Waldemar Mystkowski

Morawiecki - p.o. prezesa - zaczyna od zwierania

Mateusz Morawiecki przejmuje definiowanie celów PiS, chociaż prezes wyszedł ze szpitala. Jarosław Kaczyński niedysponowany – przyzwyczajmy się do trwałości tego stanu – więc naturalnym wydaje się, że premier zostaje p.o. prezesa. PiS to partia mająca tyleż struktury, co mentalność sekty, a może nawet zorganizowanej organizacji nie przestrzegającej prawa. Morawiecki staje się consigliore, choć jeszcze wczoraj był osobą dopuszczaną do pocałunku pierścienia wodza, ale to Morawiecki ma głowę na karku, przynajmniej,

Władza PiS wypada z rąk

Stan Kaczyńskiego po powrocie ze szpitala przedstawia się jako opłakany. Ma jeszcze wrócić do lecznicy i poddać się operacji. Sytuacja w PiS jest także opłakana. Prezes ze zwyrodnieniem stawów może funkcjonować, ale choroba wydaje się być poważniejsza, tym bardziej że doszło do infekcji. Zdjęcia z wracającym prezesem są porównywane do fotek Breżniewa. Odrzucając konsekwencje takich porównań, należy się zapytać, co dalej z partią władzy? No, właśnie – następców nie widać.

Ułański zapał Ryszarda Terleckiego

Zdaje się, że pierwszy cynk o Jarosławie Kaczyńskim, który wychodzi na wolność ze szpitala, dostał szef klubu parlamentarnego PiS Ryszard Terlecki. I nie ma się czemu dziwić, wszak po 37 dniach uwięzienia hospitalizacyjnego z Szaserów wychodził „skromny poseł”, który sam tak się określił, gdy zobaczył koło swego domu na Żoliborzu dziennikarzy. Temperatura oczekiwania na „skromnego posła” była podwyższona od kilku dni, czy to już, ach i och, a Terlecki jako

Z Baranowem sprawa się rypła?

No to sprawa się rypła, że posłużę się idiomem, a dotyczy to planowanego lotniska w Baranowie (koło Grodziska Mazowieckiego), które miało zastąpić warszawskie Okęcie i być postrachem dla lotniska Berlin Brandenburg, które zresztą od lat nie może powstać. Lotnisko w Baranowie to coś w rodzaju symbolu władzy Jarosława Kaczyńskiego. Jego władzy, a nie PiS. To monument, który ma/miał być odciskiem prezesa, jak Pałac Kultury i Nauki – Stalina. Nikt raczej

Prezes upadającego GetBack w liście do Morawieckiego domagał się finansowania przez państwo

Mateusz Morawiecki nie ma zgody prezesa na rekonstrukcję rządu, więc zaczyna konstruować go poprzez kooptację. Odbywa się to na poziomie niższym niż konstytucyjni ministrowie, niemniej do czynienia mamy z przerostami administracji rządowej, jakich wcześniej nie było. Nie podnosi to poziomu rządzenia, bo PiS ma kadry wybitnie marne. O takich urzędnikach mówi się, że są „z łapanki”, a jest ich tak dużo, że trzeba tworzyć synekury, aby zaspakajać apetyty aparatu partyjnego.

Wytrzeszcz polityki PiS. Na marginesie afery rozporkowej Pięty

Afera rozporkowa Stanisława Pięty spełnia dla PiS dość zasadniczy cel – zakrywa klęskę polityki unijnej rządu Mateusza Morawieckiego, z Brukseli Polska pisowska dostanie 24 mld euro mniej, czyli o 23 proc., zaś Trybunał Sprawiedliwości UE zajmie się bezprawiem PiS. Pięta się zdarzył, żonę zdradził, kochance obiecał intratną synekurę w Orlenie. Zostało to przez media wykryte i powinno w pół dnia rozejść się po kościach. Ale nie. Pisowskie media grzeją temat

Na co choruje Kaczyński i jak poważnie?

Poczta pantoflowa w dobie internetu ma śmiertelną moc informacji. Jednostki wrażliwe na krytykę mogą nie wytrzymać ataków na siebie. Wrażliwości powinni być pozbawieni politycy, nawet jeżeli używają jej w debacie jako waloru społecznego. Doszło do dziwnej ze wszech miar sytuacji dotyczącej prezesa partii rządzącej, człowieka, który w swoich rękach trzyma wszystkie lejce władzy, a jego nominaci – prezydent i premier – chodzą w postronkach. Ten prezes od niemal miesiąca przebywa

Kuchciński odszczurzył Sejm z dzieci i młodzieży

Odszczurzanie marszałkowi Sejmu Markowi Kuchcińskiemu wyjątkowo dobrze idzie. Bym powiedział, że idzie mu w podskokach, a nawet używając znanego cytatu z arcydzieła miłosnego „Pieśni nad Pieśniami”: „Idzie skacząc po górach”. Takie jest umiłowanie Kuchcińskiego do odszczurzania, a te odszczurzanie wzięło się wprost z uczucia do prezesa (pisowcy zresztą do Kaczyńskiego odnoszą się miłościwie jak Salomon do swej Sulamitki). Kuchciński nie ma talentu Jarosława Marka Rymkiewicza, więc śpiewa w ten pragmatyczny

Kaczyński chce odejść za rok

Wyniki sondaży są kaprysem wyborców, acz mają swoje tendencje. Wyborca, wstając z łóżka lewą nogą, daje następnie upust złym emocjom. Wyborca jednak może mieć łóżko tak usytuowane, iż zawsze skazuje się na wstanie lewą nogą. Czy zamiana stronami spania w łóżku z żoną (wyborcę przypadkowo podciągam pod miano mężczyzny) spowoduje, że będzie wstawał z lepszym humorem? Czy – udając się tropem tej alegorii – Jarosław Kaczyński wstawał zawsze lewą nogą

Lech i Jarosław Kaczyńscy to ta sama moneta zła

Czy Lech Kaczyński był lepszym z braci, jak twierdzi Eliza Michalik, dziennikarka Superstacji? Michalik pisze te słowa w kontekście „mordu sądowego” na Tomaszu Komendzie, który odsiedział w wiezieniu 18 lat za zbrodnię, której dokonał ktoś inny. Do posadzenia Komendy walnie się przyczynił Lech Kaczyński, który jako minister sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka miał jedyny program polityczny – zaostrzyć prawo i bezwzględnie – wbrew procedurom – sadzać kogo popadnie. Padło na