PiS pyta – PiS odpowiada

Nowe wybory? „PiS może przegrać jedynie ze sobą”

Pytania, które ostatnio publicznie skierowano do Platformy, w rzeczywistości adresowane są do wyborców PiS.

Nie zazdroszczę wyborcom PiS. Najpierw doświadczyli sondaży wskazujących, że kierownicza rola ich partii budzi w narodzie coraz mniejszy entuzjazm. Nie spodziewali się, że rodacy tak szybko przywykną do fundowanych beneficjów, a rozdawanie pieniędzy nie będzie już budzić wdzięczności mierzonej słupkami poparcia. Komentatorzy biegli w zawiłościach psychologii społecznej wyjaśniają, że mniej wykształcona, „wsobna” część dotychczasowego miękkiego elektoratu PiS doszła do wniosku, że to, co dostają, nie jest żadną łaską rządzących, tylko słusznie im należnym prawem, a wykształciuchy zaczęły się zastanawiać, czy kupowanie milczącej zgody na zawłaszczanie kraju jest przyzwoitym dealem, czy rozdawane przez rządzących dobrodziejstwa nie pochodzą przypadkiem z ich własnych podatków i czy na długo tej rozrzutności wystarczy. Niezależnie od motywów oba plemiona prorządowej dotąd formacji zaczęły coraz wnikliwiej przyglądać się kolejnym poczynaniom władzy i uważniej przysłuchiwać wytworom jej elokwencji. A owe wytwory nie są przesadnie zborne ani roztropne.

Tak bywa, kiedy nad głowami wiszą ciemne chmury i gdy niepowodzenia ścigają się z pechem. A to przewraca się kolejny SKOK. A to zarzuty ministra Glińskiego wobec dyrekcji Muzeum II Wojny Światowej okazują się wyssane z dużego palucha. A to nowa wiarygodniejsza ekspertyza dowodzi, że Wałęsa chyba jednak nie jest Bolkiem. A to we Francji przegrywa zaprzyjaźniona z ministrem Waszczykowskim Marine Le Pen, a Emmanuel Macron na dzień dobry swej prezydentury obsobacza polskie władze. Równocześnie Wacław Berczyński przed ucieczką za morze spieszy wyznać, że uwalił największy przetarg w historii Polski, demolując do końca szorstką przyjaźń z Francją.

Cała ekipa Beaty Szydło i przez rok nie potrafiłaby tak skompromitować Polski, jak od ręki zrobił to w Oxfordzie PiS-owski sędzia – duplikat z TK, którego spiskowe teorie i łgarstwa zadziwiły i rozbawiły zebranych, a w niedoścignionym dotąd fantaście Antonim Macierewiczu wzbudziły szczerą zawiść. Równocześnie skompromitowała się komisja ds. Amber Gold, rozpaczliwie poszukująca zbrodniczego Układu Tuskowego: nominaci z PiS byli pewni, że mają byłego premiera na widelcu, ale okazało się, że jednego z głównych macherów przekrętu z tanimi liniami OLT usadowił na stołku co prawda premier, ale akurat Jarosław Kaczyński… Jakby tego było mało – rolnicy dowiedzieli się właśnie, że w najbliższym czasie wielu z nich nie dostanie dopłat unijnych nawet za rok ubiegły, bo Misiewicze z ministerstwa źle wyliczyli należności, a mianowany przez Krzysztofa Jurgiela wybitny fachowiec, z bogatym doświadczeniem zdobytym na stanowisku burmistrza Pcimia, zrezygnował z usług dotychczasowej sprawdzonej firmy informatycznej i wybrał w powtórzonym przetargu taką, która pogrążyła jego agencję w totalnym chaosie.

Co prawda PiS, jako partia wyspecjalizowana w prokurowaniu kryzysów, opanowała sztukę przetrwania w rozmaitych warunkach krytycznych, jednak obecnie przyszłość formacji Kaczyńskiego rysuje się w szczególnie mrocznych barwach. Do nielicznej, 90-tysiecznej grupki demonstrującej ostatnio opozycji, lada moment dołączą rolnicy pozbawieni dotacji, nauczyciele pozbawieni pracy, rodzice pozbawieni prawa do współdecydowania o systemie i treści kształcenia ich dzieci, kobiety z parasolkami pozbawione prawa do decydowania o swej rozrodczości, a nawet taksówkarze pozbawieni pomocy rządu w starciu z nieuczciwą konkurencją. Nic dziwnego, że w Wydziale Propagandy i Agitacji Komitetu Centralnego PiS rozjarzyło się czerwone światło i zawyły alarmowe syreny. Inżynierowie dusz ogłosili mobilizację. Sypnęło pomysłami.

W narodowej TV rozpoczęto emisję serialu pt. „Polacy, nic się nie stało”, a jeśli jednak coś się stało, to my tego nie pokażemy. Równocześnie, w myśl reguły, że najlepszą obroną jest atak, rozpoczęło się zastraszanie przeciwników władzy. Nad faszyzującymi bojówkami narodowców Ziobro z Błaszczakiem rozpostarli wielki parasol ochronny. Uczestników legalnej manifestacji antyrządowej w części przeczołgano, a w części ukarano mandatami, choćby za to, że usiedli na chodniku. Przeciw rzecznikowi KRS, który ośmielił się oprotestować pacyfikację władzy sadowniczej, skierowano CBA i służby skarbowe. Macierewicz doniósł do prokuratury na posłów PO, którzy uprzednio bezczelnie zawiadomili prokuraturę o jego nadużyciu władzy. A do wszystkich funkcjonariuszy partyjnych skierowano rozkaz, by przy każdej okazji głośno pytać opozycję, czy zamierza zlikwidować dobrodziejstwa, którymi PiS obdarzył naród, oraz wpuścić do Polski watahy krwiożerczych islamistów, sprytnie przebranych za kobiety, dzieci i uciekinierów z bombardowanych miast.

Zdarzało się na świecie, że rządzący pytali opozycję, co zrobi, gdy dojdzie do władzy, ale działo się tak tylko w sytuacji, gdy byli pewni wyborczej klęski i chcieli odejść z podniesioną głową jako politycy przepełnieni troską o dalsze losy kraju. Owszem, poparcie dla PiS zmalało, a Kaczyńskiemu spadła oglądalność, ale czy to oznacza, że polskie władze wywiesiły białą flagę? Nic podobnego.

Pytania, które ostatnio publicznie skierowano do Platformy, w rzeczywistości adresowane są do wyborców PiS, a propagandystów dobrej zmiany bynajmniej nie interesuje, co na to opozycja. Pytania postawili po to, by sami mogli na nie odpowiedzieć. No i odpowiadają: – „Opozycja na bank każe wam pracować do ukichanej śmierci i co by teraz nie mówiła, to na pewno odbierze wam 500 plus. Pamiętacie, że już ich sędziowie w Trybunale Konstytucyjnym chcieli to zrobić, ale na szczęście nie dopuściliśmy do tego. Opowiadają teraz, że nawet rozszerzą nasz program, ale gdyby chcieli, to sami by wprowadzili 500+. I niech nie kombinują, że po kryzysie trzeba było zmniejszyć polski deficyt do wymaganych w Unii 3 procent, bo inaczej nie dostalibyśmy dotacji. My dowiedliśmy, że pieniądze na nasze obietnice są, a kryzysu nie ma. A co do uchodźców, to Platforma na sto procent otworzy granice przed islamistami, bo już Ewa Kopacz coś o tym mówiła, a jeden platformers to nawet powiedział, że Polska miałaby warunki, by przyjąć ich tysiące. Teraz ściemniają, że chodzi im o dzieci, kobiety i chorych, ale nawet gdyby, to przecież ile było przypadków kobiet, które wysadzały się na targowiskach, a jeśli chodzi o dzieci, wszyscy wiedzą, na kogo wyrasta taki małoletni islamista…”

Ciekawe, że PiS, który dotychczas położył się Rejtanem na granicy, by nie przepuścić nawet jednej sieroty po utopionych uchodźcach, sam zadeklarował właśnie cichcem przyjęcie kilkuset chorych Syryjczyków, tworząc korytarz humanitarny. Nie zrobił tego bynajmniej z dobrego serca, dotąd był przecież głuchy na prośby Episkopatu i dopiero zmusił go do tego Papież za pośrednictwem abp Salvatore Pennacchiego. Informacji o tej krańcowej hipokryzji nie usłyszeliśmy od Grzegorza Schetyny ani od jego przybocznych, którzy dali się zagonić do narożnika i nieporadnie próbują odpowiadać na podchwytliwe pytania PiS. Pytania, które służą jedynie przykryciu koszmarnej serii wpadek niemiłościwie nam panujących.

Andrzej Karmiński
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

13
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
10 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
Maciek123454321AdamMirandaHiszpanantymoher Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mariola
Mariola

To wszystko co się dzieje to jest pokłosie tego, że od lat PiS-owcy politycy klęczą przed biskupami. Ochoczo, za możliwość tego klękania rozdają państwową czyli NASZĄ kasę, aby Ci z ambon kampanię wyborczą im robili. Wiedzę komu należy tą kampanię robić i kogo do zarządzania kasą delegować pozyskują w trakcie spowiedzi przy konfesjonałach. Wybierają najgorszych grzeszników, bo łatwo nimi metodą szantażu sterować. Dlatego tak dobrze się ma w szeregach PiS-u JoJo Brudziński oskarżony w młodości o rozboje, autorytet moralny poseł Pięta, który kradł, a za kradzione kupował żołnierzom piwo, sadysta Radziwiłł, poseł Zbonikowski regularnie bijący żonę, bluźnierca Kaczyński i wielu,… Czytaj więcej »

Anna E.
Anna E.

To prawda.

Gekon
Gekon

Wypisz, wymaluj, jak w NSDAP. Nazisci tez pozowali na swietych, vide Magda Goebbels, zona Jozka Goebbelsa, ministra propagandy, ktora puszczala sie z Gaulaiterem Slaska, niejakim Karlem Hanke.

Zwinka
Zwinka

Ale jedno małżeństwu Goebbels trzeba przyznać : zadbali o wygaszenie rodu.

Janka historyk
Janka historyk

Bzdura. Ten na zdjęciu skwitował ten wpis.

Gekon
Gekon

Tez fakt, Goebbelsowie otruli cala szostke dzieci, po czym sami wyslali siebie do Fuhrera.

Maciek123454321
Maciek123454321

Szanowni Państwo! Póki co nie wybielajmy zanadto PO. Przecież wszyscy widzimy, że katastrofa „plagi egipskiej” pod postacią PiS-u nie wzięła się znikąd. Lata lekceważenia głosów ludzi, licznych zaniechań, narastająca arogancja ekipy PO-PSL, kuriozalna kampania wyborcza Bronisława Komorowskiego i wiele innych elementów spowodowały, że mamy to, co mamy, poniekąd na własne życzenie. Być może poprę w najbliższych wyborach PO, ale zrobię to tylko dlatego, żeby usunąć PiS z polskiej polityki. Platforma póki co, nie przyznała się do własnych, kardynalnych błędów. I dopóki nie będzie rozliczenia z własnymi błędami i konkretnych propozycji na przyszłość, znów będziemy balansować pomiędzy wyborem złym i gorszym.… Czytaj więcej »

Hiszpan
Hiszpan

Tak jest!

Miranda
Miranda

to”coś” z Macrona mają Rafał Trzaskowski i Robert Biedroń ale czy to wykorzysytają zobaczymy. Wolałabym , aby polski Macron objawił się wcześniej niż później

Adam
Adam

Nie ma to jak narzekać na ksenofobię, rasizm i faszyzm a dwie linijki później podsumować kogoś jako „uśmiechnięty ryj Karalucha z łupieżem na marynarce”. Klasa sama w sobie.

Maciek123454321
Maciek123454321

Widać uważasz, że jak mi ktoś pluje w twarz i mnie obraża, to powinienem przeprosić, co? Nie miałem nic do Karalucha, dopóki nie zaczął szczuć i lżyć. Obecnie jest to dla mnie parszywiec, który oby jak najszybciej zniknął ze sceny. A ty razem z nim.

antymoher
antymoher

.Ekipa pislamu wymyśliła ostatnio podwyżki dla pielęgniarek polegajace na zabraniu dodatku Zembali z 2015r i wliczenie go wszystkim grupom zawodowym[lekarzom,bo kasa 15000-30000 to mało] oczywiście wg uznania dyrekcji i doliczenie 10% różnicy między pensją podstawową a pensją wynikającą z utworzonych siatek płac.W efekcie tej podwyżki pielęgniarki będą zarabiać mniej!Pani minister Szczurek-pielęgniarstwo to podobno powołanie,proszę wrócić do powołania i pensji pielęgniarek!zaciąg do tego trudnego zawodu proszę robić w klasztorach.

Maciek123454321
Maciek123454321

Tak było ongiś. Może warto wrócić do tej szczytnej praktyki. Siostry zakonne wcale nie muszą pracować za darmo. Niech je weźmie na utrzymanie Cielec z Torunia. To naprawdę tylko ok. 800 mln zł rocznie. Szyszko hojnie wspomoże razem z kochanymi gajowymi, Waszczu coś dorzuci, hojny Macior też coś da, no i Brosia dołoży datek. I szafa gra! Nikt się nie będzie czepiał, że Tłusty Cielec Maybachem jeździ.