Re(de)konstrukcja rządu?

Od kilku tygodni słyszę ciągłe dyskusje o rekonstrukcji rządu. Rozumiem, że dla wielu pełnią one funkcje terapeutyczne. Jeśli bowiem tyle się o tym mówi, choć właściwie tylko „gdyba się”, to być może coś w tym rządzie pęka, coś go wewnętrznie koroduje, coś może się walnie? Bo jeśli się nie wali to po co rekonstruować rząd, który ma tyle sukcesów, że właściwie ma same sukcesy? Bo się prezesowi znudził? Bo media

O kulson! Hatakumba już dwa lata rządzi!

Prawie równocześnie obchodzono 99 rocznicę Niepodległości oraz dwa lata rządów PiS-u. Niezadowolona część narodu może powiedzieć o wyroku, jaki zapadł po wygranych wyborach: „Rok nie wyrok, dwa lata jak dla brata” – tak mawiają osadzeni. Co dalej? Trzeci rok? O, kulson! My naród, a przynajmniej duża jego część, siedzimy za niewinność! Musimy znosić popisy inteligencji Patryka Hatakumby Jakiego. Ostrze jego inteligencji podrzyna nam gardło. Pytany przez dziennikarzy, czy ONR powinien

Dzieci lepszego Boga na Marszu Niepodlegóści

Odbył się Marsz Niepodległości. „Patriotyczny” (o czym świadczyły dresy i szturmówki w barwach narodowych, a też dumnie prezentowane falangi i swastyki) tłum, którego liczebność ocenia się na 30-60 tysięcy, szedł przez miasto wygrażając wszystkim wrogom polskiej wolności. Jako to: „czerwonej hołocie”, imigrantom, innowiercom, ze szczególnym uwzględnieniem wyznawców islamu oraz w ogóle wszystkim którzy – jakże pechowo – nie przyszli na świat białymi facetami w szalikach z napisem „Legia Pany”. Z

Kulson i Karczewski, bohaterowie naszych czasów

Wzbogacamy się o nowe słowa w języku polskim. Na najstarszy zawód świata w wersji kolokwialnej mówimy „kulson”. A jak ktoś ma takie nazwisko, to po prostu piszemy z dużej litery: Kulson. Policjant nie powiedział do protestującej: „Siadaj, k…!”, tylko zwrócił się do policjanta znajdującego się obok kobiety: „Siadaj, Kulson!” Szkoda, że nie był to pies (policjantów też nazywa się psami), który wabi się Kulson, byłoby bardziej zrozumiałe, iż na komendę

Polska płonie

Polacy nie mają już wspólnej przestrzeni, są tylko wrogo do siebie nastawieni. Powodem nie jest bukiet wartości, ale naręcze emocji, które zostały wykreowane przez polityków, służą ich misji. Święto Niepodległości pokazało to w całej krasie. Najbardziej poszkodowany jest Jarosław Kaczyński. Tak naprawdę nie może się ruszyć ze swojego biura bez asysty tysięcy policjantów, a i to na krótkiej trasie marszruty wyznaczonej płotem żelaznym. Czyż nie jest to więzienie? Acz nie

"Ani jednej unijnej szmaty, że o pedalskiej tęczy nie wspomnę” – tak brzmi ulubiony tweet wiceministra sprawiedliwości.

Śmierć Agnieszki Pysz w areszcie śledczym na warszawskim Grochowie obciąża wysokich urzędników obecnego rządu: Patryka Jakiego i Zbigniewa Ziobra. Takie są standardy. Gdy w styczniu 2009 roku samobójstwo w więzieniu popełnił skazany w sprawie Olewnika, ówczesny minister sprawiedliwości prof. Zbigniew Ćwiąkalski podał się do dymisji. Zresztą domagał się tego będący w opozycji Ziobro. Dzisiaj już nie ma takich standardów. Igor Stachowiak został zabity paralizatorem na komisariacie we Wrocławiu, co skutkowało