Prof. Strzembosz: „To wstyd, by absolwent UJ [Ziobro] tak opiniował bardzo ważne w skali Europy oświadczenie SN”

Prof. Strzembosz: „To wstyd, by absolwent UJ [Ziobro] tak opiniował bardzo ważne w skali Europy oświadczenie SN”

„Minister Ziobro mówi, co Sądowi Najwyższemu wolno, a co nie. To wstyd, by absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego tak opiniował bardzo ważne w skali Europy oświadczenie Sądu Najwyższego. Patrzę na to z zawstydzeniem, że można takie rzeczy wypowiadać w kraju, który ma jednak bardzo wysoki procent ludzi z wysokim wykształceniem” – powiedział prof. Adam Strzembosz w TVN24.

 

Chodzi o słowa ministra sprawiedliwości: – Sąd Najwyższy procedował z rażącym naruszeniem prawa i jego tak zwana uchwała nie powoduje żadnych skutków prawnych”. Więcej na ten temat w naszym artykule ”Nieważność uchwały SN stwierdziło nadzwyczajne kolegium w składzie: Ziobro, Kaleta, Wójcik i Warchoł!”.

A według prof. Strzembosza uchwała SN jest „olbrzymia i historyczna”. – „Tylko w wyjątkowych sytuacjach podejmuje się tak reprezentacyjne i ważne decyzje” – podkreślił były Pierwszy Prezes SN.

 

Prof. Strzembosz skrytykował także to, że Mateusz Morawiecki wysłał wniosek do TK o zbadanie przepisów, na mocy których trzy izby Sądu Najwyższego podjęły swoją uchwałę. – „Nikt poważnie tego nie może potraktować. Pan premier powinien posługiwać się takimi pomocnikami, którzy czytają całe orzeczenia trybunału w Luksemburgu. W tym orzeczeniu wyraźnie się mówi, że do oceny zasadności orzeczeń z Luksemburga nie służą trybunały poszczególnych krajów. Tam się wyraźnie mówi, że o zgodności ustawodawstwa polskiego z europejskim decyduje trybunał w Luksemburgu albo na podstawie jego dyspozycji sądy polskie, najpierw Sąd Najwyższy” – powiedział.

Zdaniem prof. Strzembosza, po wydaniu uchwały przez SN „należy na nowo powołać tę część KRS, która jest obsadzona przez sędziów”. Dodał, że zgadza się też z werdyktem SN, w myśl którego Izba Dyscyplinarna nie jest sądem. – „Mogłaby być traktowana tylko jako sąd specjalny, który w świetle naszej Konstytucji w czasie pokoju jest niedopuszczalny” – stwierdził były Pierwszy Prezes SN.

bt

Źródło: tvn24.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jacek Doliński
Jacek Doliński
25 stycznia 2020 10:57

PiS będzie apelować do opozycji, aby poparła go w aktualizacji Konstytucji: w rozdziale dotyczącym sądownictwa chodzi o doPiSanie artykułu składającego się z trzech punktów:
1. Ostateczną instancją nad wszystkimi sądami w Polsce jest Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny w jednej osobie.
2. Uznanie przez niego uchwały, postanowienia lub wyroku jakiegokolwiek sądu za niezgodny z obowiązującym prawem powoduje bezprawność tego aktu i zabrania jego wykonania każdemu, kogo ten akt dotyczy.
3. Uznanie o którym mowa w p. 2 nie wymaga logicznego i zgodnego z innymi aktami prawnymi uzasadnienia. Minister Sprawiedliwości może jednakże zlecić uzasadnienie TK – Trybunałowi Kucharki (prezesa).

smętek
smętek
26 stycznia 2020 02:12

Zastanawiam się czy na Wydziale Prawa UJ nie zaniedbano włożenia do głów studentów podstawowych pojęć, bądź wykładano ale nie egzekwowano poziomu przyswojenia wiedzy. Popisy Dudy, Szczerskiego i Ziobry każą się nad tym zastanowić.

Emeryt
Emeryt
26 stycznia 2020 09:43

Temu panu zawdzięczamy że sądyw polsce po rzadach w PRL nie zostały oczyszczone ze zdrajców i sprzedawczyków co obecnie widać wyraźnie w SN.

AAKropka
AAKropka
26 stycznia 2020 20:00
Reply to  Emeryt

Proszę pana emeryta- jacy „zdrajcy i sprzedawczyki” . i co ma do tego sędziwy prof. Strzembosz.? Średnia wieku polskich sędziów to 35-40 lat. Zatem sędziami zostali po 2000 r., nierzadko z nominacji Lecha Kaczyńskiego.! ( dane zawarte w informacji z działalności Krajowej Rady Sądownictwa. https://www.rp.pl/artykul/1061032-Statystyczny-polski-sedzia.html) A prof. A.Strzembosz pierwszym prezesem Sądu Najwyższego był w latach 1990–1998. Jesteś wyraźnie niedouczony, a wypowiadasz się !

AAKropka
AAKropka
26 stycznia 2020 20:09
Reply to  AAKropka

Plus:” Wśród kandydatów zarekomendowanych w 1989 do nowego składu Sądu Najwyższego przez nowopowołaną, niezależną Krajową Radę Sądownictwa znalazło się tylko 22 sędziów Sądu Najwyższego wygaszonej kadencji. Oznacza to, że 98 sędziów (81%) nie zostało pozytywnie zweryfikowanych. Tak surowej, gruntownej i skutecznej „weryfikacji” prawdopodobnie nie przeszło na przełomie lat 80. i 90. żadne środowisko, żaden organ ani żadna grupa zawodowa” – pisał 2.lata temu w oświadczeniu rzecznik Sądu Najwyższego.