Przy czym się upieram

Przy czym się upieram

Ludzie, których chciałbym szanować, zdają się nie rozumieć, że w tych okolicznościach winni być jak żona Cezara.

Z roku na rok coraz częściej zdarza mi się odgrywać rolę „najstarszego Indianina w rezerwacie”. To zabawne (niezbyt) uczucie, gdy przez większą część życia było się w kolejnych środowiskach raczej najmłodszym. Tę zmianę odczułem chyba po raz pierwszy kilka lat temu, we Wrocławiu, gdy rozmawiając z grupą młodych lewicowców, zadałem im uzasadnione, jak mi się zdawało, pytanie, dlaczego ich zdaniem teoria, tak ich pociągająca, w praktyce przyniosła nam coś tak niesympatycznego i gospodarczo nieefektywnego, jak PRL. Usłyszałem, że to typowe skrzywienie solidarnościowego „styropianu” (choć w czasach pierwszej Solidarności byłem na nią za młody, należałem jedynie do NZS). PRL to nieistotna przeszłość – powiedziano mi – a trzeba patrzeć do przodu.

Zwierzam się z tego, ponieważ przy okazji ostatnich zawirowań wokół opozycji – mam na myśli słowa pani Magdy Cieleckiej o samopoczuciu „jakby żydowskiego dziecka w tramwaju”, wyjazd Ryszarda Petru, a teraz sprawę faktur Mateusza Kijowskiego – ta pamięć „najstarszego Indianina” okazuje się jednak przydatna. W latach siedemdziesiątych i po ogłoszeniu stanu wojennego takie sytuacje były na porządku dziennym. Mam wrażenie, że doniesienia o nadużyciach finansowych i niezręcznych wypowiedziach nie dotykały chyba tylko tych, którzy wówczas byli bierni. Wiadomo, że władza, która konsekwentnie przedstawia swoich krytyków jako ludzi niemoralnych, wrogich ojczyźnie, albo głupich, nie przepuszcza takich okazji. Co oznacza jednocześnie dwie rzeczy: po pierwsze, że do wzbudzanej wokół nich histerii należy podchodzić sceptycznie. Po drugie – uwaga, bo to ważne! – że nie należy władzy dostarczać amunicji.

Nie tylko w mojej opinii mamy obecnie do czynienia z kryzysem wizerunkowym ruchu KOD. Podobnie jak wielu internautów, chętnie zadeklaruję, że na nasze manifestacje chadzam nie z miłości do Mateusza Kijowskiego, którego osobiście nie znam, ani dlatego, że Ryszard Petru jest moim ulubionym politykiem, tylko z poczucia, że obecna władza jest zła i jej wpływ na losy Polski uważam za fatalny. Warto chyba również powiedzieć przy tej okazji, że w opublikowanym przez „Newsweek” wywiadzie z Magdą Cielecką, Mają Ostaszewską, Jackiem Poniedziałkiem i Maciejem Stuhrem padło mnóstwo trafnych uwag i boleśnie prawdziwych diagnoz; sprowadzenie go do JEDNEGO AKAPITU zawierającego niezręczne, przyznaję, porównanie, oznacza świadome lub mimowolne zagłuszanie tych uwag i diagnoz sprawą W TYM KONTEKŚCIE drugorzędną.

Nie zmienia to faktu, że ani wyjazd do Portugalii, ani nieprzemyślane skojarzenie z Zagładą, ani wreszcie zamówienie usług internetowych w rodzinnej firmie, kiedy jest się przywódcą ruchu społecznego, nie były dobrymi posunięciami. Wiem o nich za mało, żeby rozstrzygać, czy stała za tym zła wola, czy jednak jakieś przyczyny, które dają się choć trochę usprawiedliwić. Skłonny jestem upierać się jednak przy następujących twierdzeniach:

PO PIERWSZE: PiS-owi na niewielu rzeczach zależy tak bardzo, niż żebyśmy zniknęli z ulic i przycichli w internecie. A ponieważ, co wypada przyznać, nie sięga, jak dotąd, po metody policyjne (trudno orzec: czy dlatego, że uważa je za niegodne, czy za, jak dotąd, zbędne), to stosuje metody propagandowe, atakując ludzi, którzy w naszym ruchu się wyróżniają. Jeśli trzeba – szerzy kłamstwa (na przykład o opłacaniu manifestantów pod Sejmem lub o tym, że broniliśmy tam rzekomo praw esbeków); jeśli tylko może, nagłaśnia niewygodne dla nas fakty. W odróżnieniu od czasów PRL-u, ma przy tym do dyspozycji internet. Sieć uchodzi nie bez przyczyny za gwarancję wolności wypowiedzi, ale kiedy ją odpowiednio intensywnie nasycić internetowymi trollami, staje się też bronią paraliżującą ową wolność, gdyż w gwarze głosów trudno rozpoznać te, które warto potraktować serio. Obawiam się, że znaleźliśmy się zatem w sytuacji, w której trzeba przestać się oglądać na innych: bądź dlatego, że inni rzeczywiście nas niekiedy zawodzą, bądź dlatego, że nie jesteśmy w stanie odróżnić faktów od pomówień, a rzeczywistego obrazu sytuacji społecznej od tego, co się nam wmawia. Pozostaje zapytać samego siebie: jaki obraz Polski fundują wydarzenia, które znam z pierwszej ręki? Co do mnie, wystarcza mi to, co robi w Polskim Radiu pani prezes Barbara Stanisławczyk i jej ekipa, oraz co pani prezes ma zuchwałość mówić o swoich działaniach publicznie, żebym per analogiam nie ufał innym ludziom, wyniesionym przez PiS na wysokie stanowiska (mam też parę innych argumentów, ale na tym poprzestańmy). Jeśli zatem – Czytelniczko, Czytelniku – znasz podobne przykłady w swoim środowisku, to powinniśmy spotkać się na antyrządowych manifestacjach i we wspólnym działaniu na rzecz przyzwoicie rządzonej Polski. Niezależnie od tego, co jeszcze usłyszymy o ludziach, którzy na tych manifestacjach również będą.

PO DRUGIE: nie wiem, jak Państwo, ale mnie nie tylko ostatnie dni, ale tygodnie i miesiące upłynęły na marzeniu, żeby wystrzelić się na inną planetę, albo przynajmniej popłynąć na bezludną wyspę. Wybrać emigrację wewnętrzną. Chyba nigdy rzeczywistość nie budziła we mnie aż takiego wstrętu, jak obecnie. Począwszy od sytuacji międzynarodowej, a skończywszy na własnym podwórku, widzę wokół nieprawdopodobny festiwal szaleństwa, agresywnej głupoty, pospolitego zła. Przebudził się demon Rosji, Ameryka wybrała na prezydenta błazna, Unia Europejska trzeszczy w posadach; rozkwitają nacjonalizmy, jakby ludzkość naprawdę zapomniała nauczki II wojny światowej. Jako warte czegoś poza wzruszeniem ramionami traktuje się: antydarwinowski kreacjonizm, ruch antyszczepionkowy czy pogłoskę o chemitrails. Antysemityzm przebrany za „judeosceptycyzm”, a rasizm pod maską „obrony kultury” zyskały prawo głosu w debacie publicznej. Z roli autorytetu moralnego (przypominam jeszcze połowę lat 80.!) abdykował Kościół katolicki. W Polsce minister edukacji niszczy edukację, minister obrony narodowej – szkoda gadać. Z drugiej strony ludzie, których chciałbym szanować, zdają się nie rozumieć, że w tych okolicznościach winni być jak żona Cezara. Przez lata narzekałem na niski poziom kapitału zaufania społecznego, a w tej chwili ludzi, którym jestem gotów zaufać, potrafię wyliczyć z nadzieją, że może nie starczy mi na nich palców obu rąk (ale już mając trzecią rękę bym sobie poradził) – i są to prawie bez wyjątku moi przyjaciele i najbliższa rodzina. Więc nic, tylko naprawdę zaszyć się w jakiejś pustelni. ALE O TO WŁAŚNIE CHODZI LUDZIOM, KTÓRZY ZA WIĘKSZOŚĆ TYCH ZŁOWROGICH SZALEŃSTW ODPOWIADAJĄ.

PO TRZECIE – zróbmy przez chwilę rachunek sumienia, każdy za siebie. Od lat powtarzano nam, że rozwój urządzeń elektronicznych uczyniło z nas mieszkańców „domu Wielkiego Brata”. Słyszeliśmy te przestrogi, ale wciąż chyba nie wyciągamy z nich wniosków (poza tym, że ostatnio, po kilkudziesięciu latach przerwy, usłyszałem parę razy zdanie: „To nie jest rozmowa na telefon”). No więc teraz poddajmy się próbie szczerości: wyobraźmy sobie, że to właśnie my żyjemy w domu o przezroczystych ścianach, że wszystkie nasze zachowania z ostatniego, powiedzmy, pięciolecia, zarówno te publiczne, jak prywatne i wreszcie intymne, zostały zarejestrowane i stały się powszechnie dostępne. Nie zmierzam do usprawiedliwienia kogokolwiek (te faktury, panie Mateuszu, to naprawdę był fatalny pomysł). Pytam tylko, czy jeśli już wymienimy przywódców opozycji na jakichś innych – może na ciebie? na nią? albo na mnie? – to znajdzie się wśród nas ktoś, komu nie da się niczego zarzucić? Na kogo nie będzie ani jednego kompromitującego materiału? Kto nigdy nie zrobił nic, co go ośmiesza, obnaża, poniża? Naprawdę sądzisz, że kimś takim jesteś ty? A jeśli nawet rzeczywiście masz powody, żeby uważać się za kandydata na ołtarze, to sądzisz, że nie da ci się nic PRZYKLEIĆ?

PO CZWARTE: oczywistą słabością opozycji jest obecnie brak wyrazistego lidera i, poniekąd, brak pozytywnego programu. To wina nas wszystkich, nie tylko tych, którzy się w naszym imieniu wypowiadają: zło, które widzimy, jest tak oszałamiające, że nie mamy pomysłu na terapię. Łatwo więc wmawiać nam, że chcemy „restauracji starego porządku”, choć wielu z nas jeszcze w czasach rządów PO deklarowało krytycyzm wobec tamtej władzy (choć miarkowało nas przeczucie, jaka będzie alternatywa – i proszę, mieliśmy rację). Przekonują mnie politolodzy, którzy obecną sytuację, nie tylko w Polsce, przedstawiają jako zużycie się dotychczasowej elity w poszczególnych krajach. Brak tzw. „konstruktywnej propozycji zmian” nie powinien jednak oznaczać, że milkniemy i bez komentarza obserwujemy to, co wyprawiają obecne władze, a także ośmielone przez nie środowiska prawicowych radykałów. Milczenie jest w tych warunkach formą aprobaty, niestety. Choć i ja bym wolał mieć wreszcie wizję i lidera – kiedy się tego dorobimy, powinno być już „z górki”.

I wreszcie PO PIĄTE: internet, o którego mrocznych stronach wspomniałem wyżej, pozostaje mimo wszystko – jak dotąd – miejscem, gdzie możemy wymieniać podobne myśli, nie zaprzątając sobie głowy możliwymi aktami cenzury bądź naciskami ze strony grup finansujących media (finansowanie tu się też odbywa, ale internet jest relatywnie tani: gdzie pieniądze mniejsze, tam i mniejsze naciski). Dlatego właśnie, mając zaufanie (!) do twórców niniejszej strony, zamierzam – jeśli tylko Państwo będą tu zaglądać – dalej korzystać z życzliwości koduj24.pl, żeby się z Wami porozumieć.

Jerzy Sosnowski
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

67 komentarzy do "Przy czym się upieram"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
krakus

Właśnie tak samo Owsiak stał się milionerem. Jego firmy doiły kasę z WOŚP. Oczywiście jest to zgodne z prawem. Ale czy moralne? Nie na to w zamiarze mają iść pieniądze od katolików wychodzących z Kościoła po niedzielnej mszy, wrzucane do puszek trzymanych przez dzieci wykorzystane do żebrania.

Zwinka

A ja po takim wpisie wrzucę do puszek jeszcze więcej i to wcale nie przy kościele.

dziadek63

Tak. Tak, to jest moralne. Nie wiem czy Owsiak jest milionerem i ile zarobił, ale wykonał ogromne zadanie przynoszące stokrotnie większe efekty. Jakoś nie widać tabunów naśladowców.

Katarzyna

Oczywiście! Moralne byłoby zbieranie do puszek Caritasu, prawda? Co za żenujący wpis. I bardzo na temat.

Andrzej

Caritas też bierze kasę, na przykład za udzielanie schronienia.

lsd
Jak Caritas zrobił intratny biznes z pomocy można przeczytać, np tu: www expressbydgoski pl/archiwum/a/pikantne-tajemnice-kuchni-caritasu,11158244/ Zacytuję: „Do wielu szkół, a także szpitali w Brodnicy i Nowym Mieście Lubawskim. Praca naszej ekipy transportowców polegała też na obowiązkowym obieraniu ziemniaków w kuchni. Dokładnie widzieliśmy, jak przygotowuje się jedzenie dla biednych i posiłki cateringowe. Do jednych i drugich wykorzystywano makarony, mleko, kasze i inne produkty z logo WE (Wspólnota Europejska) i napisem: „Dostarczone w ramach programu pomocy żywnościowej. Artykuł nie jest przeznaczony do sprzedaży” – relacjonuje pan Jan, były już pracownik Brodnickiego Centrum Caritas.” Zgodnie z przepisami Caritas ma prawo wykorzystywać żywność PEAD do… Czytaj więcej »
gboor

Ci którzy wrzucają do tych puszek, są w odróżnieniu od ciebie ludźmi myślącymi. Wiedzą jak olbrzymiej pracy wymaga zorganizowanie i przeprowadzenie tego wszystkiego. I dlatego jeśli komuś dobrze to idzie, powinien poświęcić na to cały swój czas, a że żyć z czegoś musi, część środków idzie na wynagrodzenie dla niego. I jest to stuprocentowo MORALNE. niemoralne byłoby, gdyby było inaczej.

Andrzej

Ale krakus nie napisał o „wynagrodzeniu”. Wynagrodzenie to rzecz oczywista, sowite w tym przypadku. On napisał o „dojeniu kasy z WOŚP” – to jest zasadnicza różnica. To jest NIEMORALNE i kropka. Porównaj – orzeczenia sądu w Złotoryi z powództwa: matkakurka.

Maciek123454321

Krakus, a jaką ty masz moralność? Prostytutki pobierającej 1,20 zł od wpisu na portalu, gdzie wszyscy mają Cię za szmatę? Chyba tak. Oczywiście, że wrzucę Owsiakowi do puszki sporo kasy, jak co roku. A ty, idź i całuj swojego księdza rydzyka w tylną część ciała.

Zgredzinka

Albo niemoralny albo nienormalny !!!
Takie oszczercze wpisy powinny być zaraz zgłaszane przez moderatora do prokuratury.
Chociaż, co to dzisiaj za organy ścigania? Pewnie beknął by zgłaszający.
Demoralizacja jest dzisiaj normą.

Sławomir

Dlaczego pisiory nie pyskują jak Kaczyński spłaca swoje długi korytami w spółkach skarbu państwa?

Mariola

Korzystają z przydzielonych im przez niego dwóch praw obywatelskich : 1/ cicho być 2/nic nie mówić

Basia

otóż TO – 2014 r. roku ochrona Jarosława Kaczyńskiego podrożała – wydano na nią 1,85 mln zł
Czy to jest MORALNE ?

Waldemar

No tak, jak pisiak to i wróg Owsiaka. Dlaczego wy wszyscy jesteście sformatowani na jedno kopyto, jakby wszystkich was sklonował Naczelnik z Żoliborza? Przecież nawet najjaśniejszy pan Prezydent dał fanty na aukcję WOSP? A niejaki krakus tu zasmradza wyjątkowo podławym wpisem? Po cholerę pan to robi, ze spytam?

lsd
Milioner co kupuje mieszkanie na kredyt, a pieprzenie to Twoja specjalność. Czy fundacja Elbanowskich wspierana przez PIS, która prawie wszystkie środki przeznacza na własne funkcjonowania, to jest ten Twój wzór do naśladowania? Gdyby ludzie wierzyli w Twoje brednie to by nie łożyli na WOŚP. Żeby nie być gołosłownym tak jak Ty, podam kilka szczegółów: z ich sprawozdania wynika m.in., iż w 2014 roku fundacja Elbanowskich zebrała 371 tys. zł. A na wynagrodzenia przeznaczono aż 258 tys. zł. Pensje pochłonęły więc prawie 70 proc. przychodów. W poprzednich latach było podobnie. Na wynagrodzenia poszło 50 proc. dochodów (2013 r.), 87 proc. (2012… Czytaj więcej »
Wiśnia

Lepiej dać ojcu dyrektorowi żeby wymienił sobie samochód na bardziej reprezentacyjny, bo to czym teraz jeździ to wstyd dla całego jego kościoła i wszystkich jego wiernych.

Krzysztof

Piszesz ,ze Owsiak doił WOŚP i brał choć zgodne to z prawem. Ale czy moralne?
To zdecyduj się i nie bądż jak pies ogrodnika albo jak przysłowiowy zawistny do bólu POLAK.
A Ty jak byś postępował w tej sytuacji ?
A tak wracając do OWSIAKA to:miał :
1 nie brać wynagrodzenia?
2.brać ale śmieszny np 1000 zł netto ?
A Kościół jak myślisz jak robi ? gdzie idzie datek z tacy ?
1. do kieszeni proboszcza w 100 %
2. dzieli się z wiernymi ?
3. dzieli (bo obowiązek) z Kurią?

ela
Przeczytaj uważnie powyższy artykuł . Pisząc to co powyżej wpisałeś się idealnie w to co opisuje pan Sosnowski. Nie podoba mi się sposób tłumaczenia Kijowskiego, nadużył naszego zaufania ale od OWSIAKA WARA Nie waż się pisać tych głupot na temat Owsiaka. Co Ty zrobiłeś ,że czujesz się upoważniony do pisania tych głupot. Jeżeli jesteś starym człowiekiem to wielokrotnie korzystałeś z pomocy Owsiaka i chyba nie protestowałeś , że nie chcesz leżeć na tym wygodnym łóżku bo wolisz na rozpadającej się kozetce. Nie życzysz sobie aby umieścić Twoje dziecko w tym nowoczesnym inkubatorze wolisz to przestarzałe pudło itd Nie słyszałam aby… Czytaj więcej »
Irena

krakus ….nie masz prawa pytac o moralność……po prostu nie wiesz co to jest !!!

OLO

IGNORUJCIE k r a k u s a – to Pis-owski lub Putinowski Troll

Hiszpan

Napisać,ze to głupie? to skomplementować

Jacek

(…)Tę zmianę odczułem chyba po raz pierwszy kilka lat temu, we Wrocławiu, gdy rozmawiając z grupą młodych lewicowców, zadałem im uzasadnione, jak mi się zdawało, pytanie, dlaczego ich zdaniem teoria, tak ich pociągająca, w praktyce przyniosła nam coś tak niesympatycznego i gospodarczo nieefektywnego, jak PRL. Usłyszałem, że to typowe skrzywienie solidarnościowego „styropianu” (choć w czasach pierwszej Solidarności byłem na nią za młody, należałem jedynie do NZS). PRL to nieistotna przeszłość – powiedziano mi – a trzeba patrzeć do przodu.(…)
A ja to skwituję inaczej. Zastosowałeś argumentum ad leninum… czyli koniec dyskusji.

krakus

Podsumowując każdy kto się ze mną w internecie nie zgadza jest trollem.

dziadek63

Nie zgadzam się z tobą, i trollem się nie czuję. To co piszę, piszę z przekonania.

Sławomir

A odpytaj cielca z Torunia ile ze społecznych pieniędzy wydał na witraże ze swoją podobizną.

Jacek

Tu się nie ma co zgadzać czy też nie. Owsiak żadnych milionów się nie dorobił. Dzięki niemu tysiące małych ludzi miało i ma szansę na zdrowsze, lepsze życie. Nie zmienią tego podłe komentarze internetowych hejterów takich jak ty, mały, głupi, prymitywny człowieczku.

Andrzej

Przecież nim jesteś jeszcze wzrok mnie myli.

Kicia

Brawo Panie Jerzy! Zawsze czekam z niecierpliwością na Pana artykuły.
Opozycja powinna się zjednoczyć i musi być jeden charyzmatyczny lider. Inaczej nie doczekamy się zmiany i prezes będzie przy władzy tak długo jak Fidel Castro! Mało ciekawy scenariusz…

Irena

Kiciu z całym szacunkiem ….ale w takiej sytuacji w jakiej jest Polska czekanie na jednego , charyzmatycznego lidera może być BARDZO trudne i niebezpieczne , najważniejsze jest abyśmy byli razem ci wszyscy , którzy maja ROZUM ….i abyśmy nie dawali wiary wszystkim wykorzystującym nasza naiwność ……kulturalny człowiek NIE potrafi oprzec się chamstwu….jest za delikatny….nie oceniajmy Pana Mateusza , moim zdaniem tak jak Jurek Owsiak…….był tym pierwszym , który miał pomysl i porwal TLUMY…..mimo tych ( nie wiadomo ) czy prawdziwych faktur . Pozdrawiam.

maciek

No więc może pułkownik Mazguła ? Dobrze mówi i ktoś tak doświadczony mógłby chwycić za stery.

Włodek Z.

Podstawową słabością opozycji nie jest brak wyrazistego lidera, tylko brak RZETELNEJ analizy merytorycznych i kadrowych przyczyn własnej przegranej i wygranej PiS oraz pomysłów na to co po pokonaniu PiS. Nienawiść do PiS to za mało i WYBORCY to wiedzą. Co ma wspólnego Petru&Lubnauer (z partii nieprzypadkiem zwanej Kropka Nowoczesna vel Nowobogacka z Nowacką czy Zandbergiem. A hasło A.Holland „Żeby było tak jak było!” też raczej pociągające nie jest – PiS wygrał dzięki merytorycznym i kadrowym kompromitacjom III RP …. 🙁

Maciek123454321

Przegra z tego samego powodu + szerzenie nienawiści.

Alek

PiS wygrał przypadkiem. Partia Razem odebrała głosy lewicowej koalicji, która gdyby weszła do Sejmu spowodołaby konieczność rządu koalicyjnego, a to już co innego niż samodzielna większość. Pofarciło im się po prostu.

Włodek Z.

1.No to by rządzili z Kukiz 15, właściwie kupili paru ich posłów … 😉
2.Na „przypadki” tego rodzaju opozycja nie ma wpływu – na przemyślenie tego co ONA źle robiła i wyciągnięcie wniosków – owszem.
3.Wcześniej przegrał Komorowski – też przypadkiem? ;-0

Robert
Moim zdaniem istota problemu tkwi w Pańskim „po drugie”. Otóż, jak się wydaje, jesteśmy świadkami, uczestnikami (i ofiarami – vide np. Pan, panie Jerzy) początku procesu kształtowania się nowego ładu. Stare przestało odpowiadać rzeczywistości, nowe jeszcze się nie wyłoniło. Wrogiem nie jest clown Trump, Kaczyński, czy podobni im politycy, wrogiem jest zepsuty ład (kapitalizm?), którego patologie i ekscesy dostarczają paliwa antydemokratycznym projektom. „Stary ład”, (s)torpedowany na Zachodzie i na naszym podwórku, jako system władzy, stał się fasadą, co skrupulatnie wykorzystują i będą to robić (vide choćby sprawy Kijowskiego, Petru) „rządy silnej ręki”. Fasadowość „starego” i jego pustkę (swoistą bezideowość, by… Czytaj więcej »
Maciek

Wyjątkowo celna analiza, wyśmienita diagnoza.

Ale może (i najprawdopodobniej) jest gorzej bowiem rozwiązania wprowadzane przez PiS, zapowiadane przez Trumpa, który nie jest clownem – jeśli już to tak można by określić dotychczasowych, „wytrawnych” aktorów sceny politycznej (wyćwiczonych w pajacowaniu ładnie nazywanym kreowaniem wizerunku), okażą się skuteczne.

Robert

Na dłuższą metę, nie sądzę, aby okazały się skuteczne. Dzisiejsze działania rządzących to w zasadzie poszerzenie pola władzy (i sprawdzanie jak głęboko można ten proces doprowadzić), budowanie fasady uporządkowania chaosu i produkowanie „literatury” prawnej. Innymi słowy, skupienie się wokół idei, a co z resztą (pkb, realne poczucie bezpieczeństwa, służba zdrowia, oświata, itd.) to się okaże. Przy czym opieranie ruchów opozycyjnych (wypranych kompletnie z idei i programów) jedynie na liderach kończy się tak jak na załączonym obrazku. Uratowanie Kijowskiego, zastąpienie go innym, nie wypełni pustki. Z pustego w próżne to i Petru z Kijowskim nie naleją.

maciek
Słusznie zdiagnozowałeś, że dotychczasowy ład się załamał, a de facto nie działał od dawna – obecnie jesteśmy w fazie spektakularnego upadku gdy sypie się już fasada. Trudno będzie ci pogłębić diagnozę, czyli zapytać dlaczego ład się załamał – gdyż wymagałoby to zmierzenia się z twoimi przekonaniami, paradygmatem, który uznajesz za prawidłowy. Kaczyński ma bez porównania mniejszą władzę niż miał np. Tusk czy Michnik. Poszerzył swoją władzę w stosunku do tej, którą posiadał w opozycji i tyle. Oczywiście walka z autorytaryzmem jest ważna – między innymi wielu Polaków dlatego zagłosowało przeciwko PO, z obawy przed ostatecznym domknięciem systemu przez PO podczas… Czytaj więcej »
Robert

Zgadzam się. A teraz popatrz na artykuł, który się pojawił na koduj24, a właściwie jego tytuł i lead „Kto po PISie. Potrzebni są nam fachowcy, potrzebna nam grupa przewodnia, której będzie można zaufać i pozwolić jej rządzić.” Istotne – nie co? tylko kto? Czyli nadal pustka bezprogramowa. Tak to odbieram.

Staszek

Zgadzam się. Proponujmy coś konkretnego na przyszłość. Zacznijmy od rzeczy małych. Po pierwsze: Polacy przebywający na stałe za granicą nie powinni nam urządzać Polski, tu na miejscu. Nie powinni głosować. Ich poglądy przeważnie ocierają się o ciemnogród. Po drugie: należy uniemozkiwić kościołowi wpływanie na losy Państwa Polskiego i wpływ polityczny na obywateli. Do kruchty. Tyle na początek. Pozostaje pytanie jak to zrobić. Ale to jest naprawde możliwe i potrzebne.

gniewko_syn_ryba

„Polacy przebywający na stałe za granicą nie powinni nam urządzać Polski, tu na miejscu. Nie powinni głosować. Ich poglądy przeważnie ocierają się o ciemnogród.”

To ciekawe stwierdzenie pobudzające do refleksji: dlaczego tak jest ? Skoro na codzień funkcjonują w jasnogrodzie… ? Czyżby właśnie dlatego ?… ;)))

Ted

Idąc tą drogą, niemoralne jest finansowamie partii politycznych z budżetu państwa, płacenie posłom i senatorom diet.
W ogóle wszyscy powinni pracować za darmo, dla dobra wspolnego.
Tylko że to już testowano, na Syberii i efekt tych testów jest znany.

Jacha

Panie Jerzy pełna zgoda! BTW „wystrzelić się na inną planetę” wczoraj w ramach resetowania duszy i mózgu oglądałam przez parę godzin przekaz live z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej 🙂

Janka

Nie, jak odlecimy w kosmos, to zostawimy PiS-owi cały nasz Kraj, niby dlaczego? Musimy, być tu i teraz aby zamieść PiS do kąta, gdzie jego miejsce, bo to że są elementem społeczeństwa nie należy negować, tyle że wszystko ma swoje miejsce i rozmiary.

Demokles

„…żeby wystrzelić się na inną planetę, albo przynajmniej popłynąć na bezludną wyspę. Wybrać emigrację wewnętrzną. Chyba nigdy rzeczywistość nie budziła we mnie aż takiego wstrętu, jak obecnie.”
Tak się przez osiem lat czuli zwolennicy PIS’u! … i było dobrze?

Z drugiej strony, choć wiem że to bolesne i obrzydliwe, należy uczyć się od PISu i zastosować ich metody. Doprowadziły ich do sukcesu. Tworzą rzeczywistość.

Zwinka

1/ Do „sukcesu” PiSu ( obiektywnie c’a 19% uprawnionych do głosowania, więc nie taki znów powalający) przyczynili się: Rydzyk, Szefernaker, Kukiz i Leszek Miller. Każdy w inny sposób … Podłą nagonką, tanim, „antysystemowym” populizmem, czy błędem, który spowodował, że lewica nie przekroczyła progu wyborczego.
2/ Nikt nie kwestionuje wyniku wyborów. Obrzydzenie budzi tylko chamski, bezczelny sposób, w jaki PiS rozszarpuje nasz kraj. To nie jest „tworzenie rzeczywistości”. To ROZBÓJ.

Halina

Zgadzam się. Wygrana PiS to po prostu szczęśliwy dla nich, a fatalny dla Polski zbieg okoliczności. Po pierwsze przegrana Komorowskiego, być może nie musiało tak być, niewiele brakowało. Przy takich samych wynikach PiS a z prezydentem Komorowskim żylibyśmy w innym państwie. KOD by nigdy nie powstał, bo nie byłoby potrzeby. Co do wygranej PiSu to z podobnym ilościowo wynikiem wyborów PO nie miało większości i musiało rządzić w koalicji.

Włodek Z.

Do sukcesu PiS w znacznie większym stopniu niż WSZYSCY wymienieni przyczynili się skrajnie niekompetentni, aroganccy i często zwyczajnie leniwi nominaci Tuska na różnych polach(a i on sam!) – Kopacz, Hall&Krajewska, Kluzik-Drożdzówka&Berdzik, Arłukowicz,Sikorski, Protasiewicz czy Kamiński etc. – to oni zniechęcili skutecznie wyborców środka do głosowania na PO. … 🙁

Janka

To nie jest zasługa PIS-u, tylko słabość i nie wydolność poprzedniej ekipy rządzącej, PiS-ow trafiło się jak ślepej kurze ziarno, poczynając od wygranej prezydenta potem galimatiasu z Trybunałem. Oni po prostu wykorzystali moment i to bardzo dokładnie! Nie byli nawet na to przygotowani, stąd tyle chaosu wprowadzają.

Zwinka

Atak na Trybunał Konstytucyjny rozpoczęli po wyborach, chociaż plany na usunięcie tego organu kontrolnego mieli już w czasie pierwszych, nieudanych rządów. Wówczas jednak przecwanili i przegrali wcześniejsze wybory. Inna rzecz, że gdyby wtedy prezydentem był ktoś inny, po PiSie prawdopodobnie opadałby już kurz na bezdrożach, nawet podkarpackich.

Graż

..”.abdykował Kościół katolicki.” Otóż nie, Kościół (instytucja) zdobył władzę i właśnie w taki, a nie inny sposób tę władzę sprawuje.

Jerzy Sosnowski

Ale całe moje zdanie brzmiało: „Z roli autorytetu moralnego abdykował Kościół katolicki”. To nie to samo 🙂

Grzegorz
Z 5 na 6 stycznia napisałem dwa komentarze, które tu zamieszczam, gdyż mają sporo związków z tym, o czym pisze Jerzy Sosonowski: W uderzeniu w Mateusza Kijowskiego chodzi – jak zwykle z PiSem – o upieczenie dwóch pieczeni na jednym ogniu: 1) atak na główną twarz znienawidzonej (więc groźnej) opozycji; 2) odwrócenie uwagi od bieżącej polityki PiS-u, więc na ten moment próby przepchnięcia ustawy budżetowej w Sejmie bez dyskusji i poprawek, a zatem bez możliwości dokładnego poznania przez wyborców tego, co ta ustawa w sobie mieści. Ad 1): nauczka, że nie wolno się podkładać rządzącym = POLITYKA CZYSTYCH RĄK. Ad… Czytaj więcej »
Grzegorz
I drugi mój komentarz, noc z 5 na 6 stycznia (0.05): Sytuacja jest trudna: trzeba się liczyć z tym, że w szeregach KOD-u jest sporo osób, które będą chciały robić (lub już robią) krecią robotę. Praktycznie każdy mógł się do ruchu przyłączyć, praktycznie każdy ma możność pisać tu, w tej chwili co innego, niż naprawdę myśli i robi. Także, na przykład ja. Kto to sprawdzi?! Te metody są znane od tak dawna, jak istnieje władza, że wspomnę tylko ministra spraw wewnętrznych Fouché, który służył i rewolucji francuskiej, i Napoleonowi, i Ludwikowi XVIII (więc władzom sobie wrogim). Na początku XX w.… Czytaj więcej »
Karusek

Mateusz Kijowski organizował i stanął na czele KOD-u, to komu miał zaufać jak nie sobie i swoim najbliższym.
Firmie zewnętrznej ? podstawionej przez PiS ? Brawo za artykuł panie Sosnowski. Będe chodził na marsze, i będę wkładal do puszki te swoje 50 zł – swoją „kreskę” daję na Mateusza Kijowskiego.

adama

Ja też dam, na KOD i na Orkiestre. Najważniejsza jest wolność. PiS dlatego nie stosuje przemocy na ulicach że byłby to dla wszystkich znak odebrania wolności. Ale tak na prawdę wolnośc każdego zależy od widzimisię Kaczyńskiego. Opozycja blokująca mównicę sejmową jest jak Rejtan.

Janka
Panie Jerzy, ogromne dzięki! za ten nareszcie głos rozsądku i logicznego myślenia!!! (Szkoda, że internet nie umożliwia jeszcze uścisków, bo bym chyba pana serdecznie uściskała) Zgadzam się od a do z z Pana punktem widzenia, ale ośmielę się dodać jeszcze swoje trzy grosze, może się przydadzą. Uważam, że skoro to mleko się już rozlało, (bo co do tego, że przyjęte rozwiązanie było głupie), to nie ma co biadolić i babrać się w nim, bardziej jest teraz potrzebne zastanowienie jak z tego wybrnąć, bo chyba równie głupim rozwiązaniem byłoby odejście Pana Mateusza i zastąpienie Go kimś nowym, po to aby za… Czytaj więcej »
adama

Magda Jethon powinna koniecznie przeprowadzić wywiad z Kijowskim w którym on opowie szczegółowo o pracy w tych pierwszych miesiącach organizowania KOD, jak to robił i na co szły pieniądze, jak je wydawał, dlaczego przez swoją firmę, co się wtedy działo. Powinna go dobrze docisnąć, bo Kijowski w ogóle jest dość oszczędny w słowach a tu musiałby nam o swojej pracy opowiedzieć bardzo szczegółowo, tak żeby każdy mogł sobie wyobrazić jak to było.

marta

Dobra diagnoza.

adama
Liderzy w KOD i w opozycji wyłaniają sie dziś naturalnie, są liderzy lokalni, to po prostu ktos, kto bedzie miiał siłę wykonywać ten ogrom pracy. Problemem jest program. Są kwestie które łączą całą opozycję – np. polityka zagraniczna i wobec UE. Cała opozycja moze się zgodzić, że jest za silnymi związkami Polski z UE, a to bardzo wyraziście odróznia ją od PiS z jego żałosnym zwrotem ku Białorusi. Polacy chcą być Zachodnimi Europejczykami a nie Białorusinami. I ten punkt programu dobrze pokazuje że PiS to putynizacja, że rządy Pisu zbliżają nas do Rosji, a w Polsce nikt tego nie chce..… Czytaj więcej »
JACEK
Sam działam społecznie w klubie sportowym od ponad 10 lat. Od samego początku do dziś nie przyszło mi do głowy aby wykonać najmniejszy ruch, który może być odczytany dwuznacznie. I szczególnie chodzi tu o pieniądze, Jedno , to że Pan Kijowski taki ruch uczynił a drugie, duże gorsze że trwa w przekonaniu że wszystko jest w porządku. Otóż nie jest i jeżeli Pan tego nie rozumie czas pożegnać KOD. Co innego gdyby od samego początku istniał statutowy zapis o jakiejś formie finansowej rekompensaty za działalność na rzecz KOD. Szanowny Panie ,podjął się Pan dobrowolnie gry na określonych zasadach i te… Czytaj więcej »
Andre

Nie ma jednej opozycji, więc nie ma mowy o tym, by był jeden lider.
Należy się z tym oswoić i przyswoić.
Każdy z liderów ugrupowań opozycyjnych ma inne cele, chce je realizować innymi metodami, a gdy uda się przejąć władzę… no właśnie. Jedni już tam byli i ch.. zrobili, inni chcą być i deklarują, że wiele zrobią.
A ja, jako wyborca wiem, że politycy mają bardzo krótką pamięć, zwłaszcza do tego co obiecali.

Pamiętacie 3×15?
Ja tak.

ela

Zgadzam się w pełni i jest mi smutno

Monika

Dziękuję za ten artykuł. Nie niesie łatwej nadziei, ale nazywa i porządkuje sprawy.

Gheorghe Pinescu

W „Akademii Policyjnej VI” skorumpowany burmistrz stymuluje rozwój przestępczości w jednej z dzielnic pod obstalunek obniżki cen tamtejszych nieruchomości po to tylko, by je za bezcen wykupić, potem zaś przestępczość zwalczyć i odsprzedać rzeczone nieruchomości z wielkim zyskiem. W jednym z gdańskich szpitali skorumpowany personel dokonuje lewych operacji powiększania piersi wykorzystując szpitalny sprzęt i materiały. W jednym z programów Polskiego Radia skorumpowany wicedyrektor załatwia sobie czytanie jego powieści na ogólnopolskiej antenie. Konkluzja: „LEWIZM” ma się dobrze, a ten kto jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamieniem.

Dami

Panie Jerzy bardzo dobrze Pan to ujął. Dziękuje
Od siebie tylko dodam lider jest często sam zwlaszacza w ruchu społecznym gdzie kasa jest stosunkowo niewielka a działań wiele.. Każdy protest społeczny ma duże zaangażowanie i wsparcie na początku,potem tylko wsparcie i oczekiwania. W Kod jak i wielu innych organizacjach społecznych nie ma wielu ludzi którzy są gotowi poświecić sie dla organizacji bo to trudne. Same wywiady i uczestnictwo w spotkaniach absorbuje na 100%. Do tego dochodzi trzepanie przez życzliwych życiorysu i stanu majątkowego wytykanie palcami a często nawet publiczne wyzwiska.

gniewko_syn_ryba

„lub o tym, że broniliśmy tam rzekomo praw esbeków”

A nie broniliście ?… A może towarzysz Mazguła nie jest działaczem i jedną z twarzy KOD, przez niektórych typowanym nawet na przywódcę po Kijowskim ?… ;)))

„W odróżnieniu od czasów PRL-u, ma przy tym do dyspozycji internet”

Internet ma do dyspozycji KAŻDY i nikt nie broni opozycji do niego dostępu, z czego zresztą skwapliwie korzysta. Zaś trolli i hejterów chciała zatrudniać pani Kopacz.

P.S. Jęśli chce mieć Pan wizję, proponuję spożywać „Kamę”.

wpDiscuz