130 milionów dostał już handlarz bronią za respiratory których nie ma

Wiceminister odpowiedzialny za kontrowersyjne zakupy odchodzi z resortu zdrowia

Wiceminister Janusz Cieszyński gościł na antenie stacji TVN 24, gdzie podzielił się z widzami kulisami zakupu respiratorów medycznych od przedsiębiorstwa „E&K”. Okazuje się, że resort zrealizował przedpłatę na kwotę 130 mln zł za 1200 urządzeń – dotychczas firma dostarczyła ich zaledwie… 50.

 

Tajemniczy interes ministerstwa i „E&K” opisała w środę „Gazeta Wyborcza”. Dziennikarze ujawnili, że resort Szumowskiego podpisał umowę na 195,5 mln zł, które miały powędrować do niewielkiego przedsiębiorstwa w zamian za dostarczenie 1200 respiratorów. Sprzęt miał zostać sprowadzony z USA, Chin i Korei Płd.

Dziennikarze skontaktowali się z zagranicznymi producentami i dowiedzieli się od nich, że nie sprzedali żadnych produktów firmie „E&K” ani rządowi Rzeczpospolitej.

 

Także sama spółka została prześwietlona w dziennikarskim śledztwie.

„E&K”, jak twierdzą reporterzy, wcześniej nie zajmowała się handlem sprzętem medycznym. Co więcej, właściciel spółki był podobno związany ze sprzedażą broni krajom objętym embargiem. Przedsiębiorstwo tego biznesmena dostarczyło… 50 respiratorów. Wiceminister Janusz Cieszyński (PiS) wyznał to w rozmowie z TVN 24.

Polityk przyznał przy tym, że respiratory pochodziły od innego producenta, niż założono w podpisanej wcześniej umowie – zapłacono za nie 130 mln zł (!) zaliczki.

– „Zrobiliśmy przedpłatę dlatego, że ministerstwo otrzymało pozytywną opinię dotyczącą tego podmiotu, podczas jej (E&K”) weryfikacji przez służby. W związku z tym podjęliśmy decyzję, że jeśli mamy pozytywną opinię, to możemy dokonać takiej przedpłaty” – tłumaczył tę decyzję przedstawiciel Zjednoczonej Prawicy.

Chwilę później dodał, że pieniądze te zostały zwrócone resortowi: – „Sytuacja, jak się okazuje, dowodzi, że to był wiarygodny kontrahent i w momencie, gdy nie zrealizował tej pierwszej partii dostaw, bez żadnego problemu i w momencie, gdy o to poprosiliśmy, zwrócił nam pieniądze” – skonkludował polityk PiS.

Cieszyński, w rozmowie z TVN 24, zasugerował, że resort uwierzył „E&K” na słowo. „Kwestia tego, czym zajmowała się ta firma, to kwestia tego, co ta firma przekazała nam i co przekazano opinii publicznej” – nadzwyczaj szczerze przyznał urzędnik.

/nt/

Źródło: tvn24.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
JanuszZwinkaObserwatorHerodAntypisMaciek123454321 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

K….. a ich mać. Co tu więcej pisać? MAM DOŚĆ!!!

HerodAntypis
HerodAntypis

Jestem pewny, że 500+ to też jeden Wielki Przekręt. Wypłacają na dzieci strumyczek a równolegle płynie rzeka do przepastnych złodziejskich kieszeni. To mogą być programy wspomagające program, koszty towarzyszące, koszty obsługi programu, nieistniejące kościelne sierocińce itd. Pomysłowość i bezczelność tych złodziei nie ma granic. Wszystko zgodnie z zasadą „panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek”, czy też „kradną, ale się dzielą”. Straszą, że opozycja zabierze dzieciom i rodzinom 500+, ale tak naprawdę boją się, że sztandarowy przekręt wyjdzie na jaw, rzeka wyschnie a banda złodziei pójdzie siedzieć.

Obserwator
Obserwator

Pełny profesjonalizm pisiorów!

Zwinka
Zwinka

Bezczelne te k … y są i zuchwałe ( za wojakiem Szwejkiem ).

Janusz
Janusz

zamiast kraść jako dyrektor, fabrykant, sekretarz czy inny prezes lepiej już kraść par excellence jako złodziej. Tak jest chyba uczciwiej. podpisano Henryk Kwinto.