Marcin Wolski, czyli… niezła szopka

Marcin Wolski, czyli... niezła szopka

„Jak widzę taką sztukę, to trudno mi zachować kulturę” – powiedział w jednej z serialowych kwestii Leszek, główny bohater niezwykle popularnego w PRL serialu „Daleko od szosy”. Cytat ten idealnie pasuje do obrzydliwie cuchnącego pasztetu Marcina Wolskiego, który on sam nazwał „Szopką Noworoczną”, a którym uraczył widzów telewizyjnej Jedynki w sylwestrowy wieczór. Nie żebym był specjalnie zdziwiony, Wolski niejednokrotnie udowodnił przecież, jak wiernym jest funkcjonariuszem systemu („Czasy się zmieniają, a pan ciągle w komisjach”– kolejny cytat filmowy), ani żebym tracił swój cenny czas na wolskie szopki w kontekście szampańskiej zabawy. Zaciekawiony jednak szumem medialnym, który od wczoraj unosi się nad flagowym dziełem naczelnego satyryka PiS, skorzystałem dziś z usługi VOD i… to był mój błąd.

Jad, chamstwo i walenie po łbie partyjną retoryką. W szopce Wolskiego wszystko jest nie ad rem, a ad personam, a wszystko po to, by w niezbyt zawoalowany sposób obrazić i opluć politycznego adwersarza. I wynieść pod niebiosa tych, którzy teraz Wolskiemu płacą. Z gorliwością tego, kto nagle zmienia wiarę i zaciekle broni nowej, uderza więc „szop pracz” grubym, chamskim, niewyrafirowanym „żartem”. Właściwie tylko po to, żeby ucieszyć prezesa, radośnie klaszczącego małymi rączkami w zaciszu żoliborskiej pustelni. Napisałem „zmienia wiarę”, choć to akurat do Wolskiego nie pasuje. On przecież zawsze jest „w wierze”! Był pupilem PRL, więc teraz, kiedy za komuną tęsknią, też świetnie się odnajduje. Entuzjastyczny członek PZPR niesie dziś nowy sztandar – prawą i sprawiedliwą flagę nowej, łaszącej się do obecnej władzy rozrywki, która nie baczy na smak i poziom. Oby było grubo, oby prosto w nos, oby polała się krew, a gawiedź rechotała pustym śmiechem. Wtedy nawet obraz Topora można zamienić na Rzeplińskiego z penisem zamiast ręki.

Osobnym dramatem szopki jest dramat „tworzących” ją aktorów. Gęba, którą sami sobie nałożyli, ich miałkość i wątpliwe umiejętności sprawiają, że jedyną okazją, by zaistnieć i choć przez chwilę się pokazać, stwarzają im „Smoleńsk” i wolskie szopki. Dlatego też tłumiąc ambicję i lekceważąc ból wynikający ze zgiętego karku, chałturzą ci „aktorzy wyklęci” w „publicznej”. A cała kultura spod znaku PiS przybiera ich oblicza. Twarze tuzów – Borkowskiego, Chudeckiego, Lesienia, Zelnika i Rosiewicza, który też jest zawsze na czasie…

Nadgorliwość przechrzt zawsze jest niebezpieczna. Budzi też odrazę i niechęć tych, którzy mają kręgosłup i zasady. Dlatego też mocno wierzę w to, że za jakiś czas służalczość Wolskiego oraz twarz Zelnika straszyć mnie będą w koszmarach nocnych, a nie telewizyjnym prime timie.

Tomasz Moskal

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

28 komentarzy do "Marcin Wolski, czyli… niezła szopka"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Marek

A ja się nieźle ubawiłem. Brakowało mi szopek Wolskiego, które pamiętam jeszcze z lat 90-tych. Polecam wszystkim. Szopka dostępna jest na stronicach TVP. Hasła do Google „szopka noworoczna 2016”.

Zwinka

Do ciebie pasuje,. jak w pysk strzelił, stary dowcip z czasów PRLu: „bawimy się jak damy, a jak nie damy, to się nie bawimy”.

bartek
No, jeśli to bawi pisowców, to naprawdę nie ma o czym z nimi rozmawiać. Powiem tak: jako kulturalny człowiek oczekiwałbym za ten popis chamstwa przeprosin, Ponieważ wiem, że nie padną, uważam, że Bronisław Komorowski, Anna Komorowska, Donald Tusk czy Adam Michnik (a pewnie także inni, ja wymiękłem po 5 minutach oglądania tego szambiarskiego popisu) powinni wnieść sprawę do sądu o ochronę dobrego imienia. Jednego pisowcy mogą być pewni – nikt im za to nie da po mordzie – kodeks honorowy ich nie obejmuje. Myślę, że wolski i aktorzy występujący w tym programie są skończeni. Jeszcze tyle ich kariery ile pisu… Czytaj więcej »
Zgredzinka

Trzeba będzie dobrze zapamiętać te zakazane nazwiska, żeby wiedzieć kogo nie oglądać i słuchać.

Ilona

Każdy bawi się na swoim poziomie…a ty już sięgnąłeś dna….

Zwinka

Czy to nie w „Polskim ZOO” Marcina Wolskiego po ekranie latały przed laty dwa, wiecznie spieklone i jazgoczące chomiki ???
No i, pomijam sprawę dobrego smaku, bo tu nie może mieć zastosowania, ale czy pan naczalnik wyraził zgodę na obsadzenie go w roli penisa ???

Marek

Ta opinia pasuje mi to do Pani jak ulał. Wszędzie Pani widzi Prezesa Kaczyńskiego. Podejrzewam, że o Rolandzie Toporze Pani nie słyszała? Proszę się nie przejmować, jest Pani w znakomitym towarzystwie: Tomasz Lis i Bartosz Wieliński z GW też o nim nie słyszeli. O Rembrandt’cie, Bosch’u, van Eyck’u nie? Gorąco polecam szopkę!

Zwinka

O, przepraszam, ten penis to oczywiście Conchita Wurst .Jak mogłam się tak pomylić. ? ..:)))))))) Resztę pomijam, bo jest zwyczajnie głupia.

Maciek123454321

JAKO ŻYWO!!! Latały i pluły na kogo się dało. To prezesik – znaczy – wybaczył?

Zwinka

Panie Maćku, bo to Dobry Pan jest.

Sławomir

Wolski to ten sam sort co Kaczyński, Piotrowicz, Pawłowicz i inne Dudy.

Zwinka

W poprzednim układzie był sekretarzem POP w radio, a teraz ryczy „precz z komuną”.

Sławomir

Podobnie jak komuchy pisowskie w Sejmie.

Zgredzinka

Nie dość, że szpetny zewnętrznie, to i wewnętrznie.
I z czym taki wysuszy do nieba?

Waldemar

Z samej wymiany postów widac, kogo to rozbawiło, kogo nie. Ja. nie będąc masochistą, nie oglądam tzw. programów satyrycznych TVP, tak samo jak nie oglądałem kiedyś konferencji rzecznika Urbana. Jest to poziom tzw. cyrku Truijllo z czasów Wielkiego Językoznawcy, przeniesiony w czasy Wielkiego Stratega. Z tą małą różnicą, że wtedy nie było jeszcze TVP, ani prezesa Kurskiego.

Ted

Echhhh, a 60 kiedyś sie słuchało z przyjemnością i słuchowisja Wolskiego, np Matriarchat ……

Ilona

A ten pan na penisie to Kaczyński. Wypisz wymaluj dyktatorek.

Waldemar

Zelnik a propos tego widowiska mówi o wyrzucaniu z siebie emocji. Biorąc pod uwagę to, co działo się w tej szopce, mówiłbym raczej o wyrzygiwaniu.

Jacek

(…)prawą i sprawiedliwą flagę nowej, łaszącej się do obecnej władzy(…)
Ja takie flagi i sztandary nazywam szmatami Pawłowicz.

RADION

Oj tam nie podoba wam się, bo nie tą opcję wyśmieli. Jakby Kaczyniaka zmieszali z błotem i gównem szopka byłaby git. Tak naprawdę wszyscy siebie warci.

waldemar

Nie, panie Radion. śmiałem się z haratania w gałę kabaretu Górskiego, bo to był kabaret, a nie męski klozet. Tu jest ta dość spora różnica.

RADION

A mnie bardziej od tej szopki skądinąd faktycznie marnej i siermiężnej śmieszy oburzenie i rozkładanie tego dziełka na czynniki pierwsze na różnych łamach, przy czym oburzenie autorytetów z Newsweeka przypomina mi zgorszenie zamtuzowych panien, zważywszy na jakość i treść ich okładek. Dwa wpisy niżej pani Ilonka śmieje się bardzo kulturalnie z penisa Kaczyńskiego dyktatorka, Czym to się różni od tej szopki? Proszę mnie poprawić, jeżeli nie tylko punktem odniesienia.

waldemar
Jak mi się zdaje, całkiem wyraźnie napisałem, ze tu chodzi o estetykę, a nie kto był obśmiewany, o ile ten chamski ściek nazwać obśmiewaniem. Rozmywa Pan mało zręcznie całą kwestię: okładki „Newsweeka” , nie gorsze notabene od okładek „Wsieci” czy „Dorzeczy”, nijak się mają do szopki (?) Wolskiego. To są prywatne biznesy i tam decyduje wydawca. TVP jest TELEWIZJĄ PUBLICZNĄ, czyli tworzoną za pieniądze płacących abonament i statutowo obdarzoną tak nieokreślonym obowiązkiem z jak MISJA. Aktualnie jest to misja stania na czele frontu ideolo PiS. Do tej pory jednak nie unosił się nad nią zapach rynsztoka. I tyle.
RADION

Zgoda co do estetyki, PIS ma problem z estetyką w ogóle, począwszy od estetyki władzy. Za rządów PO wprawdzie TVP lało podobną wodę, tylko owszem – bez pomyj.
Natomiast Pan chyba mnie nie do końca zrozumiał. Zwracam uwagę nie na fakt smrodku z telewizji publicznej, co na fakt, że dla niektórych istnieje pojęcie smrodków mniej lub bardziej swojskich. Skiba z wierszykiem o ekshumacjach, równie knajackim co ta szopka nie wzbudził fali protestów. Tak jakby były chamstwa gatunkowo różne.

Waldemar
Tu się zgadzam całkowicie, choć mam wrazenie, ze sprawa jest przegrana. Sami politycy (zastanawiam się, czy nie jest to nazwa na wyrost) dają często popis dość oryginalnie pojmowanej kultury. Podejrzewam, ze niebawem pokazywanie środkowego palca, stanie się w Sejmie równie popularne co słynne od czasów Churchilla „V”. Tyle, że przyzna Pan: po primo: Skiba za swój wierszyk już wyleciał z TVP czego nie da się powiedziec o panu Wolskim, secundo: to są jednak inne ciężary gatunkowe, Szopka trwająca ile trwająca z aktorami, efektami i w Sylwestra – a niszowy program ze Skibą, ; tertio: przypomina Pan sobie „Polskie ZOO” tego… Czytaj więcej »
RADION
Przez jakiś czas myślałem że to po pRLu ten spadek, ale podobny kryzys widać też na zachodzie. Po prostu brak jest ogólnego ostracyzmu dla takich zachowań. Krytykować można „ich”, „naszym” wolno. Szopki po „Polskim Zoo” z 2006 (W Kasynie) i chyba 2007 (w szafie) z tego co pamiętam trąciły humorem już zleżałym. Wtedy i tak wywalono Wolskiego z TV. Co zrobić, jak się nie ma już poczucia humoru, trzeba walić młotkiem. Bardziej przykre, od upieków Skiby i Wolskiego jest to, że ludzie już nie dostrzegają w tym miernoty, tylko liczy się dla nich to, że „dowalił”, a to kaczystom, a… Czytaj więcej »
Janina

Nic dodać nic ująć.

Jacek Doliński

Podpis pod rysunkiem: PORTRET PREZESA KACZYŃSKIEGO WKOMPONOWANY W RYSUNEK SĘDZIEGO W PERUCE.

wpDiscuz