A to się z nami Polakami porobiło…

A to się z nami Polakami porobiło...

PiS-owski „naród wybrany” nawet nie zauważa, jak jest robiony w konia przez funkcjonariuszy tej partii.

Coraz dziwniej żyje się w dzisiejszej Polsce. Ludzie skłóceni, dokoła sami wrogowie, świat nas nie rozumie i nie zachwyca się „dobrą zmianą”. Kornik drukarz, taki antypolski, pożera nam Puszczę, pozostawiając w spokoju jej część, tę po stronie białoruskiej. Policja walczy z białą różą, władza walczy z kobietami, szkoły państwowe nabierają charakteru katolickich, Polska Instytucja Kościelna szaleje, odbijając sobie poprzednie, zbyt „chude” lata. To cyrk, czy moja Polska? Głupieję po prostu.

Kilka dni temu wracałam do domu taksówką. Jeszcze nie zdążyłam się dobrze usadowić, a już kierowca poinformował mnie, że on wprawdzie za PiS-em nie przepada, ale jest wdzięczny obecnej władzy za walkę ze stalinowskimi ubekami. Stalinowscy ubecy? Grzecznie zapytałam, ileż to oni mają dzisiaj lat, bo Stalin zmarł w 1953 roku, więc to chyba ludzie ok. 90. roku życia, więc… jaka to właściwie walka? Z kim? Ze zmarłymi i tymi niedobitkami, którzy z racji wieku chyba nie są już żadnym zagrożeniem dla Polaków? Pan kierowca myślał chwilę i nagle wpadł na genialną odpowiedź. To jest walka z dziećmi i wnukami tych paskudów, bo potomstwo przejęło funkcje ubeckie. Szok! Stara jestem, ale nie wiedziałam, że w ubecji czy esbecji obowiązywała zasada dziedziczności. Cóż, człowiek całe życie się uczy.

Jestem w sklepie. Przede mną w kolejce dwie panie, tak w moim wieku, z zachwytem opowiadają sobie, jak to wreszcie w Polsce jest wspaniale. Wreszcie PiS robi porządek z tymi złodziejami, a zwykli obywatele mogą czuć się pełnowartościowymi Polakami. Jest bogato, jest pięknie. Nie wytrzymałam i zapytałam, o jakim złodziejstwie mowa. Panie spojrzały na mnie z oburzeniem i zadziwieniem wielkim, że jak to, nic nie wiem? Przecież politycy PiS wciąż o tym mówią, pan Jarosław Kaczyński piętnuje i za chwilę naród będzie oczyszczony z wszelkiego zła, a więzienia wypełnią się posłami opozycji i tymi wredotami, co to wciąż maszerują, manifestują, bo bronią poprzednich układów. Zero konkretów, zero przykładów, bo to nieistotne. Ważne, że PiS walczy, że wreszcie szanuje się człowieka i tyle.

Z każdej strony bombarduje mnie pisowska propaganda. Prym w tym wiodą media państwowe, które już dawno zapomniały o uczciwości dziennikarskiej i rzetelności przekazu. „Naród wybrany” z zachwytem słucha o sukcesach w polityce międzynarodowej, o Polsce, która wreszcie wstaje z kolan, odbudowie stoczni, reformie edukacji, wreszcie prawdziwej historii, kontroli nad kulturą. Słucha ten naród i wyjść z podziwu nie może. Jest cudownie, jest tak jak powinno, teraz nareszcie Polska jest Polską, alleluja i do przodu. Dziwne, że nie zauważa, jak jest robiony w konia. Nie widzi nepotyzmu, który jak szaleństwo ogarnął PiS, obsadzający nawet stanowiska babci klozetowych „swoimi”. Nie rozumie, że dzisiejsze rozdawnictwo pieniędzy odbije się również na nich w momencie nawet najmniejszego tąpnięcia gospodarki. Nie zamierza zawracać sobie głowy panem Macierewiczem, który tak umiejętnie rozwala cały potencjał polskiej armii. Cieszy się, że żądaniem reparacji dokopiemy Niemcom, nie zastanawiając się, że i oni mogą zażądać zwrotu ziem, jakie utracili na naszą korzyść po II wojnie światowej. Z radością sekunduje ten „naród” polityce antyrosyjskiej. Z uwielbieniem i zupełnie bezkrytycznie wsłuchuje się w głos swojej partii, która buja, oszukuje ich, nakręca emocje i traktuje ich jak stado bezwolnych owieczek, którym można wcisnąć każdy kit. Wszystko jest cacy. Jest tak jak powinno być. Teraz głos pisowskiego ludu głosem najważniejszym, najgłośniejszym, najbardziej słyszalnym.

Coraz częściej mam ochotę wrzasnąć, by ludzie się wreszcie obudzili z tego pisowskiego amoku. Czy naprawdę nie widzą, do czego zmierza ta władza? Czy rzeczywiście skłonni są zaakceptować obecny stan polityczny za poczucie, że wreszcie czują się ważni? Dlaczego tak trudno im zrozumieć, że wszyscy jesteśmy Polakami? Dlaczego nagle nie potrafimy i nie chcemy ze sobą rozmawiać?

To nie jest tak, że cierpię, bo PO straciło władzę, że wszystko, co było budziło moją akceptację. O nie, wręcz odwrotnie. Jednak nie mogę pogodzić się z tym, że teraz znaczna część narodu myśli emocjami, patrzy bardzo krótkowzrocznie, nie rozumie, że niebawem wszyscy zapłacimy wysoką cenę za działania partii, której celem jest zdobycie władzy bez granic. Nie mogę pogodzić się z myślą, że partia, która chce myśleć za nas, dyktować nam jak żyć, narzucać nam swoje poglądy i racje, ingerować w każdą dziedzinę życia osobistego i publicznego, cieszy się aż takim poparciem. Nie ma mojej akceptacji dla „skatolizowania” naszego życia, podporządkowania go regułom jedynego, słusznego Kościoła. Warto może poznać te państwa, gdzie władza oparta była na surowym egzekwowaniu zasad religijnych. Warto zobaczyć, co to zrobiło ze społeczeństwem… do tego zmierzamy?

Już jutro polscy katolicy oplotą nasz kraj różańcem. Jeden z organizatorów akcji mówi: –„Pragniemy odpowiedzieć na zaproszenie Matki Bożej do odmawiania różańca i wziąć udział w duchowym działaniu na rzecz przyszłości naszej, naszych dzieci, naszego kraju i całej Europy. Ostatnie wydarzenia w kraju jeszcze wyraźniej uzmysławiają nam, że potrzebna jest nam pomoc Stwórcy, który jest jedynym, prawdziwym gwarantem miłości, jedności i pokoju. Dlatego chcemy za wstawiennictwem Maryi prosić Go o pomoc”. Miłość, jedność, pokój… piękne słowa, ale ilu z tych, którzy jutro staną z różańcami w ręce, rozumie ich znaczenie, mają je w sercu?

Nie chcę społeczeństwa podzielonego na tych lepszych i gorszych. Chcę czuć się w moim kraju pełnoprawnym obywatelem. W kraju, w którym życie oparte jest na demokratycznych zasadach, ludzie potrafią ze sobą rozmawiać, a nacjonalizm i wszelkie fobie są piętnowane jako największe zagrożenie obywatelskie. Chcę, byśmy wszyscy czuli się bezpiecznie, by nasze prawa były respektowane, byśmy szanowali prawo do odmiennych poglądów czy postaw, pod warunkiem, że nikogo tym nie krzywdzimy. Chcę tej Polski, która może nie była doskonała, która wciąż uczyła się demokracji, ale była dla każdego z nas największą wartością. Wybaczcie mi więc wyborcy PiS-u, ale ja Waszej partii mówię jedno wielkie NIE. Mam nadzieję, że i Wy w końcu zrozumiecie, w co nas Jarosław Kaczyński wpędza… Nas wszystkich.

Tamara Olszewska

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

16 komentarzy do "A to się z nami Polakami porobiło…"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Maciek123454321
A ja zauważyłem, że bardzo „trendy” zrobił się sprzeciw przeciwko tej bandyckiej władzy. Rzadko kiedy bywam „trendy”, ale to akurat mi się podoba. Współczuję biednym ludziom, którym PiS robi z z mózgu nawet nie wodę, tylko coś bardzo śmierdzącego, co zwykle spuszczamy w toalecie. Po raz pierwszy od 1989 roku czuję, że ta władza jest mi obca, że nie jest polska, tylko jakaś… polacka może. Czuję się, jakbym żył w kraju pod okupacją. To obrzydliwe, kiedy propaganda nachalnie wtłacza do głowy prostym ludziom, jakie wredne sieci ubecko-lewacko-peowsko-kodowskie sieci nas oplątały. Że otaczają nas złodzieje (to akurat fakt, tyle że oni… Czytaj więcej »
Zwinka
Pani Gronkiewicz – Waltz w rozmowie z jednym z nielicznych, wyważonych dziennikarzy (moja opinia) Piotrem Marciniakiem jasno określiła swoje stanowisko w sprawie „komisji McCarthy’ego”, nieboszczykowi z USA nie uwłaczając. . Nie zamierza poddawać się linczowi, koniec kropka. I słusznie ! Szkoda mi na to czasu, ale trochę posłuchałam, jak „przesłuchiwano” p. Jóźwiaka, jest więc jasne, że p. Gronkiewicz – Waltz jest tam potrzebna jedynie po to, aby „Swojaki – „McCarciaki” mogły nią sobie przez kilka godzin popucować obuwie. I co na to nasza kochana opozycja ? No jak to co. „Prawda ją wyzwoli, powinna pójść” i inne, tym podobne duperele… Czytaj więcej »
Marek

Nie za bardzo odnajdujesz się w polityce, co?

Damian

Ludzie dzieła się na wolnych i zniewolonych. O wolność trzeba walczyć a zniewolić trzeba się dać. Wygodniej jest dla wielu stać się niewolnikiem za 500+ przymykać oko na łamanie prawa, wygodniej stać się sługusem Kaczyńskiego bo może skapnąć się dobra posada , wygodniej jest nie myślec skąd jest kasa na to wszystko bo przecież pisda. Niestety stając się wygodnymi możemy nie zauważyć jak pojawi się rasa panów i znowu historia zatoczy koło bo zjednoczony naród polski biedzie…. musiał walczyć o wolną Polskę.

Marek

Święte słowa Panie Damianie, ale tak to niczego podejrzewam nie zmieni bo Polak prze i po szkodzie głupi.
Ludzie w tym kraju na niespotykany wręcz sposób w Europie dali się zniewolić K.K i tu jest chyba moim zdaniem nasza tragedia narodowa.

Zwinka

O tym właśnie mówi wspomniany wyżej prof. Tadeusz Bartoś, były dominikanin (zatem wie, o czym mówi).

smętek

Dokładnie taka sama sytuacja była w Niemczech od czasu przejęcia władzy przez Hitlera aż do wybuchu wojny. W literaturze przedmiotu jest to dokładnie opisane. Kurdupel, który pisał pracę doktorską u prof. St. Ehrlicha zgłębił wszelką wiedzę o zwyczajnym faszyzmie w Niemczech i metody przenosi na nas. Jeśli się tego nie zatrzyma, czarna przyszłość przed nami.

m.a
Ciągle się zastanawiam kiedy nasze domorosłe elYty przestaną się dziwić polskiemu społeczeństwem. Toż PiS powiela waszą dotychczasową postawę tylko dodaje zerowanie na najgorszych instynktach i polskich fobiach z czasów przeszłych. To właśnie Wy elYty odpowiadacie za jego dzisiejszy obraz co uzasadnia „Y” w miejsce prawdziwych Elit. Takie mamy Rzeczpospolite jakie było ostatnio młodzieży (i nie tylko) chowanie. Pouczaliście społeczeństwo z wyżyn Waszej mądrości elYt, które teraz nie mogą się odnaleźć (stąd wynika pośrednio ta słabość opozycji). Akceptacja społeczna dla łamania prawa? Toż to jest nihil novi!!!! Od szkoły akceptującej ściąganie po niestety środowisko akademickie nagminnie nieprzestrzegające prawa, zajętego własnymi karierami… Czytaj więcej »
aDam

Sama prawda niestety. Dziwię się, że powyżej tyle minusów, ale jakoś merytorycznie nikt nie ma odwagi podjąć dyskusji. Ciekawe z którą z powyższych tez się nie zgadzają…

issa
>Z każdej strony bombarduje mnie pisowska propaganda. ja pani cos powiem, pani Tamaro. Niedawno bylam na „wczasach” nad polskim morzem. W pokojach telewizory ale programy tylko darmowe, czyli tv naziemna. A co w tej tv naziemnej? no przede wszystkim telewizja publiczna, tv trwam, ze swoja propagandą, sączona od rana do nocy. I teraz wystarczy sobie wyobrazic, co oglada Polska powiatowa? czy placi za kable i anteny satelitarne? czy raczej korzysta tylko z oferty darmowej? A może tak opozycja zrobi zrzute i „przeniesie” jakas normalną tv informacyjna do tv naziemnej? darmowej? żeby była jakaś alternatywa dla TVPis i TV trwam. Akurat… Czytaj więcej »
Zwinka
W czerwcu byłam w fajnym skądinąd pensjonacie w Ciechocinku i było to samo, tylko „narodowa” TVPiS i TRWAM. Taką sieczką karmi się ludność miast i wsi, a przecież dla wielu ludzi to, co w telewizorze to sama prowda i tys prowda, a że to g… prowda (III prawda księdza Tischnera) dociera tylko do nielicznych. Z dziecięcych wakacji spędzanych na wsi pamiętam „kołchoźniki” zainstalowane wszędzie, gdzie się dało. Nie bez powodu przez wieki całe trzymano ludność za pysk ( grzeszników wskazywano po nazwisku z ambony) i z dala od wiedzy. Analfabetyzm w Polsce zlikwidowali dopiero komuniści i złodzieje.
Kris

Zasadniczo ogladam futbol i zuzel. Nie tak dawno szukajac jakiegos meczu wlaczylem przypadkiem Dziennik TVP. Wytrzymalem 7 minut.

Tamara

Podobnie w wielu szpitalach, na stacjach dializ, dworcach czy lotniskach.

aDam

W telewizji naziemnej jest i TVN i Polsat i kilka innych: TV4, TV6, Super Polsat TVN 7 itd, więc pisze Pani nieprawdę. TVP ma tam tylko jedynkę, dwójkę i info. Reszta to kanały tematyczne (ABC, Historia itp). To tak a’propos rzetelności dziennikarskiej i ogólnie opozycji…

Bogusław

Skuteczność różańca w obronie granic… Jest dokładnie taka sama, jak lanie wosku w znajdowaniu żony/męża, albo nakłuwanie laleczki wyobrażającej nielubianą osobę w ukaraniu tejże. Dziecięca zabawa.

ryszard tezki

Kłamstwo powtórzone 1000 razy staje się prawdą -Joseph Goebbels, PiS pilnie pobiera od niego nauki

wpDiscuz