Odczepcie się od Beaty Szydło!

Szydło z Kempą u Rydzyka - obie się modlą

Znajdźcie mi drugiego takiego, któremu wystarczy powiedzieć, czego potrzebujesz, a on natychmiast ci wyjaśni, jak się bez tego obejść.

W rocznicę objęcia władzy przez PIS na rząd wylały się kubły pomyj. Największy kubeł opróżniono nad głową p.o. premiera. Uważam, że całkowicie niesprawiedliwie i absolutnie niesłusznie. Spieszę z uzasadnieniem.

Główny zarzut pod adresem pani Szydło, po nadaniu mu cenzuralnej formy, brzmi: „albo niech przestanie być premierem, albo niech zacznie być premierem”. Przepraszam, a cóż ona winna, że z drzwi jej gabinetu zdjęto tabliczkę z napisem PREMIER i powieszono tabliczkę EKSPERYMENT? Przecież nie ona ją wieszała. Gdyby mogła, posługiwałaby się pewnie wizytówką z tytułem „premier techniczny”, ale nie może, bo to stanowisko jest już zajęte na wieki wieków.

Oszczercy zarzucają Beacie Szydło brak kwalifikacji. Dobre sobie! Przecież – w odróżnieniu od wielu partyjnych kolegów oraz członków ich rodzin, desygnowanych na stanowiska pachnące kasą i władzą, ona jednak ukończyła studia. Ma prawdziwe wyższe wykształcenie, a w dodatku jak najbardziej kierunkowe. Z zawodu jest etnografem, czyli fachowcem od opisu i analizy kultur ludowych różnych społeczności i grup etnicznych. W sam raz kwalifikacje na dzisiejszą Polskę, podzieloną na sorty i plemiona. A to przecież nie wszystkie jej kwalifikacje. Weźmy chociażby przydatną czasem na tym stanowisku wiedzę ekonomiczną. Zarzuca się pani Szydło, że nie ma o tym pojęcia, bo kiedyś pomylił jej się przychód z dochodem (albo odwrotnie), a obecnie wszystko, co dotyczy gospodarki zwala na Wicepremiera d/s Niedorozwoju z Winy Tuska oraz ministrów od mianowania kolegów w spółkach skarbu państwa. Kulą w płot! Jak może nie znać się na finansach człowiek, który był skarbnikiem PiS? Trzeba przecież niebywałej wiedzy ekonomicznej, by źródła pochodzenia zasobów tej partii (wywodzące się z uwłaszczonego po RSW majątku i z Fundacji Prasowej „Solidarność” Jarosława Kaczyńskiego, która łamiąc statut przekazała Jarosławowi Kaczyńskiemu z Porozumienia Centrum 800 tys. zł.) pyszniły się w pełni legalną proweniencją. A poza tym pytam: jak można wypominać braki w ekonomicznej edukacji komuś, kto w sejmowej komisji gospodarki spotykał się czasem z prawdziwymi fachowcami, a niekiedy nawet słuchał, o czym mówią? Warto też podkreślić unikatowy walor, który zresztą pani Szydło sama często podkreśla: jej wyczulenie na ludzką krzywdę i społeczne potrzeby. Znajdźcie mi drugiego takiego, któremu wystarczy powiedzieć, czego potrzebujesz, a on natychmiast ci wyjaśni, jak się bez tego obejść.

Chybiony jest również zarzut, że pani Szydło nie ma cech przywódczych i rząd rozłazi jej się w rekach, jak, nie przymierzając, sparciałe gacie. Przecież mrówczą pracą i kosztem wielu wyrzeczeń ta heroiczna kobieta zdobyła niegdyś dodatkowe kwalifikacje menedżera kultury. MENEDŻERA! A wyższy kurs zarządzania samorządami terytorialnymi, to pies? A praktyka na stanowisku burmistrza 11-tysiecznej metropolii Brzeszcze, to w kij dmuchał? Otóż – nie dmuchał! A poza tym jest jeszcze jeden powód, dla którego Beata Szydło stała się najlepszym wyborem na trudne czasy. Gdy rozpalają się społeczne protesty, kiedy wielu grupom zawodowym doskwierać zaczyna gorączka strajkowa, gdy wybuchową atmosferę podgrzewają płomienne mowy naczelnika państwa, a kraj trawi mnóstwo palących potrzeb – na takie gorące czasy pani p.o. premiera ma kwalifikacje dodatkowe: praktykę na stanowisku wiceprezesa Ochotniczej Straży Pożarnej w Brzeszczach!

Powiadają złośliwi: „ledwo radziła sobie z burmistrzowaniem w tych Brzeszczach, a tu nagle pierdut! – nominacja na premiera. Nie mogła sprostać takiemu wyzwaniu, więc mamy takiego szefa rządu, jakiego mamy. Cała jej robota, to obejść stół w sali posiedzeń, podstawić ministrom dłoń do obślinienia, pokazać się w telewizji, dopilnować, by w monitorze nie ukazały się broń Boże orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego – i po robocie”. To wyjątkowo prostacka opinia, w dodatku bez cienia empatii. Bo co ma robić p.o. premiera, kiedy nie może zajmować się gospodarką, obroną, sprawami wewnętrznymi ani polityką zagraniczną? Rząd umeblował jej Kaczyński i ministrowie nie przychodzą do niej, tylko jeżdżą na Nowogrodzką po oddzielne indywidualne instrukcje. Przyznajmy uczciwie: kobiecie nie jest łatwo. Co rusz przypominają jej, że zajmuje swój gabinet tymczasowo, wciąż straszą, że wyleci z niego na zbitą twarz, jeśli tylko wypsnie się jej, że w Polsce nie jest tak pięknie jak głosi TVPiS, albo niechcący bąknie, że nie wszyscy, którzy mają inne zdanie, są od razu wrogami państwa i zdrajcami.

Złe języki głoszą, że pani Szydło wyizolowała się z rządu i zamiast profesjonalistami (a tacy się tam zdarzają) otacza się małym gronem „psiapsiółek-amatorek”. No i co z tego? Zamiast kpić – trzeba współczuć. Bo komu sterana kobieta ma serce otworzyć, komu się poskarżyć, jak nie tym kilku najbliższym, których osobiście przygarnęła z niebytu i których obecność w rządzie Prezes dobrotliwie toleruje? A poza tym, zarówno szefowa gabinetu, jak i ministerka od rewolucji w edukacji, to jak najbardziej profesjonalistki, bo przecież są nauczycielkami i mają na to papiery! Mają prawo trzymać się razem, zamykać się w gabinecie premiera, nazywanym „pokojem nauczycielskim” i dopraszać do towarzystwa, kogo chcą.

Ostatnio dopraszają Beatę Kempę. Komentatorzy zachodzą w głowę, jak ta kobieta zdobyła sobie sympatię Beaty Szydło, skoro pani Kempa, wraz ze swoim byłym szefem, zdradziła samego naczelnika Jarosława, porzucając szeregi macierzystej partii! Prześmiewcy upatrują życzliwość p.o. premiera dla p. Kempy w tym, że co prawda obie ubiegały się w przeszłości o stanowisko burmistrza prowincjonalnego miasteczka, to jednak Beata Kempa nie została wybrana… Inna teoria głosi, że obie panie łączy zainteresowanie modą orientalnej i podobny smak estetyczny – przecież tak pięknie wyglądały zakwefione w głębokiej czerni, podczas wizyty u Papieża… Jeszcze inni twierdzą, że obie są fankami starych piosenek Laskowskiego, a szczególnie jednej. Prawda jest jednak inna. Powodem zaproszenia Beaty Kempy do pokoju nauczycielskiego jest nie tyle jej charakterystyczny urok, ale powalający wręcz profesjonalizm.

Udało się jej ukończyć studia administracyjne, dzięki czemu zaczęła nazywać siebie prawnikiem, co z kolei pozwoliło jej objąć funkcję sekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości w czasach pierwszych rządów PiS. Praktykując u boku ministra Zbigniewa Ziobry (czyt: uczestnicząc w jego praktykach), zdobyła renomę Wybitnego Prawnika. Dzięki samodoskonaleniu, samozadowoleniu oraz naukom światłego prokuratora Piotrowicza, obecne kwalifikacje mgr Kempy dalece przerastają wiedzę sędziów Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego oraz doświadczenie niedouczonych pseudoekspertów Komisji Weneckiej.

Otoczona triumwiratem przyjaciółek Beata Szydło ma wiele talentów i zalet, których zawistni ludzie nie doceniają. Ostatnio np. poskarżyła się, że kłody pod nogi rzuciły jej samorządy terytorialne. Te opozycyjne twory celowo osłabiają gospodarkę, ograniczając swoje inwestycje – pod żałosnym pretekstem, że nie mają pieniędzy. Mydlą oczy wielkimi wydatkami na wdrożenie rewolucji oświatowej, a przecież minister Zalewska nie raz wyjaśniała, że jej reforma będzie absolutnie bezkosztowa! Nie dość tego: samorządy najbezczelniej domagają się od rządu jakichś projektów unijnych. A skąd je wziąć, skoro tych, którzy je wcześniej przygotowywali trzeba było wymienić na lepszych, a ci nowi dopiero rozglądają się po gabinetach i nie zdążyli zapoznać się z robotą.

Biorąc powyższe pod uwagę twierdzę, że Beata Szydło mogłaby zostać wielkim człowiekiem. Problem w tym, że w PIS jest tylko jeden taki etat. I już zajęty.

Andrzej Karmiński

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

36 komentarzy do "Odczepcie się od Beaty Szydło!"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Maciek123454321

No i jeszcze drobiazg. Żaden dotychczasowy premier nie miał tylu pieszczotliwych przydomków, co obecna pani Sprzątająca. Że wymienię: broszka, brocha, Brosia, straSzydło, Zarządzająca, Becia, Pani Nikt, płaczka… takie pieszczotliwe te przydomki, aż zazdrość bierze.

gniewko_syn_ryba

Ja skończyłem z używaniem „przydomków” (czyt.: przezwisk) w przedszkolu. Jak widać z powyższego wpisu, niektórzy nadal mentalnie są na tym etapie…

Grześ

brawo, brawo znów w robocie, serdecznie pozdrawiam.

Mariola

O jaki dojrzały, pewnie już z gimnazjum, dobrze że przed wygaszeniem!

gniewko_syn_ryba

Przed rozpaleniem…

Mariola

Tak, trzeba przyznać, że nawet facet z podestu nie ma tylu przydomków i w tym musi oddać jej pierwszeństo, a dorzucić jeszcze można: Fałszydło, mało co Bond, kataryna,

Misio

Ale przydomku pani na-metr-w-glab Kopacz nie przebije nic….

Grześ

o i misio jest, no to chłopaki w komplecie, do roboty, ugór do orki macie co raz większy.

gniewko_syn_ryba

Twoja polszczyzna to istotnie istny ugór… Obawiam się, że tobie już żadna reforma oświaty nie pomoże… 🙁

grześ

może i mój polski nie jest tak dobry jak byś chciał ale zapewniam cię że nie mam kłopotu z porozumiewaniem się w tym języku a uczymy się jak już ci pisałem całe życie. kłopoty z porozumiewaniem macie wy, widać to wyraźnie min na tej stronie, coś chyba w tym jest. a ostatnio wasza posłanka od ,,dzieci i staruszków,, pobiła rekord wysyłając innowierców na zsyłkę.

Mariola

Może nie przebije, za to przekopie! Misiu obudź się, tu Ziemia tu Polska, od roku trwa dojna zmiana! O metrach trzeba było pisać w 2015 roku. Mamy 2016, za chwilę święta. Jak się zaświeci Wigilijna gwiazdka pomyśl o życzeniu takim na przyszłość bo te z przed 2015, nie spełnią się, a ja dobrze Ci życzę chłopie!

Zgredzinka

Nie znęcajcie się nad bidulą, która z powodu politycznych ambicji próbuje zabłysnąć w tej bandzie szaleńców. Wyobrażacie sobie na tym stanowisku kogoś z zasadami i klasą?

Ale jedno zdanie podniosło mnie na duchu w trakcie czytania tego napisanego z wielką swadą tekstu, a mianowicie wzmianka o narastaniu wśród wielu grup społecznych … gorączki strajkowej. Może w końcu tak się wkurzymy, że nie będzie nam ciężko przejść od narzekania do działania i to my, a nie ciemny lód, zameldujemy się gremialnie przy urnach wyborczych, gdy przyjdzie na to czas. O ile przyjdzie.

gniewko_syn_ryba

Ciemny lód… znaczy się czekoladowy ?… Uwielbiam !!! 🙂

Mariola

Tylko nie jedz od razu, poczekaj jak ostygnie!!! ::)))

gniewko_syn_ryba

O ciepłych lodach nie słyszała ?…

Natalia

Z wielką uwagą przeczytałam ten artykuł i muszę powiedzieć, że nareszcie mi się rozjaśniło, wszystko zostało wyjaśnione.
Teraz już wiem o co chodzi w tym nierządzie i już wiem jak wielką jest nasza premierka i jak bardzo wykształcona
Żeby tylko samorządy i przedsiębiorcy nie rzucali jej kłód po nogi, to wystarczy na wszystkie obiecanki.
Już wiem i będę się tego trzymać

Ted

I to jak ładnie wyjaśniają:

„Stanisław Piotrowicz jest znakomitym posłem. Bardzo lubię słuchać jego argumentacji, bo to jest ta stara, dobra szkoła – powiedziała w „Jeden na jeden” szefowa gabinetu politycznego premiera Elżbieta Witek, pytana o posła PiS, który w latach 80. należał do PZPR i pełnił funkcję prokuratora.”

Dla nich poseł Piotrowicz, to mistrz, ze starej DOBREJ szkoły. A jaki mistrz, tacy jego uczniowie.

Mariola

Oni są coraz bardziej bezradni i śmieszni, już nie rozróżniają przymiotników, liczebników, czasowników. Nie są w stanie prezentować poglądów, bo nie mają argumentów. Wiedzą, że już nie wzbudzają zainteresowania ani respektu. Oni czują, że się zbliża oni to czują, a wyraża to ich obłąkany wzrok. Gestykulacją i sztucznymi minami z przyklejonym uśmiechem dodają sobie pewności, ale wystarczy patrzeć na dłonie, splecione i trzęsące się dłonie, niekiedy świecące od potu.

Mariola

Pominięto jeszcze dwie bardzo ważne umiejętności czyli aktorstwo i modeling. Nikt tak przepięknie nie pokrzykuje, nikt tak wspaniale nie gestykuluje, nikt nie potrafi tak kłamać, tak bez zmrużenia oka a do tego te stroje, te podkolanówki, te broszki. To nie jest łatwe ale robi jak obiecała: daje radę! Co do wyboru imienniczki, to przesłanki wyboru też więcej niż oczywiste są. Tylko na takim tle wygląda się znacznie lepiej.

Andrzej

Wielkość można mierzyć ilością mięsa przypadającą na jednostkę osobową-ten pomiar może zakłócać proporcje szarych komórek szczególnie tych złośliwych również na tą jednostkę przypadających.

Barbara

Nasza Becia zarzadzana przez Pono poszla wpomysl ,ze zawladnie forsa roznych fundacji,a najbardziej ostrza zabki na forse Owsiaka, kochany KODZIE czas zaczac na ten temat krzyczec,ze nigdy na to nie pozwolimy!,bo za moment bedzie zapozno,bo Becia ma juz ponoc ustawe

PaWeł

Naprawdę warto było przeczytać/napisać!

gniewko_syn_ryba
Pan Karmiński ma świętą (w jak najbardziej świeckim tego słowa znaczeniu) rację ! To kompletna degrengolada i upadek standardów w porównaniu z jej Znakomitą Poprzedniczką, która, jak wszystkim doskonale wiadomo, miała najwyższe kwalifikacje i predyspozycje do pełnienia tej zaszczytnej funkcji. Ukończyła ona jako jedyna i to z wyróżnieniem wydział zarządzania państwem na Uniwersytecie Radomskim i dlatego w przeciwieństwie do swej następczyni miała (i nadal ma !) pełne kwalifikacje do pełnienia funkcji premiera. Także w przeciwieństwie do swej następczyni, w doborze współpracowników kierowała się wyłącznie kryterium fachowości, a nie znajomości, czego najlepszym przykładem była Pani Piotrowska, która na tym samym Uniwersytecie… Czytaj więcej »
Mariola

Co racja to racja!, Faktycznie prezes Kaczyński albo wywołuje bezrobocie ze szkodą dla rzeszy obywateli będących pracownikami, albo je bez uzasadnienia odwołuje też na szkodę obywateli będących pracodawcami. Tak czy siak za chwilę działalność ograniczą, przeniosą lub zawieszą. Nie będzie miejsc pracy i dochodów z opodatkowania przedsiębiorców, zabraknie na 500+. Wiwat prezes!, wiwat Kaczyński!, wiwat gniewko!, wiwat wszyscy troje!

gniewko_syn_ryba

Z twoich słów wynika, że ten Kaczyński to prawdziwy czarodziej – wypowie zaklęcie i nie ma bezrobocia, wypowie inne zaklęcie i jest bezrobocie… To faktycznie, jak można w takich warunkach prowadzić działalność, czy pracować… ? ;)))

Mariola

Oj tak prawdziwy czarodziej, nie musi nic mówić – wystarczy, że skinie a Prezydent RP biegnie z długopisem, wystarczy że spojrzy, a Premier biegnie na sejmową mównicę stroi miny i krzyczy, wystarczy, że się skrzywi, a marszałek pozbawiając opozycję praw do sprawowania mandatu uchwala niekonstytucyjne prawo. A już najlepiej jest jak czarodziej kichnie, a kolesie w te pędy biegną i tłumaczą we wszystkich mediach, czy jest bardzo przeziębiony, czy tylko ma katarek , a może zażył tabaki.

Ilona

Misiek i gniewko znów się mobilizują…widać, artykuł dopiekł pisowcom, oj dopiekł…no chyba, że wielkiej dwójcy zabrakło na piwko i dlatego tacy aktywni.

gniewko_syn_ryba

Nie bój żaby, nie zabrakło… A pan Karmiński za cienki, żeby mógł dopiec… ;)))

Ilona

Nie zabrakło? Aha, to dlatego trzepiesz te posty, na trzeźwo nie dałbyś rady pisać takich bzdur, prawda? A tak poza tematem – jeśli już pouczasz kogoś w sprawie polszczyzny, to najpierw naucz się jej sam, bo masz wyraźne braki w tym zakresie.

grześ

ja też wierzę że nie zabrakło, za draństwo zawsze dobrze płacili. a powiedzenie brzmi dokładnie ,, nie bój żaby, żaba w wodzie nie ubodzie,,

gniewko_syn_ryba

W krasnoludki i UFO też wierzysz ?…

Grześ

ale na pewno w edukacje seksualną,a ty widzę masz z tym problemy, te ,,ciepłe lody,, kolego przestrzeliłeś

gniewko_syn_ryba

Co wspólnego z naszą dyskusją ma edukacja seksualna ?… Ja nie widzę żadnego związku, więc może mi wyjaśnisz… ? Zaś co do ciepłych lodów, to tylko takie miałem na myśli:

„Ciepłe lody – rodzaj wysokokalorycznego i taniego deseru w postaci słodkiej pianki podawanej w waflowym kubku, przypominający z wyglądu lody włoskie, od czego pochodzi jego nazwa.”

Tobie się wszystko z seksem kojarzy ?… ;)))

Rebeliancik

Zacznijmy zbierać podpisy za referendum w sprawie delegalizacji PiS, rozwiązania Sejmu i nowe wybory.
Opozycjo obudź się, zacznij działać w tej sprawie.

Zgredzinka

Czy masz świadomość, że przeprowadzenie takiego referendum musi zostać zatwierdzone uchwałą sejmu? Sejmu zdominowanego przez tę bandę oszołomów. Jak się na nich patrzy, to ma się nieodparte wrażenie że to banda straceńców, której w działaniu przyświeca motto … a po nas choćby potop. I mała z tego pociecha, że będziemy topili się wszyscy razem, łącznie z następnymi pokoleniami.

Patriota

Sąd Okręgowy w Warszawie dzisiaj potwierdził, że na postanowienie o ekshumacji zażalenie NIE PRZYSŁUGUJE i skargę ODDALIŁ. Dlaczego o tym cicho sza? 😉

wpDiscuz