Najważniejszym problemem edukacji jest to, czy dzieci będą się w szkole przygotowywały do pierwszej komunii?

PORNO na katechezie? Szokujące wydarzenie na lekcji religii w Gostyniu

Nauczyciele ocenili „edukacyjne pytanie” podczas przedwyborczej debaty stacji TVP. Redaktorzy zapytali kandydatów o udział dzieci w przedkomunijnych zajęciach religii.

 

Czy jest pan za umożliwieniem przygotowania do pierwszej komunii świętej na lekcjach religii w szkole?” – takie pytanie jako pierwsze zadano kandydatom. Nauczyciele są oburzeni dramatycznie niskim poziomem debaty.

Najważniejszym problemem polskiej edukacji jest to, czy dzieci będą się w szkole przygotowywały do pierwszej komunii. Brak mi słów…” – ocenił w social mediach nauczyciel Artur Sierawski, który koordynuje akcję „Nie dla chaosu w szkole”. Pedagog jeszcze więcej gorzkich słów wypowiedział w wywiadzie dla wp.pl.

 

Zapomniano o wszystkich problemach w oświacie. Efekty reformy edukacji, podwójny rocznik w szkołach, matury, nauczanie w dobie pandemii. O to należało spytać – jak przyszły prezydent widzi nauczanie w szkołach od września? To ogromny problem i pytanie zasadnicze. Zabrakło też pytania o to, jak na przestrzeni najbliższych lat prezydent widzi polską szkołę. Jaką ma wizję?” – powiedział nauczyciel.

Sierakowski dodał, że – z perspektywy nauczycieli – słuchanie tej debaty prowadziło do „białej gorączki”. „To tak jakbyśmy wszyscy dostali policzek” – podsumował.

W podobnym tonie wypowiedział się prezes Centrum Edukacji Obywatelskiej (CEO) Jędrzej Witkowski. „To [komunia i religia] nie była kwestia warta poruszenia w debacie prezydenckiej, w której pojawia się tylko pięć pytań. Oczywiście temat religii w szkołach jest istotny dla części wyborców, ale nie tym żyje obecnie oświata” – wyznał dziennikarzom pracującym dla Wirtualnej Polski.

Czy [od września] będzie edukacja zdalna, czy stacjonarna, czy hybrydowa? I jak powinniśmy się na te różne scenariusze przygotować?” – te pytania, jego zdaniem, powinny zostać zadane politykom przez dziennikarzy TVP.

Kandydaci, choć uznali pytanie za idiotyczne, oczywiście, odpowiedzieli na nie. Andrzej Duda stwierdził, że to rodzice powinni decydować o tym, czy ich dzieci będą uczestniczyć w zajęciach. W podobnym stylu wypowiedział się Rafał Trzaskowski. Szymon Hołownia uznał z kolei, iż to „wspólnota szkoły” powinna podjąć decyzję.

Bardziej laickie stanowisko obrał lewicowy Robert Biedroń, który uważa, że religia powinna zostać wycofana ze szkół. To samo powiedział Waldemar Witkowski.

Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL uniknął natomiast jednoznacznej deklaracji. „Będę dbał o wolność religijną i o swobody religijne, ale też o szacunek dla każdego człowieka. Dla tych, którzy poszukują Boga i dla niewierzących” – powiedział.

Na bardziej racjonalne podejście do rozmów na temat edukacji i szkolnictwa przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Dla PiS i TVP nauka sprowadza się najwidoczniej do wkuwania na pamięć formułek komunijnych oraz modlitw.

/nt/

Źródło: wp.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
HerodAntypis
HerodAntypis
19 czerwca 2020 08:19

„Ideologia” LGBT chce stopniowania: związki partnerskie, śluby i adopcja dzieci; ideologia kk chce nauk przed komunią, potem przed bierzmowaniem, przed ślubem a na koniec msze w szkołach. Ściany w krzyżach, nauczyciele w komżach.

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu
19 czerwca 2020 10:27

Jeśli ktoś jeszcze twierdzi, że Wolska to nie jest państwo krypto-wyznaniowe, to jest ślepy, głuchy i niespełna rozumu. Ale każde zbytnie przeginanie pały prowadzi do tego, że rzeczona pała w końcu odbija ze zdwojona siłą. Jak tak dalej pójdzie, to za 10 – 20 lat KK będzie się na gwałt wyprzedawać z zagarniętego majątku, a kościoły będą przerabiane na hotele, skateparki i domy handlowe.

HerodAntypis
HerodAntypis
19 czerwca 2020 11:25

No to za 10 – 20 lat znowu zacznę chodzić do kościoła – na techno party albo kupić dobre spodnie!

Jantar
Jantar
19 czerwca 2020 11:48

Droga Zwinko, wierni KK są ślepi i głusi. Co więcej, oni uważają, że brak krzyży w instytucjach publicznych, szkołach, etc. jest „obrazą ich uczuć religijnych”. Mam jednego takiego znajomego. Prawie mi to wykrzyczał (podniósł głos), gdy mu powiedziałam, że jest obrazą dla mnie jako ateistki oraz dla wyznawców innych religii, że w instytucjach publicznych wiszą wyłącznie symbole religii katolickiej i to ponad godłem państwa. Dodał jeszcze, że obowiązkiem każdego człowieka jest wiara katolicka.

Ostatnio czytałam informację w prasie, że w jednej dzielnic Warszawy zamiast szkoły dla dzieci z nowego osiedla budowany jest kolejny kościół, chociaż jeden jest oddalony zaledwie o kilka ulic. Jak tak dalej pójdzie to zamiast nauczycieli świeckich w szkołach lekcje będą prowadzić księża i zakonnice. Co zresztą jest postulatem Episkopatu, żeby „szkolnictwo wróciło do kościoła, bo nauczyciele nie związani z kościołem uczą dzieci herezji”.

smętek
smętek
19 czerwca 2020 13:14

Piernik do wiatraka ma chociaż tyle, że z mąki powstaje, a co, do stu par beczek i kartaczy, ma przygotowanie do pierwszej komunii. To, że pisuary idą ręka w rękę z księżmi, nie daje podstaw do przekształcenia polskiej szkoły w szkołę wyznaniową.

Zwinka
Zwinka
19 czerwca 2020 13:54

Ja nie dostawałam białej gorączki, bo odpadłam już na samym początku, ale rozumiem, że dziennikarze musieli to przełknąć, chociaż z góry było wiadomo, że będzie to nieapetyczny glut.
No cóż, religia musi być w szkole, bo przecież trzeba księżom umożliwić wstępną selekcję dzieci do bliższych kontaktów z …Bogiem. Jak wiadomo, ani rząd, ani tym bardziej KK nie palą się do zwalczania pedofilii wśród kleru, a tylko skończony głupiec może sądzić, że oni, tak sami z siebie, zrezygnują z tych rozkosznych dreszczyków, można być pewnym jedynie tego, że w tak ciężkich czasach będą ostrożniejsi , bo wróg kościoła nie śpi i patrzy na ręce…Idąc dalej tym tropem, przygotowywanie dzieci do I komunii absolutnie nie powinno odbywać się w szkole, ponieważ brak jest w nich pomieszczeń zapewniających księżom intymność i spokój w rozmowie z maluczkimi. To może być tylko sprawdzona w boju plebania. Zrozumiała jest też prawdziwa obsesja hierarchów i pisowców na temat seksu ( Jędraszewski to się chyba aż na palce wspina ) i seksualizacji dzieci w przedszkolach i szkołach, bo są oni absolutnie przekonani, że nikt nie zrobi tego tak dobrze, jak poczciwy ksiądz z najbliższej parafii.
No to alleluja i do przodu. A każdą rękę podniesioną na kościół ( czyli na Polskę) zlokalizują i odrąbią. Tak im dopomóż Bóg i Maryja Zawsze Dziewica.