A tak sobie.. trochę to i owo

Wpisana w kolejne strony, czuję, że jeszcze chwila, jeszcze moment, a i ze mnie wyjdą demony, których nie dam rady powstrzymać

Uwielbiam czytać. Odkąd pamiętam, książka była mi najdroższą przyjaciółką, przewodnikiem, najlepszą szkołą poznania i wyczuwania, piękna i bólu, dobra i zła. Jednak jest taka książka, której za żadne skarby sama nie wzięłabym do ręki. Za żadne pieniądze. A jednak, gdzie się nie ruszę, gdzie nie spojrzę, rozkłada ona przede mną stronice, wbijając się każdym słowem, dziergając swoją myśl przewodnią z uporem maniaka…litera po literze, zdanie po zdaniu.

To książka o dzisiejszej Polsce.

Przede wszystkim miałabym wielki problem, by ją gatunkowo zaszufladkować. Ani to powieść obyczajowa, czy też literatura faktu. Nie pasuje mi do serii bajek z cyklu „Poczytaj mi mamo” ani wartego poznania, dokumentu. Zapewne wrzuciłabym ją do horrorów lub fantasy, z zaznaczeniem, że szkoda marnotrawić na nią swój czas.

No tak, ale w życiu do głowy by mi nie wpadło, że tę szmirę zacznie pisać samo życie, ustanawiając mnie jedną z milionów postaci, przewijających się przez nią.

Cholera, co złego zrobiłam, że los mnie wcisnął w to makabryczne dzieło?

Przewijam się przez kolejne strony, coraz bardziej poszatkowana przecinkami i kropkami, które mkną jak szalone, podkręcane coraz bardziej histeryczną narracją i wyrastającymi w kolejnych akapitach wulkanami emocji, co to jak punkt kulminacyjny, wybuchają i biegiem przechodzą w etap kolejnych erupcji.

Rozdział pierwszy, drugi, trzeci… rozwalenie Trybunału Konstytucyjnego, przejęcie mediów publicznych, nienawiść, nienawiść, nienawiść.

Czwarty, piąty szósty… policja bojówką władzy, niszczenie autorytetów, wycinanie z historii tego, co pozwala na budowę nowego mitu nowej Polski, agresja, agresja, agresja.

Siódmy, ósmy, dziewiąty… walka z prawami kobiet, narastająca brunatna fala, sąd nad sędziami, zapędy autorytarne, katofanatyzm, kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa.

Dziesiąty, jedenasty, dwunasty… karanie za obronę wolności słowa, wykluczenie za inny kolor skóry, religię, orientację seksualną, podział na Polaków i tych, co nie wpisując się w wizję obozu władzy, są potępiani, prześladowani, buta, buta, buta.

Koszmar po prostu!!!

Paskudna ta książka, a jednak tkwię w niej po uszy, z obrzydzeniem wkręcam się w kolejne wątki aż zbiera mi się na wymioty.

Kilkanaście dni temu utknęłam na rozdziale pt. „Polska dla Polaków, ale tylko tych, co to ostoją chrześcijaństwa” i za diabła nie mogę z niego wyjść. Tytuł brzmi może całkiem całkiem, jednak z każdym kolejnym zdaniem, włos mi się jeży i psyche zaczyna mi wirować w obłąkanych wielokropkach, zdemoralizowanych wykrzyknikach.

Słowa „bronimy Polskę”, „Polska przedmurzem chrześcijaństwa”, „Imigrantom na pohybel”, Niepodległość i suwerenność” uderzają we mnie jak kule toczone przez żuczka gnojarka. Jak wielka kupa!

No naprawdę, rozumiem, że prezes i jego kolesie mają problem. Z jednej strony od tylu już lat wbijali narodowi do głowy, że każdy imigrant to samo zło. To terrorysta, którego celem jest zniszczenie naszej Ojczyzny i przerobienie jej na muzułmańską papkę. A tu nagle ściągają do nas ok. 800 Afgańczyków, bo po prostu nie mają innego wyjścia.

No i co z tym teraz zrobić? Pewnie, mogą liczyć, że większość z nich szybko wyjedzie, bo życie w Polsce to żaden cymes, ale co z tymi, którzy odważą się zostać? Jak to pogodzić z dotychczasową retoryką, z nastawieniem, świetnie już nakręconych nienawiścią do obcych, rodaków?

Co to będzie, jak taki Bąkiewicz i inni nacjonaliści czy kibole zaczną ich atakować, bić, lżyć, prześladować? Hm, proponuję ich jakoś oznaczyć. Może taka opaska na przedramię i na niej rzucający się napis, „Jestem oswojonym uchodźcą” lub „Nie bij, prezes mnie adoptował”?

Wow, właśnie doczytałam, że jednak jakiś pomysł ojcom narodu już się w głowie narodził. Już pokazują, że równowaga będzie zachowana, bo tym kilkuset dobrym uchodźcom, przeciwstawiają tych złych. Tych, co to bezczelnie siedzą przy polskiej granicy, w markowych ciuchach, z markowymi smartfonami i psują nam nasze dobre samopoczucie. Jednym pomagamy, a drudzy niech mokną, marzną i umierają…ku chwale naszej Ojczyzny i Miłosierdzia Boskiego.

Trzeba przyznać, mają ojcowie ludu łeb na karku.

Kolejny rozdział i czytam, że UE prowadzi z nami, czyli Polską, wojnę hybrydową. Serio?

Jednak bać się nie musze, bo Ziobro mnie obroni. On taki empatyczny, taki patriota, taki dobry człek. On walczy o Polskę wcale nie dla władzy, ale poświęca swój wolny czas i życie dla nas. Dla narodu, który jest wciąż na tyle głupi, że nie rozumie, co dla niego dobre. Co i kto.

To On z prezesem i resztą swoich piesków zapisują kartę po kartce, tworząc nam świat, który jest nie do przyjęcia. Wielkimi literami budują swój Eden, oddzielony od reszty murem nienawiści, fanatyzmu, wstecznictwa i totalnej degrengolady. Interpunkcja bawi się z nepotyzmem i zadufaniem w berka, pozostawiając nam ruinę i zgliszcza, po akapitach skacze szyderczy śmiech, łapany w nawiasy niemocy i bezsilności, a ja…

… a ja, wpisana w kolejne strony, czuję, że jeszcze chwila, jeszcze moment, a i ze mnie wyjdą demony, których nie dam rady powstrzymać.

Nie! STOP! Przerzucam kolejne kartki, czekające na zapisanie następnymi rozdziałami, by dojść od razu do epilogu. A tam tylko „J**** PiS”!

Ratujmy Koduj24.pl - Zrzutka.pl

Tamara Olszewska

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
10 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Maciek123454321
Maciek123454321
28 sierpnia 2021 11:19

Zawsze zakładam na twarz maseczkę z ośmioma gwiazdkami. Nie boję się manifestacji politycznej. Często natrafiam na uśmiechy, podniesione kciuki i komentarze typu „gustowna maseczka”. Pokuszę się o małą analogię historyczną, Otóż według panów z PiS-u opozycja nie ma prawa odpłacać się pięknym za nadobne. Wedle tego rozumowania Ruch Oporu w Polsce w czasie okupacji powinien był delikatnie zwracać uwagę okupantowi, że mordowanie ludzi jest nieładne i słać petycje do Hitlera. A oni tymczasem strzelali do okupanta, podkładali bomby itd. Moim skromnym zdaniem lżenie pisiorów, atakowanie ich na każdym kroku, bojkotowanie, jest absolutnie usprawiedliwione. Mordercze instynkty budzą się nie tylko w Pani, Pani Tamaro. We mnie też. Gdybym spotkał na ulicy znamienitego pisiora, nie powstrzymałbym się przed zelżeniem skunksa, i pal licho konsekwencje. Ale pisiory o tym wiedzą i bez obstawy żaden nigdzie się nie rusza. No cóż, tchórze. Niemcy w czasie okupacji zachowywali się dokładnie tak samo. Ktoś powie – za daleko się posuwam. Niech mówi, mam to w nosie. J**** PiS.

HerodAntypis
HerodAntypis
28 sierpnia 2021 16:14

Przytknąłem kciuka do plusa na znak aprobaty, ale lex koduj24.pl nadal w mocy…

smętek
smętek
28 sierpnia 2021 17:02

Oboje Państwo Pani Tamara i Pan piszecie mądrze i w sposób zrozumiały nawet dla ćwierćinteligenta. Ja nie mam już sił pisać merytorycznie ale mogę działać bo działanie pomoże mi rozładować gnie trzymający mnie za gardło. Niech wreszcie objawi się człowiek z charyzmą i powie powstrzymajmy te działania mające nas na nowo oddać Putinowi.

Tamara
Tamara
29 sierpnia 2021 10:39

dopisuję plusa za ten komentarz

jurek
jurek
29 sierpnia 2021 07:34

lub fantasy, z zaznaczeniem, że szkoda marnotrawić na nią swój czas.
Bardzo mi bliska ta myśl, choć to jednak eskapizmem zalatuje.

Smutne że nadzieje na zmianę trzeba pokładać w niewiadomym. Coraz mniej szans na odnalezienie w nas, obywatelach, wspólnej siły do obrony impoderabiliów. Większość (tak, demokratyczna większość!) nie umie stworzyć tej wspólnoty, sprytnego sposobu na przeciwstawienie się bezprawiu i chamstwu. Smutna fotografia naszego społeczeństwa, niepocieszajmy się że inni też wpadli w obłęd i bezsiłę.

PS
Redakcjo, z innej beczki: Możliwości wyróżnień w edytorze wpisów zależą od fazy Księżyca? Raz są, raz ich nie ma. Można trafić też na wpisy edytowane, wnoszę że po publikacji, jak to robić? Czasami widać potrzebę zmian. Dla niektórych komentatorów to jest jednak dostępne?
Nie działają oceny, od dłuższego czasu. Koniec Innej beczki.

jurek
jurek
30 sierpnia 2021 09:04

Dziękuję za wyjaśnienie serwerowe. Znaczy, cierpliwości. A możliwość edycji wpisu, możliwość wyróżnień tekstu to też po stronie serwera?

Predator
Predator
29 sierpnia 2021 11:15

Chyba Pani, Pani Tamaro i większość zaczyna rozumieć że krytyka grupy przestępczej nie doprowadzi do upadku, spływa to po nich jak po KACZCE ale brawo!!!!. Czekam na następny krok, wyjście milionów ludzi na ulicę i fizyczne przepędzenie tej grupy przestepczej. Powtarzam to od dawna i niestety zmierza to w tym kierunku.
Pozdrawiam.