140 mln więcej i 120 nowych osób w KPRM. Miało być skromnie, a wyszło Bizancjum

140 mln więcej i 120 nowych osób w KPRM. Miało być skromnie, a wyszło Bizancjum

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów jest kolejną państwową instytucją, z której PiS zrobił własny folwark. W ubiegłym roku na utrzymanie KPRM wydano 140 milionów zł więcej. Pod rządami „dobrej zmiany” zatrudniono ponad 120 nowych pracowników.

Jeszcze w 2011 r. w KPRM pracowało zaledwie 559 osób, liczba pracowników zwiększyła się znacząco dopiero pod rządami konserwatywnej prawicy. W 2018 r. liczba zatrudnionych w instytucji wynosiła już 680 osób. Jak się okazuje, w górę poszybowały także wydatki przeznaczone na funkcjonowanie aparatu pomocniczego premiera. W 2017 r. wydatki na KPRM wyniosły „zaledwie” 203 mln zł. Rok później było to już 342,5 mln zł, co oznacza wzrost o blisko 70%.

Wzrosły również pensje pracowników KPRM. W 2018 r. średnia zarobków w instytucji wynosiła około 9 tys. zł brutto. W porównaniu z 2017 r. wzrosły one o 575 zł brutto, a więc o 6,8%.

Sporo pieniędzy z budżetu KPRM pochłonęło również wspieranie „swoich”. Na dotacje dla Narodowego Instytutu Wolności, Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej im. Wacława Felczaka, Instytutu Europy Środkowej i Polskiego Instytutu Ekonomicznego przeznaczono 87 mln zł.

Wesprzyj KODUJ24.PL

Informacje na temat bizantyjskiego stylu rozporządzania państwowym majątkiem pochodzą z najnowszego raportu przygotowanego przez Najwyższą Izbę Kontroli.

Prawicowi populiści często wypominają PO rozrzutność i słynne „ośmiorniczki”. Czy jednak za czasów Donalda Tuska i Ewy Kopacz bardziej szastano pieniędzmi? Okazuje się, że nie. Mistrzami w tym jest Beata Szydło i Mateusz Morawiecki. W 2015 r. budżet KPRM wyniósł jedynie 147 mln zł. Oznacza to, że w pod rządami „dobrej zmiany” wydatki wzrosły o 193 mln zł…

Bizantyjski styl sprawowania rządów zderzył się z krytyką internautów. „A miało być skromnie!? Ojczyznę dojną dać nam panie. Wstydu złodzieje nie mają!” – napisał jeden z komentujących. „»Pokora, praca, umiar. To są zasady, którymi będziemy się kierować« – exposé premier Beaty Szydło. Wyborcom PiS gratulujemy” – trafnie przypomniał inny. Coraz bardziej uzasadnione jest używanie określenia „dojna zmiana”.

/nt/

Źródło: gazeta.pl, crowdmedia.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o