Prawdziwi „prawdziwi” Polacy

Prawdziwi „prawdziwi” Polacy

„Nie dla chwały, ani bogactw, ni honorów walczymy, lecz dla wolności –
i tylko za to uczciwy człowiek gotów oddać życie.”

(Deklaracja z Arbroath, Szkocja, 1320)

 

Mój ojczym, Jan Nowicki, walczył w Powstaniu w batalionie Baszta. Ranny, przeszedł kanałami kawał drogi. Po wojnie siedział przez dwa lata w areszcie MSW na Koszykowej. Nie poszło to zresztą na marne bo po amnestii zaproponowali mu dwutygodniowy urlop w domu wczasowym MSW z zamianą na dwa tysiące złotych.

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam bliznę powiedział: wszystko przez to, że jeden gruby Niemiec zatkał sobą wejście do kanału i zanim go wyciągnęliśmy dostałem w plecy.
Niemiec został zabity przez przyjaciela mojego ojczyma, a opiekowała się nim sanitariuszka Małgorzatka, o której ktoś napisał znaną wtedy piosenkę. Ani mój ojczym ani jego przyjaciele nie chcieli rozmawiać o Powstaniu. Na moje stanowcze żądania usłyszałam w końcu po latach dwie historie.

Jedna z przyjaciółek mojego ojczyma, najbardziej bała się zgubić w ciemnościach, przeprowadzając rannych powstańców kanałami, znaczyło skazać ich i siebie na śmierć. Po ostatniej akcji postanowiła zamknąć pamięć wydarzeń z 1944 roku na zawsze. Niestety, jak sama powiedziała, żelazne drzwi jej pamięci zaczęły rdzewieć i pod koniec życia w wieku 90 lat nie potrafiła myśleć już o niczym innym.

A sanitariuszka Małgorzatka powiedziała: Chcesz usłyszeć historię z Powstania? Dziesięcioletni chłopiec biegł pod ostrzałem kul, dobiegł do mnie i umarł na moich kolanach. Mały łącznik z zaciśniętą w ręku kartką, na  której było napisane: „Irenko kocham Cię, czekaj na mnie, Twój Janek”.

Sama sobie chciałam, nie trzeba żądać od ludzi, którzy przeżyli piekło, żeby do tego wracali.

Teraz rządy PISu skazują tych ludzi na upokorzenia.
To jest ponad moje siły wysłuchiwać obelg i drwin tych, którzy z jakiegoś powodu stracili odruchy człowieczeństwa, jednocześnie żyjąc w silnym związku z kościołem katolickim..
Co się stało z naszym narodem, gdzie podziali się szlachetni, współczujący Polacy jakich znałam od dziecka. Kim jest ta królowa śniegu, która zamraża serca? Poczucie władzy niszczy w ludziach zdrowy rozsądek, ale co gorsze wyzwała okrucieństwo. Ta bajka może się źle skończyć jeżeli się w porę nie ockniemy.

Magda Dygat

 

  •  
  •  
  •  
  •  

Polecamy również

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Prawdziwi „prawdziwi” Polacy"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Margot

…przez wiele lat Warszawscy Powstańcy nie mieli swego muzeum…ale zawsze mieli cześć i szacunek następnych pokoleń…i to jest prawdziwa pamięć…w sercach naszych…
…słowa takie,jak Kolumbowie,”Zośka”,”Parasol”,kanały,to były słowa-klucze do bram tej pamięci…jak słowa powstańca-poety śpiewane przez Ewę Demarczyk…jak nasze wzruszenie,co za gardło chwyta…
…to jest nasza pamięć i nasze dziedzictwo!…i nie odbierze go nam banda oczadziałych władzą i polityczną grą,bezdusznych i podłych ludzi!…

Janina

Ocknijmy się! Nie czekajmy! Ci wszyscy źli ludzie muszą jak najszybciej trafić do więzienia!

wpDiscuz