Szwejk Macierewicz, panie Pelagie i armia Misiewiczów

Były szef MON chce powrotu obowiązkowego poboru do wojska

Czy można sobie wyobrazić bitwę wojenną, w której ginie 30 generałów i 300 oficerów? Bitwę faktycznie trudno sobie wyobrazić, więc to samo pytanie dotyczące strat tej samej wielkości dowódców dotyczyć powinno całej kampanii wojennej.

Przy takich stratach przegrywa się wojny. Jeżeli 30 generałów i 300 oficerów osadzonych jest w obozach jenieckich, w oflagach, są traktowani jako trofea zwycięzców i wykorzystywani podczas triumfalistycznych uroczystości – defilad, parad – zwycięzców.

Czy ktoś pamięta, ilu niemieckich generałów i wyższych oficerów miało rzucać sztandary na Placu Czerwonym przed Stalinem (do czego zresztą nie doszło)? Albo: jakie były straty wśród wojskowych zamordowanych w Katyniu 1940 roku?

Podobne duże straty poniosło – i ponosi – Wojsko Polskie pod władaniem ministra Antoniego Macierewicza. To są straty wojenne – 30 generałów i 300 oficerów – na wojnie zabici i ranni niezdolni do pełnienia obowiązków żołnierzy na polu bitwy są tak samo traktowani, zostali wyeliminowani.

Takie są „osiągnięcia” Macierewicza w pustoszeniu obronności Polski. Można te wielkości przełożyć z generałów i oficerów na polityków PiS. Ginie (podaje się do dymisji) 30 „generałów” Komitetu Politycznego PiS i 300 polityków tej partii szczebla lokalnego – do czego to można porównać?

To tak jakby pułkownikowi Clausowi von Stauffenbergowi udał się zamach stanu (Operacja Walkiria) w Wilczym Szańcu w 1944 roku.

Więc zadam pytanie: Czy jeszcze mamy Wojsko Polskie? Inne liczby mogą uzmysłowić zasadność tego pytania. Aby wyszkolić generała potrzeba 10 lat na jego nauki na wyższych uczelniach polskich i zagranicznych. Kto zastąpił tych generałów i oficerów? Jacyś niedouczeni Misiewicze. Te straty przez specjalistów są nazywane czarną dziurą wśród kadry wojskowej.

Straty w ludziach są najważniejsze, ale równoległe są straty w sprzęcie i programach badań naukowych na rzecz obronności państwa. Nie mielibyśmy wiedzy, gdyby nie determinacja innych. Ministerstwo Obrony w ogóle nie publikowało danych o sprzęcie i o programach dotyczących obronności, gdyby nie nieustanne interpelacje Tomasza Siemoniaka, byłego ministra obrony narodowej.

Dane o projektach publikuje Dziennik Zbrojny i są one przerażające. Komentarz jest następujący: „Macierewicz może opuścić pełnione stanowisko, ale wyrządzone szkody są nieodwracalne.” Projekty są opóźnione o kilkadziesiąt miesięcy, a rekordzista – projekt modułu ogniowego 155 mm kryptonim Kryl – aż 56 miesięcy.

To, że resortem obrony kieruje Szwejk (jest to bardzo pogodne porównanie Macierewicza) świadczy projekt prototypu radaru wielofunkcyjnego kierowania ogniem Wisła, który został skierowany do wykonawcy nie mającego zdolności seryjnej produkcji. Do nie tej fabryki.

Pamiętacie jeden charakterystyczny dzień z życia ministra Szwejka, gdy rozwalił pancerne BMW pod Toruniem? Jego dzień składał się z wykładu na uczelni Rydzyka i gali na cześć Człowieka Wolności Kaczyńskiego.

Jego zastępcą jest wiceminister Bartosz Kownacki, który mówiąc o wojsku przypomina panią Pelagię graną przez niezapomnianego Bogdana Smolenia w słynnym skeczu kabaretu Tey. Tacy ludzie odpowiadają za naszą obronność? Nie!

Takie Szwejki, panie Pelagie, armie Misiewiczów z nadwagą niszczą naszą obronność, jak wrogowie podczas najkrwawszych kampanii, gdy traciliśmy niepodległość. Straty Ukrainy w wojnie hybrydowej z Moskwą są mniejsze niż hybrydowa działalność Szwejka Macierewicza, jego pań od „bombek” i armii Misiewiczów z nadwagą.

Waldemar Mystkowski
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

11
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
4 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
RobEarthZwinkaObserwatorsmętekMariola Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
antymoher
antymoher

jedyne lekarstwo na Szwejka-PODWÓJNA LEWATYWA I SONDOWANIE ŻOŁĄDKA!

Maciek123454321
Maciek123454321

Dawniej za coś takiego otrzymałby karę śmierci, więc proszę nie mówić o jakiejś lewatywie.

Maciek123454321
Maciek123454321

Czy ktoś wątpi jeszcze w to że Macierewicz jest rosyjskim agentem i dywersantem?

Mariola
Mariola

Wątpliwości mogą dotyczyć nie tego „czy”, ale tego czy „tylko”! W celu rozstrzygnięcia wątpliwości trzeba pokusić się o próbę odpowiedzi na pytania. Kto był inicjatorem pielgrzymki prezydenckiej do Katynia? (teraz nie zająkną się nawet w sprawie zbrodni Katyńskiej, dla uczczenia, której wyruszyła delegacja, a rozbierają na czynniki pierwsze dawno wyjaśnioną katastrofę. Dysponując wszystkimi narzędziami nie robią nic w a w Katyniu przy pomniku był tylko Nowak z PO). Kto uciekał ze Smoleńska? (nie wiedząc jeszcze o rozmiarach i skutkach katastrofy). Kto organizując według pogańskich zwyczajów miesięcznice zohydzał tą tragedię? Kto podejmuje działania, aby dawać Rosjanom nieustanne preteksty do formułowania wobec… Czytaj więcej »

Maciek123454321
Maciek123454321

Dzięki za uzupełnienie. Oczywiście fakty przytoczone przez Panią są mi doskonale znane, a co do pytania – KIEDY Macierewicz stał się agentem, być może zaszokuję Panią, ale uważam, że stało się w latach 70-tych, kiedy szantażowany przez SB za wsypanie kolegów protestujących w marcu ’68 stał się ich narzędziem. Odsyłam wszystkich do bardzo pobieżnie potraktowanego życiorysu Macierewicza powszechnie dostępnego w Wikipedii. Wypunktuję tylko niektóre wątki: 1. Nigdy nie został SKAZANY za działalność opozycyjną 2. Bardzo często za to lądował na tzw. dołku na 48 godzin – pytanie, po co? Czy było to nękanie, czy odwrotnie, możliwość swobodnego porozmawiania z oficerem… Czytaj więcej »

gboor
gboor

Jedną z wiodących cech choroby psychicznej Macierewicza jest motyw nieuświadomionej autoagresji. Nie robi tego intencjonalnie. Chce żeby się udało, ale jakimś dziwnym trafem, czego się nie dotknie, obraca się ostatecznie w ruinę. Mitomani są mistrzami okłamywania, także (lub przede wszystkim) samych siebie. Więc te wszystkie wzniosłe słowa, których chętnie nadużywa, mają też maskować, że jest Człowiekiem-Porażką.

Ted
Ted

Proszę nie obrażać Dobrego Wojaka Szwejka – on był sympatyczny i śmieszny.
Antoni jest smutny , tragiczny, obrzydliwy.

smętek
smętek

Czy komuś z tych sprawujących władzę w naszym kraju zależy na bezpieczeństwie i rozwoju Polski? Skrzecząca rzeczywistość podsuwa odpowiedź i nasze utyskiwania nie zmienią tej rzeczywistości.

Obserwator
Obserwator

Po następnych wyborach pis należy zdelegalizować i rozliczyć jej funkcjonariuszy szkodników

RobEarth
RobEarth

Dlatego oni nigdy nie dopuszczą do następnych wyborów nie będąc pewnymi ich wyników.

Zwinka
Zwinka

Mam problem. Oczywiście rozumiem intencje Autora, ale …Szwejk to moja ukochana postać, do której wracam zawsze kiedy mam „doła” i to działa, bo trudno się nie uśmiechać, ale … w tym przypadku łzy cisną się do oczu i to gorzkie łzy, bo z poczucia bezradności i świadomości nieszczęścia, jakie zawisło nad naszym krajem.