Tratwą na San Escobar

Kolejna groteskowa wypowiedź Waszczykowskiego

W rok od nastania „dobrej zmiany” jej ekipa odnosi sukces za sukcesem, ale żaden minister nie może równać się pod tym względem z tym od spraw zagranicznych. Bo pokażcie innego takiego dyplomatę, który jednym zdaniem powołuje do istnienia całkiem nowe państwo! I mało tego, że powołuje. W chwilę po deklaracji powstania ma już ono dwa języki urzędowe, flagę, stolicę (Al. Pacino), zdjęcie przywódcy, zdumiewająco podobnego do posła K., „jeden głos w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ” , flagę państwową, hasło w Wikipedii oraz konta na Facebooku i Twitterze. I z tych kont właśnie obywatele Demokratycznej Republiki San Escobar – bo o nim tu mowa – nieustająco pozdrawiają od wczoraj swojego największego sojusznika – Polskę.

Przy mocy sprawczej pana Witolda, bledną nawet zdolności Ryszarda Petru, który to, też jednym zdaniem, powiększył stan osobowy orszaku Trzech Króli o całe sto procent, o pośle PO, który dodał im za towarzysza Belzebuba, to już w ogóle nie wspominając… Bo co tam królestwa, do tego starożytne, a więc dawno wymazane z mapy świata, wobec aktualnych sojuszy w ramach ONZ-u.

Takich ministrów nam trzeba! Niech ktoś teraz powie, że nie umiemy zadbać o sojusze, i że Polska „dobrej zmiany” jest coraz bardziej osamotniona w niebezpiecznym świecie. Że Ameryka dogaduje się z Rosją? Że Unia zbiera siły i zamyka się w swoim starym, płacącym w euro towarzystwie? I że Brexit? Co tam, skoro zawsze możemy liczyć na wsparcie i poparcie San Escobaru!

A jak będzie trzeba, to minister znowu wystąpi przed kamerami i powoła do istnienia kolejne sojusznicze państwa. Jest Dutch (Niderlandy), to, co szkodzi proklamować jeszcze taką – na przykład – Autonomiczną Autokrację Duck?
Tak w ogóle, to powinniśmy rozwijać tę wyjątkową, propaństwową kreatywność naszego ministra. Bo dla dobra własnego i dobrozmianowej dyplomacji należy dążyć do tego, by pan Waszczykowski uprawiał politykę zagraniczną na podmiotach ontologicznie pokrewnych Demokratycznej Republice San Escobar. On miałby wówczas gwarancję, że żadna z nowo utworzonych sojuszniczych republik demokratycznych nie będzie skażona choćby cieniem „murzyńskości” i że konstytucje tych przyjaznych Polsce krajów wszystkie zakażą obywatelom konsumpcji warzyw i używania rowerów. A my oszczędzilibyśmy sobie kolejnej fali Polish jokes.

Sprawa San Escobaru stanowi więc blade, bo blade, ale jednak jakieś tam światełko w tunelu naszej polityki zagranicznej. Teraz wystarczy już tylko zakupić tratwę Kon-Tiki (bo też egzotyczna). I odesłać ministra tą Kon-Tiką na San Escobar. Znaczy… donikąd.

Bożena Chlabicz-Polak

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

5 komentarzy do "Tratwą na San Escobar"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
krakus
Powiem wam, jak wyglądały dyplomatyczne rozmowy Waszczykowskiego. Ponieważ z tymi eunuchami dyktatury nikt przyzwoity normalnie rozmawiać nie chciał, Waszczy poszedł do klopa. Tam, przy rzędzie pisuarów stał jakiś kolo w garniaku. – Hoł are jouł? – spytał Waszczy. – I’m fine, thank you – odparł tamten. – Are jouł diplołmejt? – dopytywał się Waszczy. – Yes, indeed, I am. – Któue, eee, któue kauntri? – zaciekawił się Waszczy. – San Escobar – odpowiedział gość, widząc, z jakim knotem rozmawia i poszedł w swoją stronę, albowiem był to angielski turysta, który wszedł do budynku w poszukiwaniu toalety i automatu z kawą.… Czytaj więcej »
krakus

Nie powołał do istnienia nowego państwa tylko potrzebujemy głosów nawet małych państewek bo zmieni się nasza rola w ONZ ku oczywiście waszej rozpaczy bo chcielibyście Polskę marginalizować.

Maciek123454321

Pewnie, po co rozmawiać z taką hołotą jak Francja, Niemcy, USA? Sama lewacka hołota, co, ćwoku?

Wiesław

minister waszczykowski pełen animuszu
przymusił san- eskobarczyków do sojuszu
i dziś dzięki owocnym rozmowom onego
mamy podwaliny trójkąta….bermudzkiego

adama

San Eskobar jeszcze długo albo i na zwsze zostanie z PiS jako przykład ich ignorancji popartej prowincjonalna butą. San Eskobar=PiS. To niby ta nowa elita. Pisowcy na pewno nadal sa dumni ze swoich przywódców i Polski powiatowej..

wpDiscuz