Piotrowicz powinien złożyć mandat

Piotrowicz powinien złożyć mandat

W trakcie środowego posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka doszło do awantury spowodowanej medialnymi doniesieniami na temat przeszłości szefa tej komisji – Stanisława Piotrowicza, byłego PRL-owskiego prokuratora.

Zaczęło się od tego, że poseł Robert Kropiwnicki z Platformy Obywatelskiej zgłosił wniosek o rozszerzenie porządku obrad o informację na temat pracy Piotrowicza w prokuraturze rejonowej na Rzeszowszczyźnie w latach 80. – „Pojawiły się informacje, że podpisywał pan akt oskarżenia przeciw działaczom opozycji w stanie wojennym. Powinien pan udzielić pełnych wyjaśnień komisji i opinii publicznej” – mówił poseł PO. Następnie Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej złożyła wniosek o odwołanie Piotrowicza z funkcji przewodniczącego komisji sprawiedliwości. – „Mamy poważne wątpliwości, co do prawdomówności pana posła. Pan poseł Piotrowicz mówił nam, że nie oskarżał opozycjonistów w czasie stanu wojennego. Jak wynika z doniesień medialnych, przeczą temu dokumenty IPN chociażby i dokumenty prezentowane przez pana posła Krzysztofa Brejzę” – mówiła posłanka Nowoczesnej.

Przewodniczącego komisji sprawiedliwości broniła m.in. Krystyna Pawłowicz z PiS, która na wniosek posłanki Nowoczesnej odpowiedziała, że „to personalny atak, by utrudnić przyjęcie ustawy co do TK”. Po burzliwej dyskusji wniosek Kropiwnickiego o rozszerzenie porządku obrad przepadł w głosowaniu. Za było 5 posłów, a przeciw – 13. Wniosku Gasiuk-Pihowicz nie głosowano, bo – ze względów proceduralnych – nie jest to możliwe na posiedzeniu, na którym taki wniosek został złożony.

To jednak nie położyło tamy ostrej wymianie słów i oskarżeń. Piotrowicz starał się odwrócić kota ogonem, grzmiąc poirytowany: – „Pokażcie mi ofiary. Zrozumiały jest atak na mnie jako tego, który stał się twarzą zaprowadzania ładu konstytucyjnego, z którym państwo źle się czujecie. Nieprawdą jest to, co państwo powiedzieli. To manipulacja. To jest kłamstwo. Nikogo z opozycjonistów nie oskarżałem, a niektórzy zawdzięczają mi wolność, dlatego że współpracowałem z ich adwokatami”. Pytał, czy posłowie „są w stanie pokazać jednego skazanego po postępowaniu”, które prowadził. Mówił też, że „nigdy żadnego z opozycjonistów nie oskarżał i nie aresztował”. Jak tłumaczył, „został w tamtym czasie zdegradowany z prokuratury wojewódzkiej do rejonowej”, bo odmówił prowadzenia śledztw „o charakterze politycznym”. – „Ponieważ w dalszym ciągu byłem poniewierany, złożyłem wypowiedzenie z pracy” – dodał, zapewniając, że przedstawi „w najbliższym czasie” dokumenty potwierdzające jego słowa. – „Za obronę ludzi oskarżanych w tamtym czasie zapłaciłem swoją karierą zawodową. Nigdy nie stałem przed sądem przeciwko opozycjonistom” – powtórzył wyraźnie zdenerwowany Piotrowicz.

Wszystkim tym zapewnieniom przeczy przypadek Antoniego Pikula, obecnie wiceburmistrza Jasła, który w czasach stanu wojennego kolportował ulotki i za to został aresztowany przez trzy miesiące. Z byłym działaczem Solidarności rozmawiał reporter „Czarno na białym”, który dotarł też do akt podkarpackiego oddziału IPN. Wynika z nich, że Stanisław Piotrowicz podpisał się pod aktem oskarżenia przeciwko Antoniemu Pikulowi. Były opozycjonista oświadczył: – „Pan Stanisław Piotrowicz nie udzielał żadnej pomocy ani mnie, ani innym osobom związanym z solidarnościowym podziemiem”.

Tymczasem Platforma Obywatelska złożyła wniosek do komisji etyki o ukaranie Piotrowicza, zarzucając mu kłamliwe wypowiedzi. Zdaniem byłego ministra sprawiedliwości Borysa Budki (PO), Piotrowicz powinien złożyć mandat poselski. Z kolei Nowoczesna chce, aby Piotrowicz przestał pełnić funkcję szefa sejmowej komisji sprawiedliwości.
„Nie wchodzi w grę odwołanie posła PiS Stanisława Piotrowicza z funkcji” – oświadczyła dziennikarzom w Sejmie rzeczniczka klubu PiS Beata Mazurek. Powiedziała, że należy poczekać na rozstrzygnięcia sejmowej komisji etyki i wyjaśnienia posła Piotrowicza. Odnosząc się do postawionych zarzutów w materiale TVN24, uznała, że to są wypowiedzi tylko i wyłącznie medialne. – „Wiadomo, jak się przygotowuje materiały medialne, można różne rzeczy wyciąć, przyciąć, zaprezentować, tak jak pasuje to wydawcom czy dziennikarzom” – stwierdziła z przekąsem rzeczniczka klubu PiS.
(Źródło: onet.pl, tvn24)

jp

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

5 komentarzy do "Piotrowicz powinien złożyć mandat"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Ewa

No właśnie – dobra zmiana przyznała się ustami pani rzecznik Mazurek , że doskonale wie i realizuje w praktyce medialne doniesienia w rządowej TVP i gazetach niepokornych: ” można różne rzeczy wyciąć , przyciąć, zaprezentować tak , jak pasuje wydawcom czy dziennikarzom” . Zapomniała jednak dodać najważniejszego – jak pasuje władzy.

kostya
Piotrowicz nie złoży mandatu. Mam na ten temat swoją teorię i – jeśli ktoś chce – nie zastrzegam copyright, proszę rozpowszechniać, gdzie tylko się da. Otóż mówi się, że Duda, Szydło i inne Szyszki robią, co im każe nadprezes Polskęzbaw, ponieważ ma na nich haki, A ja przypuszczam, że Piotrowicz ma haka na nadprezesa. Od dawna mówi się, że Polskęzbaw ma skłonności cielesne, których kościół nie pochwala, nie mówiąc już o tzw, prawdziwych Polakach, Ja przypuszczam, że Piotrowicz ma na temat tych skłonności Polskęzbawa dowody, np, w postaci jednoznacznych fotografii. I w ten sposób jest nietykalny. Pół biedy, jeśli takie… Czytaj więcej »
VIPera

W podkarpackim IPN trwa właśnie gorączkowe czyszczenie akt z kwitów na Piotrowicza. Za tydzień okaże się, że dokumenty z jego podpisem w niewyjaśnionych okolicznościach, zapewne za sprawą Tuska i PO, wyparowały z archiwum

helen

Rzeszowski IPN nie zdążył.

Fragmenty opinii z akt personalnych Piotrowicza:

„Przejawia duże zaangażowanie w pracy partyjno-politycznej. Popiera politykę partii i rządu i prawidłowo ją interpretuje”

„W pełni akceptuje wprowadzenie Stanu Wojennego” (1981)

„W okresie stanu wojennego wzorowo realizował stawiane przed nim zadania. W pełni popiera ideę socjalistycznej odnowy i akceptuje konieczność wprowadzenia stanu wojennego. Postawa ideowo-polityczna nie budzi zastrzeżeń.” (1982)

„Postawa ideowo-polityczna i etyczno-moralna nie budzi zastrzeżeń” (1983)

Maska opadła i wyszła twarz kanalii.

Sławomir

Reżim stalinowski też miał takich patriotów co wille na Żoliborzu w nagrodę dostawali.

wpDiscuz