Dziennikarze Trójki protestują, a Zarząd odpowiada pogróżkami

Dziennikarze Trójki protestują, a Zarząd odpowiada pogróżkami

Ponad 120 dziennikarzy i pracowników Polskiego Radia podpisało się pod listem do prezes spółki Barbary Stanisławczyk, w którym domagają się przywrócenia do pracy przy serwisach informacyjnych Trójki Małgorzaty Spór i Anny Zaleśnej-Sewery. ”Wszyscy pracujemy w tej samej instytucji i wszystkim nam zależy na dobru Polskiego Radia. Dlatego zwracamy się do Pani z apelem o poszanowanie zasad niezależności i rzetelności dziennikarskiej oraz kultury pracy w Polskim Radiu, instytucji publicznej, której celem i obowiązkiem jest przekazywanie rzetelnych i obiektywnych informacji oraz pluralistycznych opinii” – czytamy w liście. Sygnatariusze listu zwracają uwagę, że stworzenie warunków do przygotowywania przez dziennikarzy Polskiego Radia rzetelnych i niezależnych audycji jest obowiązkiem, jaki spoczywa na zarządzających wobec słuchaczy.

Dziennikarki w październiku zostały przeniesione na trzy miesiące do działu dokumentacji IAR. Według nieoficjalnych informacji powodem było podawanie na antenie informacji, które władzom radia się nie podobały. Spółka nie chciała komentować sprawy.

”Uznajemy tę decyzję za rażące naruszenie wyżej wymienionych zasad i działania na szkodę Polskiego Radia” – czytamy dalej w liście. Sygnatariusze protestują przeciwko działaniom, podejmowanym wobec dziennikarzy, którzy w geście solidarności zamieścili swoje zdjęcia z #kogoniesłychać w mediach społecznościowych. ”Zarówno odsunięcie naszych koleżanek od anteny, jak i działania podejmowane wobec solidaryzujących się z nimi dziennikarzy stwarzają poczucie zagrożenia w zespole i mogą być traktowane jako forma cenzury prewencyjnej” – uważają autorzy listu. ”Domagamy się przywrócenia naszych koleżanek do pracy przy serwisach Trójki oraz zaprzestanie wspomnianych działań wobec dziennikarzy i pracowników Polskiego Radia solidaryzujących się z odsuniętymi od anteny koleżankami”.

Wczoraj, dzieląc się informacją o liście pracowników Polskiego Radia, napisałem, że na takie głosy Zarząd tej firmy odpowiada zazwyczaj arogancją i/lub represjami. Jak ja nie lubię być taki mądry: oto odpowiedź Zarządu, arogancka i zawierająca pogróżki. Przytaczam ją w całości, a treść pochodzi ze strony polskieradio.pl.

„Zarząd oraz dyrektorzy Polskiego Radia odpowiedzieli na pismo Zarządu Związku Zawodowego Dziennikarzy i Pracowników Programu Trzeciego i Drugiego Polskiego Radia.

Od dłuższego czasu trwa próba zdestabilizowania pracy Radiowej Trójki. Niektórzy byli pracownicy Polskiego Radia, związani obecnie z nowymi środowiskami próbują wpływać na dziennikarzy rozgłośni i podsycać spór, który nie ma racji bytu. Zarząd Polskiego Radia otrzymał budzące wątpliwości pismo podpisane przez dziennikarzy i pracowników Radia. Wątpliwości dotyczą zarówno formy listu – np. skreślenia w treści, jego stylistyki, jak i treści, która zawiera bardzo poważne zarzuty pod adresem Dyrekcji Polskiego Radia, które nie mają żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Wydaje się, że jest to kolejna próba podsycania sporu. Zastrzeżenia budzi fakt dołączenia do listu podpisów na oddzielnych kartkach – w chwili upublicznienia treści pisma, co najmniej kilku jego rzekomych sygnatariuszy przyznało, że nie pod takiej treści i formy apelem podpisywały się kilka tygodni temu. Wśród sygnatariuszy znajdują się również dziennikarze niepracujący już w Polskim Radiu.

W związku z tymi wątpliwościami Zarząd oraz dyrektorzy Polskiego Radia chcą ustalić, czy sygnatariusze listu wiedzieli pod jakim pismem się podpisują i czy w związku z tym nie zachodzi podejrzenie nieuczciwości ze strony Związku Zawodowego, który wystosował apel.

Dyrekcja Radia uważa, że mocne zarzuty sformułowane w apelu wobec Zarządu Polskiego Radia, ale również pośrednio wobec dyrektorów anten i redakcji, o ile nie zostaną doprecyzowane i udowodnione, noszą znamiona bezpodstawnego pomówienia, naruszają dobra osobiste Prezes Zarządu oraz naruszają wizerunek Polskiego Radia.

Dyrekcja zapewnia, że rzetelnie i przejrzyście będzie wyjaśniać zaistniałą sytuację. Spotkanie pracowników z Dyrekcją zaplanowano na 18 listopada br.
Łukasz Kubiak, rzecznik Polskiego Radia”

Chyba rozumieją Państwo, co znaczy wzmianka, że list ów „narusza dobra osobiste Pani Prezes”. Razem z informacją, że spotkanie w tej sprawie odbędzie się jutro i z zakwestionowaniem prawdziwości podpisów. Przy okazji: chciałbym wiedzieć, którzy mianowicie sygnatariusze listu nie są pracownikami Polskiego Radia (poza WYRZUCONYM tymczasem Damianem Kwiekiem). Mnie podpisania tego listu nikt nie proponował i w ogóle z pozoru nie jest to moja sprawa, poza tym, że bardzo proszę: jak już pani Stanisławczyk będzie odchodziła w niesławie z gabinetu przy Malczewskiego, proszę koniecznie mnie zawiadomić. Chcę przy tym być, by móc sobie popatrzeć, jak dokonuje się na tym świecie sprawiedliwość…

Jerzy Sosnowski
  •  
  •  
  •  
  •  

Polecamy również

Dodaj komentarz

5 komentarzy do "Dziennikarze Trójki protestują, a Zarząd odpowiada pogróżkami"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Graż

A gdyby tak dziennikarze i technika PR zastrajkowali? Wszystkich strajkujących chyba nie wyrzucą. Masowe poparcie Słuchaczy, KOD-u, organizacji dziennikarskich itp. może okazać się skuteczne. Musimy protestować, w przeciwnym razie rozjadą nas i wdepczą w ziemię.

Sławomir

Ojciec, ascetycznie spasiony, Tadeusz niebawem naprodukuje odpowiednią ilość zmotywowanych prawidłowo dziennikarzy i można będzie wyrzucić wszystkich nawet wątpiących w słuszność i przewodnią rolę I sekretarza KC PiS Jarosława, zbawcę bolszewii pisowskiej i katolickiej.

Wiesław

Szkoda, TRÓJKI słuchałem od początku Jej istnienia, Teraz coraz częściej przesiadam się na inne stacje. Teraz słucham tylko Wojciecha Manna, Marka Niedźwiedzkiego, Kasi Stoparczyk, Artura Andrusa, Anny Gacek, Marcina Kydryńskiego, Wojciecha Zimińskiego i wielu, wielu innych, których nazwisk w tej chwili nie przypomnę. Ale nie sapiącego w mikrofon Piotra Semki – wygadującego swoje „głupoty”.
Pozdrawiam – Wiesław

Aja

To Damian Kwiek już też??? Strajkujcie proszę! Przecież to świętokradztwo w czystej postaci!

ARAM

NIKT NIKOMU NIE KAŻE BYĆ DZIENNIKARZEM, WEŹCIE SIĘ DO INNEJ ROBOTY. KAŻDY BY CHCIAŁ W TYGODNIU PARĘ GODZIN POSEPLENIĆ DO SITKA I BRAĆ KASĘ. JAK WAS NIE CHCĄ TO IDŹCIE ROBIĆ COŚ INNEGO. KOMUNA SIĘ NIE PODOBAŁA, ATERAZ CO WAM SIĘ NIE PODOBA?

wpDiscuz