Małgorzata Latecka

Syndrom wyspiarza

Patrząc na to, co wydarzyło się w świecie w 2016 roku – w Ameryce, Rosji, w Chinach, na Bliskim Wschodzie, w Europie, a także na biegunach (topnienie lodowców) trudno oprzeć się wrażeniu, że w Polsce politycy i media cierpią na syndrom wyspiarza. Nie widzą, nie pokazują nas sobie samym w szerszym – globalnym kontekście – choć takie możliwości mają – bo informacje płyną przez satelity non-stop. Brak nam jednak szerszej

Potrzeba organizacji pokojowego oporu

Mam nie tyle wrażenie, ile już pewność, że „dobra zmiana” przechodzi samą siebie. Chce, wykorzystując pełnię możliwości decyzyjnych w państwie, zamienić wszystko na „bardzo dobrą zmianę” – czyli takie rozregulowanie dotychczas funkcjonujących mechanizmów jak : prawo, porządek kompetencyjny, programy edukacyjne, struktura budżetu, moralność, autorytet, przyzwoitość, domniemanie niewinności do czasu wydania wyroku przez niezawisły sąd – by nic nie pozostało tym, którzy do choćby jednej z tych wartości się przywiązali. Co

Grzech zaniechania

Historia jest podobno najlepszą nauczycielką życia. Chyba jednak nie każdy nawet spośród tych, którzy aspirują do sprawowania władzy w Polsce jednakowo odrobił tę lekcję i teraz mamy to, co mamy. Obóz obecnie rządzący ma własną koncepcję historii powojennej, solidarnościowej i po-solidarnościowej i chce nas wszystkich swoją wizją nafaszerować tak, by była „jedność” w myśleniu. A strona dziś nieaktywna decyzyjnie jakby zupełnie porzuciła wyraźne artykułowanie tego, co ją wiodło przez lata

To, co robi PiS - to jest boks, a nie szachy!

Myślę, że po szoku wyborczym i przejęciu władzy przez PiS czas już na działanie naprawdę opozycyjne. Już chyba nie ma wątpliwości co do tego, że na naszych oczach trwa demontaż nie tylko misternie przez ćwierć wieku budowanych struktur i instytucji kontrolnych państwa, ale także wyrzucanie na śmietnik wartości, które stanowią podstawę wspólnotowości demokratycznej: szacunek do drugiego człowieka, do prawa stanowionego przez tych, którzy się na tym znają itd… Nie ukrywam,