„A już się bałem, że skończy się na łajdaku Adamowiczu” – napisał Dunin-Borkowski na Twitterze

„A już się bałem, że skończy się na łajdaku Adamowiczu” - napisał Dunin-Borkowski na Twitterze

I to go kosztowało. Ks. Jacek Dunin-Borkowski, znany ze swoich skandalicznych wpisów w mediach społecznościowych ostatnio, po fali negatywnych komentarzy, zamknął wreszcie swoje konto na Twitterze.

Doszło do tego po tym jak w skandalicznych słowach skomentował wpis prezydenta A. Dudy zapowiadający żałobę narodową, po śmierci byłego premiera Jana Olszewskiego

„no! Jenak. [pisownia oryginalna – red.] A już się bałem, że skończy się na łajdaku Adamowiczu” – napisał duchowny.

Po gradzie krytyki jaka spadła na jego głowę z kpiną „złagodził” swoją narracje: „przepraszam, ma Pan rację. Chodziło mi o żałobę po Olszewskim, niepotrzebie [pisownia oryginalna – red.] i niekulturalnie porównałem”; „Za karę pomodlę się za śp. Adamowicza” – oznajmił.

Nie pierwszy raz  ks. Jacek Dunin-Borkowski pokazuje w sieci swoją prawdziwą twarz, publikując odrażające w swej wymowie komentarze.

We wrześniu 2018 roku, kiedy prawicowy dziennikarz Cezary Gmyz stwierdził na Twitterze, że homoseksualizm w Kościele jest związany bezpośrednio z celibatem, odpalił: „plaga pedalstwa w Kościele nie jest związana z celibatem. Tylko pedał jest trochę mniej widoczny, szczególnie jak się księża pieprzą ze sobą. No i nie mają dzieci”- dodał.

Obrzydliwy charakter miał też wpis Dunina Borkowskiego tuż po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Kiedy na Twitterze pojawił się hashtag #ModlimySieZaAdamowicza, duchowny stwierdził, że nie będzie się za niego modlił.

„modlę się za moją chorą mamę. Adamowicz jest mi obojętny. Gdyby nie był celebrytą ogłaszalibyście akcję? Modlicie się za moją mamę?” – zapytał. „Adamowicz jest znany przez swoje draństwa. Nie widzę żadnego powodu, żebym się za niego modlił. Wy, jak chcecie. Czy Jezus modlił się za Heroda?” – dodał.

Ks. Dunin Borkowski nie będzie modlił się za Adamowicza. „Czy Jezus modlił się za Heroda?”

I tak miarka się przebrała, a przełożeni Dunina Borkowskiego nie wytrzymali. Diecezja warszawsko-praska, potępiła zachowanie księdza: „Zarówno duchowni, jak i świeccy są oburzeni wpisem księdza Jacka Dunin-Borkowskiego na portalu społecznościowym. Nie po raz pierwszy kapłan ten w sposób niegodny zachowuje się w przestrzeni Internetu. Ksiądz Dunin-Borkowski dwukrotnie otrzymał już upomnienia kanoniczne. Ponieważ nie zastosował się do nich, władza diecezjalna nałoży na niego środki karne przewidziane prawem kościelnym” – napisał na stronie internetowej diecezji jej rzecznik prasowy Jakub Troszyński.

Ostatecznie duchowny zakomunikował, że zamyka konto na Twitterze, a czy na  długo utrzyma swoje „pióro” na wodzy – zobaczymy.

„Dziękuję licznemu gronu przyjaciół. Przepraszam tych których uraziłem niewyparzonym językiem” – napisał m pożegnanie.

/j/

Źródło:gazeta.pl

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
MariaZwinkaNorbertJanusz Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Janusz
Janusz

Moze jestes chrzecijaninem bo to od chrztu pochodzi slowo. Ale jakiego to tylko Watykan wie. Ale z Jezusem i prawdziwym chrystianizmem to ty i Watykan nic nie macie wspolnego.

Norbert
Norbert

Ten zagubiony osobnik jedynie potwierdza moja tezę, że religie to zło polski katolicyzm to zło wyjątkowe od wieków szkodzi Polsce i Polakom pilnując swoich układów i kasy doskonale wie ,że boga nie ma więc żadnych konsekwencji czynienia zła nie muszą się obawiać ; dzięki K pozbyłem się jarzma wiary już w młodym wieku a później dokonałem apostazji ;K wywołuje u mnie jedynie niewiarygodne wręcz obrzydzenia

Zwinka
Zwinka

W Polsce od kilku lat obowiązuje selekcja negatywna. Im nędzniejszy, kleszy kundel, tym więcej i głośniej ma do wyszczekania. Porządne, psie kundelki przepraszam za to kolokwialne porównanie.

Maria
Maria

Minie troche czasu i władze diecezjalne zapomną … do następnego razu – jak to nieraz bywało. Choć po pierwszym popisie powinien wylecieć że stanu kapłańskiego na zbitą twarz. Podobnie było z pedofilami