„Dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu – samorządowej instytucji kultury
prowadzonej przez Marszałka Województwa Dolnośląskiego – nie jest protegowany przez
wicepremiera Piotra Glińskiego. Wybór dyrektora Teatru odbył się w ramach otwartego
konkursu, jego organizatorem był Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego.
W skład komisji konkursowej, powołanej przez Urząd Marszałkowski, weszło
3 przedstawicieli Urzędu, 2 przedstawicieli MKiDN, 2 przedstawicieli zakładowych
organizacji związkowych działających w Teatrze Polskim oraz 2 przedstawicieli stowarzyszeń
zawodowych lub twórczych właściwych ze względu na zakres działania Teatru Polskiego.
Minister kultury w żadnym momencie nie wykorzystywał pełnionej funkcji do wpływania na
przebieg konkursu i późniejsze zatrudnienie p. Morawskiego jako dyrektora Teatru Polskiego
we Wrocławiu.

Anna Pawłowska-Pojawa
Dyrektor Centrum Informacyjnego
MKiDN”

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
WaldemarshaqWojciechAndrzejsmętek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
smętek
smętek

Pisz do nas jeszcze! Papier cierpliwy dużo wytrzyma. To do tej dyrektorki.

Wojciech
Wojciech

Tak trzeba ! Tak trzeba !

Andrzej
Andrzej

… i nieprawda, że dach przeciekał jako, ze prawie nie padało…

shaq
shaq

A te pieniądze, które przytulił, to mu się po prostu należały. Tak tak.

Waldemar
Waldemar

Pani rzecznik ma rację jedynie w kwestii wyboru, ale dokładnie przemilcza dalszą część batalii o dyrektora Morawskiego, którego zaciekle broniło ministerstwo przed odspawaniem od stołka. Wiadomo wszak, że decyzja urzędu marszałkowskiego o odwołaniu dyrektora została zablokowana przez wojewodę dolnośląskiego Pawła Hreniaka. Sciśle rzecz biorąc na podstawie negatywnej opinii ministra Glińskiego,. Ministerstwu nie przeszkadzało zniszczenie tej sceny, która kompletnie przestała się liczyć na kulturalnej mapie Polski, finansowa ruina, drastyczny spadek frekwencji, bo jedynym priorytetem Glińskiego było dokładne zaoranie dorobku poprzedniej dyrekcji. Ciekaw jestem, czy również i wykryte przez NIK malwersacje Morawskiego nie zainteresują pana ministra.