Pisowska postprawda o wolnych mediach

Pisowska postprawda o wolnych mediach

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński ma kłopoty z komunikacją, nie potrafi mówić „sam od siebie” bez kartki. Dlatego nie odbywa konferencji prasowych, za to dobrze czuje się za kulisami, gdzie „wicie, rozumicie” ma swoją siłę perswazji i w prawicowym światku, jak kiedyś w PRL-u, wyznacza hierarchię.

Kuchciński spotkał się w czwartek na terenie Sejmu z przedstawicielami wybranych mediów, tj. prawicowych, m.in. z szefem SDP Krzysztofem Skowrońskim, Tomaszem Terlikowskim z TV Republika, Pawłem Lisickim z „Do Rzeczy”. Nie zostali zaproszeni przedstawiciele mediów, które przez PiS są określane, jako wrogie i niepatriotyczne.

Dlaczego tak się stało? Jak wyjaśniali Skowroński i Terlikowski w rozmowie z Justyną Dobrosz-Oracz z „Wyborczej”, było to spotkanie prywatne. Ciekawe, prawda? Kuchciński Sejm traktuje jako teren prywatny. Przepraszam, bo może Skowroński, Terlikowski i Lisicki uważają Sejm za teren prywatny.

Za nimi trudno nadążyć. Może dlatego doszło do tego jednostronnego, „prywatnego” spotkanie”, iż Kuchciński do 6 stycznia miał przedstawić propozycję nowego regulaminu pracy dziennikarzy na terenie Sejmu. 6 stycznia wszak jest świętem Sześciu Króli, jak inteligentnie zauważył Ryszard Petru.

Dlaczego Sześciu Króli, bo trzech króli ma prawica, reszta narodu ma też trzech. Taki jest rachunek ekonomiczny, a szef Nowoczesnej jest z wykształcenia ekonomistą. Jest jeszcze inne wytłumaczenie tych Sześciu Króli, bowiem prawicy mnoży się prawda, w tym wypadku post-prawda pomnożyła się przez dwa, acz „trzech króli” jest legendą w legendzie, postprawdą powstałą, gdy jeszcze na świecie nikt nie słyszał o postprawdzie. Nawiasem – jesteśmy jedynym narodem, który ustanowił święto poświęcone postprawdzie o Królach, oczywiście oprócz Watykanu, ale w tym państwie każdy dzień jest świętem.

„Prywatnie” więc Skowroński, Terlikowski i Lisicki dowiedzieli się, jakie są nowe propozycje pracy dziennikarzy w Sejmie. Reszta narodu dziennikarskiego się nie dowiedziała z tej prostej przyczyny, iż jest wroga i niepatriotyczna.

Ale odezwał się na Twitterze inny marszałek Stanisław Karczewski, który napisał: >>Wracają „stare” zasady pracy mediów w parlamencie. Dziennikarze mają swobodny wstęp do #Sejm.u i #Senat.u, ale na razie poza galerią sejmową<<.

Taka postprawda – „stare”, ale nowe. Karczewski jakby się kapnął, że z logiką u niego jest coś nie tak, jak ze zdaniem własnym u Kuchcińskiego, który jak nie przeczyta go z kartki, to nie wie, jakie ma zdanie. Karczewski, co prawda nie czyta, ale pisze na Twitterze, bo w następnym poście napisał: >>„Nowe”, kompromisowe warunki przedstawię w przyszłym tygodniu. Mam nadzieję, że wszyscy zainteresowani będą zadowoleni z tych propozycji.<<

Tak załatwia się sprawy. Z dziennikarzami wrogimi i niepatriotycznymi marszałkowie nie spotkają się „prywatnie” na terenie Sejmu, za to wiedzą, że „będą zadowoleni z tych propozycji”.

Postprawda pisowska narodziła się w Sali Kolumnowej, gdzie kworum w głosowaniu było wątpliwe, bo nie dopuszczono do niego polityków z partii wrogich i niepatriotycznych. Ten syndrom z postprawdą powtarza się z „wolnymi mediami”. Jednych się zaprasza „prywatnie” na teren Sejmu, innych zawiadamia na Twitterze, mają być „zadowoleni z propozycji” – i basta.

W Polsce wszystko mnoży się przez dwa, nie tylko królów. Taka jest specyfika postprawdy, nie ma jej jednej, jest razy dwa. Gdyby dobra materialne się mnożyły, och, ale istnieje obawa, że będą się dzielić.

Waldemar Mystkowski

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

14 komentarzy do "Pisowska postprawda o wolnych mediach"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
raf

I pomyśleć, że Kuchciński to kiedyś był w miarę przyzwoity człowiek

Adam

Jak zajmował się swoim ogródkiem. Teraz zajmuje się Sejmem z namaszczenia PIS-u i tu o „przyzwoitości” zapomniał.

Sławomir

Jak był w pieluchach?

krakus

To właśnie ludzie zaczynają się budzić z post prawdy politycznej poprawności i populistycznej lewicy, teraz wreszcie znowu mogą mówić prawdę. Lewactwo chce nam odebrać wolność.

Waldemar

Stanowczo proszę, żeby zmienił Pan nick. Nie mogę uwierzyć, ze ktoś pochodzący z tego wspaniałego miasta może produkować tak nachalny i prymitywny kitowcisk! Jaka populistyczna lewica, gdzie tu postprawda? Czy przeczytał Pan ze zrozumieniem tekst powyższy? czy w ogóle Pan go czytał? Rozumiem, że z najwyższym wstrętem czyta Pan takie teksty jak p. Mystkowskiego, które niestety godzą w umiłowaną przez Pana partię i musi Pan zareagować. Prosze jednak, by była to reakcja merytoryczna, a nie bezsensowny bluzg. Tylko tyle i aż tyle.

krakus

tak, populistyczna lewica wmawiająca nam że islamscy najeźdźcy to informatycy i inżynierowie, w Niemczech sa nawet kary finansowe za mówienie prawdy i najeźdźcach, lewica niewolni, odbiera wolność

Jacek

(…)tak, populistyczna lewica wmawiająca nam że islamscy najeźdźcy to informatycy i inżynierowie,(…)
Patrząc na ISIS nie można im odmówić pewnego rozmachu myślenia… którego brakuje sporej części waszych prawaków. Oni w ciągu swoich 3 lat zrobili więcej niż ten cały genialny PIS.

Staszek

Chory człowieku.

Jacek

Ja chory? Symptomem choroby jest stwierdzenie, że tej organizacji udało się przeprowadzić daleko posunięte procesy państwotwórcze? Można nie zgadzać się modelem tego państwa i nawet nienawidzić, co sam czynię, to nie można im odmawiać realnych osiągnięć organizacyjnych.

Mariola

„Sympatyczny” krakusie, te majaki i urojenia to od dawna? Dopóki nie wystąpi stan podgorączkowy psychotropy wystarczą, później trzeba głośno i wyraźnie pytać: „czy w pobliżu jest lekarz?” Powodzenia.

Waldemar

To nie było „prywatne potkanie”, a le „konsultacja z zainteresowanymi środowiskami dziennikarskimi”. Tylko tak nalęży je rozumieć.

Andrzej

Przecież to wszystko farsa. Ten bełkot będzie trwał do czasu zmiany Rządu.

Sławomir

Do czasu upadku reżimu koalicji kościoła z PiS, spisiałą solidarnością i przystawką IQ 15.

Roman

O czym jest ten artykuł (?). O tym, że ktoś czyta z kartki? O tym, że W. Mystkowski nie rozumie takiej wypowiedzi, że wraca stare, ale za wyjatkiem… (i tu następuje wyjątek). Czy może o Petru który jak zwykle głupio gada?

wpDiscuz