Publicystyka Bis

Schetyna przenika diabelskie knowania Kaczyńskiego

Grzegorz Schetyna przewiduje najgorsze w zapowiadanych propozycjach PiS. Do tej pory PiS i prezes tej partii w „najgorszości” nie zawodzili i tak z pewnością będzie w wypadku ordynacji samorządowej. Ba, to więcej niż pewne. Niby „najgorszość” Jarosława Kaczyńskiego poznaliśmy. Należy on jednak do takich, którzy się nie poddają i stosują do spostrzeżenia Stanisława Jerzego Leca. Kaczyński spadnie na każde dno i nigdy mu nie dość, bo sam od spodu zapuka.

Pisarze do… PiS-u, a kolejarze… do kolejek

Ooops, pan Prezydent did it again… Trochę hamletyzował, że tym razem nie podpisze, ale jednak w końcu podpisał kolejną ustawę, o której sam mówił, że budzi jego poważne wątpliwości. Być może tym razem nie było jednak lepszego wyjścia, bo opozycja od miesięcy z uporem godnym lepszej sprawy szuka zajęcia dla pewnego pomocnika aptekarza. Tymczasem on – nieboraczek – zamiast sprzedawać etopirynę, przyprawia wszystkich o ciężki ból głowy, błąkając się po

Kayah i trup Kurskiego

Niestety, na czele telewizji dawniej publicznej, a obecnie oględnie nazywając – gadzinówki – stoi niezbyt inteligentny człowiek Jacek Kurski. To, co zrobił z telewizją utrzymywaną z naszych pieniędzy, każdy „odważny” może zobaczyć. Wszak odwagą jest zobaczyć nieprofesjonalizm, nieetyczność, amoralność. Zdecydowanie większą odwagę trzeba mieć dzisiaj w sobie niż w czasach Jerzego Urbana. Wówczas dotyczyła ona tylko programów informacyjnych, dzisiaj programów niemal wszystkich. Acz przestrzegałbym nazywać stan obecnej TVP dnem, bo

Piotr i Paweł - pożyteczni idioci Putina

Dzięki takim postaciom, jak Stanisław Piotrowicz wiemy, na co chce mieć wpływ naród i kto go reprezentuje. Otóż naród chce wpłynąć na niezależności sądów, czyli pozbawić niezależności władzę sądzenia, a Piotrowicz jest tego narodu reprezentantem. Tym samym naród wg posła PiS odrzuca ustrój demokratyczny, w którym władza sądownicza jest niezależna od takich reprezentantów, jak Piotrowicz. Zatem naród zaprzeczył swojej woli, którą wyraził w referendum konstytucyjnym 25 maja 1997 roku, naród

Samotny heros

Duda wielokrotnie dowiódł, że jest prawnikiem lepszym od wszystkich polskich gremiów prawniczych, nie wspominając o wrażych europejskich pseudoautorytetach