Waszym okiem

Pani Halina: dlaczego Trump wygrał wybory?

Napisał do nas pan Andrzej, który wysłał do swojej dawnej koleżanki z Nowego Jorku, mieszkającej obecnie od wielu lat na Florydzie, mail z jednym wielkim pytaniem: „Co tam się u was stało?”. Bo właśnie w tym stanie, bastionie Partii Demokratycznej, w zasadzie rozstrzygnęły się wybory prezydenckie na korzyść Trumpa. Zdajemy sobie sprawę, że to tylko jedna strona sporu, który toczył i zdaje się będzie toczył w Ameryce, tak bardzo dziś

Kiedy zaczyna się człowiek?

Argument fundamentalistów, że z chwilą, gdy materiał genetyczny matki połączy się z materiałem ojca i powstanie komplet, całkowity projekt, potencjalny człowiek – ten argument jest już nieaktualny. Nawet nie dlatego, że projekt to nie człowiek, tu zawsze można by się spierać, lecz z przyczyn bardziej konkretnych. Trwają już prace nad klonowaniem ssaków, a niewykluczone, że gdzieś nieoficjalnie również ssaków z gatunku małp naczelnych, czyli nas, a zatem otwiera się droga

Grzech zaniechania

Historia jest podobno najlepszą nauczycielką życia. Chyba jednak nie każdy nawet spośród tych, którzy aspirują do sprawowania władzy w Polsce jednakowo odrobił tę lekcję i teraz mamy to, co mamy. Obóz obecnie rządzący ma własną koncepcję historii powojennej, solidarnościowej i po-solidarnościowej i chce nas wszystkich swoją wizją nafaszerować tak, by była „jedność” w myśleniu. A strona dziś nieaktywna decyzyjnie jakby zupełnie porzuciła wyraźne artykułowanie tego, co ją wiodło przez lata

Mój niemodny patriotyzm

Studiowałam z pasją na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej. Wysoka średnia w indeksie, semestr na stypendium w USA, trzy języki, nagrodzony dyplom. Obrona dnia 10 grudnia 1981 roku. Świat stał przede mną otworem, ale trzy dni później ten otwór zamienił się w czarną dziurę, w którą jednak nie wpadłam. Wkrótce wyjechałam, bardzo oficjalnie, na kontrakt POLSERVICE. Za słoną daninę płaconą tej organizacji, kupiłam sobie swobodę przyjeżdżania do Polski i goszczenia moich

Co wolno drukarzowi, czyli wolność wyznania

Nikt chyba nie przypuszczał, że wraz z nastaniem „dobrej zmiany” zawód drukarza zostanie wpisany na listę profesji o charakterze politycznym. To zresztą mało powiedziane. Bo w tej chwili od zwyczajnego – z pozoru – zecera zależy „być lub nie być” polskiego systemu prawnego. Opozycja zarzuca rządowi, że wyroki Trybunału Konstytucyjnego nie są publikowane na bieżąco. Ale przecież ministrowe nie pracują w drukarni! Tymczasem może być tak, że to drukarze po

Wirusowe i pasożytnicze choroby Kościoła

Kościół polski stoi dzisiaj w rozkroku. Jest postawiony, a właściwie sam się postawił w trudnej sytuacji. Czy jednak aby na pewno to tylko Jego wina? Jestem katolikiem, dość mocno zaangażowanym w życie Kościoła. Jeszcze kilka lat temu pisałem teksty do portali chrześcijańskich, dopóki nasze drogi z różnych powodów się nie rozeszły. Nie oznacza to jednak, że straciłem zapał do ewangelizacji czy przestałem kochać Kościół – nie! Staram się kontynuować swoją

Olśnienie

Siedzę kolejny raz w Alejach Ujazdowskich pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Za plecami mam licznik odliczający dni oczekiwania na opublikowanie wyroku TK z  9.03.2016. Już świta. Patrzę w puste okna rządowego budynku  i nie mogę się nadziwić. Jak to jest w ogóle możliwe, że przez te dni pani premier nie przyszła pod namiot z nami porozmawiać i budować dialog ze społeczeństwem, do którego tak zachęcała, także w expose.  Tak zawsze

Babcia Katarzyna

Co roku 1 sierpnia moja rodzina spotyka się na Cmentarzu  Powstańców na Warszawskiej Woli, gdzie pochowany jest mój dziadek. Co roku jego córki klękają na skrawku zbiorowej mogiły i układają naprzemiennie kwiaty białe i czerwone w miejscu, gdzie mają nadzieję, leży ciało ich taty. Kiedyś układały  goździki, bo tylko te były dostępne. Teraz  jest dużo zniczy,  róże, mieczyki, wiecznie zielone drzewka. Jest tłoczno. Każda córka ma dzieci, dzieci mają wnuki.

To, co robi PiS - to jest boks, a nie szachy!

Myślę, że po szoku wyborczym i przejęciu władzy przez PiS czas już na działanie naprawdę opozycyjne. Już chyba nie ma wątpliwości co do tego, że na naszych oczach trwa demontaż nie tylko misternie przez ćwierć wieku budowanych struktur i instytucji kontrolnych państwa, ale także wyrzucanie na śmietnik wartości, które stanowią podstawę wspólnotowości demokratycznej: szacunek do drugiego człowieka, do prawa stanowionego przez tych, którzy się na tym znają itd… Nie ukrywam,

Nowa Historia+

Mieliśmy już boom na 500+, na Mieszkanie+ i przyszedł też czas na Nową Historię+. Najpierw przykład, jak nauczać mamy dała sama Minister Edukacji Anna Zalewska. Myślała, że wymijającymi odpowiedziami oczyściła Polaków z antysemityzmu i nie omieszkała przyklasnąć pomysłowi połączenia katastrofy smoleńskiej z Powstaniem Warszawskim. Myślała, że wygrała, a cóż – niestety poległa i to aż tak, że niektórzy chcą odebrać jej tytuł magistra.  Minister Gliński też nie był zaskoczony takim

Nie KODuj tego w genach!

Komitet Obrony Demokracji działa nieźle, ale czasem od wewnątrz nasilają się zjawiska, których się obawiam. Dlatego, gryząc się długo, czy pisać o tym, czy nie, postanowiłem zabrać głos. Wolę szybciej postawić firewalla przeciw wszelkim przejawom radykalizmu, zanim bakteria zainfekuje organizm. Jeśli mnie pamięć nie myli, to Jacek Żakowski, redaktor „Polityki” i Radia TOK FM, powiedział jakiś czas temu, że spodziewał się, iż KOD będzie czymś w rodzaju Hamasu, a to

Wotum właśnie teraz!

Nie słychać przekonujących odpowiedzi na zarzuty postawione Antoniemu Macierewiczowi, ale jeden argument rządzących trafił do publicznego obiegu i zadomowił w świadomości części ludzi z opozycji i mediów: wotum nieufności wobec ministra obrony narodowej przed szczytem NATO nie sprzyja interesom kraju, a nawet godzi w polską rację stanu. Mam wrażenie, że znów dajemy się nabierać na przewrotną narrację PIS. Dlaczego teraz?! – pytają dramatycznie partyjni przyjaciele ministra. Otóż WŁAŚNIE TERAZ! Właśnie

Jak cudze dzieci uczyć

Po każdych kolejnych wyborach mam nadzieję, że nowi ludzie spróbują zmienić niektóre fragmenty życia publicznego tak, aby obraz całości nie miał karykaturalnego wymiaru. Sądzę, że mam tyle doświadczenia, wiedzy i umiejętności, iż mógłbym zabrać głos w dyskusji o jednym tylko dziale państwowej działalności, to znaczy o oświacie. 44 lata pracuję w zawodzie, w tym około 20 jako dyrektor szkoły. Jestem polonistą, pracowałem i na wsi, i w mieście, we wszystkich

Perspektywa drewutni

Późny poranek, gdzieś w podkarpackim mateczniku, gdzie i krzyż przydrożny umajony a i wieczorami pieśń maryjna się niesie. Zapyziały sklepik na końcu wioski. Właściciel dumny zza lady wygląda, bo choć już jest bogatszy od reszty to jest nadzieja na więcej. Może na nową kostkę betonową przed sklepem a może i na jakiegoś „Niemca” wystarczy z dwustutysięcznym przebiegiem, bo klientela ma kasę. Niemrawe majowe słońce jeszcze nie daje się we znaki