Szydło uwikłała syna w politykę. „Przedstawiam Państwu Tymoteusza, który jest dla nas wielką dumą”.

O osobach związanych z PiS mówić możesz, ale tylko dobrze

Ks. Tymoteusz Szydło za pośrednictwem adwokata przekazał Katolickiej Agencji Informacyjnej oświadczenie. Pisze w nim, że do decyzji o opuszczeniu stanu kapłańskiego pchnęły go … działania mediów.

 

Przypomnijmy: pod koniec sierpnia ks. Tymoteusz Szydło nie stawił się w wyznaczonej mu przez biskupa nowej parafii w Oświęcimiu. Co więcej, po zaledwie dwóch latach posługi kapłańskiej w Buczkowicach koło Szczyrku młody ksiądz poprosił hierarchę o bezterminowy urlop. Dla zainteresowanych sprawą oznaczało to, że prawdopodobnie planuje porzucenie stanu kapłańskiego na zawsze. Przypuszczenia te okazały się trafne.

„Mam świadomość, że rozpoznawalność, której nigdy nie chciałem, jest związana z funkcjami, które pełni moja Mama” – pisze w oświadczeniu Tymoteusz Szydło. Wylicza także swoje błędy: „sam także popełniłem szereg błędów w kontaktach z mediami, zwłaszcza tuż po święceniach” albo „dałem się uwikłać w wydarzenia, które mogły zostać błędnie odczytane jako udzielenie poparcia politycznego”.

https://www.youtube.com/watch?v=E-0lXDe2QNs

Za tą oceną, jak widać, nie poszły jednak działania inne niż rezygnacja z własnej drogi życiowej. Przykład?  Szydło cytowane oświadczenie przekazał za pośrednictwem prawnika mocno związanego z PiS, mec. Macieja Zaborowskiego. Co więcej, autor oświadczenia nie odniósł się w żaden sposób do plotek na temat ojcostwa, które to – jako temat zasadniczy zainteresowania mediów – miały uniemożliwić mu przezwyciężenie „głębokiego kryzys wiary i powołania”.

 

Smutne info. Na dodatek w czasie #Adwent.u i przygotowania do świąt #BożeNarodzenie. Znam wielu księży, którzy przeżywali kryzysy. Brali urlopy, wyjeżdżali z kraju, pracowali fizycz[nie], ale nie palili mostów i po latach wracali – napisał na Twitterze ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. To nie pierwszy jego komentarz w odniesieniu do osoby Tymoteusza Szydło.

Jak czytamy w portalu NaTemat, co najmniej parę razy zabierał głos w okresie pomiędzy sierpniowym wnioskiem ks. Szydło o urlop a środowym komunikatem dla KAI. To również zostało odnotowane w cytowanym oświadczeniu. „Co bardzo dla mnie bolesne, zainteresowanie tematem podsycały również osoby blisko związane z Kościołem, poprzez wielokrotne wracanie do domysłów na mój temat” – podkreślił ks. Tymoteusz.

Co ciekawe, komentując działania i decyzje syna byłej premier, Beaty Szydło, Isakiewicz-Zaleski nie omieszkał wypunktować … hipokryzji obecnego premiera Mateusza Morawieckiego, który pod pretekstem obrony polskiej rodziny przed atakami starał się powstrzymać zalew spekulacji na temat młodego księdza. – Panie Premierze @MorawieckiM, wszelkie ataki na rodziny są haniebne. Jednak, czy prymicje na Jasnej Górze z udziałem ministrów i marszałków nie były upolitycznieniem posługi tego kapłana? Inna sprawa, że winien on powiedzieć prawdę i przeciąć spekulacje, a nie wynajmować prawnika – napisał wówczas na Twitterze.

Jak przypomina cytowany portal, msze prymicyjne odprawiane dzień po przyjęciu święceń, koncelebrowane są tradycyjnie w rodzinnej parafii nowego księdza. W tym wypadku jednak prymicje świeżo upieczonego kapłana odbyły się w Częstochowie, pod samym obrazem Matki Bożej Częstochowskiej, w otoczeniu najważniejszych polityków obozu władzy, z Kaczyńskim na czele.

Nie zabrakło też o. Tadeusza Rydzyka. I oczywiście – licznie reprezentowanych mediów. Teraz okazuje się, że wina leży po ich stronie. Póki były przydatne w budowaniu świątobliwego wizerunku rodziny ówczesnej premier Beaty Szydło, ich obecność nie budziła sprzeciwu.

I tu chyba jest pies pogrzebany. Jak się zdaje, bezterminowo. Dlaczego? „(…) oświadczam, że to moja ostatnia wypowiedź w tej sprawie. Nie zamierzam więcej zabierać głosu i bardzo proszę o uszanowanie tej decyzji” – twardo zakończył swoje oświadczenie Tymoteusz Szydło.

mpm

Źródło: natemat

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
10 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
smętek
smętek
12 grudnia 2019 11:07

Niszczenie życia własnego dziecka dla swojej kariery to zbrodnia. Becia jesteś (uszanuję Państwa oczy i nie napiszę czym).

Goool
Goool
12 grudnia 2019 13:05
Reply to  smętek

Nie uszanowałeś. Widzę twój nick i już mam dość.

HerodAntypis
HerodAntypis
12 grudnia 2019 11:15

No cóż, kościół w ruinie. Pogłowie spada z powodu malejącej liczby powołań,ale także z powodu rezygnacji już wyświęconych. Nawet tych od świętej matki polki. Po tym odejściu morale spadnie poniżej zera.

Zwinka
Zwinka
12 grudnia 2019 11:30

Głupi niedźwiedziu, gdybyś w mateczniku siedział …

Maciek123454321
Maciek123454321
12 grudnia 2019 12:18

Niedługo zapewne dowiemy się, że Beatka została babcią. Wcale się nie dziwię Tymoteuszowi, że ma dość. Powiem więcej, nie zdziwiłbym się też, gdyby niebawem się okazało, że przeszedł na jasną stronę mocy i wspiera lewicę. Ja na jego miejscu pewnie bym się wściekł, mając tak beznadziejną mamuśkę.

HerodAntypis
HerodAntypis
12 grudnia 2019 18:32

Z tą babcią wcale nie jest takie pewne. Tak zaciekle zaprzeczali ojcostwu, że teraz głupio będzie się przyznać, że media miały rację. Prędzej będzie bredzenie o kapuście czy o bocianie, który nie odleciał na zimę, bo Afryka nie przyjmuje emigrantów z Polski w odwecie za niewpuszczanie muzułmanów.

Chermes
Chermes
13 grudnia 2019 20:16
Reply to  HerodAntypis

Istnieje jeszcze możliwość, że dziecko zostało „podrzucone metodą in vitro”. Ciemny, świętojebliwy lud to wyjaśnienie kupi, co by ono nie znaczyło. 🙂

Alicja
Alicja
12 grudnia 2019 15:33

Ta kłamczucha po trupach a do celu dążyła i właśnie zniszczyła reputacje syna który wcale nie miał powołania.Już w pierwszym roku seminarium miał watpliwości co do powołania ale MAMA KAZAŁA TO TYMEK POSŁUSZNIE TRFAŁ W TYM ROZKAZIE MAMY

Rafał P
Rafał P
12 grudnia 2019 18:01

Tymek najwyraźniej nie zaskoczył, na czym polega biznes, do którego właził. A polega on tylko i wyłącznie na strzyżeniu owiec i robieniu kasiory. Cała reszta jest zmyłą, żeby owce płaciły bez zastanawiania się. Gdyby to zrozumiał i zaakceptował, to wkrótce dostał by probostwo, albo wyjechał do Rzymu robić naprawdę wielką karierę. A tak to zawsze będzie wytykany palcami jako ten, który zmarnował swoją szansę.

Bart
Bart
13 grudnia 2019 07:41

Wiecie, jak ja bym był którymkolwiek członkiem rodziny Szydło, chodziłbym z workiem na głowie, żeby mnie nikt nie poznał.