Wahadło świata

Wahadło świata

Otwieram stronę na gazeta.pl, a jako że nie otwierałem od dwóch dni, to zanim strona zdąży się odświeżyć, przez chwilę widzę jeszcze postrzelany wrak ciężarówki, którą jakiś sfrustrowany Arab, z mózgiem zindoktrynowanym do postaci mącznej papki przez swojego chciwego, popapranego muftiego rozjechał osiemdziesięcioro Bogu ducha winnych ludzi, w tym dziesięcioro nikomu ducha niewinnych dzieci. Kiedy po kilku sekundach strona w końcu się odświeża, widzę zdjęcie, na którym kilkunastu człekokształtnych troglodytów z Turcji tłucze na śmierć żołnierza, który chciał im przynieść wolność od rządów satrapy. Uciekam z gazety.pl na FB, a tutaj w oczy mnie kole idiotyczny mem, w którym ktoś o potencjale umysłowym zbliżonym do potencjału ministra spraw wewnętrznych mojego kraju, szydzi z marszu przywódców Unii, który jakoby sformował się, żeby zatrzymać ciężarówkę. Oczywiście, że liberalne EuroZSRR nie zatrzyma ciężarówki, bo żeby to zrobić mój minister prawdopodobnie zaproponowałby wycięcie w pień całej społeczności arabskiej w Europie oczywiście zachodniej, bo w naszej jej nie ma, choć to nasza z jakiegoś powodu jest w awangardzie propozycji takich właśnie rozwiązań.

Dlaczego? Dlaczego nagle w ciągu właściwie zaledwie kilkunastu miesięcy ludzkość, która żyła przez lat kilkadziesiąt lepiej bądź gorzej, ale jednak w miarę normalnie, znów tak strasznie polubiła się zabijać, polubiła być zniewalana, w efekcie prawdopodobnie rychło również zabijana? Zastanawiam się wciąż i co dzień na nowo, czy to działanie jakichś sił mrocznych to sprawia, czy plamy na słońcu, czy naturalne wahadło świata, które przetacza się bezustannie od rozpaczy do nudy i teraz właśnie po osiągnięciu tej drugiej pozycji z narastającą, jak na wahadło przystało, prędkością zmierza ku katastrofie, z której znów zdziesiątkowana lub lepiej byłoby może powiedzieć „zmilionowana” za lat może już kilka, a może kilkanaście ludzkość zacznie się z mozołem wspinać ku normalności, wolności i ku życiu.

Co rządzi tym wszystkim? Co sprawia, że nagle normalne do tej pory społeczeństwa zaczynają się z wolna,  z chwili na chwilę, coraz szybciej przekształcać w plemienne grupy pół-mózgich facetów, którzy muszą się zmierzyć z przykrą prawdą na swój temat – iż jedyne, do czego się nadają to katrupienie innych bądź bycie katrupionymi przez innych zalanych testosteronem kretynów. Kto podsyca takie mroczne nastroje, domyślić się nie jest mi trudno. Wiem oczywiście, że każdy rodzaj agresywnego nacjonalizmu, ksenofobii, każda wsobność każdego kraju szczególnie w tej części świata, którą nazywamy światem zachodnim, dziś na rękę jest przede wszystkim Rosji. Tyle że samo bycie komuś na rękę nie powoduje jeszcze tego, że ktoś może takie nastroje, zachowania, postawy, taki światopogląd bez oporu na każdy grunt zaszczepiać.

Dlaczego zatem ten grunt staje się z dnia na dzień coraz bardziej podatny, to frapuje mnie najbardziej? Czy bardziej powoduje to fakt niezadowolenia tak zwanych niższych warstw społecznych, które nigdy zadowolone nie były i raczej nie będą, czy może istotniejszą przyczynę stanowi brak wiedzy, pamięci i pokory wobec historii? Czy niższe warstwy społeczne nie mają świadomości tego, że choćby z tej racji, iż są bardzo liczne, kiedy już zacznie się to, na czym zdaje się bardzo im zależy, czyli, kiedy zaistnieje już w końcu sytuacja, w której sprawy zaczną być rozwiązywane na drodze agresji, a potem okrucieństwa, to właśnie one, owe warstwy zostaną zdziesiątkowane czy „zmilionowane” najdotkliwiej. A może w tym wszystkim jest jakiś rodzaj mrzonki post-bolszewicko-rewolucyjnej, na podstawie której owej z dnia na dzień coraz liczniejszej grupie obywateli świata, a szczególnie jej męskiej części, która tak bardzo nie może się już doczekać, kiedy wreszcie zacznie się jatka, wydaje się, że wreszcie ukarani zostaną możni tego świata, tudzież Żydzi tego świata, inni tego świata, inteligenci tego świata, bogaci z domu tego świata, słowem lepsi czy raczej „lepsi” tego świata. Nie wiem, nie rozumiem, ale widzę, że świat zmierza z każdą chwilą coraz bardziej do, nazwijmy rzecz po imieniu, koszmaru. Czy ktoś lub coś może nas obudzić zanim ów koszmar z pamięci i wyobraźni przepchnie się do rzeczywistości? Czy ruch wahadła jest nieunikniony?

Igor Brejdygant

 

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Wahadło świata"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
chrystian
Odpowiedzią na wszystkie wątpliwości są Iluminaci (Bractwo Babilońskie) i Reptilianie. Świata nie kontrolują ludzie i nie jesteśmy najbardziej rozwiniętą rasą na naszej planecie-niestety. Bardzo źli, patologiczni ludzie sterują historią świata od wieków i im szybciej sobie to uświadomimy (jako ludzkość), tym lepiej. Ludzie z natury są dobrzy i każdy z nas istnieje/żyje dzięki miłości ale teraz bardziej niż kiedykolwiek jesteśmy sterowani jak roboty bo ludzie i istoty, które kontrolują wpływowych ludzi władzy, biznesu, wojska, mediów itd. nie chcą dopuścić do tego aby ludzkość otworzyła oczy na prawdę. Wszystkim gorącą polecam zapoznać się z książką Davida Icka „Największy sekret” a wszystko… Czytaj więcej »
wpDiscuz