Córka dowódcy AK wycofuje pamiątki po ojcu z Muzeum II Wojny Światowej

Córka dowódcy AK wycofuje pamiątki po ojcu z Muzeum II Wojny Światowej

„Jak patrzę na niektórych polityków z PiS, to myślę, że o czymś takim jak patriotyzm czy Polska nie mają pojęcia” – powiedziała córka dowódcy AK Olga Krzyżanowska, była wicemarszałek Sejmu RP, w wywiadzie udzielonym portalowi gazeta.pl i oświadczyła, że zabiera z muzeum II wojny światowej pamiątki po ojcu, bo nie chce, by „grzebali w nich politycy”.

Nawiązując do ministerialnej decyzji o połączeniu Muzeum Westerplatte i Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku oznajmiła, że właściwie od początku była negatywnie nastawiona do tego pomysłu, a już zmiana dyrekcji jest zmianą bardzo nieprzyzwoitą i nieuczciwą.

„Ludzie, którzy tworzyli muzeum – zauważyła – wykonali dużo ciężkiej pracy. Uważam, że to decyzja polityczna niszcząca dobrą placówkę”.  Z oburzeniem powiedziała; „ten rząd chce wszystko obsadzić swoimi ludźmi. A ja nie chcę żyć w kraju, w którym będzie rządzić jedna partia, o jednym spojrzeniu na historię. Przeżyliśmy to już za czasów komuny”. Dziękuję, mam dość!  Była senator zasugerowała, że „Teraz będą w połączonym muzeum na nowo urządzać historię Polski. Czy ci co walczyli w Armii Krajowej, byli żołnierzami wyklętymi, czy żołnierzami AK? To nie tylko psucie historii, ale i psucie spokoju w naszym kraju”.  Dodała, że w związku z zaistniałą sytuacją wycofuje przekazane muzeum pamiątki po ojcu, ponieważ wiadomo, że zmiana dyrekcji zmieni charakter placówki. „Szczęśliwie, nie podarowałam tych przedmiotów, tylko użyczyłam je muzeum, oddałam pod opiekę. Wśród nich był sygnet, który zrobili ojcu przyjaciele z więzienia. Żelazny, z głową wilka, bo mój ojciec miał pseudonim Wilk. Także pamiątki po ludziach, z którymi moi rodzice zetknęli się podczas Powstania Warszawskiego”.

Olga Krzyżanowska wspominając ojca mówiła, że „gdy tylko mógł, pisał do mnie listy i grypsy z polskiego więzienia, w którym zresztą umarł. Napisał jedną rzecz, którą zawsze będę pamiętać: „Byłem żołnierzem, a życie wplątało mnie w politykę. Pamiętaj, że polityka to brudna sprawa”. I myślę, że miał głęboką rację.” W tym miejscu nawiązała do skandalicznej sytuacji w polskiej armii.

„Jestem córką wojskowego i mam głęboki szacunek dla wojska. Wyrzucanie doświadczonych żołnierzy bez żadnego konkretnego powodu jest czymś miażdżącym, nie zgadzam się z tym” – podsumowała była senator.
(Źródło: gazeta.pl)

p
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

9
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
3 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
MariokrakSławomirZgredzinkaMciek123454321 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
bart
bart

W pełni popieram. Tak powinni się zachowywać przyzwoici ludzie. Pisowska stonka niech sobie w muzeum wystawia kije bejsbolowe ze znakiem PW i koszulki patridiotyczne z żołnierzami wyklętymi.

krak
krak

Całkowicie uzasadniona reakcji pani Krzyżanowskiej. No bo czy ktoś pożyczyłby pisowscowi choćby 50 zł? W życiu. To co dopiero mówić o cennych pamiątkach. Pod rządami pis nie zdziwiłbym się, gdyby tajemniczo trafiły do domów aukcyjnych

Ted
Ted

Teraz czekamy aż ja PiSowskie trolle oplują i zmieszają z błotem 🙁

Zgredzinka
Zgredzinka

Jakoś ostatnio pisowskie trolle nie wysilają się zbytnio.
Widać uznały nas za nieszkodliwy element.
Pewnie zauważyłeś, że pojawiają się masowo w drażliwych sytuacjach i podejmują zmasowany atak.
Sądzisz, że to będzie jedna z nich ?

smętek
smętek

Wyrazy szacunku dla Pani Krzyżanowskiej. Mam nadzieję, że wszyscy ofiarodawcy pamiątek zachowają się tak samo.

Mciek123454321
Mciek123454321

No i już się zaczęło. Chyba trzeba się pospieszyć z odwiedzinami tego Muzeum, bo za chwilę nie będzie czego oglądać. Przykre…

Ted
Ted

Trochę zmienia wystawę, poprawia „ewidentne przekłamania”, bo przecież powszechnie wiadomo, że to bracia K obalili faszyzm, pokonali AH i zdobyli Berlin

Sławomir
Sławomir

Brawo, przyzwoitość i patriotyzm TAK, reżim pisu z kościołem i cielcem z Torunia NIE!

Mario
Mario

Wczoraj zwiedziliśmy MWŚ i w trakcie zwiedzania ,czytając urywki listów nazistow jak i analizując ówczesna ich politykę ,doszedłem do wniosku , że żyję w zakamuflowanej faszystowskiej rzeczywistości ,która szerzy zwykły poseł kurdupel ze swoja świtą . Nic to dobrego nie wróży . Najprawdopodobniej złe to sie skończy . Muzeum miało byc ostrzeżeniem dla potomnych a jest instruktarzem dla PiSowcow . Nie dziwi mnie ,ze ludzie wycofują i bedą wycofywać swoje relikwie rodzinne . Szacunek dla Pani Krzyżanowskiej .Jestem dumny ,ze na Pomorzu mamy tak wspaniałych ludzi i ja tu mieszkam między nimi.