A mnie jest żal…

A mnie jest żal...

Ot, taka historia.

Dzwoni telefon. Ucieszyłam się, bo to mój dobry kolega. Znamy się od 40 lat, razem studiowaliśmy i łączą nas te lata, gdy łapaliśmy z młodości wszystko, co warte bardziej lub czasami mniej, ale tak fajnie zapisane w naszej pamięci.

On nie ukrywa, że jest mocno związany z obecnym obozem władzy, ja nie ukrywam, że do niej mi bardzo daleko, ale do tej pory nie miało to żadnego znaczenia. Omijaliśmy z daleka politykę, skupiając się na tematach, które w czasach normalności, były najbardziej na fali, które zbliżały rozmówców, nie oddalały.

Tak było do dzisiaj.

Siadam wygodnie na kanapie, nastawiona na świetną rozmowę, a tu już pierwsze jego słowa wprawiają mnie w osłupienie. Podkreśla, jaki z niego klasyczny „pisior” (to jego określenie, nie moje!), a ja, to ta z drugiej strony barykady, co w moim przypadku w ogóle mu nie przeszkadza, bo przecież tyle lat się znamy, lubimy, cenimy.

Karmi mnie swoimi rozważaniami o „lewactwie”, które on, jako człowiek bardzo inteligentny i z odpowiednią wiedzą, zupełnie nie łączy z lewicą. Przedstawia mi jakąś teorię spiskową, jakoby już za kilka lat ci „oni” zagrożą naszemu życiu czyli….jak zrozumiałam, po prostu tych „nie lewaków” zabiją i trzeba się przed nimi już, natychmiast, bronić.

Młodzież? Bzdurą jest, że interesuje ją cokolwiek.

On ma świetny kontakt z młodymi ludźmi, więc wie, co im leży na sercu i czego oczekują od życia. Żadna tam jakaś idiotyczna walka o klimat, bo to sztucznie nadmuchany problem! Żadna tam ekologia, bo to durny wymysł! Ochrona zwierząt, lasy, umierająca planeta? To wymysł tychże „lewakow”, którzy próbują manipulować młodziakami, ale na nic te ich, „niszczące” starania.

Młodzież interesuje tylko praca. Praca na miarę ich potrzeb i za dobrą kasę!

Jestem niezwykle cierpliwa, więc próbuję przestawić rozmowę na inne tory. Nie komentuję jego wypowiedzi, staram się podrzucać tematy neutralne, ale to jak grochem o ścianę.

On twardo swoje.

On, mentor wielkiego kalibru, który zniżył się, by mnie, niewierną owieczkę, taką mało rozumną, uświadomić, oświecić, pokazać prawdę, której ja, w swej ślepocie, nie dostrzegam.

W którymś momencie dostrzegł jednak moje starania, by przenieść się na inne obszary i wtedy walnął z grubej rury. Jak sam powiedział, tak już na zakończenie politycznych rozważań.

Zapytał mnie, co sądzę o „lesbach i pedałach” (to jego określenie, nie moje!).

Lekko zamarłam, po czym ze spokojem, o który nawet bym siebie nie podejrzewała, odpowiedziałam krótko – jedna z moich córek jest lesbijką. Na chwilę zapadła cisza i usłyszałam – no to faktycznie nie mamy już o czym rozmawiać. To koniec naszych kontaktów. Nadal niezwykle spokojna rzuciłam tylko – Tak będzie najlepiej. Cześć i wyłączyłam się.

Wydzwaniał do mnie jeszcze długo. Nagrywał się na stronie głosowej, wrzucał smsy, ale nie byłam już zainteresowana, co ma jeszcze do powiedzenia. Ostatecznie zablokowałam jego numer telefonu.

Zastanawiacie się może, dlaczego o tym piszę?

Piszę, bo mi po prostu żal.

Pamiętam go jako sensownego, sympatycznego chłopaka, z którym można było kraść te przysłowiowe konie. Pamiętam jego otwartość na świat i ludzi. Empatię, na której budował relacje z innymi.

A co widzę dzisiaj?

60-latka, który zamknął się w przerdzewiałej klatce własnych fobii, poglądów, przekonań z piekła rodem. Widzę maluczkiego, człowieczka, któremu zabrakło inteligencji, by dostrzec jakiemu paskudztwu się sprzedał. Który dla swych przekonań politycznych przekreślił to, co w życiu najcenniejsze; przyjaźń i założenie, że każdy ma prawo żyć, tak jak chce, byle tylko nie krzywdził sobą innych.

Zostań patronem KODUJ24.PL

I wciąż nie łapię, jak to możliwe, że taki sobie prezesik, taki Ziobro i ich kolesie, ta chora Polska Instytucja Kościelna, potrafili tak namieszać ludziom w głowach, tak umiejętnie wyciągnąć z nich to, co najgorsze, że praktycznie ileś tam milionów Polaków zapomniało, co to jest człowieczeństwo i pokazało, że są tylko przewodami pokarmowo wydalniczymi.

Nieważna przyjaźń, nieważne relacje rodzinne i międzyludzkie! Nieważna uczciwość, prawość, ten system wartości, za który warto było poświęcić życie, który daje wiarę w sens bycia!

Nie! Ważne tyko, by zniszczyć, co się da, narzucić swoje, zmusić myślących inaczej do całkowitego podporządkowania się i przyjęcia chorej wizji za jedyną i słuszną prawdę.

Rozumiem. Kryzys demokracji jako takiej. Radykalizacja nastrojów. Coraz wyraźniejsze i przybierające na sile wykluczenia. Narastające podziały.

Ale nie potrafię zrozumieć, jak to możliwe, że tak łatwo zniknął gdzieś człowiek, co jeszcze niedawno brzmiało tak dumnie, a pozostał tylko odwłok.

Cuchnący swą małością, odrzucający, przerażający…

Tamara Olszewska

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
26 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
marian
marian
14 marca 2021 08:17

JAKIE TO PRZERAŻAJĄCE i Z NIKĄD RATUNKU!

Celia
Celia
15 marca 2021 07:10
Reply to  marian

Pani Olszewska była za mało asertywna. Ja z moimi znajomymi, którzy są pisowcami, zerwałam wszystkie kontakty już kilka lat temu. Chyba nie musze tłumaczyć powodów.

jurek
jurek
14 marca 2021 08:46

„Piszę, bo mi po prostu żal.”

Jakże Panią Redaktor rozumiem.

c-users-piotr-pictures-saved-pictures-656-b-jpg.jpeg
HerodAntypis
HerodAntypis
14 marca 2021 08:50

No cóż, wylazł nabuzowany z posiedzenia jakiegoś neokatechumenatu lub czegoś w tym stylu i nie mógł opanować przemożnego przymusu dostrajania otaczającego go świata do zasłyszanego tam wzoru. Zupełnie nie rozumiem Pani żalu; takiej przyjaźni, choćby wieloletniej nawet pogrzebać nie warto, pozostając na wierzchu szybciutko uleganie rozpadowi a wraz z nią wszelkie sentymeny związane z tym osobnikiem. Pani były przyjaciel, teraz zwykły koleg, zawarł pakt z głupotą i będzie w niej tkwił dopóki śmierć ich nie rozłączy, przy czym głupota jest tutaj słowem zbiorczym, żeby nie opisywać zawartości beczki kwasu, który w sobie zawiera.
Wątła to była przyjaźń, skoro nie wytrzymała tak nędznej próby.

Ziom
Ziom
14 marca 2021 09:07

Szaczun !

roman
roman
14 marca 2021 10:02

Misja, dawanie świadectwa…postawa tego frajera wynika z „nauk” kk a tak właściwie nawiedzonych polskich „misjonarzy”

Tomek
Tomek
14 marca 2021 10:22

Szanowna Pani, w nim to zawsze było, ale Pani tego nie dostrzegała, a on się z tymi przekonaniami maskował ponieważ wiedział, że nie są w środowisku akceptowane. Kaczyński i Ziobro wyzwolili te pokłady nienawiści drzemiące w ludziach, poglądy, które kiedyś były wyśmiewane stały się dopuszczalne. Proszę obejrzeć stary film KABARET z Lizą Minelli jak rodził się faszyzm.

Iwonna
Iwonna
14 marca 2021 10:42

Tak Tamaro,niewątpliwie Tomek ma rację. Ale przerażające jest to ilu takich ludzi jest w społeczeństwie, a już skora cierpnie jesli odkrywasz ze Twoj tata albo brat jest kimś takim. To zdarza się w ludziach z jednego środowiska, jednej rodziny , wychowanych razem. I jak wytłumaczyć ze ktoś tak nijaki jak prezes uruchomił cały ten proces.

druh Marek
druh Marek
14 marca 2021 11:59

W czasie kampanii prezydenckiej pojechałem do miasteczka w pow. jeleniogórskim, gdzie przybyli: Elżbieta Witek/Marszałek Sejmu, posłanka M.Machałek – wiceminister,, senator Mróz i lokalni działacze PiS. Jakież było moje zdziwienia ,kiedy zobaczyłem na scenie byłego kolegę z Unii Wolności ,który prowadził wiec, zagrzewając do walki na rzecz A. Dudy mieszkańców miasta i powiatu. Zobaczyłem zespól ludowy- który niegdyś wspierałem -śpiewający dla zwycięstwa Dudy. Zobaczyłem wielu znajomych, krzyczących Duda!, Duda! i opadły mi ręce……
Prysły me złudzenia ,że Polacy to rozsądny ,świadomy i myślący naród. Pokasowałem w tym dniu po powrocie z wiecu część telefonów. A jednak mi żal……bo kiedyś mogliśmy normalnie rozmawiać.

heretyk
heretyk
14 marca 2021 17:01
Reply to  druh Marek

Tak to fakt ,dlatego nie chodzę na takie spędy szkoda serca.
Pani Tamaro ;to samo miałem z jednym bratem a w ciąż z drugim takie krakowskie centusie.

Co do praktyk księży,na Mazurach w tamtym roku była akcja namaszczania olejami przez biskupa ,kolega już nie żyje.Nie chciał się zaszczepić przeciwko grypie a reszta rodziny teraz nawet nie chce słyszeć o szczepieniach na Covida.

Nie dziwię się ludziom z miernym wykształceniem ale ludzie po studiach czy to humanistycznych czy technicznych nie wierzą w wirusa a wierzą w PIS i szamana Rydzyka. Szok.

Maciek123454321
Maciek123454321
14 marca 2021 12:19

Znów potwierdza się, że z pisiorami nie ma możliwości nawiązania rozsądnej rozmowy. Momentalnie wylewają się bluzgi, epitety, hejt, no – jednym słowem – rynsztok. Wydaje mi się, że skreślając takie osoby z listy znajomych niewiele tracimy, natomiast zdecydowanie zyskujemy – mniej nerwów, spokój ducha. To wcale nie jest tak, że akurat nasza strona ma monopol na mądrość i wiedzę. Ja zawsze jestem otwarty na argumenty strony przeciwnej. Ale strona przeciwna NIE MA ARGUMENTÓW, a jedynie bluzgi. To o czym z nimi rozmawiać? Pozostaje tylko jedno słowo – WYPIERDALAĆ. Ooo, to do nich dotarło. Proszę, proszę. Zrozumieli, i oczywiście strasznie się obruszyli. Podobnie, jak ta stara pudernica Romaszewska, którą nie wpuszczono do kościoła z wieńcem od dudego. Ona sama się wyautowała ze środowiska dawnej opozycji demokratycznej, a teraz się obraża. Szczucie nigdy nikomu na zdrowie nie wyszło.

HerodAntypis
HerodAntypis
14 marca 2021 14:15

Może jestem inny, ałe gdybym miał uciążliwe, siedmiodniowe zatwardzenie i w końcu udałoby mi się pozbyć problemu, to wcale nie teskniłbym za czymś w kiblu utraconym. Za wyjątkiem najbliższej rodziny zerwałem wszelkie relacje z pisowcami i to oni starają się odnowić kontakt nie mogąc zrozumieć, że mam już dosyć tego pisowsko- katolskiego pierdolenia. Tyle mogłem dla siebie zrobić, bo aby pozbyć się pisowców z parlamentu i rządu muszę poczekać, aż poziom głupców spadnie w Polsce poniżej 20%.

Marek
Marek
14 marca 2021 12:38

Nie tylko p. Tamara ma takich znajomych, wszędzie znajdzie się jakiś homofob, nawiedzony kotolik, czy antysemita. Jest jedna nadzieja jest ich coraz mniej. Coraz więcej osób zdaje sobie sprawę że to droga do nikąd, a właściwie prosta droga w kierunku na wschód. Młodzi zdają sobie sprawę że miejsce Polski jest w UE, i tęsknot w kierunku putinowsko-lukaszenkowskiego zamordyzmu nie wykazują. Te tęsknoty wykazuje pokolenie 70-latków, którzy dają się złapać na telewizyjna propagandę. Młodzi zdają sobie sprawę że klimat zmienia nam się gwałtownie i może nas uratować tylko zmiana w sposobie życia. Ale ciągle są tacy co to uważają ze” Polska wonglem stoi” i nie wyobrażają sobie życia bez smrodu smogu. Też jest ich oraz mniej i to jest kolejne światło w tunelu. Liczę na młodość i ich zdrowy rozsądek, i mam nadzieję że era PiS-owski ha leśnych dziadków wkrótce się skończy

smętek
smętek
14 marca 2021 16:21
Reply to  Marek

Artykuł Pani Redaktor bardzo poruszający. Sądzę, że większość z nas doświadcza podobnych wstrząsów i przeżyć. Niestety, nasze nadzieje na szybki koniec pisuarów nie spełnią się. Dokąd Glapiński będzie polecał drukowanie nowych banknotów, a duchowni nie będą grzmieli przeciwko naruszaniu praworządności tylko wespół w zespół będą kroczyli po zgliszczach Polski, ta era będzie trwała.

Szpak
Szpak
14 marca 2021 12:49

Wierzę ,że to się już niedługo skończy i znów będziemy Ludźmi.

Ramzes
Ramzes
15 marca 2021 16:56
Reply to  Szpak

Zła wiadomość jest taka, że to się nie skończy ale jest też dobra wiadomość – tak, my będziemy ludźmi!

Marek
Marek
14 marca 2021 14:59

Ten billboard to fake.

Rafapon
Rafapon
14 marca 2021 15:33

Pani Tamaro, moją pierwszą myślą było, że ten osobnik teraz czyta ten Pani artykuł, jak również komentarze. No bo przecież już do Pani dodzwonić się nie może, a koduj24 jest dostępne. Ale czy coś z tego jest w stanie dotrzeć do jego świadomości? A nawet jeśli dotrze, to czy on zechce się nad tym zastanowić, zastanowić w sensie, że może jednak ci, którzy go krytykują, mają jakąś rację?
Tak jak Tomek zauważył, teraz z ludzi często wyłazi to, co zawsze w nich siedziało, a wielu uważa, że to Żoliborski Kaczafi jest tego głównym sprawcą. Przed nim nie było nikogo, kto by tak dogłębnie potrafił podzielić i skonfliktować społeczeństwo.
Jestem w wieku tego konusa, więc już nie wierzę, że dożyję normalności, bo wyczyszczenie tej stajni augiaszowej zajmie bardzo dużo czasu.

Dron
Dron
14 marca 2021 16:22

Pani Tamaro, nie zniknął „gdzieś człowiek, co jeszcze niedawno brzmiało tak dumnie”, tylko jest trochę na wewnętrznej emigracji, a trochę pracuje u podstaw. Dzięki tej pracy u podstaw (konkretnie mojej), moja żona, która do niedawna jeszcze była „klasyczną pisiorką”, wierzącą w zamach smoleński i „boskość” rządzących, powiedziała ostatnio, że już nigdy nie zagłosuje na pis. Nie wszystko jeszcze jest stracone, ale Europa koniecznie musi przestać gadać i zacząć coś wreszcie robić.

Pawełek
Pawełek
27 marca 2021 14:15
Reply to  Dron

Jak tego dokonałeś?

Inna
Inna
15 marca 2021 07:13

Rozumiem ten żal i sama żałuję i złoszczę się nawet momentami, ale się nie dziwię, że tak się nieciekawie porobiło w tej naszej Polsce. To jest efekt zaniedbań tak ze strony polityków, jak i ze strony samego społeczeństwa. Ludzie żyli w biedzie, zatrudniani na „śmieciówkach”, poniewierani przez pracodawców i nikt nie znalazł sposobu poradzenia sobie z tymi problemami. Politycy nie potrafili/ nie zależało im, a ta część społeczeństwa, której akurat dobrze się wiodło nie była zainteresowań egzekwowaniem od rządzących polepszenia sytuacji, a ta się systematycznie pogarszała. Raptem okazało się, że ten skompromitowany już Wcześniej PiS jednak zdobył władzę ponownie. Nie pomogło więc zaklinanie rzeczywistości. Okazało się jak złudne poczucie bezpieczeństwa daje mieszkanie na grodzonym, zamkniętym osiedlu. To się nazywa brak wyobrazni i też jest związane z ograniczeniem do czynności blisko związanych z jedzeniem i wydalaniem.

Tamara
Tamara
16 marca 2021 04:55
Reply to  Inna

pełna racja. Nic nie wzięło się z powietrza, a takimi ludźmi, o których Pani pisze, zajęła się grupka, która na ich plecach realizuje swoje. Grupka, która popłynęła na fali frustracji, niezadowolenia, pewnej formie wykluczenia i …trafiła w dziesiątkę. Wykorzystała swoje umiejętności, inteligencję do zrealizowania tego, czym dzisiaj Polska śmierdzi na długie kilometry.

irena
irena
15 marca 2021 10:36

Bo jak napisal wspaniale Pan Igor w swoich przemysleniach …..” Latwiej jest glupiec niz madrzec „

Ramzes
Ramzes
15 marca 2021 16:29

Czytałem mając przed oczami swój własny dom tylko po tej drugiej stronie tzw. żona. I jedno z najtrafniejszych określeń ostatnich tygodni – przewód pokarmowo-wydalniczy. Muszę to przemycić do naszej rozmowy. Ciekawy jestem jej reakcji choć już domyślam się, że ponownie zostanę lewakiem, esbekiem i człekiem opętanym przez Złego. Jakie to szczęście, że potrafię się z tego śmiać!!! Pani Tamaro – szkoda, że Pani kolega (były) nie wspomniał o rychłym końcu świata. Miałbym przed sobą cały bukiet kompleksów. Niemniej artykuł niezwykle trafny choć pozostaje żal, że tacy ludzie żyją i jak to gdzieś zasłyszałem – zużywają niepotrzebnie tlen.