Sen o demokratycznej Polsce

Sen o demokratycznej Polsce

PiS przegrał – władza pod sąd!

Miałem sen… PiS przegrał wybory! Nie pomógł dywanowy nalot rządowej propagandy na umysły wyborców, aresztowania konkurentów ani kolejne obietnice rozdania miliardów najbiedniejszym, czyli już prawie nam wszystkim, ofiarom „dobrej zmiany”. Zdarzyło się bowiem – jak to we śnie bywa – że cała opozycja dogadała się i ustaliła wspólny program. Kandydaci reprezentujący jednocześnie PO, Nowoczesną, PSL oraz partię Razem zdobyli większość konstytucyjną. No i zaczęło się dziać…

Gabinet cieni PO, który nie poprzestawał na krytycznych recenzjach rządu Beaty Szydło, złożył do Kancelarii Sejmu gotowe projekty ustaw przywracających normalność. Nowoczesna ogłosiła gospodarczy pakiet ratunkowy oraz projekt apelu do Unii Europejskiej o cofnięcie restrykcji nałożonych na Polskę. Partia Razem opublikowała 21 postulatów, zmierzających do poprawy bytu obywateli miast i wsi, w imię Solidarności prawdziwej, społecznej i każdej innej. PSL, na bazie listy „Misiewiczów”, przedstawiło wykaz swoich kompetentnych kandydatów do objęcia stanowisk, w miejsce zwalnianych za nieudolność i brak kwalifikacji.

Na inauguracyjnym posiedzeniu parlamentu nowej kadencji wystąpił przed obiema izbami Mateusz Kijowski, prezentując projekt odbudowy demokracji, w tym listę zmian w prawie zabezpieczających demokrację przed ponowną aneksją przez jakąkolwiek siłę polityczną. Projekt ten przygotowali w centralnych i regionalnych grupach tematycznych ci członkowie Komitetu Obrony Demokracji, którzy swoją obecność w stowarzyszeniu zrozumieli jako zobowiązanie do własnej aktywności w obronie wolności i nie marnowali czasu na wewnętrzne animozje ani utarczki o zasady, reguły czy obsadę władz stowarzyszenia. W wystąpieniu szefa KOD szczególną uwagę zebranych przykuł fragment o odpowiedzialności za zamach na nasze prawa i wolność. Bo też nareszcie stało się oczywiste, że jedną z najważniejszych przyczyn seryjnych zapaści Polski jest bezkarność ludzi władzy, którzy dla jej utrzymania gotowi są zawłaszczać prawo i demonstracyjnie je lekceważyć. Rządzący nie bali się dotąd odpowiedzialności, zasadnie licząc, że ich następcy, zniewoleni polityczną poprawnością, nie będą pałać prostacką żądzą zemsty. Tym razem jednak polska demokracja została tak okaleczona i sponiewierana, a nasilenie złej woli rządzących było tak desperackie, że o przebaczeniu nie wspomnieli nawet nieliczni posłowie PiS – świadomi, że wybrano ich tylko dlatego, iż w kampanii zaryzykowali nieśmiałą dezaprobatę dla autorytarnych zapędów swojej partii.

Byłem tam, w Sejmie, ponieważ Magda Jethon zleciła mi relację z tego historycznego posiedzenia. Słuchałem kolejnych wystąpień parlamentarzystów, nie wierząc własnym uszom, bo każdy mówił rzeczowo, bez demagogii i bogoojczyźnianych frazesów. A potem zobaczyłem, jak w kuluarach posłowie wyrywali sobie z rąk nieliczne egzemplarze papierowego wydania KODUJ24.PL, którego już przed południem zabrakło w kioskach, mimo półmilionowego nakładu. Szczególne emocje wzbudzał dodatek tej gazety, zredagowany przez grupę prawników, którzy sami skrzyknęli się na forum KOD. Był to zestaw gotowych projektów aktów oskarżenia przeciw funkcjonariuszom poprzedniej władzy, najbardziej zasłużonym w ostentacyjnym łamaniu prawa. To była długa lista pozwów przeciw tym, którzy z najniższej pobudki utrzymania się na stołkach, zdobytych oszustwami wyborczymi, świadomie popełniali przestępstwa przewidziane Kodeksem Karnym.

Udało mi się zdobyć jeden egzemplarz tego dodatku (jakiś osamotniony redaktor z „wPolityce.pl” w drodze do bufetu wrzucił go ze wstrętem do kosza). Znalazłem spokojny kąt i otworzyłem broszurę. W artykule wstępnym autorzy rozważali rozmaite wątpliwości co do zasadności tej publikacji. Było tam sporo o chrześcijańskim nakazie wybaczania grzechów, o mądrym precedensie grubej kreski Mazowieckiego i konieczności łączenia rozdartego społeczeństwa, które trudno skleić posługując się prostackim odwetem. Ale prawnicy wskazali też argumenty dowodzące, że chirurgiczne cięcie może zadziałać jak katharsis. Bo przecież do łamania prawa przez PiS doszło w warunkach recydywy i już raz kara za przestępstwa popełnione podczas poprzednich rządów tej partii została jakby zawieszona na okres próby. Tymczasem Kodeks Karny nie przewiduje powtarzania złagodzonego środka – tym bardziej, że PiS nie spełniło warunków przewidzianych w Art. 72. § 1. Nie przeprosiło pokrzywdzonych, nie poddało się terapii uzależnień (od władzy) ani psychoedukacji, nie powstrzymało się też od kontaktowania się z pokrzywdzonymi, nadal ich znieważając i używając przemocy.

Pierwszą część tego dodatku do KODUJ24.PL, poświęconą zarzutom wobec ludzi, którzy winni stanąć przed Trybunałem Stanu, przejrzałem dokładnie – lista była kompletna. Dalsza część dotyczyła funkcjonariuszy upadłej władzy, którzy nie załapali się na dobrodziejstwo ulgowej odpowiedzialności. Niestety – nie dane mi było ujrzeć, kogo i o co obwiniono w projektach aktów oskarżenia, bo właśnie zadzwonił budzik.

Niestety, moja wiedza prawnicza jest już nieco przestarzała i przelotna. Nie wiem, czy potrafiłbym przypasować konkretne przepisy Kodeksu Karnego do właściwych naruszeń prawa i konkretnych osób. Ale może z pomocą Czytelników uda się odtworzyć dokument z mojego snu? Dla ułatwienia skopiowałem z KK przepisy, które kojarzą mi się z „dobrą zmianą”, stawiając po każdym pytajnik. Tak powstała lista pytań, na które każdy może sobie odpowiedzieć, dopisując odpowiednie nazwiska:

*** Art. 127. § 1. Kto, mając na celu (…) zmianę przemocą konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu(…)? § 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1 (…)?

*** Art. 128. § 1. Kto, w celu usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej [którym jest m.in. Trybunał Konstytucyjny], podejmuje działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu(…)? § 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1 (…)? § 3. Kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej (…)? Art. 224. § 3. Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej (…)?

*** Art. 256. § 1. Kto publicznie propaguje (…) totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość(…)? Art. 257. Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości (…)?

*** Art. 129. Kto, będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją, działa na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej(…) ?

*** Art. 181. § 1. Kto powoduje zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym [niezależnie od miejsca, gdzie dokonuje czynu, np. z Warszawy – w Puszczy Białowieskiej] w znacznych rozmiarach (…)? Art. 187. § 1. Kto niszczy, poważnie uszkadza lub istotnie zmniejsza wartość przyrodniczą prawnie chronionego terenu lub obiektu, powodując istotną szkodę (…)?

*** Art. 189. § 1-3. Kto pozbawia człowieka wolności (…) ze szczególnym udręczeniem (…) ? Art. 190a. § 1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność (…)?

*** Art. 194. Kto ogranicza człowieka w przysługujących mu prawach ze względu na jego przynależność wyznaniową albo bezwyznaniowość (…)?

*** Art. 212. § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej [np. KOD] o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania(…)? Art. 216. § 1. Kto znieważa inną osobę (…) publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła(…)?§ 2. Kto znieważa inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania (…)?

*** Art. 235. Kto, przez tworzenie fałszywych dowodów lub inne podstępne zabiegi, kieruje przeciwko określonej osobie [nie tylko Lechowi Wałęsie] ściganie o przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie, wykroczenie skarbowe lub przewinienie dyscyplinarne albo w toku postępowania zabiegi takie przedsiębierze (…)? Art. 238. Kto zawiadamia o przestępstwie (…), wiedząc, że przestępstwa nie popełniono (…)? Itd., itd., itd.

Powie ktoś, że stawiając funkcjonariuszy PiS „pod ścianą”, zmusimy ich do eskalacji bezprawia i do zastosowania przemocy dla utrzymania władzy i uniknięcia kary. Owszem, to możliwe. Ale uważam, że warto zaryzykować każdą legalną groźbę, by uświadomić rządzącym, że odtąd nie upiecze się nikomu, kto złamał prawo, że prędzej czy później każdy z nich zobaczyć może oryginał aktu oskarżenia. Warto im uprzytomnić, że nie są bezpieczni nawet w najliczniejszej grupie, bo powszechność łamania prawa nie zwalnia od odpowiedzialności. A poza tym – oni przecież wciąż mają szansę odwrotu, opisaną w Art. 23. §1 i 2 KK: „Nie podlega karze współdziałający, który dobrowolnie zapobiegł dokonaniu czynu zabronionego” oraz „Sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary w stosunku do współdziałającego, który dobrowolnie starał się zapobiec dokonaniu czynu zabronionego”.

Wielu komentatorów labiedzi, że paskudną zmianą kieruje z tylnego fotela facet, który wystawia na odstrzał prezydenta, premiera i ministrów, sam nie ponosząc żadnej odpowiedzialności. Czy rzeczywiście? Art. 18. § 1: „Odpowiada za sprawstwo nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu. § 2. Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego. § 3. Odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności (…) udzielając rady lub informacji”. Warto tu podkreślić, że zgodnie z Art. 19. § 1. kara za podżeganie jest taka sama jak za czyn popełniony. Jarosław Kaczyński nie może więc pozostać bezkarny.

I jeszcze jedno: czy prokuratorzy Ziobry nie potraktują ewentualnych projektów aktów oskarżenia, do napisania których prowokuję naszych prawników, jak gróźb karalnych lub zniesławienia funkcjonariuszy publicznych? Nie sadzę. Art. 115 § 12 KK mówi co prawda, że groźba spowodowania postępowania karnego lub rozgłoszenia wiadomości uwłaczającej czci jest bezprawna, ale „nie stanowi groźby zapowiedź spowodowania postępowania karnego, jeżeli ma ona jedynie na celu ochronę prawa naruszonego przestępstwem”. A dodatkowo Art. 26. § 1. wyjaśnia: „Nie popełnia przestępstwa, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego jakiemukolwiek dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego”.

No to porównajmy. Dobro poświęcone jest butnym samozachwytem i bezkarną hucpą grupy ludzi demolujących Polskę. Dobro ratowane – to nasza niknąca dziś wolność i ostatnie strzępy demokracji.

Andrzej Karmiński
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

16 komentarzy do "Sen o demokratycznej Polsce"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
krakowianka

Brawo, Panie Andrzeju. Mam nadzieję, ze to był sen proroczy. Oby tylko rychło się spełnił. Wymienianie z nazwiska wszystkich podłozmianowych łamaczy prawa i punktowanie ich przestępstw to bardzo dobry pomysł. Jeśli by to robić konsekwentnie i jednocześnie uświadamiać im, że taka dokumentacja jest prowadzone (z wyszczególnieniem paragrafów i przeliczeniem na lata odsiadki), to przynajmniej stracą tą swoją bezczelność i poczucie bezkarności.

raf

Dziękuję za ten tekst. Bardzo porządna analiza prawna. Zdrajcom z pis ani na moment nie można dać zapomnieć, że za wszystko co wyrabiają, poniosą surowe kare. Trzeba dokumentować każde złamanie prawa, żeby potem w sądach szybciej poszło.

Sławonir

Brawo, doskonały tekst.
Marzę by ta banda poniosła odpowiedzialność.

Kicia

Świetny tekst. Moja obawa tylko jedna- czy opozycja się zjednoczy? Czy nie będzie dalej sporów o detale? Potrzebujemy zjednoczonej opozycji, inaczej znów przegramy Polskę.

gniewko_syn_ryba

„Tylko śnisz
Tylko Ci się zdaje
Tylko halucynujesz
Piekło i raj
Obudź się!”

A na jawie:

„My cały czas pracujemy na zasadzie wolontariatu. Za chwilę minie pół roku. Niektórzy już dłużej nie mogą. Rozpoczęliśmy zbiórkę, zobaczymy jakie będą efekty. Czy przeżyjemy do wiosny? Zobaczymy” (M. Jethon)

Poza tym, większość wymienionych przepisów prawa sami tutaj łamiecie… ;)))))))))))))))

jurek

Niech, w tym utopijnym śnie, pojawią się jeszcze konsekwencje nieprzestrzeganego przez żadną ekipę w wolnej Polsce Art. 13. Konstytucji (Rozdz. I) :Zakazane jest istnienie […] innych organizacji [..], których program lub działalność zakłada lub dopuszcza […] przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa.
.
Osoby kandydujące do władz demokratycznej Polski i składające przysięgę w Opus Dei muszą jasno wypowiedzieć się, czy przysięga na Konstytucję jest dla nich ważniejsza. A utajnione członkostwo w OD powinno je eliminować z pełnienia funkcji publicznych. Nikt, nigdy nie traktował tego artykułu Ustawy Głównej z szacunkiem.

gniewko_syn_ryba

Pijesz do pani prezydent Warszawy ?…

dobrozmianowiec

Ja nie chodzę na żadne demonstracje, chodzę tylko na wybory aby oddać głos na PiS.

Karusek

Jak ja bym chciał, żeby tak było ! Jeśli to możliwe – to dobrze. Jest szansa dla POLSKI ! Oby !

Michał

Właściwie tą listę artykułów KK to powinien każdy dzisiejszy opozycjonista wziąć i umieścić w zgłoszeniu przestępstwa, a następnie wysłać do najbliższej prokuratury. Z drugiej strony mogłoby to niepotrzebnie sparaliżować aparat prokuratorski jeszcze potrzebny do ścigania przestępstw pospolitych.

bronek

Tylko ulica może przywrócić w Polsce Demokrację. Ulica obaliła komunię obali też zakłamany PiS.

Jacek Doliński

Doskonały artykuł! Rozpowszechniłbym go wśród polityków PiS-u z pierwszych szeregów i wśród ich sejmowych i pozasejmowych pomagierów – niech już zaczynają się bać.
Moja deklaracja – w następnych wyborach (bo nie sądzę, że plan Kaczyńskiego przekształcenia Polski w PRL-bis mu się uda) zagłosuję tylko na tę partię, która w swoim programie będzie miała pełne rozliczenie zarówno nadprezydentapremiera Kaczyńskiego za sprawstwo kierownicze i jego marionetek za wykonywanie jego poleceń.

adama

Dzięki za przygotowanie tej ściągi z artykułów prawa, bo nie wszyscy to znają. Może zrobić akcję rozsyłania tych przepisów KK do urzędników PiS? Można by to wydrukować w gazetach, albo na bilbordach na ulicach.

Grzegorz

Drogi autorze. Cóż wizja tak piękna, że aż poczułem się zmuszony poprosić cię o telefon do twojego dilera, który sprzedaje ci substancje halucynogenne. Dlaczego? Otóż też chcę mieć takie piękne surrealistyczne wizje 😀

Andrzej

Drogi Czytelniku, zapewne nie pamiętasz czasów, gdy nie było u nas jeszcze prochów ani dilerów, a marzenia o wolnej i demokratycznej Polsce kwalifikowane były przez myślących ludzi jako problem psychiatryczny. Aż tu któregoś dnia niemożliwe stało sie możliwe. I wcale nie dlatego, że komuna poczuła się niezdrowa i sama zaproponowała oddanie władzy Solidarności. Dlatego również dzisiaj warto śnić o demokratycznej ojczyźnie. Z tym, że po przebudzeniu wypada jeszcze coś w tej sprawie zrobić. Na początek – nie zarażać „marzycieli” rezygnacją i zwątpieniem. Pozdrawiam.

Papa

Super. nic dodac

wpDiscuz