Życie i śmierć pana P.

Życie i śmierć pana P

Rano wychodzi z teczką. Zaciska usta już w windzie, spoglądając na sąsiadkę w niedopiętej kurtce. Znów przytyła. Ma ochotę jakoś to skomentować. Ale powstrzymuje się, bo wie, że agresję powinien zachować na później, jest jego narzędziem pracy. A poza tym ktoś mu za nią płaci, więc trzeba się cenić. Należy do ludzi, o których mówi się czasem, gdy coś się wydarzy: „cichy, spokojny, nikomu nie przeszkadzał. Niech no pani powie… jak to możliwe?” Jeszcze nikogo nie zabił, ale potrafi zabijać słowami nadzieję. Ma w tej dziedzinie pewne sukcesy.

Gdy winda wreszcie staje, przepycha się pierwszy, bez słów. W autobusie śmierdzi potem. Nawet tego nie odnotowuje, bo sam nie należy do czyściochów. Włożył rano po omacku wczorajsze skarpetki i czuje teraz lekkie swędzenie stóp. Matka kupowała mu krem przeciw poceniu, ale po jej śmierci nikt już tak o niego nie dbał. Krem pachniał cytryną. Dlatego nie używa jej do herbaty. Mieszka sam.

W urzędzie, na przykład pocztowym, z mdłym przepraszającym uśmiechem wysłuchuje uwag szefa. Dowiaduje się, że znów coś spieprzył i ktoś musiał to naprawiać. Stoi z opuszczoną głową, nieobecny i odporny na krzyk i złe słowa. Dawno już się tego nauczył. Jest w końcu kimś innym, do cholery! Codziennie rodzą się w nim wielkie plany bitew. Tu jest szeregowcem, tam generałem, więcej agentem, prawdziwym Jamesem Bondem! Dowali jednemu czy drugiemu i mu za to jeszcze zapłacą. Prawdziwy z niego mistrz.

Jest najemnikiem. Gdyby tamci płacili więcej, na przykład po dwa złote, mógłby zmienić stronę. Ale jakoś nie płacą. Muszą mieć swoich. Bydlaki! Mógłby pracować na dwa fronty. W czasach komuny zapisał się do Solidarności na życzenie szefa podstawowej organizacji partyjnej w instytucji, gdzie był kimś, naczelnik urzędu, ważna persona. Ci, co pytali go o nastroje cieszyli się, że ma tylu przyjaciół w konspiracji. Panienki i wódka płynąca strumieniami. Prawdziwy opozycjonista. Wszyscy wysłuchiwali jego historii. Podziw i splendor. A potem nagle cisza. Dotknęły go czasy wolności, boleśnie. Trudno było teraz manipulować ludźmi. Brak zadań, żadnej motywacji. A poza tym po latach, gdy ma przerzedzone włosy i braki w uzębieniu nie może liczyć na więcej, niż ma. Kobiety wykluczone, ale za to świat wirtualny stanął przed nim otworem. Korzystał z niego na całego. I uwielbia to.

Internet, gdy pojawił się w Polsce był dla niego okryciem. Zawsze potrafił pisać. Pisarzem nie został, ale czytano w szkole na głos jego wypracowania. Chwalono je za konstrukcję i umiejętność stosowania, w zależności od zadanego tematu różnych stylów. Teraz okazało się to bardzo przydatne, w drugiej pracy. Bywał nastolatkiem o nieporadnym, pełnym agresji języku. Bywał znerwicowanym publicystą z prowincjonalnej prasy, albo dziewczyną, która kłóci się w sprawach aborcji i oczywiście staje po właściwej, prawej stronie. Dostawał zadania i starannie je wypełniał. Czasem improwizował. To najbardziej lubił.

Czasem na przykład boksował się z jakimś kretynem, który nadużywał słów wolność i demokracja. Punktował go i udowadniał, że stawia nielogiczne tezy. Co za rozkosz! Takich lubił najbardziej! Wiedział, że po drugiej stronie są inteligenci i niewykształceni zapaleńcy. Z tymi pierwszymi nie wchodził w spory, bo za bardzo go denerwowali. Byli zbyt mocni.

Czasami, gdy przychodziła noc nachodziły go dziwne myśli. Przypominał sobie dzieciństwo, lata sześćdziesiąte, gdy był nastolatkiem, czekoladę Wedla z orzechami laskowymi i smak pierwszych pocałunków. Zaczynał żałować, że tak się zeszmacił i nienawidził siebie takiego. Ale potem, ze zdwojoną energią przystępował do pracy.

Przyszedł dzień, kiedy dostał na pożegnanie serwis do kawy, jak w czasach komuny i odprawiony został na emeryturę. Dni i noce zlewały się w jedno. Przyrósł do fotela. Ręce wtopiły się w klawiaturę. Z wolna jego skóra przejmowała niebieskawą poświatę monitora. Wypluwał słowa, gdzieś gubił litery, wracał i z mozołem składał je na nowo. Czasami słyszał dobiegające z ulicy krzyki przechodniów. Pod oknami przechodziła kolejna demonstracja. Nie obchodziło go życie realne. Powoli się z niego wyłączał. Zakupy przynosiła mu do domu sąsiadka. Życzliwa, choć nadal otyła. Poruszał się między pokojem, łazienką i kuchnią. Jak duch minionej epoki. Gdy dowiedział się, że nie potrzebują więcej jego usług, zgasł w fotelu jak zdmuchnięta świeczka. Wkroczył w nieistnienie. Chłopiec, mężczyzna, starzec, marzyciel, donosiciel, podglądacz rzeczywistości. Nikt go nie zapamiętał.

Ewa Karwan-Jastrzębska
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

39 komentarzy do "Życie i śmierć pana P."

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Marek

Czy bohaterem tego opowiadania jest jeden z płatnych „hejterów” Pani Kopacz?

Maciek123454321

O. kolejny troll do nas dołączył. Jak miło! Po twoich pierwszych słowach widać, że nie dorastasz do pięt swoim kolegom, którzy tutaj trollują od dłuższego czasu. Musisz się jeszcze sporo nauczyć, Mareczku. Tuaj, żeby zaistnieć nie wystarczy jeden głupi wPIS.

Marek

Myli się Pan, nie jestem trollem, chociaż przyznaję, że mój wpis był ironiczny. Myślę, że artykuł zasługuje na taki wpis.

wiesław

to ciekawe Marku. A możesz przytoczyć jakieś fakty na temat domniemanych” hejterów” Pani Kopacz?. Statystyki, faktury, zeznanie skruszonego, cokolwiek?. Jeśli nawet zakładając że to fakt, tak właśnie było, to wygrana PIS w wyborach świadczy że tych hejterów na garnuszku dobrej zmiany było a) więcej, b) byli lepiej opłacani.c) byli skuteczniejsi.

Marek

Oczywiście. Regulamin portalu nie pozwala na umieszczaniu linków w postach. Proponuję Google z następującymi hasłami: „platforma obywatelska kopacz zatrudnia 50 hejterow”. Wyników mnóstwo.

Marek
Jeszcze jedno. Jestem zaskoczony Pana rozumowaniem: „wygrana PIS w wyborach świadczy że tych hejterów na garnuszku dobrej zmiany było a) więcej, b) byli lepiej opłacani.c) byli skuteczniejsi.” Mam prostsze wyjaśnienie przegranej PO-PSL i Nowoczesnej, która uważana jest, nie bez racji, za nowe wcielenie PO: Społeczeństwo miało dość arogancji władzy. Myślę, że tą arogancję czuć na koduj.pl, na którym najpozytywniej oceniane artykuły i wpisy kwestionują prawo obecnego rządu do rządzenia. Czy nie jest tak, że Państwa opcja polityczna straciła władzę i że najdemokratyczniejszą z demokratycznych sposobów odzyskania tej władzy jest zwycięstwo w przyszłych wyborach? Aby wygrać nie są potrzebni „hejterzy”.
mariana131

Oh, no prosze nowy troll ze szkoly trujacego muchomora odeslany na front walki z KODU!

Wiesław
Poczytuję większość artykułów na portalu i nie znajduję kwestionowania prawa obecnego rządu do rządzenia. Mógłbyś podać choć tytuły tych artykułów, bo może coś przeoczyłem. Owszem powszechnie kwestionuje się STYL rządzenia. I dla mnie jest on żenujący i szkodliwy. Być może z pana perspektywy wszystko jest ok. Być może finalnie gdzieś za sto lat okaże się źe to była jedyna słuszna droga. Ale z mojej perspektywy brak poszanowania dla prawa. Próba wmawiania wszystkim w kraju i zagranicą że są ślepi, albo są wrogami naszego kraju tylko dlatego że ośmielili się mieć inne zdanie niż J. Kaczyński- Tak nie rząd nie prezydent… Czytaj więcej »
Wiesław
No i poszedlem za pańską sugestią po internecie w ślad za hejterami Kopaczowej. Owszem, jest w internecie ślad. Ponoć Kopaczowa zamierzała wykupić komentarze. Dopiero po przegranej prezydenta Komorowskiego. W artykułach ktore odnalazłem( np. w na temat) jest też o hejterach zatrudnionych przez sztab A. Dudy- a więc wcześniej. Czyli do mojej wyliczanki można dodać:d) wcześniej. Mogę się jednak zgodzić z panem że przegrana PO- PSL była efektem zmęczenia społeczeństwa rządami i arogancją władzy. Jednak dziś jest to społeczeństwo zmęczone rządami i arogancją PIS. I dzieje się to po roku rządów. Poprzednia ekipa rządziła 8 lat, a zmęcznei przyszlo dopiero w… Czytaj więcej »
Maciek123454321
Panie Marku, proszę się nie gniewać, ale propagandę PiS traktujemy tutaj bardzo surowo. Co do artykułu – z meritum się zgadzam, natomiast postać trolla wyobrażam sobie inaczej. Jest to zgorzkniały 30-40-latek, któremu mało ci się udało w życiu, który nie może znaleźć pracy, wini za ten stan rzeczy wszystkich naokoło, a tu ktoś mu podsuwa „dyżurnego” wroga, którego trzeba opluć, zaszczuć itd. Przy czym praca wydaje się lekka, opłacalna (słyszałem, że płacili jakieś 1,20 zł za post i jakieś grosze za hejt / lajk). Przy czym „dyżurnym” wrogiem są: KOD, PO-PSL, ubeki, oderwani od koryta, „muslimy”, Niemcy i Żydzi (w… Czytaj więcej »
Marek
Dziękuję za odpowiedź. Powracamy więc do punktu wyjściowego – każdy, kto ośmieli się myśleć inaczej jest z definicji hejterem, trollem, lub propagandzistą PiSu. Jak napisałem powyżej, nie jestem ani trollem ani hejterem. Obraz trolla autorki, jak i obraz przedstawiony przez Pana wydaje mi się fikcją. Głosowałem na PiS i jak dotąd tego nie żałuję, ale nie czuję się też propagandzistą PiSu — od PiSu droższa jest mi Polska. Wolałbym, aby tzw. „opozycja totalna” (termin chyba Pana Schetyny?), która wydaje się być wszechobecna na tym forum, stała się opozycją konstruktywną. Chyba niemożliwym jest, aby wszystko, co robi obecny rząd lub obecny… Czytaj więcej »
wiesław
Panie Marku. Ja oczywiście też wolałbym aby opozycja miała możliwość bycia opozycją konstruktywną li tylko. Lecz standardy opozycji totalnej, choć w nazewnictwie pojawiły się w wypowiedzi Schetyny, obowiązują od dawna. I w poprzedniej kadencji praktykował ją właśnie PIS. Przypomnijmy jak dezawuował prawo do zajmowania stanowiska prezydenta przez B. Komorowskiego. J.Kaczyński wprost go ignorował wysyłając na spotkania Rady Bezpieczeństwa adwokata części rodzin smoleńskich. Szacunek o jaki się pan dopomina dla władzy zdobywa się na zasadzie wzajemności. Albo szanujemy się wszyscy wzajemnie, albo nie szanujemy. Ja ze strony władzy nie usłyszałem od wyborów słów i nie zauważyłem czynów które dążyły by do… Czytaj więcej »
gniewko_syn_ryba

Muszę przyznać, że nieźle mnie ubawiła ta pochwała moderacji na tym portalu… ;))) Rozumiem, że to ironia ?… Gdyby to była prawda, kol. Maciek123454321 by tu nie istniał (radzę zapoznać się z jego wcześniejszymi wpisami, szczególnie tymi, w których ochoczo szermował „zafajdanaymi gaciami”), zaś o słuszności swej opinii może się Pan przekonać już odrobinę wyżej:

„mariana131
Dzisiaj 05:04

Oh, no prosze nowy troll ze szkoly trujacego muchomora odeslany na front walki z KODU!”

Tak więc witam w naszym, powiększającym się (o zgrozo !!!), gronie „płatnych pisowskich trolli i hejterów”… ;)))

Marek
Pisałem jak najbardziej poważnie. Jest sporo wpisów, które uważam za prostackie czy też naiwne, ale coż, nie jest przestępstwem być prostakiem czy też naiwnym. Może trochę obciach, ale przy anonimowości publikacji internetowych, któż się tym martwi :-). Z kolei raczej nie widzę wulgaryzmów, zwrotów rasistowskich czy antysemickich, które, moim zdaniem, są na innych portalach rzeczywiście robotą trolli. Dziwi mnie trochę regulamin zabraniający linków, ponieważ łatwiej jest na coś wskazać. Pochwaliłem również dlatego, że wydaje się iż jest moderacja, ale nie ma cenzury. Jak dotąd, żaden mój wpis nie został usunięty, mimo, że moje opinie nie do końca pasują do „mejnstrimu”… Czytaj więcej »
wiesław
Oczywiście, koduj 24 nie zajmuje się publikacjami o charakterze pochwalnym dla rządu. Nawet jeśli by ten ostatni na to zasługiwał, a to z tej racji że podobnie jak KOD powstał w reakcji na nieprawidłowości i łamanie prawa.I to jest jego nazwijmy to misją. Peany pochwalne można z łatwością złapać na publicznej telewizji i to aż w trzech kanałach naraz. Nie ma tam natomiast mowy o nieprawidłowościach. To oczywista niedogodność, bo skazuje człowieka na szukanie informacji w różnych źródłach. Proszę zwrócić uwagę że w tej chwili znajdujemy się w dziale „w stronę kultury”, obok jest jeszcze ” publicystyka”:. Oba te działy… Czytaj więcej »
gniewko_syn_ryba

Wiesław do kościoła nie chodzi ale najlepiej wie, o czym księża mówią na kazaniach, nie ogląda „reżimowej” telewizji ale najlepiej wie, co i jak prezentuje, nie czyta „reżimowej” prasy ale najlepiej wie, co publikuje… ;-PPPP

A przy okazji, „ocen należnych Aktualnością” to w jakim języku ?…

P.S. oczywiście zdaję sobie sprawę, że jest to portal stricte propagandowy. Tylko chciałbym, żeby ta propaganda nie była aż tak prostacka…

wiesław

…Noo ale nam chodziło o odgłos wydawany paszczą! Podać odgłos…

Sławomir

To o tobie misiaczku 🙂

wiesław
Postać hejtera tak tu nakreślona przez autorkę jest zarazem prawdziwa i nieprawdziwa. Sporo, być może za dużo w niej czerni. Szczegóły z nieudanego życia mają tłumaczyć nieszczególne zajęcie jakiemu oddaje się bohater. To sprawia że postać ta jest jednowymiarowa, negatywna.Przyznam się że mnie nie przekonała. Dlaczego? Bohater staje się syntezą różnych zjawisk.Możemy się domyślać że jest zwykłym trollem a zarazem płatnym najemnikiem. Łączyłby więc w sobie „przyjemne z pożytecznym” Tymczasem według mnie to dwa światy Pierwszy- klasyczny trolling może wynikać z tej postaci. Porażka życiowa, frustracja, poczucie niespełnienia każą odreagowywać w światku wirtualnym. Jednak nie robią tego z pobudek finansowych,… Czytaj więcej »
Maciek123454321

Panie Wiesławie, zgadzam się z Panem. Ten obraz hejtera nakreślony w artykule chyba nie jest do końca prawdziwy. Bardziej przekonuje mnie Pana portret hejtera, choć też nie do końca. Być może to ja nie mam racji, ale uważam, że takich bezideowych gnid, nie mających żadnego kręgosłupa moralnego nie należy szukać wśród inteligencji. Tutaj to jest jeszcze Wersal, ale na Interii albo na WP język, którym się posługuje trollownia, to czysty rynsztok. Przepraszam, ale inteligenci tak raczej nie piszą. No i jeszcze drobiazg – ich wPISy roją się od podstawowych błędów ortograficznych, a to każdą wypowiedź pisemną dyskwalifikuje z miejsca.

Wiesław
trolle o których pan pisze są bardzo zauważalni. Rzeczywiście w necie zalew mowy nienawiści jest zatrważający. Ale to nie ten estetycznie odpychający element jest niebezpieczny. On raczej przypomina potyczki harcowników na dawnych polach bitew. gwoli ścisłości taki hejt można obserwować z każdej strony. Niebezpieczni hejterzy są bardziej przebiegli i w sposób bardzo przemyślany apelują do emocji, instynktów, krzywd doznanych i domniemanych. Osiągają cel poprzez dyskredytowanie autorytetów, umniejszanie sukcesów, zakłamywanie rzeczywistości, budowanie nowej narracji. odwracanie kota ogonem. Stosują starą gebbelsowską taktykę powtarzania do znudzenia kłamst, aby zakotwiczyć je jako prawdę w świadomości ogólu.Efektem ich pracy jest zasianie zwątpienia. Najlepszym przykładem obecnie… Czytaj więcej »
Maciek123454321

To wszystko niestety jest prawdą – w dodatku bardzo smutną. Panie Wiesławie, nie wiem, czy zdaje Pan sobie sprawę, że wzmianką o Lenino w oczach „Konia Gniewko” i „Misia” stał się Pan wstrętnym komuchem? A tak na serio, czeka nas przerażająco ogromna praca uświadamiająca i to niestety wśród tych najbardziej odpornych i topornych. Będzie ciężko…

Wiesław

Tak. Spodziewam się takiej reakcji. Ale nie zwalnia mnie to ze zwykłej przyzwoitości. Nasze polskie losy były trudne. W komunie podobnie jak dziś relatywizowano historię. Wtedy upominałem się o żołnierzy AK, dziś o berlingowcow. Ja miałem ich wtedy po dziurki w nosie, bo władza ich gloryfikowała nadmiernie, ale dziś moje dzieci nie mają o nich wzmianki w podręczniku.

gniewko_syn_ryba

„Niebezpieczni hejterzy są bardziej przebiegli i w sposób bardzo przemyślany apelują do emocji, instynktów, krzywd doznanych i domniemanych. Osiągają cel poprzez dyskredytowanie autorytetów, umniejszanie sukcesów, zakłamywanie rzeczywistości, budowanie nowej narracji. odwracanie kota ogonem. Stosują starą gebbelsowską taktykę powtarzania do znudzenia kłamst, aby zakotwiczyć je jako prawdę w świadomości ogólu”

Zgadzam się w 200 % !!! Niezwykle trafna analiza tekstów zamieszczanych… na tym portalu. Miło mi, że to właśnie ty nazwałeś ich autorów (gwoli ścisłości, jest parę nielicznych wyjątków) tak, jak na to zasługują.. ;)))

wiesław

to po co go czytasz jeśli tak uważasz?. Masochizm?. Udowodniłeś że posługujesz się kłamstwem, podszywasz się pod innych komentatorów, Jesteś, a gwoli prawdy spełniasz, wszystkie warunki by cię nazwać trollem. Zaśmiecasz to miejsce swoimi natręctwami i masz pretensję do innych że reagują na twoje prostackie zaczepki emocjonalnie.
Przepraszam cię za ten wtręt. Obiecuję że już wracam do traktowania twojej obecności tak jak ona na to zasługuje.

gniewko_syn_ryba
Jakim kłamstwem się posługuję ?… Podszycie się pod Maciusia było żartem i miało na celu jedynie uwypuklenie jego chamstwa. Zaś z twojej strony nie doczekałem się jeszcze żadnej merytorycznej odpowiedzi, a jedynie insynuacje i teksty o koniach, co do pewnego momentu było nawet zabawne ale potem zwyczajnie nudne… Apropos kłamstwa, co powiesz o pani Jandzie, która dla zilustrowania „nierycerskiej” postawy „Polaka katolika” polegającej na nieustąpieniu w metrze miejsca ciężarnej kobiecie, wykorzystała zdjęcie zrobione w metrze… kijowskim ?… Co powiesz o p. Michniku, który w wywiadzie dla niemieckiej gazety stwierdził, że jego rodzice zginęli w holokauście choć w rzeczywistości matka zmarła… Czytaj więcej »
wiesław

łżesz jak pis. Stwierdziłeś że powiedziałem coś czego nie powiedziałem. Twoje tłumaczenia odwracające kota ogonem zamiast zwyczajnych przeprosin świadczą o tym kim jesteś. KŁAMCĄ. Podszywanie się pod inne nicki to nie żart tylko zwykłe świństwo. Jeśli ciebie śmieszą takie ” żarty” to wiedz o tym, że oszustwo w świecie realnym, podpisanie się cudzym podpisem jest karalne. W necie zasługuje na ostracyzm co niniejszym czynię. żegnam.

gniewko_syn_ryba

Aha, czyli nadal szermujesz oskarżeniami bez pokrycia… Wiesz jak to się nazywa w świecie realnym ?… Poza tym, jak mógłbym stwierdzić, że „powiedziałeś coś czego nie powiedziałeś” skoro nigdy ze sobą nie rozmawialiśmy ?… Dlaczego kłamiesz ?…

Maciek123454321

Chyba o „Misiu” albo „gniewku” tutaj zostało napisane. O, i zauważyłem tutaj nowego „kolegę”. Proszę go miło przywitać.

wiesław

to może być jedna z licznych osobowości jednego z naszych milusińskich. Takie robienie sztucznego tłoku, daje poczucie większej siły. A to jest ważne jeśli jest się szafarzem niepopularnej opcji

gniewko_syn_ryba

Pani Ewo, dziękuję za poświęcenie mej skromnej osobie aż całego utworu literackiego ale podtrzymuję swoją opinię, że powinna Pani pozostać przy bajkach dla dzieci… 🙂

wiesław

…Gdy zabrakło sprzętów, które można sprzedać staremu handlarzowi, Filip postanawia sprzedać starego konia, zabiedzoną szkapę.Dzieci kochają zwierzę i są do niego przywiązane. Traktują szkapę jak członka rodziny. Szkapa nie wzbudza jego entuzjazmu kupca. Jest zbyt wynędzniała i ślepa na jedno oko. Długo targuje się z ojcem chłopców. W końcu koń zostaje sprzedany…

Maciek123454321

No i widzisz, mój Gniewko, z konia zostałeś zdegradowany do Naszej Szkapy. Nawet nie zostałeś Łyskiem z pokładu Idy.

wiesław

Ida w nowomowie Pisowskiej jest zakazana. Nawet reżyser filmu nie zapadł w pamięci.

Zwinka

Lepiej nie przypominać, bo po naprawieniu Europy, jak tylko czas pozwoli (zarobiony PiS jest), powróci temat odebrania Oscara…

wiesław

Zapanuje w kulturze kurs
bardziej twardy
odbiorą Oskary
wręczą oskardy

Bolo
Do uczestników dyskusji z 12-go października: szanowni dyskutanci, najpierw chciałbym wyrazić uznanie dla poziomu kultury w waszych „potyczkach słownych”. Czytam te wpisy 6 dni później i ogarnia mnie wielki smutek – dlaczego? Otóż ideą KOD-u jeśli dobrze odczytuję intencje, jest aby społeczeństwo nauczyło się działania w duchu DEMOKRACJI. Polega to na umiejętności wypracowywania kompromisów wśród ludzi o zróżnicowanych poglądach. Aby to było możliwe, każdy uczestnik dyskusji musi uznać ZNALEZIENIE TEGO CO WSPÓLNE za wartość nadrzędną nad WŁASNYM EGO. Dzięki badaniom gatunków stadnych, wiemy już że ustawiczne dążenie każdego osobnika do wykazania WYŻSZOŚCI JEGO RACJI nad racjami innych dyskutantów, jest SPÓŚCIZNĄ… Czytaj więcej »
wiesław
Cóż, nie sposób człowieka oderwać od zwierzęcego rodowodu. To silne przywiązanie widać najlepiej w sukcesie rozrodczym naszej ludzkiej populacji. Wokół tego instynktu- popędu seksualnego- zbudowano cały przemysł, obudowano go tysiącem gadżetów, napisano miliony wierszy. Reasumując zakopano go pod stertą cywilizacji.Inne aspekty naszej zwierzęcej natury podlegały podobnym zabiegom. W temacie dialogu większy od Jezusa wkład włożyli Grecy i to po nich dziedziczymy min.retorykę. Ale mniejsza o rodowody zastanej sytuacji. Zapytuje pan czy potrafimy się dogadać jako Polacy?.Raczej nie.Mówimy odmiennymi znaczeniami, wyznajemy odmienne wartości i jako naród jesteśmy zwyczajnie anarchistami( to moja ocena) Wiele się pisze że w momencie próby( zagrożenie zewn.)… Czytaj więcej »
gniewko_syn_ryba

Przyganiał kocioł garnkowi… ;)))))))))

„ocen należnych Aktualnością”

😛

wpDiscuz