Koperta dla ks. Sawicza miała być grubsza – tak wnika z ujawnionych zeznań

„Jak ty śmiesz mówić jak powinna wyglądać rodzina”. Otóż śmiem

W trakcie przesłuchania, do którego doszło 13 marca, Gerald Birgfellner dodał nowe, ważne szczegóły do sprawy „koperty dla księdza”.

Przypomnijmy: mowa o środkach finansowych, przeznaczonych dla ks. Sawicza, członka Rady Fundacji Instytut im. Lecha Kaczyńskiego. Bez zgody rady fundacji spółka Srebrna nie mogłaby się zająć działalnością deweloperską. Dlatego po otrzymaniu gotówki ksiądz miał złożyć podpis pod odpowiednią uchwałą. Birgfellner, jak wynika z jego zeznania, 7 lutego 2018 roku przywiózł do centrali PiS 50 tys. zł w gotówce, do czego miał go nakłonić sam Jarosław Kaczyński.

Teraz Birgfellner dodał nowe szczegóły do swoich zeznań. Według Austriaka Kaczyński miał mu proponować, żeby przekazać ks. Sawiczowi nie 50 tys. zł, a kwotę… dwukrotnie wyższą. Jednak biznesmen miał wówczas odpowiedzieć, że na szybko zdobędzie jedynie 50 tys. zł ze swoich prywatnych środków. Wspomnianego już 7 lutego 2018 roku Birgfellner pojawił się w siedzibie PiS po południu. Widział tam Sawicza i dostał informację, że ksiądz podpisał uchwałę.

Gdyby doszło do przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego w tej sprawie, prokuratura musiałaby sprawdzić wątek nakłaniania Birgfellnera do wypłacenia gotówki ks. Rafałowi Sawiczowi, w zamian za podpis na uchwałach rady.

Płacenie za podpis członkowi rady nie ma bowiem, jak podkreśla GW, żadnego prawnego uzasadnienia. Tymczasem Kaczyński nie zaprzecza twierdzeniom Austriaka. Wiadomo jednak, że prokuratura naciskała na Birgfellnera, by wycofał się z twierdzeń o „kopercie dla księdza”. Ten zaś (R. Sawicz odszedł ze stanu duchownego) nie chce niczego komentować.

mpm

źródło: natemat.pl, wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
AnaMaciek123454321antyuzurpator Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
antyuzurpator
antyuzurpator

„Dlaczego wasz pan nie zaprzeczył, że dostał 50 tysiaków? Odpowiadam. Bo nie wie, czy jest to nagrane, czy nie.”
I o to właśnie chodzi, dlatego nogami i ręcyma, za wszelką cenę pisokuratura broni się przed wszczęciem postępowania. Gdyby kryształowy developer miał zeznawać, musiałby powiedzieć o tym, na co dowody ma Birgfellner, bo inaczej wyszedłby na kłamcę. Równocześnie nie chce powiedzieć ani słówka o tym, na co dowodów nie ma. Oczywiście polegałoby to na tym, że „przesłuchujący” pisokurator, wiedząc na co są dowody, odpowiednio preparowałby pytania. Tyle, że ani on, ani karakan nie mają pojęcia, czym dysponuje Austriak.

Maciek123454321
Maciek123454321

Mafia PZPR-owska, mafia paliwowa, mafia VAT-owska, mafia srebrna……ups, chyba się zagalopowałem……….. o srebrnej nie wolno mówić, ćśśśś, bo przyjdą o 6-tej rano smutni panowie…………..

Ana
Ana

Akurat tego nie musi się pan bać, bo oni udają że afery ze Srebrną nie ma, dlatego nie ma aresztowań.

Ana
Ana

Kaczyński i PiS wyczaili już, że każda ich reakcja na temat artykułów w Wyborczej owocowała następnym dokumentem ujawnianym przez Austriaka. Dlatego na temat 50 tys już nie dyskutują, bo gdyby zaprzeczyli, to faktycznie może się okazać, że i na to jest taśma, a takiego kłamstwa nie dałoby się już niczym wytłumaczyć. Dlatego wolą milczeć i nie prowokować Birgfellnera i jego adwokatów. Ale taśma i tak ujrzy światło dzienne, bo co się odwlecze, to nie uciecze.