Waldemar Mystkowski

Goebbels w TVP

Jak można przeciwstawić się szajce, grupie złoczyńców, etc., która demoluje nasz dom, naszą hacjendę, nasze państwo? Odpowiedzi chyba są oczywiste, przerabiane w historii, ubrane w narracje i fabuły. Czy ktokolwiek może wskazać jakąś dziedzinę, której partia Kaczyńskiego nie zniszczyła? Nie ma takiej. Raczej swojego domu się nie niszczy. Nie robią tego na świecie partie konserwatywne, a może nawet one szczególnie. Właśnie dlatego PiS nie jest konserwatywnym ugrupowaniem, jest bliżej niesprecyzowaną

SOS dla Polski

Kongres PiS w Przysusze to był show jednego aktora z dodatkiem – miał zwodniczy odsyłacz hasłowy – hasztag, jak nazywają nasi impotenci językowi – #PolskaJestJedna. Czemu kongres służył? Uspokojeniu nastrojów na czas wakacji, ale przede wszystkim wyznaczaniu dróg do jednego celu. Niestety, dla wprawnego ucha wybrzmiało to, co planuje Jarosław Kaczyński – Polexit poprzez front walki z Niemcami. Odszkodowania za II wojnę światową kiedyś były podnoszone przez Kaczyńskiego, potem porzucone.

Trump, czy Tramp, a może Trampek

Wizyta prezydenta USA w Polsce jest wielce tajemnicza. Proszę zauważyć, iż nie wymieniam imienia i nazwiska, zaraz wytłumaczę dlaczego. Wizyta ta nie jest żadną zasługą Witolda Waszczykowskiego, bo ten może co najwyżej odnieść „sukces” dyplomatyczny 1:27, ani innego specjalisty z Kancelarii Prezydenta, Krzysztofa Szczerskiego, który jest jeszcze innym ewenementem. Kiedyś dwa minięcia się na korytarzach ONZ Andrzeja Dudy i Baracka Obamy oraz jedno ich skrzyżowanie spojrzeń, nazwał trzema spotkaniami na

Córka leśniczego - konspiracja Szyszki

Naród już zapomniał o „córce leśniczego”, w imieniu której minister środowiska Jan Szyszko wręczył kopertę ministrowi Błaszczakowi przed posiedzeniem rządu. Ten ostatni konspiracyjnie rozglądnął się wokół, dostrzegł kamerę Polsatu, zgłupiał, bo zostali delikwenci przyłapani na gorącym uczynku, ale kopertę Błaszczak wziął. Później Beata Szydło nazwała to „wypadkiem przy pracy”. Wszystko się zgadza – „wypadek” z powodu obecności kamery. Błaszczak jakoby oddał Szyszce list córki leśniczego. Ale o tym wypadku jednak

Pisowskie skamieliny po minionym reżimie: Dworczyk i Mazurek

Przyznam się, że nie rozumiem języka pisowskiego. Na pewno nie jest to język polski, a przynajmniej nie jest to język polski komunikatywny. Jaki? Zaraz dojdziemy. Oto informacja podana przez portal TVP.info. Wiceszef MON Michał Dworczyk poinformował: „Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez Tomasza Piątka”. Czyli Dworczyk informuje o poczynaniach Macierewicza, bo przecież Dworczyk nie może informować o ministrze w jego prywatnej sprawie. O ile

Burza po przeprosinach Glińskiego

Rzeczniczka PiS Beata Mazurek ma za sobą trudny debiut na łamach „Washington Post”. Portalowe wydanie jednego z najbardziej wpływowych dzienników na globie cytuje jej wypowiedź już w tytule, iż Mazurek „rozumie emocje”, które doprowadziły młodych faszystów do pobicia jednego z członków KOD w Radomiu. Świat widzi, iż PiS chroni faszystów w Polsce. Należy sobie zadać pytanie – dlaczego? Mariusz Błaszczak po dwóch dniach odezwał się w sprawie brutalnego pobicia w

Spadają akcje Rydzyka w PiS

Jarosław Kaczyński sięgnął po historię swojego heroizmu w czasie PRL-u, a zwłaszcza na początku stanu wojennego – kiedy to prokuratorem był jego kolega partyjny Stanisław Piotrowicz – i sygnował swoim imieniem i nazwiskiem petycję do papieża Franciszka, która stoi w obronie dzieł (mediów) o. Tadeusza Rydzyka. Zaiste jest to szczególna odwaga, bo przecież możemy sobie wyobrazić, że najsłynniejszy na globie redemptorysta obraża żonę prezesa, jak niegdyś Marię Kaczyńską (żonę Lecha

Kaczyński cofa nas do Polaczka

Emmanuel Macron nieprzypadkowo użył sklepikarskiej metafory do polityków z naszego regionu Europy, ze szczególnym uwzględnieniem pisowskich. I nie miał bynajmniej na myśli Beaty Szydło, bo ta nawet tańcząc kankana, nie jest w stanie wzbudzić zainteresowania. Traktowanie Unii Europejskiej jako supermarketu obciąża Jarosława Kaczyńskiego. Macron nieprzypadkowo użył tej metafory. I nie tylko z powodu tego, że kiedyś prezes PiS wybrał się do sklepiku osiedlowego, aby zrobić zakupy na użytek kampanii wyborczej

Sędzia Wojciech Łączewski odsunięty

Osiągnięciem rządów PiS jest niedziałające prawo, które zmierza do bezprawia. Takich decyzji jak sędziego Wojciecha Łączewskiego będzie więcej. I nie pomoże żadne ręczne sterowanie składami sędziowskimi przez magistra Zbigniewa Ziobrę, człowieka, który nie ma autorytetu nawet w najbliższym otoczeniu. Sędzia Łączewski nie uznał pełnomocnictwa reprezentanta Trybunału Konstytucyjnego, bo zostało podpisane przez nielegalnie wybraną prezes TK Julię Przyłębską. W takiej sytuacji proces mógł być tylko odroczony, a wytoczył go przedsiębiorca Marek

Błaszczak zasadził się na Przystanek Woodstock

Mariusz Błaszczak silnie starał się o swoją pozycję. Był nijaki, jest nijaki, a jednak jest rozpoznawalny. Dorobił się pozycji w kabarecie, w „Uchu prezesa” jest najbliżej usadowiony sławnego ucha, a na sali sejmowej nie siada w ławach rządowych, tylko obok prezesa, jako jego podręczny. Błaszczak jest człowiekiem sukcesu, ogromnego sukcesu. Nie ma żadnych zalet, jego intelekt został precyzyjnie opisany przez Ludwika Dorna – chodzący deficyt intelektualny – a jednak wiele,

Waszczykowski jeździ po Dudzie jak na łysej kobyle

Witold Waszczykowski nie musi jeździć do Spały na zjazd Klubów Gazety Polskiej, aby zaznajomić się z listem Jarosława Kaczyńskiego do uczestników. A Adrian musi. Waszczykowski nie musi zapewniać pośrednio prezesa, że Obywatele RP chcą przelać jego krew, a Adrian musi lecieć z tym komunikatem do TV Republika, aby zatroskać się o pisowską krew. Zauważmy, iż Andrzej Duda cały czas nie stoi pod drzwiami prezesa, weekendy ma wolne od antyszambrowania, choć

Kaczyński nie chce pamiętać słów brata

Teorie zamachowe PiS ma opanowane w małym palcu, do perfekcji sporządzanie teorii zamachu, zarządzanie teorią poprzez polityków własnej partii i kitowanie nią publiki poprzez swoje media, teraz doszły jeszcze media dawniej publiczne. Tak przygotowana teoria zamachowa służy konkretnym rozwiązaniom politycznym, które mają podporządkować społeczeństwo, aby zaprowadzić reżim. Nie chcę wybiegać za daleko – acz najwyższa pora, aby jednak to robić – stoimy przed kolejnym przełomem, gdy już PiS zagryzie niezależność

https://koduj24.pl/kaczynski-pisze-do-integrujacego-sie-ludu-smolenskiego/

Jarosław Kaczyński lubi klakę, a nawet poddaje się jej rytmowi i ze swoim smoleńskim ludem wibruje wraz z frenetycznymi frazami: Ja-ro-sław-Ja-ro-sław. Usta składają się prezesowi do skandowania swego imieniu, trudno mu się oprzeć. Kaczyński też lubi pisać listy. Wartość epistolografii jest podobna uprawianej przez niego retoryce: nasączenie nienawiścią jest takie, iż gdyby słowa były łatwopalne (choć takie w pewnym sytuacjach są: łatwo zapalają tłum do niszczenia) niejeden stos by zapłonął.