Cóż po Leśmianie w paskudnym czasie?

Cóż po Leśmianie w paskudnym czasie?

Nie rozumiem, dlaczego ogłoszono Rok Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Dziwi mnie to jako księdza.

To bardzo zła wiadomość, że Senat RP nie chce Roku Leśmiana. Odrzucenie kandydatury wybitnego poety jest symptomem głębokiej choroby polskiej, polegającej na wygrywaniu rzekomego przeciwieństwa pomiędzy tym, co polskie a żydowskie. Leśmian jest arcypolski! Któż tak jak on poetycko przetwarzał polszczyznę, czerpiąc z różnych jej tradycji? Kto stworzył tyle nowych słów w naszym języku? W mojej prywatnej historii poezji, dla której odniesieniem jest polszczyzna Lubelszczyzny, z jej wschodniosłowiańskimi sekretami, Leśmian i Czechowicz to najwyższe szczyty. Szkoda, że tego nie widać z perspektywy Senatu. Pytali jakichś ekspertów? Nie było nawet debaty, a kandydatur było więcej niż miejsc do obsadzenia, więc łatwo było wyciąć Leśmiana, ale to nie przynosi honoru „izbie refleksji”.

Autor „Łąki” ma pecha. W 1937 r. Maria Dąbrowska zapisała w „Dziennikach”: „Umarł Leśmian. Rząd nie może go pochować, bo Żyd – choć już urodzony jako chrześcijanin i katolik i żona Polka i katoliczka (? propos, ten brzydal miał piękną żonę). Paskudne czasy”. Odmówiono Leśmianowi państwowego pogrzebu w Alei Zasłużonych, do którego miał prawo jako członek Polskiej Akademii Literatury. W 2007 roku, kiedy przypadały (podobnie, jak teraz) okrągłe rocznice urodzin i śmierci poety, w Zamościu, gdzie poeta mieszkał w latach 1922-1935, powstała inicjatywa postawienia pomnika, ale została storpedowana przez prawicowych radnych. Cóż, senatorowie RP nie przekroczyli horyzontów radnych z Zamościa, którzy nie chcą pamiętać o najsłynniejszym i najbardziej niezaradnym rejencie swego miasta. Paskudne czasy, o których pisała przed wojną Dąbrowska, wcale nie minęły. Wtedy i dziś – Leśmiana sytuuje się na peryferiach kultury polskiej, wypomina się mu żydowskie pochodzenie i trzyma się pod korcem olśniewający dorobek poety.

Jeśli Senat nie chce Roku Leśmiana, to zróbmy go sami! To bardzo rozsądny głos, który zaczął krążyć w sieci. Zróbmy Rok Leśmiana nie tylko na złość ciasnocie, ale przede wszystkim dlatego, że Leśmiana warto czytać, warto rozmawiać o nim. Jego wiersze umacniają wewnętrzną suwerenność. Jest poetą marzeń i wytrwałości w pościgu za niedościgłym i nieobecnym. Nieobecnym?

I była zgroza nagłych cisz! I była próżnia w całym niebie!
A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebie?
(Dziewczyna)

Potrzebny nam Rok Leśmiana, podobnie jak był potrzebny Rok Sienkiewicza, aby ciągle się uczyć, że polszczyzna ma wiele języków. Straszny to świat, w którym języki skazuje się na milczenie.

Cóż po Leśmianie w czasie marnym? Staje się on termometrem choroby polskiej duszy i jednocześnie ozdrowieniem. Czytanie Leśmiana dawało mi zawsze radość, wyrywało ze stanu sennej oczywistości. Nie ma nic banalnego, widok stodoły kryje wszystkie tajemnice bytu.

Tyś całował dziewczynę, lecz kto biel jej ciała
Poróżowił na wargach, by cię całowała?

Tyś topolom na drogę cień rzucać pozwolił,
Ale kto je tak bardzo w niebo roztopolił?

Tyś pociosał stodołę w cztery dni bez mała,
Ale kto ją stodolił, by – czym jest – wiedziała?

Stodoliła ją pewno ta Majka stodolna,
Do połowy przydrożna, od połowy polna.

Ze stu światów na przedświat, wyszła sama jedna
i patrzyła w to zboże, co szumi ode dna.
(Stodoła)

W XVII wieku Leibniz sformułował pytanie ważniejsze od wszystkich odpowiedzi: „Dlaczego coś raczej istnieje aniżeli nie istnieje?”. Do czasu Leśmiana nie potrafiono zapytać z takim samym zaskoczeniem: dlaczego coś jest tym, czym jest? Niech nas nie łudzi obycie się z rzeczami.

I jeszcze jedno. Nie rozumiem, dlaczego ogłoszono Rok Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Dziwi mnie to jako księdza. Przecież Matka Boża na Jasnej Górze ma każdego roku swój rok. Co roku miliony pielgrzymów i czegóż jeszcze więcej trzeba? Jakiż jeszcze klejnot do jej korony może dodać Senat? Mam wrażenie, że jest to brzydki klejnot podlizywania się Kościołowi, a tego Maryja – kobieta prostoty i szczerości – na pewno nie chce. A może nawet drży o losy wiary w kraju, w którym władza pcha się za blisko ołtarza?

Dziwi mnie także rodzaj logiki, jaką posługują się senatorowie. Tradycyjna logika Zachodu, rozwijana już przez Arystotelesa, porządkuje kategorie według klas przedmiotów. Twórcy (np. poeci, inżynierowie) i przedmioty kultu (np. obraz religijny) nie należą do tej samej klasy, nie powinno się zatem dokonywać pomiędzy nimi wyboru. Współcześni amerykańscy psychologowie zwracają uwagę, że w Ameryce w związku z napływem ludności azjatyckiej, coraz częściej spotyka się myślenie według logiki chińskiej. Nie zna ona pojęcia klas, dlatego oparta jest na klasyfikowaniu funkcji. Na przykład w domu towarowym walizki i rzeczy potrzebne w podróży mogą leżeć na tej samej półce. Czyżby Senat przeszedł na „logikę chińską”?

ks. Alfred Marek Wierzbicki
  •  
  •  
  •  
  •  

Polecamy również

Dodaj komentarz

14 komentarzy do "Cóż po Leśmianie w paskudnym czasie?"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Ted

Dziwne, nie podoba im się Leśmian, z powodu swojej narodowości, ale zupełnie im nie przeszkadza Pierwsza Dama, która jest tej samej narodowości, co Leśmian.

krakus

Pierwsza dama jest narodowości polskiej. A po matce katoliczką. Czego chcesz?

marian

Leśmian też był Polakiem. Tylko rasista może być innego zdania.

Magda

Czy kolega potrafi czytać ze zrozumieniem…..

Magda

Kolega krakus rzecz jasna;)

Andrzej

Tonący brzytwy się chwyta by nie utonąć. Lebiodki PISiorki łapią za kleru portki. Im władza słabsza , tym większego kleru poparcia wymaga

Małgorzata

A można dobitniej krakuskowi powiedzieć – tonący brzydko się chwyta.
A czego chcemy – normalności, a nie bałwochwalstwa. Bo polskiemu katolikowi łatwiej obcałowywać obraz, niż świadczyć swoją wiarę.

Janka

Nie do wiary, czyżby iskierka nadziei, że coś się zmieni na lepsze? Powyższy tekst jest naprawdę autorstwa księdza? Oczywiście zgadzam się z przedstawionym poglądem i jestem zszokowana tym że ksiądz może mieć tak logiczne poglądy. Szczęść Boże, księże Wierzbicki.

krakus

ten pseudo ksiądź to taki wiejski filozof genderysta, kiedyś pisał: „Czy nie wyszłoby na dobre cywilizacji, gdyby kobiety stały się bardziej męskie, a mężczyźni bardziej kobiecy”.

Ewa

Mądre i prawdziwe słowa księdza o Matce boskiej i lizusach dobrej zmiany . Pewnie niedouczeni , o poezji Leśmiana nie mają bladego pojęcia i pozbawieni wrażliwości , która potrzebna jest do jej odbioru . Zróbmy sami ROK LEŚMIANA W internecie . Można zacząć od piosenki ” W malinowym chruśniaku” w wykonaniu Marka Grechuty. Potem RO K Brzechwy, Tuwima, Szulca, Korczaka i innych wspaniałych twórców kultury polskiej, którym dobra zmiana i prawdziwi patrioci odmawiają szacunku i uznania ich dorobku artystycznego ze względu na wyznanie , pochodzenie, przynależność do mniejszości.

Janka

Świetny pomysł, jestem za!!!

Irena

Gdy wladza wie, ze zywi obywatele nie akceptuja jej kontroli w kazdej dziedzinie zycia, zwraca sie do osob zmarlych, aby pokazac, ze ma ostatnie zdanie, co do losow tych, co nie moga sie buntowac. Tak bylo z cialem Marka Hlasko, tak jest z Lesmianem i wielu innych wybitnych Polakow. Nawet zbedne wydaje mi sie przypominanie ofiar Smolenska. To tylko potwierdza regule tych nikczemnikow.

Monika

Dziękuję Księdzu.

Piotr

Też mnie dziwił fakt, że uhonorowano Wisłę, zamiast ją uspławnić, a nie poetę. Nie doszukiwałbym się tu antysemityzmu, a raczej nieznajomości biografii i poglądów poety, który był konserwatywnych przekonań. Wystąpiłem w tej sprawie i dowiedziałem się, że ma być uchwała ku czci Leśmiana. Dobre i to. Natomiast nie zgadzam się z określeniem, że mamy czas marny. To ludzie mogą być marni, zawistni, albo dobrzy i szlachetni. Czas jest jak dawniej, tylko kto inny rządzi i też niezbyt mądrze, jak za PO.

wpDiscuz