500+ tylko dla dzieci zaszczepionych?

500+ tylko dla dzieci zaszczepionych?

Na pomysł, jak ulżyć rządzącym w realizacji flagowego programu wyborczego PiS 500+ wpadł krakowski radny Łukasz Wantuch, wychodząc z propozycją, by objąć nim jedynie dzieci poddane szczepieniom ochronnym. Wystosował w tej sprawie pismo do minister rodziny Elżbiety Rafalskiej, a jego działania wsparła posłanka PO Lidia Gądek – lekarka internistka.

„Obecnie rozwijające się ruchy antyszczepionkowe mają coraz większą grupę zwolenników, mimo że posługują się kłamstwami, manipulacjami i pseudonaukowymi badaniami” – twierdzi lekarka. „A przecież szczepienia przez lata uratowały miliony ludzkich istnień, pozwoliły wyeliminować lub znacznie ograniczyć występowanie chorób, które kiedyś powodowały tysiące zgonów lub ciężkie kalectwa” – podkreśla.

Pomysł dotyczyć ma tylko szczepień bezpłatnych oraz obowiązkowych i obejmowałby dzieci bez orzeczeń o przeciwwskazaniach do szczepionki. Krakowski radny powołuje się na wzory… z Australii i jest zdania, że 500+ powinno przysługiwać tylko tym dzieciom, które dysponują aktualną książeczką szczepień, stąd do wniosku o 500+ powinno się dołączać stosowne zaświadczenie

„Skoro program 500+ jest w pełni finansowany z publicznych środków, mamy prawo oczekiwać od rodziców, że będą się podporządkowywać wymogom zdrowia publicznego” – podsumowuje swój postulat w piśmie do ministerstwa.

Wszyscy zainteresowani dobrze zapewne pamiętają, że rodziny pobierające 500+ do końca sierpnia powinny złożyć nowe wnioski, by nadal korzystać z tego programu.
(Źródło: se.pl)

/j/
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
1 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
MałgorzataWiśniaZgredzinka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zgredzinka
Zgredzinka

Może to i nie głupie? W końcu z jakiegoś powodu wymyślono te szczepionki, a sprawa ich stosowania nie jest tylko kwestią indywidualnego wyboru, gdyż w razie wybuchu epidemii, problem ten dotyka całej populacji. Uważam, że w tym względzie powinien być stosowany przymus państwowy. Sama pochodzę z rocznika w którym dzieci masowo chorowały na chorobę Heinego-Medina i widziałam jakie miało to społeczne skutki. Pamiętam też wybuch epidemii czarnej ospy we Wrocławiu w 1963 roku. Faktem jest, że z kwestią szczepień wiąże się również problem występowania nadmiernych odczynów poszczepiennych, powodujących poważne powikłania, a nawet będących przyczyną zgonów, jednak zawsze jest coś za… Czytaj więcej »

Zgredzinka
Zgredzinka

Mario,
przecież napisałam, że szczepienia ochronne obarczone są pewnym ryzykiem, ale nie dajmy się zwariować, gdyby ich nie było, to tych nieszczęść byłoby znacznie więcej.
Pewnie, że dobrze się mówi o tym komuś, kto tego nieszczęścia nie doświadczył, ale też nie chciałabym być na miejscu osoby, która musi żyć ze świadomością, że gdyby swoje dziecko zaszczepiła, to być może nie miałoby ono powikłań po jakiejś ciężkiej chorobie zakaźnej, bądź nie zmarło z tego powodu.
Przytaczanie incydentalnych przypadków , to jak wskazywanie na osoby, które miały nieszczęście stać się ofiarami wypadków komunikacyjnych, mimo, że większość tego nie doświadcza.

Wiśnia
Wiśnia

Dobrze że JESZCZE nie trzeba zaświadczenia od proboszcza.

Małgorzata
Małgorzata

Antyszczepionkowcy nie będą się decydować na drugie dziecko albo przestaną głosować na PiS. Nareszcie dobra zmiana!

Zgredzinka
Zgredzinka

Moderatorze !!!

Z przykrością muszę stwierdzić, że coraz częściej znikają z tego forum różne wpisy.
Nagle okazuje się, że odpowiadamy na jakieś posty, których później nie można znaleźć, mimo, że poprzednio egzystowały.
Bardzo to denerwujące, gdyż dyskusja traci merytoryczne podstawy, a odniesienia są bezprzedmiotowe.
Nie bardzo rozumiem co było podstawą usunięcia odpowiedzi Marii na mój wpis o sensowności przeprowadzania szczepień, która wprawdzie była odmiennego zdania, ale
nikogo nie obraziła, a wpis nie był nawet polityczny i w żadnym wypadku nieobyczajny.
O co tutaj chodzi?