MAGDA DYGAT: Boże, daj mi cierpliwość!

Boże, daj mi cierpliwość!

Jestem przerażona, ale nie przestraszona.
Ja się już dawno przestałam bać. Może to przychodzi z wiekiem. Co mogą mi zrobić? Rodzice nie żyją, nie mam dzieci.
Kiedyś zaskoczyły mnie słowa dziewczyny, która w stanie wojennym pomagała ukrywającym się i rodzinom internowanych: „Jeżeli mnie złapią i w najmniejszym nawet stopniu zagrożą moim dzieciom, będę współpracować”.

Dzisiaj moi znajomi za egzekwowanie wolności słowa dostają wezwania do prokuratury, są zwalniani z pracy − przyznają, że zaczynają się bać, a jednocześnie słyszę: „To jeszcze nie jest reżim ani dyktatura”. Jeszcze nie? A na co my czekamy? Przypomina mi to lekceważenie dolegliwości. “To nie jest zapalenie płuc. To tylko katar, zmęczenie, nic groźnego”. A czy nie należy iść do lekarza, zanim coś się już rozwinie?
Przeczytałam ostatnio w „Miesiącach” Kazimierza Brandysa: „Jeśli dziesięciu idiotów uchwali między sobą czyjąś wielkość albo czyjąś nicość, ludziom świadomym rzeczy pozostaje jedynie własne przekonanie”.
„My już nie doczekamy życia w demokratycznej Polsce”- mówią weterani okupacji niemieckiej i sowieckich prześladowań. To jest tragiczne wyznanie. Po prześladowaniach stalinowskich, po Poznańskim Czerwcu, wydarzeniach w Radomiu, Grudniu 1970, stanie wojennym 1981 i tym, czego musieliśmy się przed światem wstydzić: marca 1968 i inwazji na Czechosłowację. Ale te lata to także zmagania się z rzeczywistością w warunkach demoralizujących, szarych i mdłych.
Zaczęliśmy po roku 1989 oddychać, byliśmy wolni i najbanalniej mówiąc szczęśliwi, choć nie było od razu tak łatwo, a teraz mamy to wszystko tracić dla chciwych władzy bezkręgowców.
Sami jesteśmy sobie winni, przez lenistwo intelektualne i egoizm.
Właściwie w ogóle w życiu nie jest łatwo, zagrażają nam kleszcze, bakterie, gruźlica, AIDS, potopy, pożary trzęsienia ziemi. Że już nie wspomnę o jakże ostatnio popularnych pedofilach, fanatykach religijnych i demagogicznych dziennikarzach popierających „dobrą zmianę”.
A ona jest już w tej chwili tak ewidentnie zła, że żeby ją akceptować trzeba być cynicznym oportunistą, albo po prostu ufnym i łatwowiernym.

„Każdy z nas powinien poddać ponownej ocenie wszystko, czego uczył się w szkole, w kościele i w książkach” – napisał Walt Whitman.
Jak można być uczciwym człowiekiem (czytaj: publicystą) i godzić się na łamanie prawa, zastraszanie i nieustanne zakłamywania, zastępowanie dyletantami prawdziwych profesjonalistów.
„Prezes tak kocha Polskę, że on jest na Polskę chory” − powiedziała moja sąsiadka, słuchaczka Radia Maryja. Jeżeli to prawda, to ta choroba jest nie tylko niebezpieczna, ale też zaraźliwa.
Na ostatnim pochodzie KODu usłyszałam: „Przestraszyłem się, że sam zaczynam nienawidzić, a przecież nie chcę być takim człowiekiem jak prezes”. Myślę, że prezesa Polska niewiele obchodzi. Jest opętany chęcią zemsty. I robi to, o dziwo, jak na człowieka z pasją, spokojnie i metodycznie. Dlaczego mu nie zależy na ostatniej w Europie pierwotnej puszczy; dlaczego nie ma współczucia dla pielęgniarek i młodych lekarzy. Mam wrażenie, że przez ostatnie lata prezes powtarzał sobie: „Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie. Daj mi siłę, bym zmieniał to, co zmienić mogę. I daj mi zdolność, bym nie odróżnił jednego od drugiego”. U niemieckiego dziewiętnastowiecznego teologa F.Ch.Oetingera ten fragment brzmiał: „bym odróżnił jedno od drugiego”.

Kazimierz Brandys w swoich dziennikach z 1987 roku napisał: „Oprócz Polaków nie widzę drugiego europejskiego narodu, któremu historia pokazała tak głupią i złą gębę. Bez żadnej rekompensaty. Życie każdego człowieka w tym kraju staje się w końcu moralitetem. Moralitetem politycznym. Zamiast pocieszenia: pewność, że ten naród nie da się zniszczyć, świat nigdy nie zobaczy tego kraju w prawdziwym ostatecznym upadku. Nigdy”.


Magda DygatMagda Dygat

Córka pisarza Stanisława Dygata i aktorki Władysławy Nawrockiej. W 1977 razem z mężem Andrzejem Dudzińskim wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych, po kilkudziesięciu latach zamieszkała na stałe w Warszawie. Jako pisarka, Magda Dygat debiutowała w 2001 wspomnieniami Rozstania, poświęconymi m.in. jej ojcu i macosze Kalinie Jędrusik.

 

 

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

27 komentarzy do "MAGDA DYGAT: Boże, daj mi cierpliwość!"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
arek

jestem bardzo ciekawy nazwisk tych znajomych oraz powodów wypowiedzenia umowy o pracę.

mariana131

pracownicy TVP i PR na poczatek nie mowiac o b.prokuratorach wojskowych itd itp

Kazimierz
Moje przemyślenia idą dokładnie w tym samym kierunku. Ale idą nieco dalej? Ja nie tylko zadaję pytanie: czy można na to wszystko patrzeć spokojnie i czekać na jeszcze gorszą zmianę? Nie, ja nie tylko mówię temu: dość! Idę dalej. Krzyczę co raz głośniej: tak dalej być nie może! Musimy zebrać taką siłę narodu, by mały dyktator pos..ał się ze strachu w gacie. Przecież to największy tchórz w naszym kraju. Musimy pokonać go jego własną bronią: sianiem strachu. Tylko tego on się boi. I musi to być wiec koniecznie w Warszawie, bo taki wiec zobaczy cały wolny świat, a przede wszystkim… Czytaj więcej »
gniewko_syn_ryba

Trawestując (trudne słowo) hymn RP, „dał nam przykład Ryszard Cyba, co mu zrobić mamy”… ;)))

Raud

Ach ten katolicki terroryzm.

Marek Fogiel

Czesto, jak slysze jakiegos Polaka, ktory twierdzi, ze jest dumny ze swojej narodowosci, mam na czubku jezyka pytanie: a dlaczego? Z czego to Polacy moga byc dumni? Z mojego punktu obserwacyjnego, widze zasadniczo tylko jeden potencjalny powod: wrodzona niechec do wladzy i ograniczania wolnosci osobistych. Nie jest to cecha uniwersalnie pozytywna, gdyz ogranicza sklonnosc do wspolpracy w czasie kiedy wolnosc jest do dyspozycji, ale staje sie bezcenna, kiedy tej wolnosci zaczyna brakowac. Oczekuje teraz od Polakow, ze znowu wykaza swoje przywiazanie do wolnosci, obezwlasnowolniajac ten pisowski projekt przywrocenia Polski feudalnej w 21-szym wieku.

ginni

Samo pytanie jest zalozona teza. Niemcy sa dumni, ze sa Niemcami, bez uzasadnienia, po prostu, dlatego ze sa. Rozumiem, ze w tym wypadku chodzi w koncu o to, zeby udowodnic, ze bycie Polakiem to obciach a na samym koncu, zeby wmowic ludziom nieprawde.

bisnetus
Kolejny wpis z cyku, jaki ten PiS zły i że nie ma dla PiS-u żadnej alternatywy. Oprócz lamentów jaki ten PiS zły. Skoro zasoby mniejszego zła się wyczerpały, którym można było mamić „wyborców”, to co można zrobić. Ludzie głosują na najmniejsze zło jakie mają do dyspozycji na wizji, i jest nim PiS. Gdyby ludzie mieli rzeczywisty i wolny wybór i mogliby głosować na dobro oraz ludzi bezpartyjnych ze swego regionu, to PiS nie miały szans, Ale ludzie nie mają wolności wyboru i muszą „wybierać” tylko mniejsze zło, jakie im się podsunie w telewizji. Więc „wybierają” PiS. Taki już w Polsce… Czytaj więcej »
IZA

Wszyscy którzy mówią ile osób głosowało za PiS zapominają ile osób głosowało za innymi partiami. Czytaj przeciwko Pis.

lechr

I tym się różnimy.Ja głosowałem na PIS bo uznałem że jest to najlepszy wybór. Idąc dalej twoim tokiem myślenia wszyscy co nie głosowali zrobili to przeciwko PIS-owi.Umieć przegrywać to znaczy, że ma się jeszcze honor. Wielbiciele PO już dawno wszelkie cnoty stracili o honorze nie wspominając.

Ilona

Uznałeś pis za najlepszy wybór? Będę się śmiać z ciebie do wieczora… i nie wchodź na forum, bo wręcz nie masz moralnego prawa żeby tu cokolwiek napisać. Jak się ockniesz, przyjdź z przeprosinami za swój beznadziejny wybór, ale póki co pław się w dobrej zmianie na forach prawicowych „niepodległych” portali.

gniewko_syn_ryba

Demokracja, której tak zażarcie bronisz, polega m.in. na prawie do SWOBODNEGO wyrażania swoich poglądów wszędzie, a więc także tu, na tym forum. Dobrze by było, żeby wszyscy „obrońcy demokracji” o tym pamiętali… 😉

Paweł

Mniej.dlatego rządzą izuniu

bisnetus
Ci co głosowali na PiS i nie na PiS zapominają, że do wyborów nie dopuszczono niezależnych obywateli, a więc złamano fundamentalną zasadę demokracji mówiącą, że każdy obywatel musi dysponować wolnym biernym i czynnym prawem wyborczym. Dlatego całe te wybory to fikcja i są nieważne i zarówno PiS jak i opozycja nie mają rzeczywistej demokratycznej legitymizacji do rządzenia państwem i reprezentowania obywateli. A oprócz tego, to ma Pani rację. Proporcjonalność ordynacji wyborczej to kolejna kpina. Partyjka, która zdobyła zdecydowaną mniejszość głosów otrzymuje absolutną większość w parlamencie. Opozycja, która dostała ok. 63% głosów jest w mniejszości i poza parlamentem. Jeżeli są to… Czytaj więcej »
gniewko_syn_ryba

????? Jakich „niezależnych obywateli” nie dopuszczono do wyborów ??? Możesz coś więcej na ten temat bo pierwszy raz widzę taki zarzut… Każdy obywatel RP, który ukończył 18 lat mógł iść głosować i ci, co z tego prawa skorzystali, wybrali do rządzenia PiS, zgodnie z zasadami demokracji, których ponoć tak bronicie, więc uszanujcie w końcu ten wybór.

Jan

Pierwszy raz widzisz? 🙂 To trzeba poszerzać horyzonty! Tak „oblatany” człowiek jak Ty, powinien wiedzieć, że istnieje nie tylko czynne ale i bierne prawo wyborcze. Doucz się i wtedy dyskutuj.

Tak, bronimy zasad demokracji i wybrane władze są uznawane. Zauważ, że nie opowiada, jak p. Kaczyński przez ostatnich osiem lat, o fałszowaniu wyborów, nieuznawaniu demokratycznie wybranego prezydenta itp. Czy wtedy też pokrzykiwałeś o konieczności uszanowania wyboru czy może trzymałeś kciuki, żeby donosy PiS do UE znalazły posłuch?

bisnetus

Takie prawo, że każdy mógł iść zagłosować na gangsterów partyjnych na których każą głosować w telewizji to ja miałem i w PRL-u i mam dzisiaj w Korei Północnej.

Demokracja zaczyna się tam, gdzie każdy może kandydować bez pozwolenia gangów partyjnych i każdy może zagłosować w sposób wolny na wolno zgłoszonych kandydatów.

Demokracja nie polega na chodzeniu na wybory i zatwierdzaniu figurantów. lecz na wybieraniu, czyli decydowaniu w sposób wolny kto kandyduje i kto jest wybierany do sejmu.

Raud

Jeszcze KOD będzie musiał ratować Jarka Kaczyńskiego przed szubienicą z rąk własnych wyznawców.

Filip

Byliśmy wolni i szczęśliwi, a teraz będziemy zniewoleni i nieszczęśliwi, oh my Kod, oh my Kod.

MY czyli kto? W czyim imieniu Pani przemawia? Że nie w imieniu większości polskich wyborców – to pewne.

Formacja rządząca z małymi przerwami od 1989 do 2015, formacja której Pani tutaj chyba broni, przegrała z kretesem, bo nie wyczuła frustracji, rozciągającej się od gimnazjalistów zaczadzonych Korwinem do dziadków zaczadzonych Rydzykiem. Zignorowała, wyśmiała tę frustrację, nie dociekając jej sedna i sensu. E voila – mamy skumbrię w tomacie. Czyli narodowy socjalizm w wydaniu PiS. Smacznego.

IZA

Przepraszam jakiej większości? 19%

clex

Zdecydowanie większej od waszej większości. Wystarczającej do samodzielnego rządzenia. To demokracja, droga „obrończyni demokracji”. Mogą wam się nie podobać zasady demokracji, ale dlaczego na sztandarach macie jej „obronę”? W was, szanowni KODowcy, jest tyle z obrońców demokracji ile w PiS prawa i sprawiedliwości.

franek

Ta relacja do ilości uprawnionych do głosowania dotyczy wszystkich partii

Elżbieta
Pani mówi że się boi Kaczyńskiego to oznacza ze pobyt w Stanach niczego panią nie nauczył, Ja się przez 25 lat dławiłam się tą wolna Polską. patrzyłam jak moje miasto zapada się w marazm po likwidacji zakładów pracy, po eksperymentach ekonomistów, którzy zabili drobną przedsiębiorczośc. Ludzie kleli na Solidarności na te osoby, które się zaangażowały w jest działalność i mówiły; poczekajcie będzie dobrze , a potem okazało się ze to było kłamstwo, oszustwo. Drugie wybory samorządowe wracają do samorządów komuniści i ci co się z nim zblatowali dla wielu to był szok obdarci ze złudzeń. potem zaczęły się wyjazdy za… Czytaj więcej »
AniaQ

Jest mi Pani po prostu szkoda. Pani cierpi na paranoję.
Proszę tylko porównać jak za „demokracji” PO kończyli oponenci systemu – a co się dzieje z nimi teraz?
Jest różnica?
Zapomniała Pani zauważyć, że wezwanie do prokuratury to nie zatrzymanie i, że zwolnienie z pracy jest w Polsce bardzo trudne jeśli to nie dyscyplinarka. Pani stwierdzenie o „znajomych zatrzymywanych i zwalnianych” to po prostu wirtualny fakt. Proszę podać przynajmniej dwa nazwiska,maile – cokolwiek by to zweryfikować.
25 lat w USA i tyle nietolerancji? Mieszkała Pani w polskim getcie?

Zenek

Jakieś konkrety? Czy to klasyczne Radio Erewań?

gniewko_syn_ryba

Ten tekst jest kolejnym dowodem na to, że dzieci sławnych ludzi niekoniecznie muszą dziedziczyć po nich talent. Swoją drogą, chciałbym poznać nazwiska tych Pani znajomych, którzy za głoszenie poglądów dostają wezwania do prokuratury i tracą pracę. Pamiętam takie zdarzenia z czasów poprzedniej władzy, za obecnej nie kojarzę.

Margot

..gniewko,arkowi,AniQ,Zenkowi cichutko przypomnę,na jakim portalu piszą…stworzyli go m.in. ludzie,którzy pracę stracili..

wpDiscuz