Waldemar Mystkowski

Szydło przyznała nagrody, Szydło oddała

Były premier Jan Olszewski w przeddzień świąt Wielkiej Nocy i Prima Aprilis zaapelował do Jarosława Kaczyńskiego, aby przeprosił za nagrody, które przyznała sobie, ministrom i wiceministrom Beata Szydło. Szydło więc musiałaby schować pazurki, których pokazania zażądał prezes (och, te metafory prosto z kuwety). Zdaję sobie sprawę, że mamy Prima Aprilis. I tak podchodzę do krążącego w internecie newsa: – „Premier Szydło i ministrowie zdecydowali się oddać nagrody i przeznaczyć na

Ustawka z wetem prezydenta

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że weto Andrzeja Dudy dotyczące tzw. ustawy degradacyjnej było zwykłą ustawką. Grę w te klocki Jarosław Kaczyński ma przećwiczone, „kunszt” można porównać do gry w warcaby: kto więcej zbije, ten wygrywa. Nie jest to więc gra w szachy, w której trzeba naprzód przewidywać ruchy przeciwnika, ale zegar i tak tyka, do końca PiS zostało 520 dni. Weto prezydenta sprawdziło się przy

Festyn smoleński tuż tuż... A co z kontrfestynem?

Wcale nie uważam, aby program festynu PiS zaplanowany na 10 kwietnia był bogaty. Prezes Kaczyński nazwałby, że jest skrajnie skromny. Proszę się zastanowić! Miesięcznice smoleńskie odbywają się każdego miesiąca, a Boże Narodzenie czy też Wielkanoc – raz w roku. Dlaczego więc tak ważne święto PiS-u ma zarezerwowany tylko jeden dzień? Czy nie mogłoby to być dwudniowe święto poprzedzone wigilią? Akurat w tym roku wypada ono we wtorek, przeddzień święta (wigilia)

Po PiS zostanie startup - automat przelewający szmal na konto

Nieprofesjonaliści, niedołędzy zawsze więcej kosztują. Wszak nie płacimy im za potrzebną pracę, ale za to, że szkodzą. PiS dzisiaj nas ogromnie wiele kosztuje, ale gdy zostaną odsunięci od władzy, koszty wzrosną jeszcze bardziej. Szkodnika zawsze trzeba poprawiać, mimo że zawyżone koszty za jego obecność już ponieśliśmy. To tylko sfera materialna, a gdzie duchowa, psychologiczna? Wypadek Beaty Szydło może posłużyć za przykład, jak to wygląda i będzie wyglądało. Skasowany został samochód

Tak zwane zło: Kaczyński

Przynajmniej w jednej kwestii wyprzedziliśmy USA i demokracje zachodnie. Otóż Paweł Śpiewak na początku roku akademickiego był zapowiedzieć, iż na Uniwersytecie Warszawskim studenci mogą wziąć udział w fakultatywnych zajęciach, w seminarium „Socjologia Jarosława Kaczyńskiego”. Co prawda w zajęciach bierze udział tylko 10 studentów, ale od czegoś trzeba zacząć. Dopiero teraz nauka Jankesów podąża za „dobrą zmianą”. Na amerykańskich uniwersytetach można posiąść wiedzę o władzy PiS, o której nauczają w ramach nowego

Czy PiS orżnie Ogólnopolski Strajk Kobiet?

Społeczeństwo obywatelskie nie zawsze znajduje odpowiedzi na PiS-owskie zawłaszczanie państwa i odbieranie sobie praw obywatelskich. A partia Kaczyńskiego konsekwentnie zaprowadza jakąś formę dyktatury. Na razie jest ona miękka, co wyraża się chronicznymi niedomogami samej władzy i jej wpadkami, czego by się nie dotknęła. Punktowo jednak może nękać poszczególnych polityków i obywateli szeroko pojętej opozycji i społeczeństwa. Najwłaściwszym odporem jest zorganizowanie się w struktury stowarzyszeń, lecz i to wydaje się niewystarczające.

Duda konsultował weto z Kaczyńskim?

Jarosław Kaczyński ze swoim PiS-em odniósł niewątpliwy sukces. Z państwa euroentuzjastycznego Polskę zamienili na eurosceptyczną. Polacy osiągnęli poziom nawet „lepszy” niż Brytyjczycy, którzy głosowali za Brexitem. Rodacy już dzisiaj w referendum opowiedzieliby się za Polexitem. Gdyby możliwy był mecz Polexit – Brexit, to byśmy w te klocki wygrali.   W bardzo solidnych badaniach (50 tys. ankietowanych) zleconych przez Fundację im. Kazimierza Pułaskiego 32,05 proc. badanych jest za tym, żeby opuścić

Kolejne „BUM” Krzysztofa Brejzy

Aby przekonać się, jak pazerna i zakłamana jest dojna zmiana PiS, wcale nie trzeba przeglądać całego internetu i ślęczeć nad gazetami. Wystarczy zajrzeć na Twittera i przeczytać np. trzy ostatnie tweety Krzysztofa Brejzy. Prawda – posła Platformy Obywatelskiej, ale przede wszystkim jednak osoby operującej konkretami. A Brejza dłubie w zakłamanej materii pisowskiej i dochodzi tego, co chcieliby ukryć politycy PiS przed nami. Brejza interpelował w sprawie pseudo nagród ministrów i

Qui pro quo Szydło, czyli świadomy przekręt

Tomasz Siemoniak pod zdjęciem Beaty Szydło i Beaty Kempy (fotka z Watykanu) zapytał na Twitterze: „Dlaczego te 2 panie pozostały w rządzie nie mając nic do roboty? Po co taka fikcyjna rekonstrukcja? Dlaczego PiS nie odwołuje skompromitowanej pani Szydło, która sama sobie przyznała i wypłaciła 65 tys. zł nagrody?” Najbardziej podobała mi się odpowiedź Mariusza: „Pani Szydło zostanie wyciągnięta na wybory samorządowe. Będzie mówić „dość arogancji władzy”, „wystarczy nie kraść”, „my

Prawicowe nosy czują swąd porażki

Prawicowe nosy coraz częściej czują swąd porażki, a co za tym idzie utratę przywilejów, które im się nie należą z jednej prostej przyczyny – większość polityków i dziennikarzy nie dostało łaski talentu. Strach ma wielkie oczy. Czują, że może skończyć się ich czas i zagarnięte trzeba będzie zwrócić, a samemu wrócić do parcianej rzeczywistości. Szef wpływowego w PiS tygodnika „Sieci” i portalu wpolityce Jacek Karnowski odkrywa, iż „zaplecze III RP

Państwo teokratyczne tuż tuż

Żwawym krokiem zmierzamy w kierunku państwa teokratycznego. A może nawet nie krokiem, ale maybachem Tadeusza Rydzyka lub podobną limuzyną. Projekt „Stop aborcji” oznaczający w praktyce likwidację legalnej aborcji w Polsce wylądował w sejmowej lodówce. Nawet wyglądało na to, iż ma tam tkwić na zawsze w wiecznej zmarzlinie, ale 14 marca odezwał się Episkopat: – „Przypominając o konieczności bezwarunkowego szacunku należnego każdej istocie ludzkiej we wszystkich chwilach jej istnienia (por. Dignitas personae, 10),

Beaty Szydło śmietnik historii

Nie znamy wyroków historii. Beata Szydło też nie zna. Czy będzie zapamiętana z „sukcesu” 1:27 w walce z rodakiem Donaldem Tuskiem, czy z wypadku samochodowego w Oświęcimiu 10 lutego ubiegłego roku? Jednakże dla mnie pozostanie potwierdzeniem spostrzeżenia Włodzimierza Lenina, iż państwie prawa i sprawiedliwości komunizmu może rządzić kucharka. W komunie do tego ewenementu nie doszło, Nadieżdę Krupską ubiegł Józef Stalin, ale doszło do tego w Polsce. Jarosław Kaczyński nie chciał