3 mld zł wydały spółki skarbu państwa na reklamę czołgów i łodzi podwodnych, ratując PiSowskie media

3 mld zł wydały spółki skarbu państwa na reklamę czołgów i łodzi podwodnych, ratując PiSowskie media

Nie od dziś popularność PiSowskich mediów takich jak „Gazeta Polska Codziennie” leci z pieca na łeb. Gazeta.pl informuje, że pismo wydawane przez spółkę Forum SA – prowadzoną przez kuzyna Jarosława Kaczyńskiego Grzegorza Tomaszewskiego – stoi dziś na granicy bankructwa. Jego sprzedaż waha się na poziomie 13 tys. egzemplarzy. Redakcja podobno zalega z płatnościami dla dziennikarzy i autorów zewnętrznych, a od początku 2018 r. odnotowuje zmniejszenie liczby państwowych reklam, które szły do niej ze spółek, gdzie wpływy miał Antoni Macierewicz.

Latem 2018 r. sytuacja okazała się już tak dramatyczna, że Tomaszewski poprosił o interwencję prezesa PiS. Niepodobna, by przed wyborami dziennik miał upaść.

Sprawą zainteresował się poseł KE Krzysztof Brejza, pytając państwowe banki o koszt wszystkich reklam, artykułów sponsorowanych oraz innych publikacji wykupionych w mediach wydawanych przez spółkę Forum SA od dnia 1 grudnia 2015 do 15 marca 2019 r.

Precyzyjnie odpowiedział posłowi jedynie Bank Pocztowy: „zakupił we wrześniu 2018 r. w ramach kampanii prasowej w wydawnictwie Forum SA (wydającym „Gazetę Polską Codziennie”) pakiet na kwotę 46 tys. 735 zł brutto”. Na łamach rządowych pojawiają się całostronicowe reklamy i teksty sponsorowane wykupione przez Pekao SA i PKO BP. Dołączają do nich spółki energetyczne (Enea, Energa).

To jednak nie dość, by spółka Forum i pan Tomaszewski mogli spać spokojnie.

Tymczasem na łamach marcowego magazynu „Press” ukazała się analiza prof. Tadeusza Kowalskiego z Uniwersytetu Warszawskiego. Wynika z niej, że wydatki reklamowe państwowych spółek w ostatnich trzech latach znacznie wzrosły i były kierowane głównie do mediów przychylnych obecnej władzy. Autor podkreśla: „Płyną do niszowych mediów, a przecież spółki te świadczą różne usługi: finansowe, rozrywkowe, energetyczne czy paliwowe. Przez takie ulokowanie swoich reklam świadomie nie docierają ze swoim przekazem do niemałej części społeczeństwa”.

grafika. Analiza prof. Kowalskiego dotycząca wydatków państwowych spółek na zlecenie First PR (screen z analizy)

„Przykładem takich nietrafionych reklam są ogłoszenia spółek zbrojeniowych PGZ, które za czasów Macierewicza reklamowały w „Gazecie Polskiej Codziennie” i „Gazecie Polskiej” takie produkty jak czołgi, łodzie podwodne, haubice czy radary wojskowe.” – czytamy na portalu wyborcza.pl

Z analizy prof. Kowalskiego jasno wynika, że od objęcia rządów przez PiS spółki skarbu państwa przeznaczyły na reklamę ponad 3 mld zł – najwięcej, bo 996,8 mln zł, w roku 2018 (o ponad 40 proc. więcej niż rok wcześniej).

Największym reklamodawcą był Totalizator Sportowy. Mimo znikomej sprzedaży „Gazety Polskiej Codziennie” „przychody reklamowe tego dziennika w ponad 45 proc. pochodziły z państwowych spółek.”

/p/

Źródło: Wyborcza

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
AndaJacek DolińskiWaldemarPiJar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
PiJar
PiJar

Ogłoszenia spółek zbrojeniowych w prasie prorządowej są nietrafione? Ależ skąd! Masz podejrzenia, że twój sąsiad działa w opozycji i chodzi nie wiadomo gdzie, działając na szkodę „patryjotów”? Kup radar, będziesz go mógł śledzić, a potem donieść do odpowiednich służb. Remedium na głośne sąsiedztwo działacza KOD-u z sąsiedniej posesji będzie haubica lub czołg! Dla mieszkających nad morzem wyborców PiS-u łodzie podwodne w pełnej ofercie – łącznie z pociskami manewrującymi klasy pisowiec-totals. Jeżeli brak ci gotówki na taką inwestycję, to każdy państwowy bank w zębach przyniesie kredyt, a prezes wszystkich prezesów pobłogosławi. Jeżeli się bawić, to na całego!

Waldemar
Waldemar

W gruncie rzeczy jest to sprytne obchodzenie unijnego zakazu pomocy publicznej. Choć może właśnie nie jest? Może ktoś mnie oświeci?

Jacek Doliński
Jacek Doliński

Jak najbardziej. Poza tym wyrzucanie pieniędzy na reklamy w mediach, które nie docierają do grupy docelowej, a więc nie służą zwiększaniu sprzedaży tylko wsparciu finansowemu tych mediów to działanie na szkodę własnej spółki, za które – mam nadzieję – odpowiedzialne osoby usłyszą zarzuty prokuratorskie

Anda
Anda

Przejrzałam kiedyś Sieci. Nie ma tam reklam kosmetyków (przeciętny pisior prawdopodobnie ich nie używa), samochodów (nie stać go), leków (leczy się sam) ani biur podróży (na wakacje jeździ do sąsiada nastukać sie przy grillu). Ale faktycznie, są reklamy firm zbrojeniowych oraz koncernów produkujacych prąd, który, jak wiadomo, bardzo potrzebuje reklamy.