W obliczu zagrożenia epidemią koronawirusa polski episkopat „zwiększa liczbę mszy i tłumaczy to zdrowym rozsądkiem…”

Byłeś w kościele? Sanepid szuka uczestników mszy z udziałem zakażonych

– „W związku z zaleceniami Głównego Inspektora Sanitarnego, żeby nie było dużych zgromadzeń osób, proszę o zwiększenie – w miarę możliwości, liczby niedzielnych mszy świętych w kościołach, aby jednorazowo w liturgiach mogła uczestniczyć liczba wiernych odpowiednia do wytycznych służb sanitarnych” – napisał w komunikacie przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki.

 

Zarządzanie zostało wydane w sytuacji, kiedy w wielu miejscach w Polsce odwoływane są nie tylko imprezy masowe, ale także zajęcia na uczelniach wyższych, imprezy w ośrodkach kultury czy bibliotekach. W niektórych szkołach podstawowych i liceach uczniowie też nie mają lekcji.

– „Wow i to tak na serio 🙂 1) nie róbcie zgromadzeń 1000 osób i więcej, 2) ok, zrobimy dwa po 500plus i będzie dobrze?!”; – „Wysyłajcie wiernych do kościołów, niech tam się zarażają … byle tacę zebrać. Gratulujemy, nagroda Darwina dla polskiego Kościoła gwarantowana”; –  „Rozumiem. 15 mszy na każdej po 50 osób. Logiczne. Byleby tylko kasa się zgadzała. Mniej ludzi, więcej mszy”; – „Uczelnie odwołują zajęcia, firmy szykują się do pracy zdalnej, a Kościół chce zwiększać liczbę mszy i tłumaczy to zdrowym rozsądkiem…” – krytykowali internauci decyzję polskiego episkopatu.

 

– „We mszach świętych uczestniczy bardzo wiele starszych osób. To te osoby przystępują przede wszystkim do komunii św. I to ta grupa jest najbardziej narażona na fatalne skutki infekcją koronawirusem. Czy biskupi zdają sobie z tego sprawę?” – zapytała na Twitterze dziennikarka Marta Szostkiewicz.

Dodajmy, że np. słowacki episkopat zawiesił odprawianie mszy świętych do 23 marca. „Biskupi przyjęli tę decyzję z wielkim bólem, ale proszą wszystkich kapłanów i wiernych, aby go przestrzegali” – napisano w komunikacie. Podobnie jest w najbardziej zagrożonych epidemią koronawirusa Włoszech, gdzie msze nie będą odprawiane do 3 kwietnia. Włoski episkopat poinformował w oświadczeniu, że „przyjmuje do wiadomości” decyzję Rady Ministrów i będzie ją respektować, ze względu na dobro społeczne.

bt

Źródło: onet.pl, Twitter

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
18 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Antoni
Antoni
10 marca 2020 19:47

Właściwie, to łaskawca – gdyby zawiesili msze i zgromadzenia wiernych, zażądaliby rekompensaty od państwa za utratę dochodów – jakieś 10 mld, A tak msze się odbędą, dochody będą ( bo przecież nie usłyszeliśmy ,że tacę zawieszają albo prekazują na walkę z wirusem).

Andrzej
Andrzej
11 marca 2020 19:10
Reply to  Antoni

A za pogrzeby ile ściągną…

Nihil
Nihil
10 marca 2020 19:53

Sekta Polska… Dzięki za reklamę która pozwala napisać….

Kos
Kos
11 marca 2020 04:06
Reply to  Nihil

Juz Reuters o tym pisal. Polski koronawirus slawny na swiecie.

HerodAntypis
HerodAntypis
10 marca 2020 20:21

Jeśli wierni katole się dostosują, to możemy mieć bardzo szybko Włochy w Polsce. Albo samozagładę katoli, taki autoholokaust bez gazu i pieców.

Gustaw
Gustaw
10 marca 2020 20:35

Gratuluje. Wspanialy pomysl by ” modlic sie skutecznie”. Do tej pory wydawalo mi sie ze KK to mafijna organizacja chroniaca pedofilii. Dzisiaj zrozumialem, ze to zbrodniarze. Ilosc zgonow wsrod katolikow pewnie po tych dodatkowych mszach ulegnie zmianie.

Guślarz
Guślarz
10 marca 2020 21:53
Reply to  Gustaw

„Ilosc zgonow wsrod katolikow pewnie po tych dodatkowych mszach ulegnie zmianie”.

Dla KK czysty zysk.

Maria
Maria
11 marca 2020 01:02
Reply to  Gustaw

– zwłaszcza staruszków, którzy wysupłają grosiny, choć od serca, to niewielkie. Ci, którym wirus daje przezyć, czyli w sile wieku sa hojniejsi, bo mają więcej kasy.

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu
10 marca 2020 20:52

To jakaś krecia robota. Czyżby purpuraci w jakimś sobie tylko wiadomym celu chcieli w krótkim czasie drastycznie zmniejszyć liczbę wyborców partii niemiłościwie nam panującej? Na msze chyba (nie wiem, bo od lat do kościoła nie chadzam) przychodzą głównie ludzie z grupy największego ryzyka. Sporo księży to już też nie młodzieniaszki. Jeśli ktoś ich tym wirusem niechcący obkicha, to powodzenia. Za czas jakiś przybędzie w KK męczenników.

Kris
Kris
10 marca 2020 22:08

Raczej liczą na większą ilość pogrzebów.

Zwinka
Zwinka
10 marca 2020 23:09

Polskę uratować może tylko dożywotnia kwarantanna dla biskupów.

Maria
Maria
11 marca 2020 00:57

Pogięło!!!
Zamiast – mając na usługach TVP dostępną w całej Polsce i nie tylko – zarządzić, by Msze św. były transmitowane – nawet kilka razy dziennie, zwiększają zagrożenie. Jaka jest różnica jeśli będzie kilkadziesiąt osób czy kilkaset, gdy groźny wirus zbiera żniwo? Czy hierarchowie nie wiedza, że Pan Bóg jest wszędzie?
Chyba zacznę wierzyć w to co już ktoś napisał, że boją się utraty zysków z tacy…

Rafał P
Rafał P
11 marca 2020 01:25

No to przypatrzmy się, jaką drogą będą roznoszone wirusy. Poprzez tzw. święconą wodę z zainfekowanego na innych korzystających z tej misy. Dalej: poprzez pieniądze wrzucane do koszyków na kolektorów. Jeśli któryś z nich będzie dodatkowo rozdawał komunię, to jest szansa, że przy okazji będzie rozdawał wirusy. A im więcej mszy, tym większe szanse na zainfekowanie parafii, zwłaszcza że objawy zaczynają pojawiać się po kilku dniach. Strach się bać.

Włodzimierz
Włodzimierz
11 marca 2020 06:16

Gorszym wirusem jest zarażonych prawie połowa Polaków -to pisowirus!

daroo
daroo
11 marca 2020 07:48

JPRDL oni naprawdę wierzą że modlitwa ochroni ich przed wirusem ? serio? No to mamy przewalone na całego 😐

Amadeusz
Amadeusz
11 marca 2020 08:42

I co, jak on to sobie wymyślił, będzie do 99 odlicz, a ten setny ma przyjść na następna mszę????

Polaczyna
Polaczyna
11 marca 2020 10:06

A bardzo dobrze :), jak pozarażają się wtedy ludzkość ulży prawdziwe oblicze tej ziemi Polskiej ziemi.

Jan Przewodnik
Jan Przewodnik
11 marca 2020 19:26

Do końca pandemii, kościoły powinny być otwarte, ale tylko w jedną stronę. Obecność kleru obowiązkowa.
Katering z pewnością wyjdzie taniej, niż leczenie 😉