Co ja tu robię?

Kościół swym milczeniem, a czasem nawet deklaracjami poparcia dla partii rządzącej, może przyczynić się do odwrotu od demokracji

Kościół swym milczeniem, a czasem nawet deklaracjami poparcia dla partii rządzącej, może przyczynić się do odwrotu od demokracji.

Miałem niespokojne święta i czas poświąteczny. Moja krótka wypowiedź dla Radia TOK FM, sformułowana już na początku protestu opozycji w Sejmie, jednych bulwersowała, innych podnosiła na duchu. Postanowiłem nie komentować upomnienia, jakie otrzymałem od mojego biskupa i rektora uczelni, w której pracuję. Jeśli zabierałem potem głos w mediach, to nie we własnej sprawie, lecz w sprawach publicznych. Nadal spotykam się z zarzutem, że stałem się stroną sporu partyjnego. Można żyć bez zrozumienia w środowiskach, których jestem częścią – nawet dobrze tak, bo nie szuka się poklasku – ale czy wolno mi milczeć, gdy zdaję sobie sprawę, że znajdujemy się blisko prawdziwej katastrofy?

Mój etyczny niepokój budzi przechylanie się Polski w stronę autorytaryzmu. Demokracja nie jest idealna i właściwie nikogo w pełni nie zadowoli. Daje ona natomiast możliwość uczestnictwa, prezentowania różnorodnych wizji, i to nieraz w ostrym sporze, oraz realizacji dobra wspólnego na drodze konsensusu. Jest ona sama wartością, ponieważ z góry nie wyklucza żadnego systemu wartości i żadnemu nie daje przewagi. Pokusa autorytaryzmu wypływa zarówno z żądzy władzy, jak i z założenia, że wizja jednego człowieka lub jednej grupy jest jedynie słuszna.

Autorytaryzm ma różne oblicza, ale zazwyczaj jest mieszanką fascynacji wartościami i ich pogardy, to dlatego tak ryzykowne i niebezpieczne bywają realizowane przez polityków rewolucje kulturalne. Jeśli nie zaczynają się od nihilizmu, to wcześniej lub później dochodzą do nihilizmu. Lord Acton uważał, że każda władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie. Angielski katolik i liberał, żyjący w drugiej połowie XIX wieku, był przeciwnikiem sojuszu ołtarza i tronu. Czy katolicy w Polsce rzeczywiście chcą dziś rewolucji, jaką w Europie zapowiadają Kaczyński i Orban?

Jeden z moich polemistów – kiedyś kolega ze studiów – ks. prof. Paweł Bortkiewicz napisał na portalu wPolityce: „Z przekonaniem popieram program tej partii w tym zakresie, który jest zbieżny z nauką Kościoła katolickiego. […] Może się mylę, ale czy elementy polityki szczególnej troski o rodzinę i życie (program 500+, program „Za życiem”, wychowania młodego pokolenia (choćby zmiany w kanonie lektur czy wychowanie patriotyczne), prawo do pracy (program Morawieckiego), postrzeganie spraw całego narodu (polityka zagraniczna tworzona autonomicznie nie pod dyktando Brukseli i Berlina), wrażliwość na człowieka ubogiego i słabego (np. darmowe leki, Dudapomoc czy program Mieszkanie+) nie są elementami składowymi rządu Prawa i Sprawiedliwości?”. Nieważne, czy poznański teolog myli się co do szczegółowej oceny elementów „dobrej zmiany”, każdy z wymienionych punktów budzi poważną dyskusję. Dziwi mnie przede wszystkim, że współczesny teolog, znający nauczanie Soboru Watykańskiego II i posoborowych papieży, myśli podobnie jak niektórzy teologowie lat 30. ubiegłego wieku, którzy opowiadali się za realizacją katolickich ideałów społecznych przy czynnym wsparciu dyktatur. Zbyt łatwo zapominamy, że cel nie uświęca środków.

Myślenie, jakie reprezentuje, ks. Bortkiewicz, jest dość powszechne wśród polskich duchownych, co moim zdaniem, osłabia społeczne znaczenie Kościoła w obecnym momencie. Kościół stał się jednym z architektów przemian ustrojowych w Polsce po 1989 roku, a dziś swym milczeniem, a czasem nawet deklaracjami poparcia dla partii, która centralizuje coraz liczniejsze obszary władzy i niszczy instytucje kontroli i równowagi, może przyczynić się do odwrotu od demokracji. Czy naprawdę tego chcemy? Czy nie jest to droga na skróty?

Wśród niektórych działaczy opozycji nie czuję się komfortowo, ale wiem, że to w ich rękach znalazł się złoty róg. Co gorsza, boję się, że mogą go zgubić, jak w finale „Wesela” Wyspiańskiego. Czy wtedy znowu popadniemy w melancholię tańca chochoła? Wierzę, że tak nie będzie. W KOD-zie widzę ruch społeczny zrodzony ze spontanicznego oburzenia moralnego. Jego geneza – na co często już zwracano uwagę – przypomina w pewnym wymiarze genezę KORu. Chodzi nie o obronę własnej pozycji społecznej, lecz o sens wspólnoty politycznej, o model państwa.

Noworoczna eskapada Ryszarda Petru i niejasności wokół finansów Mateusza Kijowskiego to nie tylko wpadki wizerunkowe. Burzą one zaufanie, bez którego nie poradzi sobie żaden ruch społeczny. Po jednej stronie mamy nadmiar buńczucznej rycerskości, po drugiej nadmiar lekkomyślności. Polska to nie jest wcale piękny kraj, ale innego nie mamy.

Ks. Alfred Marek Wierzbicki
  •  
  •  
  •  
  •  

Polecamy również

Dodaj komentarz

39 komentarzy do "Co ja tu robię?"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Waldemar
Całkowicie zgadzam się z tym tekstem ks.prof. Alfreda Wierzbickiego i z jego wcześniejszą wypowiedzią w TVN24, szkoda tylko że w naszym Kościele jest to głos dzisiaj rzadki. Wcześniej pisał o tym w „Tygodniku Powszechnym” o. Ludwik Wiśniewski, wypowiadał się biskup Pieronek czy ks. Adam Boniecki. Są to jednak głosy nieliczne i izolowane, czego potwierdzeniem była reakcja władz KUL i biskupa diecezji lubelskiej na wywiad ks. prof. Wierzbickiego. Niestety, Kościół polski kompletnie ignoruje zasady ustalone w konstytucji soborowej „Gaudium et spes”, gdzie wyraźnie zakazuje się wspierania jakichkolwiek partii i orientacji politycznych. Kościół wielokrotnie za takie wsparcie płacił niewiarygodnoścą i odpływem wiernych,… Czytaj więcej »
Marek Fogiel
Drogi Panie, Widze, ze dostrzega pan wazna ceche demokracji: „realizowanie dobra wspolnego na drodze konsensusu”. Jednak chyba umyka Panu NAJWAZNIEJSZY element demokracji, ktorym jest ustanowienie zasady „watpliwosci”. Watpliwosc jest podstawa odkrywania prawdy, ale takze podstawa do nie wykluczania pogladow nam obcych, nawet jesli sie z nimi nie zgadzamy. Istota wszystkich ideologii opartych na dogmatach, jest odrzucenie watpliwosci, To w imie takiej postawy kosciol katolicki i wiekszosc innych ustanowionych religii splamily sie nietolerancja, podzegajac do zbrodni i nienawisci. Polski kosciol za komunizmu znalazl sie po stronie interesow spoleczenstwa tylko przypadkiem. To bylo nieporozumienie: kosciol nie walczyl z komunizmem, bo tego chcieli… Czytaj więcej »
gboor
Zasada wątpliwości nie jest żadnym elementem demokracji, a co dopiero najważniejszym. Patrząc na to jak pan tę zasadę rozumie, jest to jakaś protezka dla chromych na umyśle. Wygodne narzędzie do nazywania wszystkich przekonań, które nie są nam sympatyczne „ideologiami opartymi na dogmatach.”. Wszyscy maja swoje przekonania i pewniki, pan też. Np. pewnik że Kościół to zbiór pazernych kłamców, gotowych do zbrodni i nienawiści a jego nauka to iluzja. Tu jakoś „zasada wątpliwości” nie obowiązuje. Tudzież „nie wykluczanie poglądów nam obcych, nawet jeśli się z nimi nie zgadzamy:. 😀 Poza wszystkim, mówienie do księdza per „pan” jest albo tragicznym nieuctwem, albo… Czytaj więcej »
PaWeł

Mało merytorycznie ale nadrabia pan agresją.

krakus

Mamy święto demokracji, PiS wygrał demokratycznie i odsunął peowski zamach na trybunał. Żyjecie w jakimś kłamstwie. Otwórzcie oczy.

Po kolędzie wychodzącego księdza spytałem czy Lech Kaczyński był jego prezydentem. Odpowiedział że tak. Nie wpuścił bym do domu zaprzańca.

Leszek

Człowieku! Jaki zaprzaniec? O czym ty mówisz? Jaki peowski zamach? Profesor Mikołejko napisał ostatnio: i cham i profesor mają swoje poglądy, przekonania. Ale profesor tym się różni od chama, że ma wątpliwości, rozterki, wahania… Jakie ty masz rozterki krakusie? I czy masz je w ogóle?… Ty nie mówisz, ty recytujesz to co ci podetknięto pod nos jako gotową, pełną, prostą receptę na wszystkie wątpliwości i złożoność tego świata. Do wyszczekania.
Pozdrowienia! Też Krakus.

Zwinka

Nie ma sensu dyskutować z czynownikiem o kryptonimie operacyjnym „krakus”. Został oddelegowany do puszczania bąków w towarzystwie i robi to z zapałem godnym lepszej sprawy.

Jacek

Masz na to dowody?

Jacek

Od kiedy 37% większość?

KhatzhynskyTV

Odsunał zamach na trybunal i zrobil swoj ;)))) jedyna partia ktora nie uczy sie na bledach poprzednikow :))) wlasnie mamy otwarte, a dla tych przestepcow z rzadu i sejmu spod flagi PiS otworzymy nowa bereze kartuska : )))) oby tak sie realizowali i posuwali w swoim zaparzanstwie coraz dalej 🙂 😀

Janka

Co ty wygadujesz człowieku, ugryź się w język nim chlapniesz coś jak chory w kubeł!

Maciek123454321

A kto by do ciebie chciał przyjść, marny hejterze? Ksiądz fajfus chyba tylko.

Waldemar

To nie żaden „krakus” tylko pisiakowy boot, który na każdy temat wysyła posty, w których albo cytuje nagłówki z „GPC” i „Wsieci”, albo obrzyguje dość bezmyślnie KOD i PO. Proponuję traktować NON EST, jak to się mawia po pisiemu.

Maciek123454321

Łachmyta z Konina, a nie z Krakowa. Zresztą nieważne, skąd, Łachmyta i tyle.

Jacek

Masz na to dowody?

Maciek123454321

Mam, ale nie podam, hehehehehehe 😛

Jacek

No to ci nie uwierzę…jest deal?

Zwinka

A kogo to obchodzi ? Ja też wiem, ale nie powiem !!! 🙂

raf

Z tego właśnie powodu – popierania antynarodowej polityki pis przez kościół – ja zbierającego kopertówki przebierańca w czarnej tunice poprosiłem o odejście od moich drzwi. Ramen.

Janka
Mimo, że ochrzczona i wychowana w wierze katolickiej odeszłam od wiary już wiele lat temu, a to z powodu właśnie propagowania przez księży zasad politycznych. Polityką nigdy się nie zajmowałam i czułam się oburzona, gdy w kościele byłam namawiana na poparcie propagowanych idei partyjnych. Do tego dołożyło się kilka następnych rozczarowań do kościoła, aż doszłam do wniosku, jak Ksiądz „co ja tu robię?” Ale, generalnie uważam, że dobry ksiądz, dobra ewangelia, nauczanie miłości do bliźniego, nadzieja i pocieszenie chorym i potrzebującym jest ogromnie potrzebne. Kościół, gdyby tylko chciał ma bardzo dużo do zrobienia dla ludzi, ale ostatnio nie chce i… Czytaj więcej »
jurek

Wyborcza indoktrynacja z ambony, na którą pozwalają instytucje lękliwego państwa, przyniosła zwycięstwo pisowi. Opowiadanie się, od 1989 r., za jedną opcją polityczną, zawsze wsteczną i antyeuropejską, zbudowało elektorat pisowi. Dziękuję za świadectwo z wewnątrz, którego ciągle niedostrzegają (?) politolodzy, dziennikarze i politycy opisujący społeczeństwo. Faktyczne istnienie pozademokratycznej partii Kościół musi stać się przedmiotem dyskursu analizującego przyszłość polityki w Polsce.

krakus

błądzisz i masz chore poglądy czym jest i czym ma się zajmować Kościół

Jacek

No Polaku Katoliku wytłumacz tą kwestię.

Maciek123454321

Wielkie słowa uznania dla Księdza Profesora! Szacunek za odwagę, dziś zaczyna ona być coraz bardziej w cenie. Takich ludzi, jak Ksiądz, jak bp Tadeusz Pieronek, jak ks. Adam Boniecki potrzeba Kościołowi. Kościołowi, który jest niestety plugawiony przez tak liczne zastępy opętanych diabłów na czele z rydzykiem, głodziem, jędraszewskim, dydyczem, międlarem (na szczęście już nie księdzem), wąsowiczem i całą plejadą pomniejszych drani.

Sławomir

Kościół jest głównym koalicjantem reżimu kaczystowskiego i wraz z sektą i spisiałą solidarnością słusznie za to poniesie odpowiedzialność.

Rebeliancik
Polska, Polacy i Polki w tym nasze dzieci/wnuki są od wielu dni trute/zabijane przez wszechogarniający smog. PiS i rząd PIS nic nie zrobił, aby przewidzieć to zagrożenie dla zdrowia i życia tysięcy obywateli a teraz, gdy to nastąpiło też nic nie robi w tej sprawie dziś. To zaniechanie powinno być przedmiotem dochodzenia i ukarania winnych. Rząd w ciągu ostatniego roku powinien: -wprowadzić ustawy antysmogowe, -zastosować dopłaty do produkcji rozproszonej energii elektrycznej (ogniwa fotowoltaiczne, energia wiatru, energia z otoczena, itp…) -przewidzieć dopłaty do energii elektrycznej. Wszystko to aby przeciwdziałać truciu/zabijaniu Suwerena. Sytuacja jest skandaliczna a zaniechania PIS i jego rządu powinny… Czytaj więcej »
Stefan

Sprawa smogu była znana już od 2011 roku i skrzętnie ukrywana przed społeczeństwem. Ma Pan rację powinno się wyjaśnić dlaczego tak postępowano i ewentualnie ukarać winnych. Mam nadzieję, że jak zrobiono pierwszy krok ujawniając fakt to zostanie zrobiony następny.

Andrzej

Jasno z tej prezentacji wynika, że linia „kaczych ” podziałów klinem dzieli Kościół. Szkoda- traci Kościół.

Jacek Doliński

„Kościół swym milczeniem, a czasem nawet deklaracjami poparcia dla partii rządzącej, może przyczynić się do odwrotu od demokracji.”
Nie przesadzajmy! Kościół, już nie tylko Rydzykowy ale ogólnopolski, popierający PiS w zamian za otrzymywane od niego milionowe gratyfikacje, akceptujący udawaną wiarę Kaczyńskiego i jego akolitów, może się co najwyżej przyczynić do drastycznego zmniejszenia liczby wiernych uczestniczących w niedzielnych mszach.

marta

Polska jaka jest każdy widzi…po swojemu. Problem w tym, że dyktatorzy chcą, i dziwić się dyktatorom nie należy, od tego są, żeby myśleć po ichszemu. A najlepiej w ogóle. Wykonywać, co narzucą, skandować, co podrzucą. Ja tam nie dam się. Jeśli będzie nas więcej, to tylko się cieszyć. A jeśli garstka, to nawet nie będzie mi żal tej bezwolnej z własnej winy masy. Chcą być trzymani za mordę ich sprawa. Ja się nie dam. Co mi mogą zrobić? Zabić? To zabiją. Żyć nie będę przynajmniej w zamordyzmie.

Janka

I tak trzymaj Marto!!!

PaWeł

„i dziwić się dyktatorom nie należy”. Zgoda. Natomiast nigdy nie pojmę fenomenu ludzi, którzy ośmielają się być dyktatorami. w warunkach pokoju. To jest jednostka chorobowa !

Rebeliancik

Mam odczucie, że Lucefer przygotowuje godne przyjęcie dla faryzeuszy z KK.

Zwinka

Gdyby tak było, to by już dawno w piekle miejsca zabrakło …Sami swoi.

Wojtek

Mądrze ksiądz mówi i myśli, niech tylko jeszcze przekona swoich zwierzchników, bo zwykłe owieczki nie trzeba. Myślę, że już nie długo młode pokolenie wystawi rachunek instytucji kościoła kat. a w sprawie opozycji pełna racja:
jaka ona jest każdy widzi tylko to wina nasza, bo sami ich popieramy a jest tylu innych, lepszych. Tylko tak myślę, że jeszcze nie nadszedł ich czas, jeszcze nie chcą bawić się w tym bagnie (dyplomatyczne określenie gó…a). Na razie jest jeszcze czas Mateuszków, niestety.

Wojtek

Uwaga, cenzura działa, nawet tu. Ani słowa o lyderze

Jacek

Masz na to dowody?

Wojtek

Sorry ale nie mogłem znaleźć swojego komentarza ale jest, moja wina. Ale dyskusja bardzo ciekawa.

Rebeliancik

Misio wróć. Czy „kakałko” Cię zabiło?

wpDiscuz