Po prostu kibol…

Po prostu kibol…

Miał od dzieciństwa pałąkowate nogi. Dawało mu to przewagę na szkolnym boisku. Piłka znikała między nimi w niewytłumaczalny sposób, a potem wypuszczał ją jak pocisk, prosto przed siebie w stronę bramki. Nie miał jednak talentu. Powiedział mu to nauczyciel wychowania fizycznego, który po jakimś czasie uległ wypadkowi. Został kaleką. Nie wiadomo było, co się tak naprawdę stało. Po dwóch latach potrącił go na ulicy nieoznakowany samochód. Nie było świadków, nikt nic nie widział.

Kibol nie urósł tak jak koledzy, ale rozrósł się w barach, gdy zrozumiał i pogodził się z tym, że piłkarzem nie zostanie. Nową pasję odkrył jako ofiara katowania. Musiał stać się silny. Pojął, że to jedyna droga, aby stać się kimś. Ojciec powtarzał mu, lejąc go kilka razy w tygodniu, że jak będzie takim mięczakiem to skończy w kontenerze na śmieci. Ćwiczył przez rok z chłopakami, nabierając tężyzny, aż ramiona zaczęły wyglądać jak konary, a dłonie jak szufle. Zwijał je w pięści i bezlitośnie prał kolegów, najchętniej tych w okularach.

Okulary były podejrzanym przedmiotem. Sugerowały, że ktoś czyta, a jeśli czyta to jest wrednym lewakiem. Już wtedy, mając kilkanaście lat prał z rozkoszą ojca i młodszych braci, w ramach treningu, dzięki czemu zyskał w rodzinie respekt. To przed nim matka stawiała pierwszy talerz zupy.

Gdy szedł ulicą, chłopcy na jego widok zbijali się w grupy, aby nie dać się zaskoczyć. Potrafił bez powodu rozkwasić komuś nos. Szczególnie wtedy, gdy jego klub przegrywał ligowe rozgrywki.

Potem przyszedł czas tatuaży. Ten piękny czas, gdy całe ciało oddał ukochanemu klubowi. Całe ciało stało się świątynią, bo w głębi duszy wyznawał tylko jedną religię – ojczyzna i klub. Jeden rytuał – pranie po mordach i wznoszenie okrzyków. Jedną misję – robienie młodych patriotów.

Dziewczyny na osiedlu unikały go jak ognia. Gdy sobie jakąś upatrzył, nie miała szans. Zakochał się tylko raz, ale zdradziła go, uciekając za granicę. Nie mógł jej ukarać, choć tak bardzo chciał. Wytatuował sobie na penisie symbol swojego klubu i gwałcąc, wyobrażał sobie poczęte w krzyku i bólu drużyny piłkarskie ku chwale i w imię wielkości. Był panem wszechświata. Jego umysł skurczył się do wielkości orzeszka. Nie musiał go używać, używał penisa i mięśni. Ryczał jak bawół na stadionach. Ciągłe ćwiczenia pochyliły jego ciało do przodu. Wyglądał jak szarżujący byk. Łysa głowa i małe oczy, mocne mięśnie i stała gotowość. Był żołnierzem wśród żołnierzy, śmietanką, samym kwiatem wyznawców nowego przywódcy.

Został wodzem legionu. Pewnego dnia zaproszono go do gabinetu ważnego człowieka. Byk i człowiek, jeden w tatuażach, drugi przygarbiony wiekiem. Spoglądali na siebie w milczeniu. Otwierali i zamykali usta. Mlaskali ukontentowani, badali swoje siły. Wreszcie ważny człowiek poklepał go po ramieniu, a potem pochylił się i wyszeptał mu coś do ucha.
Następnego dnia poprowadził legiony, idąc w pierwszym szeregu, świętując kolejną rocznicę niepodległości. Teraz już nie przeciwko rządowi, ale przeciwko ludziom. Wznosił wysoko płonącą różem racę, chrypł od wznoszonych okrzyków, nie rozumiał słów, marzył o konfrontacji. Wreszcie zobaczył kolorowy tłum. W pierwszym szeregu kobiety, a wśród nich tę swoją, która miała urodzić mu nowego legionistę. Uniósł rękę i dał znak do ataku.

Rankiem po ulicy fruwały kolorowe papiery. I fotografia. Na zdjęciu, poplamionym błotem i krwią, widać było dziewczynę na ulicy. Szła uśmiechnięta. Ten, kto zrobił jej zdjęcie nie wiedział, że nigdy już jej nie zobaczy. W wyniku zamieszek kilka osób w stanie ciężkim przebywa w szpitalu. Zuzanna K., dwudziestolatka w stanie krytycznym, ma niewielkie szanse na przeżycie. Podobno to była lewicowa prowokacja. Takie jest oficjalne stanowisko rządu.

Ewa Karwan-Jastrzębska

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

20 komentarzy do "Po prostu kibol…"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Ted

Smutne, ale jakże realne

gniewko_syn_ryba
Początek jeszcze jako taki ale im bliżej końca tym więcej mułu pod dnem. Pani Ewo, kto w dzisiejszych czasach robi papierowe zdjęcia, na dodatek Polaroidem (bo czym innym mogło być zrobione skoro już następnego ranka walało się po ulicy) ?… A może fotograf zawsze nosi ze sobą przenośną drukarkę na baterie ?… ;))) Inne logiczne niekonsekwencje (łagodnie rzecz ujmując) pominę z grzeczności… Reasumując, podtrzymuję po raz kolejny opinię, że powinna Pani pozostać przy bajkach dla dzieci. Może kolejne Pani „dzieło” napisze Pani właśnie w tej konwencji ?… Wtedy ocenię Pani talent w tej dziedzinie (bo póki co nie miałem jeszcze… Czytaj więcej »
Ewa
W zasadzie to szkoda czasu na dyskusje z osobami, które wypracowują komentarzami pensje, trochę to słabe, wziąwszy pod uwagę, że chyba zaczyna brakować chętnych, jeśli ludzie komentujący na stronie koduj24.pl ciągle Ci sami, nie są w stanie przeczytać tekstu ze zrozumieniem. Zdjęcie dziewczyny na ulicy nie musi być zdjęciem z manifestacji. Może być zdjęciem prywatnym, które wypadło z plecaka czy torby w wyniku starcia z bezrozumnymi, atakującymi wyznawcami siły. Może być zdjęciem, zrobionym przez kogoś, dla kogo dziewczyna jest ważna w inny sposób niż dla bohatera tej opowieści. Na tym polega czytanie ze zrozumieniem i ruch wyobraźni. Ale taka interpretacja… Czytaj więcej »
gniewko_syn_ryba
„W zasadzie to szkoda czasu na dyskusje z osobami, które wypracowują komentarzami pensje, trochę to słabe,” Pierwsze zdanie i już kula w płot… ;))) Ale zdążyłem przywyknąć, że na tym forum osoby o innych poglądach są określane jako „płatne trolle/hejterzy” i z góry dyskwalifikowane jako partnerzy do dyskusji, co też i Pani raczyła uczynić. I przyznam szczerze, że „mi to lotto” i nie zamierzam tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem (czy, na użytek tego forum, koniem)… Wytłumaczenie pojawienia się na ulicy zakrwawionego zdjęcia byłej bohatera, jak również pojawienia się samej byłej na manifestacji akurat w tym samym momencie, w którym ten… Czytaj więcej »
Ewa
Faktycznie, jest tak jak można było się spodziewać. Bolesne niezrozumienie i słaba ironia. Pan rozgniewany Gniewko ma problem z baśniami. Lepiej się w to nie zagłębiać, bo zapewne kryje się w tym głęboki smutek. A to już osobista sprawa i własna historia Gniewka, być może sięgająca okresu dzieciństwa. Życzę Panu więcej odwagi i polecam ujawnienie się z imienia i nazwiska. Wtedy być może ktoś Pana poważniej potraktuje. Moda na emotikony też już minęła. Są…. dziecinne i trudno je traktować jako argument w dyskusji. Proszę już sobie darować te komentarze, bo staje się Pan monotematyczny. Dziękuję za lekturę tekstu i żywą… Czytaj więcej »
gniewko_syn_ryba

„Rozgniewany” ??? Problem z baśniami ??? Głęboki smutek sięgający być może czasów dzieciństwa ??? Nie wiem na podstawie czego wysnuła Pani takie wnioski ale zapewniam, że to kolejne chybione diagnozy. Mnie one jedynie rozśmieszają, stąd te emotikony, a skoro już o nich mowa, to mam gdzieś, czy są modne, czy nie… Monotematycznych komentarzy zaprzestanę zaś jak tylko zerwie Pani z monotematycznością swojej twórczości. Wierzę, że stać Panią na coś lepszego i trzymam kciuki… 😉

krakus

Każdy kto pisze komentarze przeciwko PiSowi zarabia, bo nie wierzę aby ktoś sam od siebie taki był. Co do kiboli. Pełni nienawiści do normalności i PiS płatni zdrajcy mówią że kibole są z PiSem dlatego bo PiS ujął się za jednym kibicem który trafił do aresztu na 2 lata! nie za rozróby ale tylko dlatego bo rozwiesił banner z napisem ‚Donald matole twój rząd obalą kibole’. Był więźniem politycznym. Sprawy są w toku, prawdopodobnie państwo polskie wypłaci mu odszkodowanie.

Ted

„Każdy kto pisze komentarze przeciwko PiSowi zarabia, bo nie wierzę aby ktoś sam od siebie taki był. ”

Nie mierz innych swoją miarą.

lena

A .ja nie wierzę ,że są ludzie co ” sami z siebie” nie widzą łamania demokracji przez rząd ,usadzania przy korytach Misiewiczów i innych ignorantów nie znających się na niczym, zadłużania kraju,chciwości ponad miarę(przykładem Gosiewska),skłócania się ze wszystkimi,obelgi w stosunku do drugiego sortu, poniżanie kobiet,gloryfikowanie „wyklętych”,tolerowanie wybryków narodowców,rasizm,ksenofobia homofobia itd itp

mariana131

misio-krzysio-gniewko oddelegowani na stalym etacie na front walki z Koduj,
BOLSZEWIE to przypomina !

Ted

Masz racje mariana131
W dawnym ZSRR przeciwników ustroju zamykano w psychiatrykach, bo nie wierzyli, by zdrowy psychicznie byl przeciwko socjalizmowi.
Wraca nowe ?

Zwykły Kowalski

W Polsce też to stosowano.

Wiesław

Z tą różnicą że teraz robią miejsca w psychiatrykach wypuszczajac pacjentów i jeszcze dając im poszaleć na ministerialnych stołkach

Zwykły Kowalski
Pani Ewo, po przeczytaniu tego reportażu przyznam, że jest to dla mnie wstrząsająca wizja tego co nas może czekać jeszcze pod rządami (nowej czy jednak starej?), partii. Partii, która akceptuje to w sposób niemalże jawny. Za zniewagę prezydenta Komorowskiego reprezentującego nas, wszystkich Polaków, ten pan od „transparentu” domaga się odszkodowania, jak nas informuje tutaj jeden z wypowiadających się forumowiczów nazywając go nawet więźniem politycznym, co zakrawa już na kpinę. Jeśli miałoby się tak stać (a nie wykluczam tego), to znaczyłoby jedno: że za normalny wybryk chuligański, rząd reprezentujący (jak to się chwalą) suwerena, wypłaci z naszej, czyli suwerena kieszeni odszkodowanie… Czytaj więcej »
Ewa
Hybrydalna gatunkowo forma ostatnich tekstów prowokuje stałych komentatorów do traktowania opowiadań bezpośrednio, jako realnych historii. I tak pojawiają się obrońcy bohaterów takich jak kibol lub atakujący opisane w nich ofiary, takie jak dziewczyna w Naznaczonej. Trudno im zrozumieć, a może wygodnie, że jest to wizja, mająca wszelkie cechy kreacji i jako taka powstaje ku przestrodze, jest skrótem, wskazaniem problemu a nie konkretną prawdziwą historią. To wyostrzenie zwraca naszą uwagę na problem. Ale problem istnieje i tu trzeba się zgodzić, że milcząca akceptacja, brak piętnowania pewnych zachowań prowadzi do ich eskalacji. Tak rodzą się całe zastępy bezkarnych, ukrytych pod płaszczem wielkich… Czytaj więcej »
Zwykły Kowalski
I uczulać powinny. Tylko czy to dotrze do choć części adresatów, zmusi ich do zastanowienia nad swoim podejściem do poruszanego problemu przez panią? Raczej nie jak widać, skoro czytam dalszy lekceważący wywód kogoś, kto zabiera głos w każdym niemal temacie na tym forum broniąc wszystkiego co „pisowskie”, bez cienia krytycyzmu czy choćby nutki obiektywizmu. Wychodzą z tego banialuki ośmieszające samego autora wypowiedzi. Ale, to jego broszka. Skoro mu to lotto, to niech się nazywa jak chce, koniem, wielbłądem czy osłem nawet. Analiza tematu jaki pani tu poruszyła w jego wykonaniu jest co najmniej niedorzeczna. Zarzuca pani ‘PSYCHOANALIZĘ” , jednocześnie sam… Czytaj więcej »
Ewa

Bardzo dziękuję za lekturę moich tekstów i za słowa, które sprawiają, że wierzę iż są one potrzebne i czytane przez osoby, dla których ważne są kwestie związane z godnością, przyszłością kraju, w którym żyjemy, z prawdą i uczciwością. Pozdrawiam serdecznie.

Ted

Portal „kibole_pl” sam siebie nazywa „portal dla fanatyków i patriotów”.
Do tego oświadczenie „Kibice Legii: Jesteśmy niewinni. Hiszpańska policja biła kobiety i dzieci. My ich tylko broniliśmy”.
Biedni „patrioci”, ciągle ktoś ich prowokuje.
Ręce opadają jak się takie rzeczy czyta.

mariana131
Kto to jest tzw. Obrona Terytorialna panprezesa ktorej dowodzenie powierzyl zaufanemy Macierewiczowi? Musimy zdazyc zanim zaczna strzelac blogoslawione przez przeora jasnogorskiego bojowki szturmowe PREZESA z klubow tzw.”gazety polskiej” (kibole) ktore atakuja kazdego kto mysli inaczej. Te muczace, wyjace, wrzeszczace na cmentarzach, czy gdzie pis nakaze, onr neofaszyci kibolstwo z “moherowkami” trujacego muhomora korzystajacego ze stacji przekaznikowych za URALEM, sa dowozeni autokarami podstawianymi przez pis. To faszysci. Informacje o tych wyjazdach sa publikowane na stronach internetowych tych klubow. Oczywiscie wyjazdami dyryguje propaganda pisowska. Na spotkaniach propagandowych klubow tzw „gazety polskiej” rozdawane sa tysiace egzemplarzy tej gadzinowki.Kluby zwykle organizuja sie przy kosciolach.… Czytaj więcej »
Grzegorz

Medal za politgramotę

wpDiscuz