Frasyniuk: Sami siebie odzieramy z tego, co najpiękniejsze

Frasyniuk prawomocnie uniewinniony w sprawie wprowadzenia w błąd policjanta

„Gdyby był taki dokument, w którym Lech Wałęsa napisałby „Kocham pana, panie Jaruzelski – Lech Wałęsa”, to w niczym nie zmieniłoby to polskiej historii. W niczym! Chcę, żeby wszyscy mieli świadomość, że gdyby nie było Lecha Wałęsy w latach 80., to nie byłoby tej wspaniałej „Solidarności”. I ta część Europy, która dziś się nazywa „Środkową”, pewnie pozostawałaby „Wschodnią”– powiedział Władysław Frasyniuk w wywiadzie dla gazety.pl., zapytany, co sądzi o ostatnich rewelacjach IPN.

Oświadczył, że nic nie jest w stanie zmienić jego zdania o Wałęsie, bo uważa, że dla Europy Środkowej na zawsze pozostanie on wielkim bohaterem. Jest i będzie „mitem założycielskim wszystkich tych państw, które odzyskały wolność. I nadzieją dla tych społeczeństw, które walczą z totalitarną władzą”. Były prezydent jest – zdaniem Frasyniuka – mitem, którego nikomu nie uda się obalić.

Pytany, czy wierzy w autentyczność podpisów byłego prezydenta pod kompromitującymi go papierami – odpowiedział krótko – „Nie”, a następnie dodał: – „Nie wierzę sowieckim służbom. Wałęsa był zagrożeniem dla systemu. Powiem to brutalnie: panowie, nie pier****ie, KGB nie takie dokumenty była w stanie podrobić. I ta ich głęboka wiara, że system sowiecki należy brać jeden do jednego”. Komentując opinię IPN uznał, że „Ta wiara świadczy o ich ciężkiej naiwności. Ja w ten system nie wierzę, bo go znam. Żyłem w nim, przeżyłem go i nie mam kompletnie zaufania do tych papierów. Proszę zobaczyć, ile dokumentów zniknęło” – podkreślił Frasyniuk. – „Mówi się tu i ówdzie, że Wałęsa niszczył dokumenty. A tu kolejne. To, ku*wa, ile jest tych kopii?! I wszystkie są oryginalne? No do diabła ciężkiego! Głęboko w te dokumenty nie wierzę. I zalecałbym dużą ostrożność w ocenach historycznych”.

Nawiązując do tamtych lat, kiedy torturowano i zabijano ludzi, przypomniał, że podpis czasem ratował życie całym rodzinom! Z czasem trzeba się było z tego wyplątać. I ludzie na szczęście bezpiece „urywali” się dość skutecznie. – „A zatem, jeżeli się mówi o Lechu Wałęsie w latach 70., to trzeba pokazać też okoliczności jego życia” – zauważył Frasyniuk. – „Nawet gdyby Wałęsa w latach 70. podpisał te dokumenty, by ratować swoje zdrowie, to urasta do rangi jeszcze większego bohatera. Wszystko dlatego, że się pozbierał i był w stanie stanąć na czele tego jedynego wielkiego powstania narodowego, które przyniosło Polsce wolność. To powstanie nazywało się „Solidarność”, a jego przywódca nazywał się Lech Wałęsa”.

Zdaniem Frasyniuka, z tego powodu powinna nas rozpierać duma, powinno to dawać nam poczucie wielkiej godności, wzmacniać poczucie własnej wartości i podnosić samoocenę. W efekcie dawać pozytywną energię i nadzieję na to, że dogonimy świat. Ale to tylko marzenia i chciejstwo. U nas tak nie będzie. – „Wściekłość mnie ogarnia w tym sensie, że sami sobie szkodzimy” – podkreślił. – „Sami siebie odzieramy z tego, z czego powinniśmy być dumni i z czego powinniśmy brać siłę. Z czego powinniśmy czerpać, żeby nasze dzieci miały geny rodziców, którzy potrafili wyjść z systemu totalitarnego. Wystarczy spojrzeć na KOD. Na PiS. To ta sama choroba. Zamiast budować jedność, zamiast tworzyć pozytywną energię, zamiast tworzyć ten patriotyzm nowoczesny – umiemy dzielić. A to przecież nasze pokolenie sprawiło, że zwyciężyliśmy. Nie potrafimy być z tego dumni i to jest potworne. Bo potrzebujemy prezydenta USA Baracka Obamy, który przyjechał i nam powiedział „Jesteście wielkim narodem!”. Jedyny dobry tekst o „Solidarności”, który umieszczą w podręcznikach, to będzie właśnie ten tekst Obamy” – powiedział W. Frasyniuk. – „Nie Komorowskiego, nie Kaczyńskiego, nawet nie Wałęsy. Prezydent USA powiedział do nas z uznaniem: „Wierzcie w siebie, jesteście fantastyczni, daliście sobie i innym wolność, jesteście bohaterami”. Po amerykańsku, ale jakże pięknie”.
(Źródło: gazeta.pl)

/jp/
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

6
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
1 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
JankaSobiepanMaciek123454321NikaJot77 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jot77
Jot77

Pan Frasyniuk powiedział dokładnie te słowa, które kłebią się – podejrzewam- nie tylko w mojej głowie! . Bardzo za nie dziękuję! Nie potrafię zrozumieć jak to jest, że z jednej strony marzymy o wolmości, a jednocześnie duża część naszego społeczeństwa unika odpowiedzialności za siebie i chce, by za niego decydował jeden człowiek, który jest przekoneny o swojej wielkości i nieomylności,i że wie wszystko najlepiej?

Nika
Nika

A dlaczego Frasyniuka nie dać na lidera opozycji? On by się nadawał!

Maciek123454321
Maciek123454321

Ja też widzę go w roli lidera. Ale cóż, on nie chce… No, chyba, że go delikatnie zmusimy 🙂

Sobiepan
Sobiepan

„To powstanie nazywało się „Solidarność”, a jego przywódca nazywał się Lech Wałęsa”. BLAD !!! Lech KACZYNSKI, pod kierownictwem Sw. Yaroslava Zbawwolske.

Janka
Janka

Pan Frasyniuk jest wyrazicielem myśli wielu z nas, tyle, że jeśli ktoś inny mówi w ten sposób jest lekceważony. Nawet Pan Frasyniuk, mimo, że moim zdaniem ma całkowitą rację, to podejrzewam, że niewielu weźmie sobie do serca Jego słowa. Czy w obecnych czasach ktoś taki z piękną, szlachetną przeszłością jak Pan Frasyniuk, miałby wchodzić w takie bagienko jak obecny KOD,? jestem pierwsza, która Mu odradzi. Obecnie mamy inne realia, niż wtedy w latach 70-80. Te metody jakie można było zastosować w tamtych latach teraz by się nie sprawdziły. Pan Frasyniuk mówi nam za każdym razem, że trzeba mieć prosty kręgosłup… Czytaj więcej »

Janka
Janka

Pan Władysław Frasyniuk co prawda w swojej wypowiedzi skupia się głownie na praniu brudów o Lechu Wałęsie, ale jego słowa mają oczywiście głębszy sens, bo można je również odnieść do obecnej sytuacji w KOD, gdzie właśnie został zniszczony wizerunek i etos KOD-u, tylko dlatego, że panowie z p. Kijowskim nie mogli się dogadać, o czym piszę w poprzedniej wypowiedzi.