„Została przekroczona kolejna granica”. Policjanci wkroczyli na salę sadową. „Weszli pewnie, uzbrojeni, ubrani na czarno”.

Policjanci wkroczyli salę sadową. "Została przekroczona kolejna granica". "Weszli pewnie, uzbrojeni, ubrani na czarno".

„Policjanci stanęli przed sądem z włączonymi kogutami. Sędzia Woźniak prowadziła w tym czasie już kolejną rozprawę. Policjanci wtargnęli do sali i chcieli wylegitymować sędzię. Żądali od niej dowodu osobistego. Sędzia odmówiła” – opowiada jeden z poznańskich sędziów.

 

Do zdarzenia doszło w Wydziale Cywilnym Odwoławczym Sądu Okręgowego w Poznaniu. To właśnie w tym wydziale orzeka Sędzia Beata Woźniak.  Mężczyzna, który przegrał w pierwszej instancji sprawę o alimenty, złożył apelację. Sąd okręgowy ją oddalił. Podczas rozprawy, mężczyzna wyszedł z Sali, ponieważ poczuł się znieważony uzasadnieniem i wezwał policję, domagając się interwencji na terenie sądu.

„Orzekam 30 lat i takiej sytuacji nie pamiętam. Kategorycznie żądamy od policji wyjaśnień i wyciągnięcia konsekwencji” – powiedział Aleksander Brzozowski – rzecznik poznańskiego sądu. Dodał, że „Policjanci wtargnęli do sali, ale zostali z niej wyproszeni. Po chwili wrócili z mężczyzną, który ich wzywał. I wtedy zażądali od sędzi dokumentów. Chyba nie wiedzieli, gdzie się znajdują. Sala sądowa to nie bazar, żeby jechać na interwencję i robić jakieś rozpytania.”

 

 

Inny poznański sędzia w internecie dodaje – „Policjanci wyrazili zdziwienie, że przełożeni kazali im interweniować. Poza tym zaznaczyli, że pierwszy raz są na takiej interwencji. Miałem wrażenie, że to się nie dzieje, ale się działo. Wkroczyli pewnie, uzbrojeni, ubrani na czarno podczas kolejnej sprawy”

„Sąd nie jest eksterytorialny, więc teoretycznie policja może tu przysłać patrol z miasta. Ale przy wejściu do sądu są funkcjonariusze policji sądowej. Powinni przejąć sprawę i powiadomić prezesa sądu” – mówi Brzozowski.

Oburzeni sędziowie twierdzą, że „Została przekroczona kolejna granica. Oczywiście, to może być wynik tylko czyjejś głupoty, ale nie można wykluczyć też celowego działania, by nas zastraszać”. Rzecznik sądu zaś zapowiada – „Wystąpimy do komendanta policji. Kategorycznie żądamy wyjaśnień i wyciągnięcia konsekwencji.”

Rzecznik wielkopolskiej policji, Andrzej Borowiak tłumaczy – „Policjanci nie mieli złych intencji. Sami przyznają, że pierwszy raz znaleźli się w tego typu sytuacji. Nie powinni byli tak postąpić, dlatego pani sędzi należą się przeprosiny”, i zapowiada postępowanie wyjaśniające. Dodaje też, że dyżurny „Mógł przekazać im (policji sądowej, przyp. red.) taką informację albo poinformować dyżurnego komendy miejskiej”. Dlaczego dyżurny tak właśnie postąpił… może kiedyś się dowiemy, a może nie? Przecież weszli – bo mogli!!!

/as/

źródło: gazeta.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
antyuzurpator
antyuzurpator
23 października 2019 15:03

Pozostaje tylko czekać, kiedy milicja pisowska zacznie aresztować i wyprowadzać z sal sądowych, w kajdankach założonych z tyłu, sędziów prowadzących akurat rozprawę oraz posłów i senatorów z sal parlamentu w czasie obrad.

Jantar
Jantar
23 października 2019 17:22
Reply to  antyuzurpator

Albo nauczycieli w czasie lekcji, bo ktoś właśnie wezwał policję, bo dziecko dostało 2-ę, a nauczyciel jest powiązany z opozycją… Lista mogłaby być bardzoooo dłuuuuuuugaaa… Kwalifikuje się na nią każdy, kto krytykuje Zbawcę Narodu i jego partię.

Andrzej
Andrzej
23 października 2019 16:12

Kto sieje wiatr ten zbiera burzę.

ewa
ewa
23 października 2019 16:22

to pokazuje kto przyjmowany jest do policji, ludzie nie wykształcenie, ludzie nie przeszkoleni po prostu nie ający poj,ęcia o procedurach, to są pisowscy policjanci mierni ale wierni

Jantar
Jantar
23 października 2019 17:24
Reply to  ewa

Przecież z policji są usuwani wszyscy, co do których są jakieś wątpliwości, że nie popierają władzy. Przyjmowani są natomiast tacy, którzy bez szemrania wykonają każdy rozkaz – choćby najbardziej idiotyczny i wbrew przepisom, bo przecież PiS żadne prawo nie obowiązuje. Ich obowiązuje tylko i wyłącznie decyzja Zbawcy.

Zbyszek
Zbyszek
23 października 2019 20:06

A moze przyjąć założenie, że to po prostu jakieś kociołki niekompetentne z pis awansu?