Waldemar Mystkowski

Ofelia Szydło okrakiem na unijnej barykadzie

Beata Szydło chciała usiąść okrakiem na unijnej barykadzie: podpiszę, a może nie podpiszę Deklaracji Rzymskiej. Ledwie pisowska Ofelia w czwartek pohamletyzowała, zaraz dziennikarze dotarli do wynegocjowanej deklaracji, w której wykoncypowane przez premier Szydło 4 warunki do spełnienia przez wraże władze unijne są od poniedziałku spisane w dokumencie, więc ogłosiła, że „deklaracja zostanie zatem przyjęta”. „Zatem” nie będzie poruty, jak  na poprzednim szczycie w Brukseli, po którym wciskano kit, że porażka 1:27

Kaczyński poległ w Londynie

W dalszym ciągu nie wiemy, jako kto poleciał do Londynu Jarosław Kaczyński na spotkanie z premier Theresą May. Jako „pan” poseł Kaczyński, szef PiS, a może… uzurpator? Na briefingu przed spotkaniem na 10 Downing Street prezes PiS powiedział: „Po prostu to sytuacja, która prowadzi do tego, że czasem także szefowie partii rządzących z innymi szefami rozmawiają.” Czyli szef. Ale w kraju jest szef premier – nazywa się Beata Szydło, jest też

Kaczyński w Wlk. Brytanii, czyli PiSexit przed nami

Jarosław Kaczyński bez powiadomienia polskiej opinii publicznej wsiadł w samolot i poleciał do Londynu. Samo w sobie jest to ewenementem, bo ani prezes nie rusza się z Polski, ani specjalnie nie interesują go zewnętrzne sprawy ojczyzny. Dlaczego ukrywano owo zdarzenie, wszak nie ma powodu do tajnej dyplomacji? Powód może być w takim wypadku prosty, gdyż nie wiedziano, jakie efekty ów wyjazd przyniesie. My z kolei jesteśmy skazani na snucie domysłów.

Saryusz-Wolski jako Judasz chce jednak zatrzymać 30 srebrników

Jacek Saryusz-Wolski był szarą polityczną eminencją, która dobrze wpisała się w przyszłe podręczniki historii, acz nie jako postać centralna. I tak powinien skończyć, następne pokolenia wskazywałyby go jako dumę rodu, którą znajduje się w przypisach do ważnych dat, zdarzeń, postaci. Czy to złe? Wybitniejsi od Saryusz-Wolskiego „gorzej” kończyli. Ale Saryusz-Wolski gorzej skończy niż na to zasługuje. Swoje zasługi grzebie pod swoją małością, co daje asumpt do podejrzenia, iż był przeceniany

Szydło nagrodzona po katolicku i orzeł z grzybem w koronie

Beata Szydło nie dostaje jeszcze takich prestiżowych nagród jak prezes Jarosław Kaczyński – Człowiek Wolności, Człowiek Roku. Premier musi jednak wystarczająco długo wytrzymać na stanowisku – czego jej niespecjalnie życzę – bo przecież co roku Kaczyński nie będzie wyróżniany Człowiekiem, na nią wówczas może spłynąć ten splendor. Na razie musi się pocieszać takimi drugorzędnymi nagródkami, jak „Prawda-Krzyż-Wyzwolenie”. Choć zestaw tych trzech rzeczowników wyklucza się i równie dobrze mógłby przyjąć bliższą

Czy Schetyna strzeli bramkę PiS-owi?

Platforma Obywatelska podeszła do wotum nieufności do rządu Beaty Szydło po bożemu, a nawet misyjnie. I proszę nie dopatrywać się w tym jakichś insynuacji z podtekstem nieprzyzwoitości, mam na myśli standard oczywistości. Konstruktywnym kandydatem do zastąpienie marionetki Kaczyńskiego nie jest marionetka Schetyny, ale sam Grzegorz Schetyna. Szef Platformy nie chowa się za plecami innych, aby wyskakiwać co rusz jak diabełek ze swoją genialnością. Schetyna bierze na własną klatę odpowiedzialność –

Trybunał Prostytucyjny wydał wyrok o zgromadzeniach

Jeden z bardziej interesujących byłych ministrów Bartłomiej Sienkiewicz mówił, że „państwo polskie istnieje tylko teoretycznie”, mając na uwadze źle współdziałanie instytucji. Ta słabość polska nigdy nie została zwalczona, była obecna we wszystkich Rzeczpospolitych. Przede wszystkim mamy do czynienia z kiepskim wykształceniem urzędników, ich niesolidnością i nieprzejrzystością podejmowanych decyzji. Dzisiaj nawet tak krytycznie nie można powiedzieć, bo jest jeszcze gorzej, a może już państwo polskie istnieje w alternatywie albo jest tak

Kaczyńskiego "nie" znaczy "tak"

Jarosław Kaczyński po publikacji „Rzeczpospolitej” o tym, że Marine Le Pen, liderka francuskiego Frontu Narodowego, zaprasza go w razie zwycięstwa w wyborach prezydenckich do demontażu Unii Europejskiej, zastosował sprawdzoną metodę – zaprzeczył. Podobnie było, gdy Antoni Macierewicz w trakcie kampanii wyborczej do parlamentu przedstawił się jako przyszły minister obrony narodowej. Następnego dnia Beata Szydło jako premier in spe przywlokła na konferencję prasową Jarosława Gowina, który miał być obsadzony zamiast Macierewicza.

Po PiS stajnie Augiasza do posprzątania

Przed szczytem unijnym Jacka Saryusza-Wolskiego nikt z Platformy Obywatelskiej nie mógł telefonicznie złapać, aby potwierdził, że dał się wrobić PiS-owi. Dzisiaj Saryusz-Wolski udziela się na Twitterze i to z nadprodukcją 140-znakowych myśli. Niestety nie są one głębokie, choć widać, iż autor chciałby zawrzeć w nich głębię tajemnicy, którą w posiadaniu mają wielcy ludzie. Saryusz-Wolski nie jest wielki, a w znanym kontekście – śmieszny, żałosny. Jednym sztychem popełnił na sobie samobójstwo

Szef MSZ z obniżonym poziomem zaufania

Witold Waszczykowski znalazł sposób, aby nie doszło do takich kompromitujących porażek rządu PiS z instytucjami unijnymi, jak podczas szczytu w Brukseli, na którym przedłużono Donaldowi Tuskowi mandat przewodniczącego Rady Europejskiej. Należy Unię Europejską bojkotować: „Musimy drastycznie obniżyć poziom zaufania wobec UE. Zacząć prowadzić także politykę negatywną”. Przecież PiS ma to „obcykane”. Prowadzili politykę negatywną z Trybunałem Konstytucyjnym i obniżyli poziom zaufania niepublikowaniem wyroków. Rezultat otrzymali: de facto nie ma niezależnego

Macierewicz i Szydło - ludzie katastrofy

Obydwa wypadki – Antoniego Macierewicza pod Toruniem i Beaty Szydło w Oświęcimiu – łączy pisowskie signum: łamanie procedur i powypadkowe szukanie winnych wśród innych. Znacie to? Tak! Do najbardziej spektakularnej katastrofy doszło pod Smoleńskiem, tam zostało zabitych (jak chce PiS „poległych”) 96 osób. W Toruniu i Oświęcimiu doszło do katastrof drogowych, a te są „bezpieczniejsze” od lotniczych. Gdyby jednak Macierewicz bądź Szydło stracili życie („polegli”), mielibyśmy kolejne osoby w panteonie