SZOK! Policja vs dziennikarze „Gazety Wyborczej”! Poszło o pakiety Sasina za 60 gr

Pakiety wyborcze: trzeba je załadować na 70 tirów, jeden na drugim dają wieżę o wys. 27 km, są magazynowane na 2 tys. palet. Trzeba je zniszczyć

Dziennikarzom „Gazety Wyborczej” udało się wejść w posiadanie „pakietów Sasina”. Poczta Polska zareagowała na to powiadomieniem policji o… kradzieży. Funkcjonariusze, jak podaje Poczta, prowadzą właśnie czynności w tej sprawie.

 

Działania policji zmierzają do wykrycia i ukarania „sprawców” przywłaszczenia. „Ustalono, że osoba niebędąca pracownikiem Poczty Polskiej S.A. dokonała w przebraniu pracownika nieuprawnionego wejścia na teren Centrum Logistycznego i dokonała kradzieży znajdujących się tam ruchomości” – poinformowała spółka.

Rzekomego „przywłaszczenia” dokonał jeden z dziennikarzy „Wyborczej”. Mężczyzna wszedł do magazynu Poczty Polskiej w Łodzi i zabrał z niej paczkę z 200 zestawami do głosowania; wartość takiego kartonu może być teraz warta ok. 60 gr. Poczta, jak podaje „Wyborcza”, zaczęła już zresztą utylizację tych dokumentów.

 

Co ciekawe, dziennikarzy „Wyborczej” potępił też sam minister Jacek Sasin. Dygnitarz odpowiedzialny jest za przygotowanie nieudanych wyborów w maju, w tym kontrolowanie druku i kompletowania niesławnych pakietów wyborczych.

„Po dziennikarzach ‘Gazety Wyborczej’ można spodziewać się wiele, ale wejście w rolę rabusia? Jak można upaść tak nisko, by wynieść cudze mienie. A wszystko po to, by wesprzeć swoje polityczne teorie. GW sięga dna!” – napisał polityk PiS.

Zostań patronem KODUJ24.PL

 

„Rabusie”, „wyniesie cudzego mienia”, „upadek”, „dno” – Sasin chyba nieźle odleciał. „Wyborcza” nie przestraszyła się jego obelg i zapowiedziała kontynuację tematu, aby doprowadzić do wyjaśnienia sprawy wielkiego marnotrawstwa publicznych środków.

To jednak nie koniec, ponieważ Poczta Polska skłamała w swoim oświadczeniu. Dziennikarz „Wyborczej”, który wszedł do jej obiektu, przyznał już, że nie był przebrany w „strój pracownika” spółki (tak napisano w oświadczeniu Poczty). „Przebraniem pracownika” okazał się zwykły strój roboczy z Castoramy. Najwidoczniej do „pilnie strzeżonych” obiektów państwowych może już wejść każdy.

/nt/

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Maciek123454321
Maciek123454321
26 lipca 2020 14:04

Brawo Wojtek Czuchnowski! Okazuje się, że „pilnie strzeżone” CUŚ, to coś, to właściwie każdy może wynieść. Ja ubolewam jednak nad tym, gdyż wykorzystać te pakiety można było tnąc karty do głosowania i umieszczając na odwrocie nadruk: „400g mięsa z kością, 300g mięsa bez kości, 0.5kg kawy ziarnistej, 400g wędlin, 1kg cukru” itd.itd….. W tył zwrot do PRL-u, więc i kartki potrzebne będą. Tnąc A4 na cztery otrzymalibyśmy 120 mln kartek żywnościowych. Zapas na aż 4 miesiące kryzysu, który nadchodzi. Ale PiS – jak zwykle – nie potrafi przewidzieć niczego. Nawet konieczności drukowania kartek na mięso i jego przetwory.

smętek
smętek
26 lipca 2020 16:51

Przepraszam, toż poczta tylko z przyzwyczajenia nazywana jest „Polską”. Zginął przecież z sejfu akt własności potwierdzający, że to polskie państwo jest właścicielem poczty.

Maciek123454321
Maciek123454321
26 lipca 2020 22:13
Reply to  smętek

Proponuję zmianę nazwy – PPPPPiS. Prywatna Poczta Partii Przywódcy Prawa i Sprawiedliwości.