09 dziewiątka

Pisowska postprawda o wolnych mediach

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński ma kłopoty z komunikacją, nie potrafi mówić „sam od siebie” bez kartki. Dlatego nie odbywa konferencji prasowych, za to dobrze czuje się za kulisami, gdzie „wicie, rozumicie” ma swoją siłę perswazji i w prawicowym światku, jak kiedyś w PRL-u, wyznacza hierarchię. Kuchciński spotkał się w czwartek na terenie Sejmu z przedstawicielami wybranych mediów, tj. prawicowych, m.in. z szefem SDP Krzysztofem Skowrońskim, Tomaszem Terlikowskim z TV Republika,

Poszerzanie pola walki, czyli „kwity” na Kijowskiego

Z fakturami KOD-u dla firmy Kijowskiego jest pewien problem, głównie wizerunkowy. Gdyby się uprzeć, da się z tego wykrzesać jakiś tam „konflikt interesów”. No bo jak to tak – brać pieniądze za działalność – w gruncie rzeczy – społeczną, choć przecież sympatycy zrzucają się na nic innego, jak na „działalność” właśnie. Bo ta – niestety – kosztuje. Inna sprawa, że pewnie sprawę tych nieszczęsnych faktur trzeba było załatwić inaczej, choć

Niezręczna sprawa

W „Rzeczpospolitej” i Onet napisano, że Komitet Obrony Demokracji dokonał na konto firmy Mateusza Kijowskiego sześciu przelewów (każdy na kwotę 15 190,50 zł brutto). Lider KOD nazywa sprawę „mocno niefortunną”. Powiedział, że sprawa dotyczy czasu, gdy stowarzyszenie rozwijało się bardzo dynamicznie. – „Ja założyłem domenę, ja założyłem stronę, zacząłem to wszystko organizować. Natomiast patrząc na to z dzisiejszej perspektywy widzę, że nie było to zręczne” – przyznał lider Komitetu Obrony

Ministrem zdrowia jest Świstak, a nie Radziwiłł

Resort zdrowia powinien być jak najmniej polityczny, bo zdrowie jest mało ideologiczne, a w zasadzie nie jest. Administrowanie zdrowiem narodu powinno się sprowadzać do pozyskiwania pieniędzy i ich najlepszym rozlokowaniem dla dobra wszystkim. Źle się dzieje, gdy dochodzi do wyparcia zagrożeń, a nawet zaklinania, iż ich nie ma. Tak postąpił minister Konstanty Radziwiłł, który zapytany przez dziennikarza TOK FM o zagrożenie życia Polaków smogiem, wzruszył ramionami, stwierdził, iż to „zagrożenie

Pelikan - pogromca leminga

To nieprawda, że ekipa „dobrej zmiany” nie dba o przyrodę. No, może rzeczywiście z żubrami nie za bardzo wyszło. Ale już w takich – na przykład – pelikanach odnotowaliśmy zdecydowaną poprawę. Już wcześniej o wzroście populacji tych rzadkich u nas ptaków donosili ornitolodzy z okolic Poznania, ale teraz ich obecność zauważył, a gatunek opisał i sklasyfikował na Twitterze prawicowy publicysta Rafał Ziemkiewicz (o czym wszystkim nie czytającym prasy na prawo

PiS zaprowadzi nas na ścieżkę cnoty

Jeżeli ktokolwiek dotąd wątpił w to, że pisowski rząd zamierza wejść z buciorami w nasze prywatne życie, to teraz może się już o tym przekonać w stu procentach. Jak z oficjalnych doniesień wynika, ów rząd zabrał się właśnie za zmiany w projekcie ustawy o aktach stanu cywilnego. Nowe zapisy, oprócz stanu cywilnego matki, będą uwzględniały również datę zawarcia związku małżeńskiego. Niby to nic takiego, ale w praktyce oznacza to, że

Opublikowano nagranie z obrad w Sali Kolumnowej

Na stronie internetowej Kancelarii Sejmu wreszcie zamieszczono nagranie wideo z 16 grudnia z Sali Kolumnowej – pochodzące z kamery bezpieczeństwa administrowanej przez Straż Marszałkowską. Nagranie pozbawione jest dźwięku, pokazuje jednak tę część sali, która dotąd była nie dość widoczna, ale tak naprawdę wiele do sporu nie wnosi. W tym miejscu chciałoby się powiedzieć „Psy szczekają, a karawana jedzie dalej”, ponieważ jednocześnie dowiadujemy się, iż ustawa budżetowa przeszła bez poprawek przez

Ksenofobiczny skandal w Cafe Foksal

Przez Polskę przetacza się fala ksenofobicznych i rasistowskich nastrojów. Warszawa, stolica państwa w środku Europy. W samym jej centrum, przy ulicy Foksal, knajpka, w której bawi się grupa znajomych – tak zaczyna się historia, którą opisała jej uczestniczka – blogerka Gburrek. Według niej, kiedy jedna z osób pochwaliła inteligencję znajomych Żydów, do akcji wkroczyła agresywna barmanka. – „Możecie rozmawiać sobie gdzieś indziej na takie tematy? Ja jestem katoliczką i sobie

Przyjaciel Kaczyńskiego grozi dziennikarzom

Leonard Krasulski, poseł PiS z Elbląga, wielki przyjaciel i zaufany Kaczyńskiego służący w grudniu 1970 roku w pułku, którego żołnierze pacyfikowali robotników na Wybrzeżu, zwołał konferencję. Nie podjął polemiki z ujawnionymi przez „Fakt” informacjami na temat jego przeszłości. Zapowiedział natomiast kroki prawne przeciwko dziennikarzom „rozpowszechniającym treści, które stawiają go w złym świetle”. Przeczytał krótkie oświadczenie: „Niniejszym oświadczam, iż wymieniona publikacja zawiera nierzetelne i nieuczciwe treści, a tezy w nich zawarte

Trzaskowski: obecna polityka zagraniczna to żart!

Według oficjalnych informacji, rząd przyjął właśnie założenia polskiej polityki zagranicznej na 2017 rok autorstwa Witolda Waszczykowskiego. Przedstawiony dokument precyzuje działania polskiej dyplomacji w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy i do priorytetów zalicza m.in. bezpieczeństwo, silną pozycję Polski w Europie i Unii Europejskiej, integrację regionu, politykę wschodnią. Zawiera też ocenę międzynarodowego otoczenia Polski oraz szczegółowych zadań polskiej polityki zagranicznej przez resort i placówki dyplomatyczne. Na tej podstawie minister spraw zagranicznych przedstawi wkrótce Sejmowi informację

Pisowska demokracja Bielanów

PiS jest pełna postaci przeniesionych żywcem z PRL-u, nie posiadają zdolności intelektualnych ani fachowych, za to mają „zdolności” własne, uczepić się Wiejskiej, a po wejściu do Unii Europejskiej, Brukseli, i płynąć jak rzep w luksusach. Taką postacią jest Adam Bielan, marynata peerelowska, człowiek iście zbiorowy, sztanca, która przypadkowo nosi nazwę własną, akurat Bielan, bo mogłaby być Kowalskim, Nowakiem, jak żołnierze ciemnej mocy, lęgną się w takiej ilości, w jakiej legli

Panie Kurski - proces karny to nie show

Poziom programów telewizji Jacka Kurskiego dorównuje nieszczęśliwym decyzjom kadrowym: pozbywaniu się profesjonalistów i zastępowaniu ich typowymi Misiewiczami. Tylko taką tezą wytłumaczyć można kolejne, delikatnie mówiąc, wpadki ostatnich dni w TVP. Przypomnijmy choćby orędzie noworoczne prezydenta, któremu w dramatycznym stopniu brakowało ręki PR-owca. Przeciętny widz dostrzegł, że Duda był tragicznie oświetlony, przez co oczy miał jak talerze i widać było, że czyta swoją kwestię. Wyglądał tak jakby sam się dziwił słowom,

Sejm - nie dla wszystkich dziennikarzy

Mimo zapewnień, że do 6 stycznia wszystko zostanie po staremu, pracownicy mediów skarżą się, iż nie mogą swobodnie poruszać się po Sejmie. Wielkim zdziwieniem ten stan rzeczy skwitował w „Kropce nad i” Jarosław Gowin. – „Nie rozumiem, dlaczego tak się dzieje, bo było polityczne ustalenie, że otwieramy Sejm dla dziennikarzy. Widocznie jest tak, że marszałek Sejmu czy administracja sejmowa podejmuje autonomiczne decyzje. Na pewno w sprawie reformy sposobu funkcjonowania mediów

Kompromis jest obcy prezesowi Kaczyńskiemu

Posłowie PiS to specyficzny naród. Kolokwialnie o takich ludziach mówi się, że „udają durnia”. Jest jeszcze inne tłumaczenie, zdaje się, że bliższe prawdy. Udają durniów albo nimi są. Acz ta alternatywna nie wyklucza możliwości, iż dureń wcale nie musi udawać siebie samego, mimo wiedzy na jakikolwiek temat. Oto rzeczniczka PiS Beata Mazurek na pytanie dziennikarza RMF FM, dlaczego dziennikarze nie są wpuszczani do Sejmu na podkomisję na podstawie jednorazowych przepustek,