny Elbanowskich! Ileż zdolnych, opuszczonych, zaniedbanych dzieci mogłoby zacząć naukę pod okiem nauczycieli i pedagogów, którzy nie tylko szybciej wychwycą ich deficyty rozwojowe, ale również zorganizują czas na zabawę, naukę, rozwój kompetencji indywidualnych i społecznych. Dla niektórych małych dzieci

Narodowa, mundurowa, matematyczna

Władze Liceum z Zespołu Szkół nr 1 w Milanówku powołały klasę narodowo-matematyczną. Napisał o tym Newsweek i zrobiła się burza – co optymistycznie świadczy o opinii publicznej. Krystyna Starczewska, zasłużona pedagożka i filozofka, założycielka pierwszej społecznej szkoły („Bednarska”) w Warszawie zwróciła uwagę na komunistyczną genezę takiego pomysłu oraz ewidentną szkodliwość edukacyjną. Rzeczywiście, sama pamiętam, że w szkole czasów Gierka obowiązkowy był przedmiot „przysposobienie obronne”. Chodziliśmy na azymut, strzelaliśmy na strzelnicy,