Morawiecki: „To jest pewna decyzja” – dzieci wracają do szkół, studenci na uczelnie

Odlot Morawieckiego. Nikt nie może nas pouczać, bo jesteśmy narodem wybranym?

W przededniu wakacji, tym co spędza sen z powiek większości rodziców, była niewiadoma co do trybu kontynuowania nauki w nowym roku szkolnym. Pisaliśmy o sprawie kilka dni temu. Informowaliśmy także o tworzącym się froncie rodziców, którzy są przeciw zdalnemu sposobowi prowadzenia edukacji. Mniej mówiło się o tym w jakim trybie naukę kontynuowali będą  studenci.

 

Dzisiaj wszystko, w tej sprawie jest już wiadome. Na antenie łódzkich mediów (Radio Łódź i TVP3 Łódź) premier Mateusz Morawiecki jednoznacznie wyjaśnił: „Chcę podkreślić, że od początku września dzieci i młodzież wracają do szkoły. Na początku października studenci wracają na uczelnie. To jest pewna decyzja” – czytamy na stronach interia.pl.

W trakcie tej samej rozmowy szef rządu stwierdził, że naszemu krajowi „nie grozi po raz drugi zamknięcie gospodarki z powodu pandemii koronawirusa”. Co będzie jeśli jesienią doświadczymy drugiej fali epidemii? Premier także w tej kwestii nie ma wątpliwości: „mamy dużo więcej doświadczeń i nie zamierzamy zamykać gospodarki w takim stopniu, jak do tej pory”.

 

Okazało się, Morawiecki ma również remedium na ewentualną drugą falę „zarazy”: „Będą obostrzenia, zachęcam do dystansowania się, do dezynfekcji i mycia częstszego rąk i do noszenia maseczek”.

Konkludując: bez względu na to co się będzie działo jesienią w kwestii zdrowotnej kraju dzieci wrócą do szkół, studenci na uczelnię a ci, którzy zachowają swoje miejsca pracy będą..pracowali.

Na koniec jeszcze jedna refleksja. Powyższa informacja niesie w sobie dużo więcej konkretu niż cały pobyt prezydenta w Waszyngtonie.

/as/

Źródło:interia.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Maciek123454321
Maciek123454321
25 czerwca 2020 10:24

Uczniowie do szkół, studenci na uczelnie, robotnicy do roboty, a dupa do Dudy. (albo odwrotnie)