Festyn 7. rocznicy Katastrofy Smoleńskiej zbliża się

Wielkimi krokami zbliża się pisowskie święto narodowe (zbitka pojęciowa jak najbardziej odpowiednia): siódma rocznica Katastrofy Smoleńskiej. Duże litery to nie mój wymysł, są stosowane w nomenklaturze PiS i to przez resort kultury. Z pewnością święto będzie huczne, istny jarmark patriotyczny. Może zaśpiewa nawet Maryla Rodowicz hit wszechczasów „Kolorowe jarmarki”, acz moja wiedza w kwestii artystycznej jest żadna. Antoni Macierewicz poda ku wierze jakąś nową teorię „zamachowo-wybuchową”, bo ostatnia przymiarka sprzed

Ofelia Szydło okrakiem na unijnej barykadzie

Beata Szydło chciała usiąść okrakiem na unijnej barykadzie: podpiszę, a może nie podpiszę Deklaracji Rzymskiej. Ledwie pisowska Ofelia w czwartek pohamletyzowała, zaraz dziennikarze dotarli do wynegocjowanej deklaracji, w której wykoncypowane przez premier Szydło 4 warunki do spełnienia przez wraże władze unijne są od poniedziałku spisane w dokumencie, więc ogłosiła, że „deklaracja zostanie zatem przyjęta”. „Zatem” nie będzie poruty, jak  na poprzednim szczycie w Brukseli, po którym wciskano kit, że porażka 1:27

Kaczyński poległ w Londynie

W dalszym ciągu nie wiemy, jako kto poleciał do Londynu Jarosław Kaczyński na spotkanie z premier Theresą May. Jako „pan” poseł Kaczyński, szef PiS, a może… uzurpator? Na briefingu przed spotkaniem na 10 Downing Street prezes PiS powiedział: „Po prostu to sytuacja, która prowadzi do tego, że czasem także szefowie partii rządzących z innymi szefami rozmawiają.” Czyli szef. Ale w kraju jest szef premier – nazywa się Beata Szydło, jest też

Solidarność kobiet według PiS

„Dziś, pomimo że kwestia kobieca w całym szeregu swych postulatów jeszcze nie została rozwiązana, znajdujemy już całe szeregi kobiet twierdzących, że kwestia kobieca w ogóle nie istnieje, bo im osobiście udało się zdobyć posadę uprzednio tylko przez mężczyzn zajmowaną” – tak pisała na początku XX wieku emancypantka Kazimiera Bujwidowa. Pytanie, dlaczego kobiety nie są solidarne jest ważne i dziś. Zwłaszcza dziś. Żadna z pań, które mają obecnie władzę, panie ministry,

Będzie las, nie będzie „nas”?

Od dawna nie było nad Wisłą rządu, który stałby tak mocno na straży naszej narodowej tradycji. Ministrowie pracują po nocach, by nadążyć z przywracaniem szacunku dla dawnych obyczajów, takich, na przykład, jak tradycyjne polowanie na bażanty. Ale, niestety, na nieskazitelnym dotąd wizerunku obrońców odwiecznych obyczajów pojawiła się rysa. Niby nieduża, ale pęknięcie może się pogłębić, ponieważ problem dotyczy tradycyjnego pojęcia…męskości. Co bowiem – zgodnie ze staropolskim obyczajem – powinien zrobić

Kaczyński w Wlk. Brytanii, czyli PiSexit przed nami

Jarosław Kaczyński bez powiadomienia polskiej opinii publicznej wsiadł w samolot i poleciał do Londynu. Samo w sobie jest to ewenementem, bo ani prezes nie rusza się z Polski, ani specjalnie nie interesują go zewnętrzne sprawy ojczyzny. Dlaczego ukrywano owo zdarzenie, wszak nie ma powodu do tajnej dyplomacji? Powód może być w takim wypadku prosty, gdyż nie wiedziano, jakie efekty ów wyjazd przyniesie. My z kolei jesteśmy skazani na snucie domysłów.

Prof. Aleksander Smolar: Nie wolno się poddawać

Samotna Polska w Unii Europejskiej to jakiś koszmarny sen – mówi profesor Aleksander Smolar w rozmowie z Dorotą Ceran. Dorota Ceran: Czy w obliczu zmian, które nastąpiły po październiku 2015 roku jest zagrożone pojęcie społeczeństwa obywatelskiego, czy przeciwnie, społeczeństwo jeszcze bardziej konsoliduje się, np. w postaci takich ruchów jak KOD czy Obywatele RP? Prof. Aleksander Smolar: Oba te aspekty są wyraźnie obecne. Z jednej strony ta władza nie pała sympatią

Saryusz-Wolski jako Judasz chce jednak zatrzymać 30 srebrników

Jacek Saryusz-Wolski był szarą polityczną eminencją, która dobrze wpisała się w przyszłe podręczniki historii, acz nie jako postać centralna. I tak powinien skończyć, następne pokolenia wskazywałyby go jako dumę rodu, którą znajduje się w przypisach do ważnych dat, zdarzeń, postaci. Czy to złe? Wybitniejsi od Saryusz-Wolskiego „gorzej” kończyli. Ale Saryusz-Wolski gorzej skończy niż na to zasługuje. Swoje zasługi grzebie pod swoją małością, co daje asumpt do podejrzenia, iż był przeceniany