Wielki smród

Nowe dyktatorskie zarządzenie PiS bezczelnie informuje, że ograniczenia dla dziennikarzy w parlamencie służą dobru redaktorów.

Nowe dyktatorskie zarządzenie PiS bezczelnie informuje, że ograniczenia dla dziennikarzy w parlamencie służą dobru redaktorów.

Był dzień bez samochodu, bo poziom smogu w Warszawie osiągnął tego dnia szczyt. Lub dno. Miejska komunikacja była tego dnia darmowa, jednak chyba niewielu kierowców skorzystało z oferty. Nasz Ukochany Kraj, że przywołam tu tytuł pieśni masowej z czasów PRL-u, nad którego powrotem pracuje PiS, z twarzą Piotrowicza na sztandarach, należy do najbardziej zanieczyszczonych w Europie.

Ludzie palą w piecach, czym popadnie, zamiast palić węglem lub koksem. Rząd zamyka kopalnie, nazywając to wygaszaniem. Jak się coś wygasza, to powstaje dym, a PiS-owski dym jest wyjątkowo smrodliwy. Górnicy muszą się na nowo zorganizować, bo nie mają przywódcy, który ich poprowadzi. No bo jak może poprowadzić walkę z rządem ktoś, kto jest prorządowy? Kto pewnie szykuje się jak Śniadek na polityczną fuchę?

Każda nowa ustawa, czy to uchwalana w nocy, czy w dzień, to smrodliwy bąk, niesie ze sobą wielki fetor. Puszczają te bąki w sejmie, w swoich kancelariach. Misiewicze w spółkach i na różnych posadach, pomniejszych i większych też puszczają gazy, a nie jest to zapach fiołków. Gdy Macierewicz z jakiejś okazji chwalił prezydenta Dudę za ojcowski stosunek do wojska, zwykli żołnierze oraz generałowie poczuli taki smród, że nie mogli opanować obrzydzenia, twarze im się wykrzywiały, ale trudno w paradnym mundurze zatykać nos.

Dziennikarze muszą chodzić do sejmu i senatu, wąchać te poselskie smrody, żeby nas o nich informować. Żeby pokazywać pożerającą sałatkę Pawłowicz, wydawało się, że zjadła plastikowe opakowanie. Pokazali pijaną posłankę Kruk, zataczających się po korytarzach innych posłów. Mają obowiązek pokazywać śpiących, głosujących na dwie ręce, grających w gry, czytających gazety, gadających ze sobą, głównie rechoczących gdy ktoś z mównicy broni demokracji. Och dużo tego się zebrało!

Marszałek Karczewski strzyka zabójczymi aromatami, gdy odsuwa od prowadzenia obrad marszałka Borusewicza, któremu powinien buty wiązać. Potem łaskawie go przywraca. Wstyd, smród i dziadostwo! Albo gdy bezczelnie informuje, że nowa dyktatorska ustawa dotycząca dziennikarzy służy dobru redaktorów, rozsiewa wokół aromat kurzej fermy. Wtóruje mu Błaszczak z pisowskiego Urzędu do spraw Naszego bezpieczeństwa, mówiąc, że ograniczenia w manifestowaniu wprowadzane są dla dobra manifestantów! Smród ich bezczelnych odzywek jest wszechobecny. W szkole, no to jasne, pani Zalewska chwali dydaktyczny smrodek zgniłych jaj w podręczniku niejakiej Urszuli Dudziak. Prawdziwa, śpiewająca Urszula Dudziak powinna zażądać od owej nawiedzonej antyseksualnie osoby zmiany nazwiska albo przynajmniej imienia, bo to obraźliwe.

A już smród z powodu odrzucenia ustawy antyprzemocowej powala z nóg! Czy chodzi o to, żeby posłowie PiS albo też część ich macho elektoratu mogła bić żony? Gender wystraszył nie tylko rozpylających zapach kadzideł klechów (bo to przecież nie księża!), ale nawet minister Rafalską, bo dostała zlecenie, żeby skończyć z ochroną bitych i gwałconych kobiet! Odbiera się organizacjom i fundacjom pomagającym takim osobom fundusze, a tłumaczenie, że dyskryminują mężczyzn, pomagając kobietom i dzieciom zalutuje na kilometr smrodem hipokryzji. Śmierdzą ci politycy, jak jakie skunksy. Poseł Piotrowicz partyjny sprawozdawca na kilometr zalatuje zgniłymi kłamstwami rodem z wczesnego PRL-u, jednak prezes di tutti prezesi chce mu dać medal! Prezesik też wydziela zapach niepodobny do piżma, gdy widzi z wyżyn drabinki, z której przemawia, że marsze KOD-u są bardzo liczne, a jego fani kurczą się.

Coraz mniej ludzi wytrzymuje w tym partyjniackim smrodzie. Musimy coś z tym zrobić, potrzebne są czarne marsze czy kolorowe, w sprawie każdej wolności, którą chcą nam zabrać. Trzeba przewietrzyć, otworzyć szeroko okna i drzwi, żeby wywiało ten smród PiS.

Krystyna Kofta

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

10 komentarzy do "Wielki smród"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Zgredzinka

Rokosz !!! Rokosz !!! Rokosz !!!

Wszyscy mieszkańcy stolicy powinni odpowiedzieć na wezwanie posła Tomczyka i spontaniczną manifestacją pod gmachem sejmu, wesprzeć protest posłów w obronie wolnych mediów.

Teraz powinny ruszyć w kraj listy poparcia dla wcześniejszego zakończenia obecnej kadencji sejmu i przeprowadzenia przedterminowych wyborów.

Trzeba iść za ciosem, zanim przemówi ulica !!!

Zgredzinka

Przepraszam, pomyliłam w swoim wpisie nazwisko posła.
Chodzi oczywiście o posła Sławomira Nitrasa.

Mariola

Pani Krystyno, wielki podziw i szacunek za ten tekst i jeszcze większa prośba, aby w Waszych rozmowach z Panią dziennikarką Elizą Michalik nie uczestniczyły „osoby” typu Janina Jankowska. Nie rozumiejąc tego co wokół i jednocześnie komentując zły zapach roznosi. Niech nie będzie pluralizmu, wystarczy, że będzie prawdziwie, uczciwie i przyjaźnie a zwłaszcza zrozumiale.

Zwykły Kowalski

Trzeba przewietrzyć, otworzyć szeroko okna i drzwi, żeby wywiało ten smród PiS.
A tych wszystkich „smrodziarzy” kopnąć w cztery litery tak by wylądowali na księżycu. – choć bliżej mają do Putina.

szulki

Nie spać proszę!!! Wygląda na to, że jakieś pisskie śmiecie wlazły na portal i minusują szlachetne wypowiedzi.
tekst Pani Kofty wspaniały i prawdziwy. Trzeba się postawić tej pissowskiej bandzie

Zgredzinka

Czyli zamiast polubień, robić krótki wpisy.
A swoją drogą nie spodziewałam się, że strona ta jest tak uważnie inwigilowana.
Aż 44 trolli.
No,no. Tylko sobie pogratulować.

Zwinka

„Studenci” Rydzyka odbywaja obowiązkowe zajęcia praktycze

Maciek123454321

Manifestacja stała się rzeczywistością !!! Zobaczcie, jaka wściekłość ogarnęła pisuary. Delegowano ich do hejtowania w skali nie spotykanej na tym portalu. PiS nareszcie zaczyna się bać.

Zgredzinka

Myślę, że zawsze nas doceniali.
Stąd ten wściekły atak od samego początku.

Grzegorz

W PRL-u wiele ograniczeń było dla dobra obywateli. Ludzie nie mieli paszportów żeby nie jeździć na zgniły zachód i nie zarazić się zgnilizną. W sklepach nie było szynki żeby się nie przejadać itd., itp., itd.

wpDiscuz