Po wielu latach podziałów, animozji, różnicy zdań stworzymy nowy blok lewicowy

Po wielu latach podziałów, animozji, różnicy zdań stworzymy nowy blok lewicowy

Bardzo emocjonalnie zareagował Włodzimierz Czarzasty, szef SLD na czwartkową decyzję PO o starcie w wyborach jako Koalicja Obywatelska. „Miałeś Grzegorzu wielką szansę, żeby być przywódcą polskiej demokracji, dzisiaj abdykowałeś. Stworzyłeś wielki projekt i nie potrafiłeś go obronić” – powiedział Czarzasty i zapowiedział, że lewica stworzy wspólny blok.

SLD opuszcza Koalicję Obywatelską jako ostatnie. Wierzyliśmy w rozsądek naszych partnerów. PSL według nas wybrał niejasną drogę na granicy współpracy z PiS. Schetyna abdykował z pozycji lidera opozycji” – mówił lider SLD.

Podobnie zareagował lider „Wiosny”. Robert Biedroń i zapowiedział nowy rozdział współpracy podkreślając, że lewica zjednoczona – zawsze odnosiła zwycięstwo.

 

Na konferencji prasowej przed Sejmem  powiedział – Podjęliśmy decyzję, że stworzymy nowy blok lewicowy, blok wspólnej lewicy, która razem, wspólnie i nareszcie po wielu latach podziałów, czasami animozji, czasami różnicy zdań, pójdzie do wyborów i wygra te wybory

„Jesteśmy otwarci na wspólną listę opozycji do Senatu” – oświadczył i zapewnił, że jego partia zrobi wszystko, żeby do tych wyborów wystartować w jak najbardziej postępowym bloku.

Spotkanie liderów Wiosny, SLD i Lewicy Razem ws. przyszłości polskiej lewicy odbędzie się dziś po godz. 20

/p/

Źródło: Onet.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
HerodAntypis
HerodAntypis
18 lipca 2019 16:05

Schetyna swą decyzją o secesji wsadził kij w mrowisko lewicy. Podoba mi się to zamieszanie i nerwowe ruchy. Będą teraz sklejać tę filiżankę ale nie zauważyli że kilka kawałków zaginęło a kleju wcale nie ma. W polityce przybyły nam dwie stare panny z wątpliwym posagiem. Tak się kończą kaprysy i grymasy. O ile nie przepadam za Grześkiem to od teraz będę mu kibicować.

Maciek123454321
Maciek123454321
18 lipca 2019 16:11

Koalicja koalicją, a w sejmie nowa wrzutka. Pisiory chcą przekazać prawa orzekania o ważności wyborów tej pisuarowej izbie nadzwyczajnej. Nie pozwólmy na to!!!!!!!!!!!! Spisiały sejm już debatuje. Kiedy uchwalą to gówno, a TSUE orzeknie nieważność neo-KRS-u, to automatycznie ta pisiorska niby-to-izba będzie nielegalna. Będzie bajzel, bo nikt nie będzie mógł zatwierdzić ważności wyborów. To znaczy, że pisiory boją się porażki. Jak zablokować ten syf legislacyjny? Pomóżcie.

Jantar
Jantar
18 lipca 2019 22:34

Ten syf legislacyjny ma pomóc w orzeczeniu nieważności wyborów w razie przegranej PiS-u i w razie nie powołania przez notariusza Dudę, zwanego prezydentem, premiera z opozycji i ogłoszenia rządów prezydenckich. To jest element układanki, który brakował w puzzlach pt. utrzymanie władzy za wszelką cenę. I ten syf legislacyjny ma wspomóc także przy wprowadzaniu nowej konstytucji im. braci Kaczyńskich. Po wyrokach TSUE w sprawie SN, neo-KRS, po rozprawach w kwestii praworządności, po zablokowaniu przez europosłów wszystkich kandydatur PiS-u na stołki w PE, jestem więcej niż pewna, że po wyborach do naszego Sejmu Kaczyński nie będzie miał już żadnych skrupułów, żeby wybory unieważnić i dokonać zamachu stanu. To już będzie tylko postawienie przysłowiowej kropki nad i – ostatni akt utrzymania władzy do swojej śmierci, a może to być jeszcze dobre 30 lat.

Janina
Janina
18 lipca 2019 18:46

Opozycja, razem czy osobno powinna dążyć do tego, aby nie dopuścić do wygrania przez PiS większości konstytucyjnej. Obecnie na więcej nie może sobie pozwolić, bo jeszcze jest za słaba. Nie pomoże łączenie, rozbicie, przeróżne konfiguracje koalicyjne teraz nie mają sensu. Tracicie siły na te daremne utarczki. Trzeba starać się wziąć, razem czy osobno, jak najwięcej mandatów do parlamentu, bo tu liczna i silna opozycja będzie w przyszłej kadencji potrzebna jak tlen do życia. Na wygranie wyborów nie ma co liczyć, i dobrze, bo pis tak się rozpędziło, że w przyszłych latach będzie im bardzo trudno. Może gospodarka nie wytrzyma, może Polacy, może Unia się zniecierpliwi, dość, że nadejdą dla pisu trudne lata. Ludzie muszą odczuć na własnej skórze, w jakie tarapaty wpędziło Polskę pis. Wtedy dopiero zaczną myśleć i podejmą właściwe decyzje. Trzeba cierpliwie czekać, wytykać błędy głośno i odważnie, wspierać się w opozycji. Cztery lata szybko miną, Polacy nie takie trudne czasy przetrwali, to przeżyjemy i obecne. Pis musi się samo unicestwić, skompromitować, wypić do dna to cuchnące piwo, które nawarzyli i odejść w niebyt w hańbie. Póki co, konsolidacja polskiej Lewicy może stać się początkiem scalenia całej opozycji i odrodzenia pokaleczonej demokracji, Żeby tylko nie zaczęli walczyć między sobą o przywództwo i stołki. Musicie się porozumieć i pracować nad kompromisem nawet w najdrobniejszych sprawach. Powodzenia.